

Majmac
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Majmac
-
Heja, heja...co tak wszystkie wywiało? Erwinko jesteś niepowtarzalna... :-) Serenity czy Ty jeszcze żyjesz? martwie się o Ciebie w związku z dietką na której jesteś a ja niestety nie dałam rady jej skończyć :-) Bidulka pewnie chorutka... Amirko co u Ciebie? Jak synek w szkole się czuje? Mój synek się już przyzwyczaił, chociaż ma chwile słabości i zakręca mu się łza w oku ale walczy ze sobą i próbuje panować nad emocjami...poza tym lubi chodzić do szkoły i odrabiac lekcje...pod tym względem narazie nie ma problemu...gorzej z klimatyzacją w nowym gronie...nie zna jeszcze dzieci...tylko dwóch kolegów...powiedział mi, że jak będzie gotowy na poznawanie nowych kolegów to pozna... :-) Córeczka cała happy, że mama jutro w domu zostaje z nią, obcałowała mnie i powiedziała, że jestem kochana...ech...jakie to wszystko trudne... No dobra tymczasem spadam do mojej pracy domowej, którą przytachałam z pracy...ale jest lightowa więc mogę spoglądać na tvn style bo mówią o dietach...czyli coś co wiecznie stosujemy... :-) papa
-
Hej...hej...ja już w pracy... Erwinko ja bym chciała przepis na sałatkę...może zrobie jakiś news... Momirko niestety pracuje w firmie prywatnej i w dodatku w ksiegowości więc terminy gonią, podatki itp. Wczoraj nam szefowa powiedziała, że jak się na dzisiaj nie wyrobimy z dokumentami a jutro jest podatek do zapłaty to mamy napisać do ministra o przesunięcie terminu...ot i cała ONA...więc zabieram się do pracy...Miłego dnia...
-
Hej..hej...sorki, że mnie mało ale mam w pracy zapiernicz...chce wziąć wolne i zostać z dzieckiem w domu bo jest chore ale musze skończyć pilna rzecz...ech...jak mnie to wkurza...nawet zwolnienia normalnie nie ma kiedy wziąć...teraz córcia siedzi z dziadkiem...ale dziadek trochę wymięka :-) ale i tak jest dzielny...musze coś wykombinować na czwartek i piątek a przecież nie zostawie dziecka moim rodzicom połamańcom :-) i tyle u mnie...robie babski wieczór w weekend...jak macie ochotę poplotkowac i ponarzekać to zapraszam serdecznie...piszę całkiem serio...trochę gardełko mnie pobolewa i mam nadzieję, że sie nie rozłożę do soboty :-) Miłego wieczorka życzę...
-
Miałam na myśli, że Amirki rekord w odchudzaniu mało kto pobije... :-) Właśnie zauważyłam, że wpis mam o rozsądnej porze... :-)
-
Hello...współczuje Wam dziewczyny z tym bólem zębowym...kurcze też muszę się wybrać i do tego lekarza...a ja dzisiaj byłam u urologa...hmm..niby wszystko ok i nie mam się na razie martwić...kontrola za pół roku...i teraz nie wiem czy mam zakończyć na tym czy mam pójść jeszcze gdzie indziej.. :-) prywatnie...hmmm...a tak apropo mam torbiele w nerce dosyć duże...można z tym żyć podobno...Erwinko chyba Ty masz jakieś doświadczenia w tym temacie? Byłam również w biegu na angielskim...i tak minął dzień...a teraz odpoczywam...nie ukrywam, że pije male piwko... :-) Serenity trzymam kciuki jesteś dzielna...ja nie wytrzymałam na tej dietce...nie wspominając Amirki...
-
Hej,hej... ale numer Serenity z tym zlocikiem...to bardzo ciekawe ale chyba u mnie też było jakos mało sympatycznie na tym zlocie...sprzeczałyśmy się itp. :-) ale tak jak mówisz jest na odwrót...hehe...najlepsze jest to, że po Erwinke na dworzec miałam spóźnienie...(co nie jest dziwne) ...czyli jeśli będzie na odwrót to spoko...hehe...Erwinko nie martw się... :-)
-
hehe...to nie koleżanki mnie uraczyły tymi prezentami a rodzina... :-) a nad babskim wieczorem się zastanawiam w przyszły weekend kiedy męża nie będzie...będziemy mogły poplotkować do rana...hehe...ale to nie będzie urodzinowy wieczór...nie..nie...nie te lata żeby co chwila je obchodzić :-) dojechałam na ten basen z synkiem i było superowo...pustki na basenie...moglismy poszaleć...cały tor dla nas...więc cieszę się bardzo, że pogoniłam lenistwo... córcia ma zapalenie oskrzeli...hmmm...więc żegnaj przedszkole na jakiś czas... a ja się zabrałam za porządki u córki w szafie...spakowałam letnie ciuchy...i tak mi zeszło do g.00...znowu pójde spać o g.1 ale to normalka... :-) Życze kolorowych snów...wszystkie już chrapiecie aż tutaj słyszę... aaa....Erwinko śniło mi się, że mnie odwiedziłaś...a potem jakoś wszystkie byłyśmy razem na zlocie...hehe...ale szczegółów nie pamiętam...nie wiem czy tak poszalałyśmy :-) czy ktos mi przerwał sen :-)
-
Tak sobie pomyślałam, że chyba zrobie babską imprezę...nie mam czasu sie spotkać z koleżankami i chyba to zrobie zbiorowo...hehe... Was oczywiście też zapraszam... :-)
-
Biedroneczko dziękuję bardzo... Głowa do góry...dasz rade...u mnie też się mnóstwo dzieje a ja się dwoje i troje nie mówiąc jaka jestem zmęczona z przepięknymi worami pod oczami...ale nic na to nie poradzę...staram się jakoś trzymać...choć ostatnio uważam, że coraz gorzej ze mną...takie życie i trzeba stawić temu czoła...wiec trzymaj się cieplutko..jesteś taka zawsze uśmiechnięta i pogodna i oby tak dalej! Muszę lecieć wyjąć ciasto z piekarnika...papa...
-
Witam... Szarlotka w trakcie robienia a ciasto ze śliwkami już się piecze...córcia bardzo mi pomaga i mówi, że to ciasto to jest najlepsze na świecie... :-) bo ona je robi...hehe...nie ma to jak być the best od małego.... Poza tym pogoda u nas też nie ciekawa ale akurat nie martwie się tym bo mam co robić w domu... Miłego dnia!!! Może jeszcze zajrze! Erwinko, Amirko trzymam kciuki za Was...ja tymczasem w poniedziałek biegnę do urologa...hmmm...mam nadzieję, że będzie ok...
-
ufff...goście własnie wyszli...było całkiem sympatycznie...teraz sprzatam...i...ganiam dzieci do łóżek... :-) Dzięki dziewczyny za zyczenia...i za pamieć...jesteście super... Jutro ciąg dalszy imprez.... Miłej nocki...
-
hej..hej.. Sokoły!!! ...impreza trwa... Serenity wstawaj spod stołu! Na dietce nie możesz pić...już zupełnie Cię zmogło...Momirka z Aniołkiem tańczy lambada... :-) Erwinka znowu pali papieroska i sączy tego drina przy papierach...odłóż te dokumenty kobieto... idziemy w tany...zobacz jak Amirka wywija...hej...hej...Sokoły....
-
Może zabłysnę jakąś nową sałatką :-) macie jakies super specjały? nie mam pomysłu na menu...hehe...jak zwykle rychło w czas...
-
Dzięki Serenity bardzo... Pogoda była rzeczywiście super...echh.. Młoda dzisiaj wzięla cukierki do przedszkola, kazała się ubrac w sukienke...i heja na imprezke... Dzisiaj pierwsza partia gości...jutro reszta...jak ja tego nie lubię...imprezy na raty...
-
ooo...super te piwko...takie pilam w Australii jak karmiłam kangury ostatnio... :-)
-
Aniołku...nie przesadzaj...i tak jesteś laska... Własnie sobie uświadomilam, że ja już nigdy taka nie będę jak z liceum :-) chociażby dlatego, że urodziłam dwoje dzieci...ciągle jak coś chce kupić droższego to mam wyrzuty, że może schudne i będzie to leżec w szafie...ale ponieważ tak się nie dzieje...więc nie wiem na co liczę...hehe... Wczoraj dostałam w prezencie bielizne i to samo myślałam...szczególnie w przymierzalni kiedy tłuszcz mi się wylewał...hehe...\"może nie kupuje?\" \"może schudne?\" ...ale to na nic sie zdaje..
-
no no...Erwinka po prostu musi być na zjeździe... no i wyszło szydło z worka...Erwinka zapierałaś się, że nie umiesz gotować a tu takie pyszności podałaś... U mnie akcja \"Salceson II\" w pracy ...juz mnie irytują...zero decyzyjności tylko kręcenie w kółko z tym samym... Co do dietki to mam narazie przymusową bo ide na usg dzisiaj... :-) pije wode, wode,wode....
-
Słuchajcie laseczki...jakby co to ja moge zabrać autem z 3 os. z mojego miejsca zamieszkania...Kaszuby nie są mi obce... :-) Serenity jeśli chodzi o koktaile to piłam jakiś czekoladowy ale skończyłam tylko na tym a zupki jarzynowe...hehe...wkońcu sprzedałam reszte zupek koleżance bo ja przy mojej rodzince nie dawałam rady... :-)
-
ohohoh...Serenity coś czuje, że twój remoncik znowu się przełoży w związku z częstymi wyjazdami męża :-> U mnie w pracy klimat nieciekawy znowu akcje\"Salceson\" :-> ...może teraz w wieczorne dni uda mi się napisac cv... :-) Co do Łowicza to mam stronkę tego ośrodka jeszcze w ulubionych :)
-
Serenity co do dietki która stosujesz to ja wymiękłam...ale batonik czekoladowy nie był taki zły... :-) Co do spotkania to jestem ZA! Może w Afryce? :-) mam tam oblatane knajpy...
-
hahaha...Serenity wszystko się zgadza, skąd wiedziałaś? Jak Ty mnie dobrze znasz...tylko musze sprostowac jedną rzecz...spózniłam się do pracy...ale nad tym musze popracować jeszcze... :-) Witaj Kropeczko...zapraszamy do Nas... Aniołku odkąd zamieściłam zdjęcie na pulpicie z Twoim krajobrazem to ciągle o Tobie myślę jak się zakręce koło kompa...hehe...a druga sprawa jak oglądam \"Gotowe na Wszystko\" to też mam Ciebie w pamieci...więc napewno nie jesteś zwyczajna... :-) Z tym Twoim kolegą to nie są żarty...popieram Serenity...z tego może coś być... :-) a szczególnie jak się tak zapierasz :-) ...ja też szczerze mówiąc jak poznałam mojego m to w życiu nie chciałam aby został moim mężem... :-) życie jednak potoczyło się inaczej...hehe...
-
Hello...ja już sie wykąpałam i chciałam się położyć wcześnie spać ale chyba znowu z tego nic nie wyjdzie... Erwinko dzięki za wsparcie...jakoś daje rade...pomimo, że jutro tez mnie czeka cięzki dzień, zebranie w przedszkolu potem usg jamy brzusznej a na wieczór powinnismy skoczyc do dobrego kolegi na kawke na imieniny...hehe...także dzień sie zapowiada ciekawie...aaa...środa nic lepiej się zapowiada...znowu zebranie tym razem w szkole, z dziećmi na karate a potem jeszcze ciotke odebrac ze szpitala...mówię Wam cała rodzinka się sypie...a ja Matka Teresa :-) ... Momirko masz racje...wyściskałam teścia...zjadłam bigos i sałatke chociaż przed jutrzejszym badaniem było to niewskazane...hehe...ale co tam...czuje się strasznie objedzona i chyba dołaczam do reszty dziewczyn z dietką... Erwinka pewnie już ogrzana...a ja tu pisze z mokrą glową...i marzne... Pomarudziłam to spadam do wyrka...tzn...kłade się spokojnie żebym czasem nie miała takiego przypadku co Erwina... :-) Miłej nocki
-
Niestety Twix nie rozwiał moich smutków... Aniołku chciałam ci powiedzieć, że wykorzystałam twoje zdjecie zachodu słońca nad jeziorkiem na pulpit...wiesz...tak w razie praw autorskich... :-)
-
Hej laseczki...mi też sie chce wyć...dołaczam do Was...a tu zaraz ide na angielski...tak mi się nie chce... Poza tym odczytałam przed chwilka emaila od taty, że.....wraca bo ma pęknięcie kości przed barkiem...no przecież oszaleje chyba... Z jednej strony bedzie w domu z mamą a z drugiej kolejny połamany....w związku z tym jem Twixa... :-)
-
O to Wszystkiego Naj dla synusia....moja córcia ma 14.09 więc imprezka w sobote...jakiegoś torta trzeba upiec... Jakoś mi praca nie idzie...jakoś jestem poddenerwowana tą pracą i szkołą i mamą...jakbym pisała jakieś głupoty to dajcie znać... :-)