Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

sippelsweg

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez sippelsweg

  1. hejka! nie odzywalam sie bo jakos nie mialam nawet o czym pisac, ostatnimi dniami tez nie podczytywalam was, bo chcialam sobie poukladac w glowie pewne sprawy. no ale powejscu tutaj az mnie zatkalo. xenia-- mam nadzieje,z e lekarze spisza sie na medal i maz wyjdzie ze szpitla szybko. przesylam Ci duzo pozytywnego myslenia. rozmawiaj z nim, mozesz tez mu czytac. kotomirka-- az ciezko uwiezyc w to co piszesz. jeszcze miesiac temu bylas na dnie rozpaczy, ze zycie bez sensu itd, a teraz wielka milosc. tak jak mongrana napisala to jest jak z pogranicza fantastyki. ale lubie takie ksiazki, wiec z checia poczytam jak sie sytuacja rozwija. ps. pomarancza to nie ja blackrossa-- moi niedoszli tescie tez robili wszystko by nasz zwiazek sie rozpadl. pewnie jak sie rozstalismy to poszli na pielgrzymke do czestochowy by podziekowac bogu za interwencje. jesli sie kochacie, to musicie od nich uciec inaczej rodzice zatruja jego mysli i sam bedzie chcial rozstania. moi ex prawdopodobnie pchneli go w ramiona drugiej, wiec jak najszybciej postarajcie sie wyniesc. my w tym cyklu pauzujemy. ja mam szczerze powiedziawszy dosyc. codziennie cwicze na orbitreku, do tego 2-3 razy w tygodniu chodze na basen by dac sobie wycisk na maxa. i musze przyznac, ze to pozwala mi na nie myslenie. przy okazji zrzuce kilka kg, co raczej mi nie zaszkodzi. z mezem mielismy maly kryzys, ale chyba wszystko wraca na normalne tory
  2. ada-- nie chce Cie martwic ale u mnie zaczelo sie podobnie, wiec lez i sie nie denerwuj, a jak tylko zacznie bardziej bolec to do gina na jednej nodze albo do szpitala.
  3. cocacola-- ja prawie wcale nie krwawie, wiec pewnie czeka mnie jeszcze lyzeczkowanie, bo nie wiadomo czy sie sama oczyszcze. biore leki na zmniejszenie krwawienia, wiec to tez moze byc powodem tego, ze nie krwawie. otepienie emocjonalne jest u mnie w pelnym wymiarze. staram sie sobie wytlumaczyc, ze skoro organizm postanowil nie utrzymac mimo interwencji to musialo byc powaznie cos nie tak, albo ze mna albo z ciaza. powtarzanie tego jak mantry troche pomaga...
  4. dziewczyny u mnie juz wiadomo, ze jest po filipku, wiec mozna mnie usunac z tabelki. w poniedzialek pjade do lublina, zobaczmy co powie tamten gin, jakie badania porobi. na razie jestem w stanie otepienia. a rodzice moi dali jasno do zrozumienia, ze to moja wina, bo mam kilka zbednych kg... wiec mam zajebiste wsparcie z ich strony.
  5. beta spadla do 186. wiec jest pozamiatane, m dzwoni do lublina czy jest sens mojego pozostania na weekend w szpitalu
  6. anvers-- wspolczuje, idz do jeszcze innego gina i sie skonsultuj. ja zaczynam panikowac przed wynikiem, piersi niby mnie bola, co podobno jest dobrym znakiem, ale po gadaniu ordynatora jestem jakas podenerwowana i spanikowana.
  7. ja sie wczoraj z moim ginem posprzeczalam coby mnie na weekend puscil, to powiedzial, ze moge na wlasne zadanie i to i tak bedzie robil problemy, bo jakbym zaczyla krwawic w weekend to bedzie znowu przayjmowanie, badanie i moze skonczyc sie zle. zreszta ten lekarz z lublina tez powiedzial, ze mam zostac i prosto ze szpitala sie bujnac do niego. na poniedzialek mam wizyte na 17-17:30 bez wzgledu na wyniki i ocene lekarzy ze szpitala. kolezanka co lezala tutaj z ciaza zagrozona pojechala do niego jak jej ordynator ten powiedzial ze plod obumiera i nalezy skrobac, teraz ma pieknego i zdrowego chlopaka. mam pojechac przygotoiwana na polozenie sie do szpitala. zachwycona nie jestem, ale zobaczymy co bedzie.
  8. katii- krwawilam we wtorek wieczorem, pozniej plamienie. dzisjak ten sluz
  9. katii- dzisiaj mam sluz zabarwiony na brazowo, nie tak jak wczesniej ze mialam plamienie. xenia-- ja mialam bete ta pierwsza pobierana po sniadaniu, wiec raczej nie trzeba byc na czczo.
  10. katii- po 14 mam isc po wyniki. a Ty o ktorej?
  11. opisalam sie wczesniej i mi zezarlo:( bety powiedzieli, ze mi dzisiaj nie zrobia, wiec poszlam do labolatorium i zrobilam prywatnie. niech sie cmokna w trabke. bete tu mi zaplanowalni na niedziele teoretycznie. nie wiem na kiedy nakies inne badanie. na razie jest przed wizyta lekarzy, wiec pewnie wtedy sie wszystko wyjasni. lekarzowi powiedzialam, ze w poniedzialek chce sie wypisac, powiedzial, ze postara sie zalatwic tak bym dostala papiery wszystkie w poniedzialek, bo czasami cos tam marudza, ale mam powiedziec, ze na wlasne zadanie z samego rana. i powinnam miec wtedy okolo 12 papiery. kolo mnie lezy mlodziutka dziewczyna po zabiegu, miala usuwana ciaze pozamaciczna, wyglada jak zwloki doslownie, a juz jest 5 dobe po operacji. jej stan psychiczny jest chyba milion razy gorszy niz moj. cocacola-- jak usg, daj znac, bo kciuki mnie juz bola.
  12. opisalam sie wczesniej i mi zezarlo:( bety powiedzieli, ze mi dzisiaj nie zrobia, wiec poszlam do labolatorium i zrobilam prywatnie. niech sie cmokna w trabke. bete tu mi zaplanowalni na niedziele teoretycznie. nie wiem na kiedy nakies inne badanie. na razie jest przed wizyta lekarzy, wiec pewnie wtedy sie wszystko wyjasni. lekarzowi powiedzialam, ze w poniedzialek chce sie wypisac, powiedzial, ze postara sie zalatwic tak bym dostala papiery wszystkie w poniedzialek, bo czasami cos tam marudza, ale mam powiedziec, ze na wlasne zadanie z samego rana. i powinnam miec wtedy okolo 12 papiery. kolo mnie lezy mlodziutka dziewczyna po zabiegu, miala usuwana ciaze pozamaciczna, wyglada jak zwloki doslownie, a juz jest 5 dobe po operacji. jej stan psychiczny jest chyba milion razy gorszy niz moj. cocacola-- jak usg, daj znac, bo kciuki mnie juz bola.
  13. cocacola-- jak po usg?? ja sie posprzeczalam lekko z ginem, na weekend mam zostac w szpitalu a stad prosto pojade do lublina. no nie calkiem prosto bo pojade do domu sie przebrac i doprowadzic do jako takiego ladu i skladu. nie chca mi zrobic jutro bety, to powiedzialam, ze zrobie sobie ja sama prywatnie, bo do poniedzialku to ja nie bede czekala w niewiedzy co dalej. dawke lekow mi spowrotem zwiekszyli, bo zaczelam plamic po zmniejszeniu.
  14. jak na razie nie mowia o wypuszczeniu mnie do domu. na pewno w poniedzialek sie stad ulotnie na wlasne zadanie jak mnie nie beda chcieli wypuscic dobrowolnie, bo w poniedzialek albo we wtorek mam sie zjawic u profesorka w lublinie. na razie mojemu m powiedzial moj gin, ze nie beda wchodzili z agresywnymi lekami, bo nie ma pecherzyka, a jak sie pojawi to dopiero beda mnie faszerowac kroplowkami. tyle, ze w sumie to ja nie planuje zostac tu dluzej niz do poniedzialku. gina tez stwierdzilam, ze zmienie na zone znajomego mojago m i taty. wczesniej nie wiedzialam, ze onba jest ginka. a okazuje sie ze jest lepsza z gin. wiec mimo, ze moj gin mnie wyprowadzil na prosta z mozliwoscia zajscia to jednak juz wiecej do niego nie pojde.
  15. Katii-- to byla moja pierwsza beta w tym cyklu. wiec nie mam z czym porownac czy jest wzrost prawidlowy czy nie ma.
  16. xenia-- jego zona tez jest ginekologiem i takim samym socjopata jak i on. oboje nie maja pojecia o byciu dobrym lekarzem a juz zwlaszcza o podejsciu do pacjentki w ciazy. na szczescie udalo sie mojemu m dodzwonic do tego prof i przyjmie mnie i bedzie prowadzil. powiedzial, ze beta jak na ten tydzien ciazy wcale nie jest za niska. sam mi zleci serie badan jak juz tam bede i wtedy bedziemy dalej wyrokowac czy starania od nowa czy utrzymywanie.
  17. m wlasnie dzwonil do tego prof z lublina, powiedzial, ze jak beta spadnie to w pn mam sie do niego zglosic, jak wzrosnie prawidlowo to we wtorek lub w srode. ogolnie stwierdzil, ze tego ordynatora powinno sie ukrzyzowac za to co robi z pacjetkami, bo to ze jest chamem i gburem to jedno ale przy okazji jest strasznie niedelikatny i nawet w lublinie juz wiedza, ze potrafi pacjentki w trakcie badania porozrywac. no i serwuje takie nerwy, ze z samego tego mozna poronic...
  18. no i jestem po wizycie, ordynator jak zwykle chamowaty i gburowaty stwierdzil, ze bete mam bardzo niska i zmniejszyl leki podtrzymujace. ogolnie dal mi do zrozumienia, ze jest juz po zawodach i jutro pewnie zwonie lozko.... oczywiscie glowa juz mnie rozbolala na maxa z nerwow, no ale coz na to poradze. bedzie co ma byc. na pewno zrezygnuje z tego szpitala i bede jezdzila do lublina jak uda mi sie zajsc w nastepna...
  19. hejka! krwawienie juz nie jest takie dramatyczne jak we wtorek, no ale nadal jest plamienie, bete bede miala robiona dopiero jutro coby bylo 2 doby roznicy miedzy pobraniami. lekarz mi powiedzial, ze jak bedzie ponad 1000 to jest nadzieja, ze bedzie dobrze, a jak bedzie mniejsza to raczej nie. ordynator w ogole cham i prostak przy badaniu powiedzial, ze szanse sa minimalne bo jest krwawienie, a pozniej ze mam sie rozluznic, bo inaczej jemu ciezko badanie zrobic. gdybym nie czula sie jakbym dostala obuchem w leb to bym go chyba rozerwala golymi rekami. cocacola-- 24 dni??? masakra. trzymam mocno kciuki coby na usg wyszlo wszystko pieknie i serduszko by bilo mocno i zdrowo. ja nie wiem kiedy bede miala nastepne usg, na razie stwierdzili, ze ciaza biochemiczna, ale moze sie rozwinac wszystko jeszcze poprawnie. ze za wczesnie na stwierdzenie czegokolwiek.
  20. hejka dziewczyny. ja pisze ze szpitala. wczoraj dostalam najpierw strasznie duzych boli podbrzusza, ze doslownie chodzilam po scianach, m zadzwonil do mojego gina, ten powiedzial, ze jak nie wystapi plamienie to jutro (wypadlo by dzisiaj) na wizyte,a jak plamnienie to do szpitala, no i dostalam nie plamienia a krwawienia. wiec pelna panika, jazda do szpitala, na usg nic nie widac, jestem na duphastonie czymstam jeszcze na powstrzymanie krwawienia. dzisiaj mialam robiona bete -550, a w piatek bede miala robiona kolejna. na razie nie wiedza, czy ciaza biochemiczna, czy po prostu zarodek sie zakamuflowal. wszystko sie wyjasni jak bedzie drugi wynik bety. ja jak mnie stad wypuszcza to jade do kliniki do Lublina, tam leczyly sie moje 2 znajome i obie utrzymaly ciaze ktore mialy male szanse na utrzymanie sie. klara-- ja tez jestem teraz w 5t3d. na usg nic nie widac, zreszta lekarze powiedzieli ze widac cos niezle dopiero pod koniec 6. cocacola-- a jak u Ciebie? wypuscili Cie ze szpitala??
  21. tygrysek-- brzuch mnie bolal w dniu spodziewanej @, pozniej nie, czasami tylko "ciagnal" no i w sobote w nocy, ale to przedobrzylam i to nie bolal a rozrywal. wzdecie i gazy to ja mam masakryczne, ale biore espumisan i jest lepiej. test wykazal 3 dni po terminie @ 2 kreski. a objawow to nie mam chyba zadnych, no moze po za tym, ze mam nudnosci i nadwrazliwosc na niektore zapachy.
  22. olcik-- ja mam luteine przepisana, bo przed mialam za niski progesteron. a brzuch mnie nie bolal przed sobota, mam nadzieje, ze jak bede wypoczywala duzo to tez mi minie i bedzie ok. tygrysek-- mnie poiersi bola ale tak inaczej niz przed @, i sprawiaja wrazenie takich jakby bardziej wypchanych. no i bola tylko jak je dotykam.
  23. olcik-- ja senna nawet normalnie nie jestem, jedynie w nocy w domu mielismy za goraco, do tego kota cos w dekiel walilo i nie chcialy spac tylko szalaly. do tego podbrzusze dawalo sie we znaki, wiec noc mialam malo spokojuna. w dzien dosypiam tak okolo 2 godzinki a pozniej jest luzik, ale bede sie starala tego nie robic bo pozniej w nocy mam problem by zasnac. xenia-- mnie sie zdazalo isc do gina z @, badac mnie nie badal, ale np kierowal na jakies badania inne ktore trzeba wykonac w pierwszych dniach cyklu. natka-- skad stres przed wizyta?? xenia-- no podziurawiona to bedzie ciekawei wygladalo. a wolno ci by bylo sie opalac biorac te zastrzyki??
  24. Xenia-- doszukuj sie pozytywow. na urlopie drinki z parasolka, albo palemka, ze termin @ akurat na wywczas to lipnie, a moze popros gina by Ci przesunal np luteina o 2 dni. mnie po luteinie sie cykl z 29 do 27 skrocil.
  25. hejka! dzisiaj u mnie lepiej, nadal jestem an no-spie, ale nie plamie, sluz jest w normalnym kolorze. meza poinformowalam, ze nie wolno mi sie przemeczac, wiec kapiele psa i inne zajecia gdzie trzeba sie wysilic bedzie sam wykonywal, bo ja nie bede pozniej sie slaniala z bolu. nie wiem jak wysiedze, jeszcze 7 godzin w pracy bo spac mi sie chce tak, ze ledwo oczy trzymam otwarte:(
×