Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

atraktywna

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez atraktywna

  1. atraktywna

    dieta plaz poludnia diet south beach

    Witaj, evergreem :) Cieszę się, że tu zajrzałaś :) Już Ci wyjaśniam! Dieta south beach pomaga osobom uzaleznionym od węglowodanów, którym zaczyna szwankować cały ten układ z insuliną włącznie. Dlatego wpychamy w siebie kanapki i słodycze i jesteśmy po tym coraz bardziej głodni. Marchewki i buraków nie wolno jeść w 1 fazie diety, bo zawieraja one szybko przyswajalne cukry (mają wysoki IG). Natomiast orzechy nie mają tych cukrów, za to sa bogate w dobre tłuszcze - nienasycone, występujące w niektórych roślinach. To prawda, sa kaloryczne, ale w tej diecie najważniejsza nie jest ilość kalorii, ale źródło ich pochodzenia. Ale tych orzeszków tez nie mozna wcinac bez końca! Można zjeść 15 normalnych orzechów, migdałów, albo 30 orzeszków pistacjowych naraz. Bo inaczej tych kalorii, a zwłaszcza tłuszczu, faktycznie byłoby za dużo... Ja też uwielbiałam słodycze, pizzę i spaghetti jadłam conajmniej raz w tygodniu, a życie bez chleba (zwłaszcza ciemnego) wydawało mi się niemożliwe. Ale zdecydowałam się na te dietę ze względów bardziej zdrowotnych niż estetycznych. Oczywiście tez chcę troche schudnąć... Nie wiem ile kilo, bardziej interesują mnie centymetry. Czy ta dieta wymaga wyrzeczeń? Trochę. Ale nie trzeba na niej głodować, liczyć kalorii... wystarczy wiedzieć, co można jeść, a czego nie i uważnie czytać etykietki podczas robienia zakupów. Strasznie się bałam tego, że tak drastycznie zmienię jadłospis... Ale dzisiaj 5 dzień, a jakos się trzymam :) Spróbuj! Nie spodziewaj się, że błyskawicznie schudniesz. Gdybys miała ze 20 kilo nadwagi, to mogłabys stracić przez dwa pierwsze tygodnie ponad 4 kilo. Ale u osób takich jak Ty i ja - które mają niewielką ilość zbędnych kilogramów, ten proces może, a nawet powinien postępować o wiele wolniej. Trzeba więc ciepliwości! Pamiętaj, że ta dieta nie kończy się w momencie, gdy schudniesz. Jak się wciągniesz, będziesz ją stosowała długo. Oczywiście w postaci 3 fazy! I będziesz mogła zjeść wtedy pizzę, albo spaghetti i nic Ci się nie stanie! A jak przesadzisz, to wracasz na krótko do 1 fazy i problem z głowy! Pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia :) Gdybyś miała do mnie jakies pytania, to pisz najlepiej na atraktywna@o2.pl
  2. atraktywna

    dieta plaz poludnia diet south beach

    Proponuję, żebyś te dwa tygodnie poświęciła na przygotowanie do diety - wtedy nie będziesz cierpiała przez pierwszych kilka dni. To nie jest dieta niełączenia, więc nie ma rzeczy, których się nie łączy. Poczekaj na książkę, to więcej zrozumiesz, naprawdę! Pozdrawiam :)
  3. atraktywna

    dieta plaz poludnia diet south beach

    Cieszę się, że Ci się podoba :) Doszłam dzisiaj rano do wniosku, że mam gdzieś dietę! I nie ważne, czy schudnę te 4 kilo, a raczej 10 cm tu i ówdzie, czy nie. Źle nie wyglądam, potrafie się tak ubrać, że wyglądam świetnie, w stringach na plaży chodzic nie muszę, nawet zresztą nie lubie sie opalać... Mój facet i tak mnie szaleńczo kocha i uważa, że jestem wspaniała... To po co mam się katowac wagą i centymetrem? A więc od dziś żegnam DIETĘ south beach!!! Witam natomiast STYL ŻYCIA south beach!!! :) Rozumiecie? Dalej będe w pierwszej fazie, a potem w drugiej, trzeciej... Ale nie będę na diecie, tzn. nie w sensie psychicznym. Zresztą, co to za dieta, skoro od 3 dni mam orgię kulinarna na talerzu? :) Do tej pory moje jedzenie wyglądało tak: kanapka (na szczęscie razowa) z szynka, kanapka z serem, prosta zupka bez jarzyn za to z makaronem, jakis hot-dog, spaghetti, pizza... Czasem jogurt naturalny bez cukru... lody (ogromne porcje), wafelki kakaowe, czekolada... Czasem się dziwię, że po dwóch, a nawet więcej takiego żarcia, jestem jeszcze szczupła. Bo jestem. Tylko proporcje mam złe. Razem z SBD odkryłam kolorowe światy, które powstają w mojej kuchni i lądują na moim talerzu. Przez trzy dni zjadłam więcej warzyw, niz przez ostatnie dwa miesiące!!! Codziennie rano pędze na posiedzenie w łazience - to również rzadkość u mnie. W sklepie obojętnie przechodze koło słodyczy, a przecież byłam od nich uzależniona. Juz nie musze sie zastanawiać, jak będę żyła później, bo wiem - dalej będe jadła tak samo! Mojemu narzeczonemu wszyscy zazdroszczą sałatek, jakie zabiera do pracy :) A ja wreszcie czuję, że coś dobrego dla siebie robię! :) Tak więc nie jestem na pierwszym etapie diety, tylko na pierwszym etapie nowego zycia! Jak mi wpadnie do głowy jakiś fajny przepis, to go tu umieszczę :) Pozdrawiam wszystkie Plażowiczki :)
  4. atraktywna

    dieta plaz poludnia diet south beach

    No co? Nikt nawet nie skomentowal? Chyba nie powiecie, ze to niezgodne z dieta, albo niedobre?
  5. atraktywna

    dieta plaz poludnia diet south beach

    No dobra, jestem :) BURSZTYNOWE PIERSI Składniki (na 2 osoby) - 2 piersi z kurczaka - suszone zioła (oregano, bazylia, koperek i inne takie, np Kamis) - tłuszcz do smażenia (oliwa, olej, albo margaryna w płynie typu Rama albo Masmix) - 2 kostki rosołowe - 2/3 szklanki gorącej wody Sposób przyrzadzania: Piersi lekko rozbić, obficie posypac ziołami (w charakterze panierki), smazyc na niewielkiej ilości tłuszczu, aż mięso nabierze złotawego odcienia. W międzyczasie rozpuścić kostki rosołowe w wodzie, bulionem ten wlac na patelnię, gdy mięso będzie złotawe. Dusic na malym ogniu, przewracając co jakić czas na druga stronę. Gdy caly bulion wyparuje, a kurczak pokryje się bursztynowym nalotem, potrawa jest gotowa. Można podac na ciepło z surówką, albo na zimno - pokroić na małe kawałki i wrzucic do pudełka z sałatką na lunch do pracy. SMACZNEGO!!! :)
  6. atraktywna

    dieta plaz poludnia diet south beach

    Ja w ogóle za bardzo nie lubię rzeczy, które są proponowane w tej książce (jakies nadziewane papryki i inne takie omlety), ale złapałam zasadę, a że od dawna interesuje mnie problem żywienia, to teraz moge spokojnie wymyslac moje posilki calkowicie zgodne z dieta! Jako ze jestem dopiero w 3 dniu diety, to dużo Ci nie pomogę, ale mam pyszny przepis na pierś z kurczaka - mojego autorstwa :) Później go tu wpiszę, bo teraz lece po kolejna porcje warzywek :)
  7. atraktywna

    dieta plaz poludnia diet south beach

    Nitka ---> Nie załamuj się! Kibicuje Ci po cichu od pewnego czasu, a teraz będe robiła to głośno. Jestem z Tobą!
  8. atraktywna

    dieta plaz poludnia diet south beach

    cd. Sukcesy? Trzymam sie planu, lepiej sie czuję, mam więcej energii, nie tęsknię za słodyczami (nawet nie robie sobie dozwolonych deserów, bo po prostu nie mam na nie ochoty, wolę sam jogurt) ani za chlebem :) Zgubiłam juz 4 cm w pasie (niemożliwe? możliwe! mierzyłam się na czczo po posiedzeniu, waga może kłamać, centymetr nie!), a poduszka na brzuchu wyraźnie zmiękła! Chcę zaznaczyć, że nie jestem otyła, nawet nie mam nadwagi. Przy wzroście 164 waże koło 56 kilo (nie mam w domu wagi), co jest w normie, ale jestem troche nieproporcjonalna. Od pasa w górę drobna, to samo od połowy uda w dół. Ale pomiędzy pasem a połową uda... Lepiej nie mówić... Dlatego nie licze kilkogramów, tylko centymetry. Motywacja? Przede wszystkim świadomość, że będe zdrowsza i uchronię się przed chorobami serca i cukrzycą. Bo dla mnie to jest dieta na całe życie, a nie na kilka miesięcy. U mnie w rodzinie wszyscy w pewnym wieku mocno tyja i zaczynaja się u nich problemy z krążeniem i sercem. Ja chcę tego uniknąć. Po drugie - lepsza sylwetka i lepsze samopoczucie. Po trzecie TEŚCIOWA, ktora ma trochę do zrzucenia, zwłaszcza z brzucham a jej kuchnia polega na waleniu na talerz kupy ziemniaków albo chleba, a masła na kanapce jest więcej niż szynki! Do tego bez przerwy piecze ciasta, robi pierogi itp. Zdaje się, że zainteresowałam ja ta dietą. Jesli będzie widziała, ze są u mnie efekty, to na pewno ona tez zmieni swoje życie i sposób odżywiania. I wszyscy na tym zyskają - ona, jej mąż i my, jak przyjedziemy do niech na weekend. Wysyłam jej codziennie maila ze spisem, co jadłam i jak się czuję. To lepiej mobilizuje niż notes, albo opisywanie diety na forum. No bo tutaj mogłybyście mi pogrozic palcem. A tesciowa jak zobaczy, że sie poddałam, to znowy nawali mi mnóstwo ziemniaków na talerz :p Trzymajcie sie dziewczyny!!! :)
  9. atraktywna

    dieta plaz poludnia diet south beach

    No dobra, udało mi się to wszystko przeczytać! Teraz JA! :) To moja pierwsza dieta w życiu. Nigdy nie byłam z siebie zadowolona, ale nie stosowałam diet, bo wszystki wydawały mi się niezdrowe i nielogiczne, pozbawione naukowych podstaw. Poza tym obserwowałam siebie i sama zauważyłam, czym się doskonale najadam, a po czym od razu jestem głodna. Ale nie chciałam nic robić na własna rękę, bo bałam się, że cos sobie schrzanię w organiźmie. Poza tym podczas ostatniej sesji uzależniłam się od słodyczy. Wiadomo - kilka godzin dziennie nad książkami, a na pociechę wafelki... Ale ostatnio stwierdziłam, ze źle się czuję, jak nie zjem czegoś słodkiego, nie mam siły do życia, nic mi się nie chce, mój organizm buntuje się przy większym wysiłku fizycznym, a na płaskim do niedawna brzuchu pojawiła się poduszka tłuszczu!!! Ale dalej bałam się przejść na dietę. Efekt jojo mnie przerażał. I wtedy trafiłam w Twoim Stylu bodajże na artykuł o SBD. Po nazwie spodziewałam się jakiejś diety na bazie owoców egzotycznych, więc tego artykułu nawet nie ruszyłam. Ale po kilku dniach śmiertelnie mi sie nudziło, więc go przeczytałam i mnie olśniło! A potem w księgarni znalazłam książkę doktora Agatstona, pochłonęłam wstęp, z przepisami dałam sobie spokój, bo były generalnie za bardzo zamerykanizowane, ale postanowiłam spróbować! Najpierw przez tydzień przygotowałam się do pierwszej fazy, żeby potem nie przeżyć szoku. Przestałam słodzic herbatę, jeść słodycze, poważnie ograniczyłam makaron oraz ciemne pieczywo, bo ziemniaki i tak rzadko jadłam, nie lubie ich i tyle!. Dzisiaj zaczynam 3 dzień pierwszej fazy i powiem Wam, że świetnie się czuję! Rano budze się pełna energii, sprzątam, robię zakupy, wymyslam pyszne potrawy zgodne z dietą, mdłości miałam tylko raz - w poniedziałek wieczorem i wtorek rano, ale szklanka soku pomidorowego przed śniadaniem pomogła! Zaparcia mi nie grożą - nigdy nie jadłam warzyw, bo nie lubiłam, a teraz jem mnóstwo, a na kolację jogurt odtłuszczony 0 lub 1% bez cukru (dobrze, że można juz jeść jogurty i pić mleko w tej fazie!!!), a jogurt na kolację to u mnie gwarancja porannego posiedzenia :) Mieszkam z narzeczonym, który jest teraz zachwycony, bo zaczęliśmy jeść smaczne obiady, on nie jest na diecie, bo jest bardzo szczupły, ale wprowadziłam mu trochę zasad z 3 fazy, żeby po prostu było zdrowiej na jego talerzu. W październiku zacznie mi się kolejny rok studiów... Jak sobie poradze bez kanapek? Kupiłam juz plastikowe pudełka, w których będe nosić sałatki i przekąski. Tylko co będzie zima, kiedy warzywa nie sa juz takie dobre??
×