Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Majmac

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Majmac

  1. no i znowu kłopoty....moją mamę potrącił samochód...ma noge złamana i miednice oprócz złamanej wcześniej ręki ...po prostu świetnie...a mój ojciec za tydzień wyjeżdża na 4 m-ce...i znowu wszystko na mojej głowie...ech...
  2. Hej,hej... Jak mi przykro, że nie doszły zdjęcia....dziwne bo wysyłałam pojedyńczo i hmmm...straciłam troche na to czasu...teraz jestem zła...hehe... Dzisiaj mam lenia do pracy...ale cóż...robić trzeba... Momirko i Aniołku dzieki za porady co do dietki...macie całkowitą rację, zakaz jedzenia określonych potraw wiążę się z frustracją i niepotrzebną męczarnią...ogranicze jedzenie, skończe z piwkami na grillu i włącze ćwiczenia...napewno wróce na basen a może uda mi się na step tylko nie wiem jak z czasem będzie bo moje dziecko idzie do I klasy i będzie mała reorganizacja przy moim trybie życia to bedzie nie lada wyczyn...hehe...więc zobaczymy...
  3. aaa....jeszcze przymierzam się do dietki....musze bo te grille nieźle mi się odkładają na boczkach...ktoś ma jakąś diete startową? hehe... chyba zaczne od nie jedzenia kolacji i ogólnie pieczywa...goście pojechali więc już będzie łatwiej... Amirko...a jak u Ciebie dietka?
  4. Hej,hej...dopiero zagoniłam dzieci do spania i padam na twarz...hehe...a tu pranie musze powiesić i poskładać suche rzeczy...nie wspomne o kąpieli i znowu bedzie 12 w nocy... Wysłałam Wam pare fotek...mam nadzieję, że dojdą... Narazie musze lecieć....może jeszcze wpadne....papa
  5. Momirko masz rację, ja ciągle żyję w biegu ale lubie takie życie...ostatnio jestem trochę zmęczona ale może przez to, że siedzimy po godzinach w pracy i w soboty...za ostatnie nadgodziny firma nam zapłaciła i chyba twierdzi, że to już jest normalka...do tego goście w domu i siedzenie do 1-2 w nocy....ale ja lubie gości...dzisiaj wyjeżdżają wiec może dostane sie do kompa na dłużej... Moi goście porobili super zdjęcia, dosłownie jak z wycieczki zagranicznej...hehe...nie zdawałam sobie sprawy, że jest tu tak ładnie...
  6. Hello...ale się wkurzyłam teraz....napisałam dosłownie poemat jak na moje możliwości i coś nacisnęłam i wszystko mi zniknęło...muszę ochłonąć...
  7. Hello... Erwinko czy dostałaś coś ode mnie na skrzynkę? Wiecie co? padam na twarz...jestem 5 dzień w pracy po urlopie i wyglądam jak przed...tylko terminy i terminy...pracujemy jak roboty...jutro tez do pracy bo przecież terminy nas gonią...a mam gości w domu od wczoraj więc średnio mi pasuje...klimaty nieciekawe...wszyscy się kłócą...najbardziej z szefową...hehe...wyznacza terminy, których nie da się przesunąć bo ona chce pójść na urlop a sama wychodzi co dzień wcześniej bo buduje dom i ciągle coś załatwia...krew nas zalewa...a przy tym jest zakręcona jak słoik...właśnie o 9.30 mówiła mi cześć chociaż jestem od 8 w pracy i byla u mnie ze 3 razy z jakimś pytaniem...i taka z nia jest praca...ech...szkoda gadać...jeśli chodzi o moje szukanie pracy to narazie nic sie nie dzieje bo nie mam czasu się tym zająć....ale czuje, że naprawde czas zmienić bo sie wykoncze nerwowo...ten stan juz za długo trwa...zresztą niezadowolenie w dziale rośnie z dnia na dzien a to sie przeklada na prace oczywiscie.... Pomarudziłam a teraz zabieram sie do roboty... Serenity u nas sie wypogadza wiec dobrze zaczniesz urlop...Życze udanego wypoczynku!
  8. Hello...jestem po urlopie w dobrym humorze...nawet pełna skrzynka emailowa nie zrobiła na mnie wrażenia...pełno w nich terminów na wczoraj a ja mam zlewke dzisiaj...chyba troche odpoczęłam bo podejście do pracy mam tez inne...pogoda się teraz zrobiła na całego więc wczoraj wzięłam urlop na żądanie...hehe...i jeszcze skorzystałam z pogody...ale niestety dzisiaj musiałam juz byc w pracy bo naprawdę się nie wyrobię a jeszcze goście mają się zwalic do mnie na pare dni a ja bede siedziec w pracy pewnie po godzinach......kompa nie mam w domu...może będzie jutro ale zaraz zrobi sie kolejka do niego...hehe...więc będzie mnie mało...nie zdążyłam Was poczytać... Co do mojego urlopu to ostatni tydzień byłam nad jeziorkiem z dziećmi i z moim rodzeństwem w Borach Tucholskich...pogoda była w kratkę ale z dala od domu i bez zasięgu...hehe...było naprawdę super...domek pokomunistyczny ale dało się mieszkać...ośrodek w zacisznym miejscu...tylko jeziorko małe i można było je opłynąć kajakiem w pół godziny...ale dla dzieci fajowo...plac zabaw, kąpielisko ze ślizgawką, stół pingpongowy, kajaki i rowerki na spokojnym jeziorku...w sam raz dla rodzin z dziećmi...moje rodzeństwo jak chciało popływać porządnie na kajakach to jechali na większe jezioro Charzykowskie....w sumie wszyscy zadowoleni...a teraz spadam i zakasam rękawy do pracy w końcu już 11 a ja dopiero skończyłam porządki na biurku bo sterta dokumentów na mnie czekała.... Miłego dnia!!!
  9. Hej...hej...a ja się pakuję i pakuję i pakuję...wypad z dziećmi to niestety mnóstwo bagaży...szczególnie, że pogoda ma być nie najlepsza...a ja nad jezioro...ale i tak bedzie fajnie... Nie będzie mnie tydzień więc życzę Wszystkiego Dobrego i tym co w pracy ...Miłej Pracy....papa
  10. Witam... Już jutro wyjeżdżam, pakowanie mnie przeraża ale zostawiam to na wieczór...pogoda nie za bardzo dopisuje ale cóż na to poradzić...wczoraj dzieciaczki się wykąpały w baseniku na działce i mam nadzieje, że się nie rozłożą...bo jade do lasu i daleko od lekarzy...dodatkowo jeszcze mieli atrakcje wieczorem na pontonie ala motorówką po Zatoce więc trochę ich wywialo...ale nic...najważniejsze, że coś się dzieje... A ja pije drugą kawę...nie smakuje tak bardzo jak Aniołkowa ale trzeba sobie jakos radzić...zazdroszczę Aniołkowi tego żeglowania...kiedyś to robilam ...hehe...teraz obracam sie w nieco innym towarzystwie...hehe... Życzę Milego Dnia....
  11. Hello dziewczyny... Witam nową koleżankę...sorki, że się nie odzywam ale mam urlop i gości...i wracam późno do domu a mój brat po prostu jest przyklejony do kompa i gra...W poniedziałek wyjeżdżam w Bory Tucholskie na pare dni wiec mnie nie bedzie ale postaram sie jeszcze odezwac...w weekend... Miłego wypoczynku Aniołku!!! Serenity!!! Pozdrawiam i uciekam bo moja córcia się kąpie i zalewa łazienke...hehe...
  12. Hejka dziołchy...ja dziś miałam pierwszy dzień urlopu...i padało...ale co tam...zebralam dzieci i pojechałam na basen ze zjeżdżalniami...było super ...potem jakiś Mc Donalds...hehe...wkońcu wakacje...jakieś zakupy w markecie ...trochę postałam w korkach...niedawno weszłam do domu i jestem padnięta....teraz pije kawe i mam ochote na zimne piwo bo robi się gorąco...aż mi się chce gdzieś wyjśc...hehe...chociaz nie mam siły... Witaj Erwinko, Momirko...hehe...od tego powinnam zacząc....Musisz Erwinko jak najwięcej poopowiadac...zaraz sobie zaplanuje wyjazd...wiesz jaka jestem...a tymczasem ide zrobic dzieciom jakąś kolacje... Która wyskoczy ze mną na piwko dzisiaj?
  13. Hej,hej... Byłam wczoraj na imprezie babskiej...hehe...tzn. miało byc piwko ale podzieliłyśmy się na dwa obozy...jedne chciały pójśc potańczyc inne nie, ja bylam w tej pierwszej grupie...no i wylądowałyśmy na baletach do 3 rano a potem moje głodne koleżanki musiały wciągnąc zapiekanke....ja oczywiscie tez dalam sie skusic...i znowu porazka z moją dieta...ech...ale co tam...fajnie bylo...odciski mam okrutne...a teraz zbieram sie nad jezioro do mojej rodzinki bo znowu sa pod namiotem...hehe...zapomnieli pare rzeczy np.garnka do wody wiec musze troche przyspieszyc ruchy...tak mi sie nie chce...pogoda sie kaszani....słonca wogóle nie ma... Miłego dnia zycze....
  14. Hello...a ja właśnie uporządkowałam swoje biurko przed urlopem...hehe...nigdy nie mam na to czasu ale dzisiaj się zawzięłam i koniec...wczoraj przeczytałam artykuł, że jak chcesz dobrze zorganizować dzień pracy to zacznij od porządku na biurku...hehe...wzięłam to do siebie i jestem z siebie zadowolona... Aniołku co do kawy to tez bym chciala ograniczyc kawe ale jakoś nie moge...wiem, że czlowiek sie lepiej czuje jak pije jej mniej bo juz paru moich znajomych to doswiadczylo...ale ja póki co walcze ze slodyczami...juz 4 dzien nie jem nic slodkiego, troche ćwiczen na brzuszki i juz lepiej sie czuje...oponka jakby troche mniejsza...oby tak dalej...a póki co pije kawkę Aniołkową...pychotka...
  15. Hello...ale mam zapieprz przed urlopem...nie miałam czasu do Was zajrzec...juz niedlugo i odpoczne ale jak wroce to ulalala...aż sie boję...najgorzej, że nikt mnie nie zastapi i wszystko bedzie czekac na mnie aż wroce...zgroza... Zaraz jade po dzieci do kuzynki bo zostały na noc u niej...mieliśmy wczoraj wolny wieczór więc wyskoczylismy ze znajomymi na piwko i wrocilismy o 1 w nocy a rano do pracy...hehe...ale jakos przezyłam...tylko troche wszyscy dzialali mi na nerwy... Janetko dziękuje za fotki...jestes pogodną dziewczyną...usmiechnietą...ładnie wyglądałaś... ide sie wykapac jeszcze przed wyjsciem ...wroce późno...wiec do juterka...papa
  16. No to dzień minął bardzo fajnie...byłam nad jeziorem...trochę się poleniłam...byłam nawet na jagodach... Momirko zdążę wypic za twoje zdrowie....pijemy winko z mężem...aaaa...mąż pozdrawia...własnie mnie namierzył, że jeszcze pisze tutaj więc mówię, że koleżanka ma urodziny...jeszcze raz Wszystkiego Naj,Naj... Janetko może cos bedzie z tego co mówiłam, na weselu ktos zawiesi oko na taka fajna dziewczynę jak Ty...swoja droga poszłabym na wesele...byłam ostatnio 7 lat temu!!! Aniołku...starośc nie radośc to do mnie???? czuję się urazona...hehehe...oczywiscie zartuje....nie doczytalam o twoim zepsutym aparacie...ale jestes usprawiedliwiona...
  17. Hej dziewczyny... U mnie dzisiaj świeci pięknie słoneczko ale też wieje jak na Uralu...więc tak źle i tak niedobrze...ja jade dzisiaj znowu do chłopaków nad jezioro...bo wczoraj wróciłam z córcią na noc do domu...mąż dzwonił, że jest duza fala na jeziorze, że nawet kąpac się nie da...trzeba jechac pomóc im sie zlozyc z tymi namiotami bo niestety mąż jutro do pracy...taki mial urlop beznadziejny...ciągle padało...ech...ale co na to poradzic...ja juz tez licze dni do mojego urlopu...jestem taka zmęczona, że nawet dzisiaj sie nie wyspałam...wszystko mnie boli...szczególnie kręgosłup i kolana....kurcze aż się martwie...może to osłabienie organizmu...w zeszłym roku chodziłam na step dośc intensywnie a wtedy kolana dostają w kośc a teraz przy zmęczeniu wszystko wyłazi...ale marudze...koniec... Aniolku jestem bardzo ciekawa jak wygląda twój pokój...głównie chodzi mi o kolory ścian...prześlesz jakąś fotkę? Momirko...ojejku...od tego miałam zacząc....Wszystkiego Naj,Naj...jeżeli masz urodziny...napije sie z tobą drineczka ale wieczorem bo zaraz będę kierowac... Serenity pewnie zadowolona bo pogoda sprzyjająca ...przede wszystkim nie pada... Życzę Miłego Dnia i się zbieram nad jeziorko....papa
  18. Moje chłopaki pojechali wczoraj wieczorem pod namiot i na rybki...dzisiaj zrywam się z pracy ok 14 i jade do nich posiedzieć nad jeziorem...trochę sie dotlenic...pogoda nawet dzisiaj sprzyjająca... Miłego dzionka życzę...
  19. Jak już sie dopadłam do kompa to jeszcze jedno... Brawa dla Aniołka!!!! jestem pełna podziwu, że tak szybciutko zrobiłas ten remont... Dobra ...spadam ...muszę troche ogarnąc chatkę... aaa...Amirko jak idzie dietka?
  20. Amirko...napewno będziesz się mężowi podobała....co do futryn i drzwi to przerabiałam ten temat 3 m-ce...hehe...tyle czekalismy na drzwi albo na wymiane drzwi...po prostu koszmar a mialo byc w najgorszym wypadku 6 tygodni...najlepsze, że najpóźniej zamontowali nam drzwi w łazience więc kapiel pod prysznicem była jak w teatrzyku, robilismy sobie kotare z koca, żeby jakoś bylo... Aniołku ja tez mam kolor magnolia w dużym pokoju i jestem bardzo zadowolona tylko cos mi sie wydaje, że trochę rozcieńczylismy z białą...a co do wrzosu to zawsze mi sie taki marzyl w korytarzu na starym mieszkaniu ale byl z mieszalnika za drogi....kupiłaś gotowy? przypomnij mi nazwe? trochę mi przeszły ciemne kolory...teraz mam jasno w mieszkaniu i jest mi dobrze...
  21. Hej.... ale jestem wściekła....bylismy załatwiac meble na raty dla synka do pokoju...jutro mają przyjechac...sobie wzięliśmy komode...w końcu będe miala gdzie pościel i reczniki trzymac...ale co do mojego humoru....wychodzimy juz ze sklepu, dzieci juz pobiegly do samochodu a ja sie wróciłam zobaczyc jeszcze posciel bo tak leżała przy wyjsciu, synek wrócił do nas, za chwile córka i mówi, że ktos nam porysował samochód ....patrze i własnym oczom nie wierze, takie kółka na masce...normalnie arcydzieło...moja córcia miala w ręku harmonijke do ust i na bank to ona zrobiła....myslałam, że mąz dostanie zawału...auto mamy 2 m-ce...co prawda 10 letnie ale dla Nas nowe...hehe...i zadbane....po prostu wymiękliśmy....
  22. ale jaja...weszłam na strone internetową ogłoszenia mieszkań z ciekawości i mieszkanie takie jak moje po remoncie kosztuje 5600 za m....notabene wystawiają je ludzie od których mieliśmy kupić owe m w zeszłym roku i się w ostatniej chwili wycofali się... a teraz po roku 2000 wiecej na metrze...zgroza!
  23. Wiem Serenity gdzie jest Buraczana...rzeczywiście teraz sporo warte bo w dobrym miejscu...ja pisałam o mojej cenie mieszkania z przed roku...napewno jest teraz droższe...
  24. Aniołku...jeśli chodzi o numeracje ubrań to wczoraj czytałam w gazecie, że to jest jeden z trików sprzedających...Ty i tak jestes laska ale na bardziej puszyste osoby może to działac...myslą, że schudły i mieszcza się w rozmiarach mniejszych niż w innych sklepach...zreszta był to ciekawy artykuł o wyprzedażach, przecenach, likwidacjach sklepu, wabieniem zapachem i myzyką, grą światel, o darmowych kubkach i innych gratisach...
  25. HEJ SERENITY...mój mąż był z dziećmi na Shreku...wynudził się za wszystkie czasy, dwie moje koleżanki też były z dziećmi i takie same mialy wrażenia...więc chyba szkoda kasy...
×