Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

minimonia

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. mamoaniołka, zapraszam na forum www.dlaczego.org.pl tam jest wiele takich jak my, za to brak debili.
  2. Witam. nie wiem czy mnie pamietacie, wpadłam na chwilkę pochwalić się ze 30 maja zostałam mamą pięknego, maleńkiego chłopczyka. Krzyś trochę się pospieszył ( 35 tc) ale juz wszystko z nim ok, a my jesteśmy przeszczęśliwi. i jeszcze coś chciałam wam napisać- warto walczyć o dziecko, ale nie za wszelką cenę warto walczyć o ciążę. my juz sie nie zdecydujemy na ciążę nigdy w życiu, natomiast juz dawno dojrzała w nas mysl o adopcji, i w ten własnie sposób bedziemy powiększać naszą rodzinę. Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia! i gratuluję mamusiom, oraz przyszłym mamusiom, i tatusiowi :)
  3. bardzo dziękuję za gratulacje :) potwierdzam- 30.05 przyszedł na świat nasz upragniony i długo oczekiwany synek- Krzyś. mały ma się dobrze, dziś został wyjęty z inkubatora i jest obserwowany jak mu sie to spodoba. mam nadzieje ze bardzo... widziałam ze dziwiłyscie się czemu tak szybko wyszłam ze szpitala- to był mój wybór. normalnie to trzymają 4-5 dni, ale jak ja zajechałam na izbe przyjęc i usłyszałam ze nie ma miejsca ani dla mnie ani dla małego w cieplarce to az mi sie słabo zrobiło, bo byłam juz bez wód płodowych. ale jakos mnie upchnęli. dlatego jak tylko stanęłam na nogi (środa rano, poród w niedziele wieczorem) to zwolniłam łóżko innej mamie :) Pozdrawiam i jeszcze raz dzieki za gratulacje.
  4. minimonia

    za tydzień pogrzeb mojego synka...

    no mam nadzieje... jakby sie nawet teraz urodził to juz ma ogromne szanse na zdrowe zycie :), takze... coraz bardziej zaczynam wierzyc ze w koncu BEDE MAMA- ziemska, nie tylko aniołków :)
  5. minimonia

    za tydzień pogrzeb mojego synka...

    dzieki za wszystkie kciuki :) to ja cc- do terminu jeszcze 3 mce, ale spoko- i tak pewnie urodze troche wczesniej wiec 2 mce trzymania w zupełnosci wystarcza :)
  6. minimonia

    za tydzień pogrzeb mojego synka...

    nie mialam odwagi wczesniej sie chwalic ale... jestem w 28tc. to znów chłopczyk :) . ciaza wykancza mnie i psychicznie i fizycznie. od samego poczatku leze, biore tone leków, zastrzyki, co jakis czas ladujemy w szpitalu ale nadal sie nie poddajemy. kondycja zerowa- jestem zziajana po wejsciu na 1 pietro. watroba chyba juz do wymiany, male czego sie nie robi zeby tylko spełnic to jedno, jedyne najwieksze marzenie... Pocieszam sie ze to juz niedługo, ze wytrzymam jeszcze troszke a potem bedzie juz tak pieknie!! no i juz wiem ze tonaprawde ostatnia ciaza- mąż tez bardzo to przezywa, do tego cały dom i opieka nade mna jest na jego głowie i juz wiem ze na bank nie bedzie chciał powtórki. postanowilismy kolejne dzieci adoptowac i juz powoli oswajamy z tym nasze rodziny. ale poki co to skupiamy sie na naszym malenkim synku, wierzymy ze pozostała trójeczka swietnie sie bawi w niebie i czuwa nad nami i nad swoim braciszkiem. a synek juz teraz daje sie we znaki- jak nie kopie to sie przeciaga, jak nie przeciaga to ma czkawke i w zasadzie rzadko bywaja chwile kiedy go nie czuć. ale to dobrze :) pozdrawiam wszystkich którzy tu zagladali, wspierali, modlili sie i trzymali kciuki. teraz tez nam to potrzebne...
  7. bablowa- nie wiedzialam nic o twojej tragedii, tak strasznie mi smutno sie zrobiło z tego powodu :( czy mozemy nawiazac kontakt mailowy? odezwe sie do ciebie na blogu, ok? autorko, zycie po stracie dziecka jest trudne... nie przestanie bolec, jedynie my przyzwyczajamy sie do tego bólu. polecam ci forum www.dlaczego.pl tam spotkasz takie jak my.
  8. jasmina, ja na któryms z topikow zostałam uraczona tekstem: "tobie to dobrze, przynajmiej zachodzisz w ciaze". a to ze po 3 ciazach nadal nie mam dzieci to szczegół....no cóz, niektórzy chyba nie rozumieja ze nie na tym polega pragnienie macierzynstwa zeby zajsc, ale zeby urodzic zywe, zdrowe i silne dziecko. zwłaszcza te kobitki którym przychodzi to macierzynstwo z łatwoscia. no cóz, nasza droga jest bardziej wyboista, ale jest. i te nasze dzieci ukochane, wytesknione i wymodlone na pewno beda fajniejsze niz te "zwyczajne" ;) ja równiez mocno trzymam kciuki za kazda z was.
  9. pieknie dziekuje za dobre zyczenia kazda para kciuków zacisnietych w naszej intencji jest na wage złota:) worek, mam pytanie- gdzie robiles zonie zastrzyki? ja poki co jeszcze daje rade w brzuch, ale niestety juz coraz trudniej złapac na nim fałd skóry. udo jakos do mnie nie przemawia, tam chyba boli :( gdzie mozna jeszcze to wstrxykiwac? tez powoli przygotowuje mezado tej czynnosci a on sie strasznie boi :)
  10. ja równiez zrezygnowalam z novum. z tym ze moim problemem nie jest zajscie w ciaze ale jej utrzymanie do jakiegos sensownego terminu. w novum leczyłam sie u dr. taszyckiej która na dzien dobry stwierdziła u mnie PCO ( mimo ze nigdy nie miałam objawów o tym swiadczacych), zaszłam w 3 ciaze ale nie dostalam zadnych leków ( poza luteina) które mogłyby mi pomóc utrzymac ciaze. poroniłam. rada jakiej udzieliła mi dr: próbujcie do skutku. no tak, tylko ile dzieci mozna pozegnac? :( teraz chodze do cudownej dr w zwyklej przychodni. jeszcze przed ciaza dostałam acard a w dniu pozytywnego testu zastrzyki clexane. do tego luteina, nospa i duzo kwasu foliowego. z dr widze sie co 2 tyg. w 16 tc polozyła mnie do szpitala i osobiscie załozyła szew na szyjke. strasznie sie przejmuje moja ciaza, wiem ze czesto omawia mój przypadek z 4 znajomymi profesorami, i ew. stosuje sie do ich wskazówek. i poki co wszystko jest ok. mija nam 23 tc...
  11. spodziewam sie tego słonka w lipcu :) a teraz juz cała drże zeby historia sie nie powtórzyla...
  12. Lista życzeń osieroconych rodziców 1. Chciałabym, by moje dziecko nie umarło. Chciałabym je mieć z powrotem. 2. Chciałbym, byś się nie bał wymawiając imię mojego dziecka. Moje dziecko istniało i było dla mnie bardzo ważne. Potrzebuję usłyszeć, że było ono ważne także dla Ciebie. 3. Jeśli płaczę lub reaguję emocjonalnie, gdy mówisz o moim dziecku chciałabym, byś wiedział, że to nie dlatego, że mnie ranisz. Czuję wówczas, że pamiętasz; czuję twoją troskę! Śmierć mojego dziecka jest przyczyną moich łez. Rozmawiasz ze mną o moim dziecku, pozwoliłeś mi podzielić się smutkiem. Dziękuję Ci za to 4. Chciałbym, byś nie „zabijał” ponownie mego dziecka usuwając jego zdjęcia, rysunki, pamiątki ze swojego domu. 5. Bycie rodzicem w żałobie nie jest zaraźliwe, więc chciałbym byś mnie nie unikał. Potrzebuję Cię teraz bardziej niż kiedykolwiek. 6. Potrzebuje urozmaicenia, chcę usłyszeć co u Ciebie, lecz chcę, byś także słuchał mnie. Mogę być smutna. Mogę płakać, lecz chciałabym, byś pozwolił mi mówić o moim dziecku; to mój ulubiony temat. 7. Wiem, że często o mnie myślisz i się modlisz. Wiem, że śmierć mojego dziecka boli Cię także. Chciałabym o tym wiedzieć: powiedz mi to przez telefon, napisz list lub uściśnij mnie. 8. Chciałbym żebyś nie oczekiwał, że moja żałoba skończy się wraz z upływem sześciu miesięcy. Pierwsze miesiące są dla mnie szczególnie traumatyczne; chciałbym jednak być zrozumiał, że mój żal nie będzie mieć końca. Będę cierpiała z powodu śmierci mojego dziecka aż do ostatniego dnia mego życia. 9. Naprawdę staram się „zaleczyć”, chciałabym jednak byś zrozumiał, że nigdy nie będę w pełni wyleczona. Zawsze będę tęskniła za moim dzieckiem i będę pełna żalu, że już nie żyje. 10. Chciałabym byś nie oczekiwał ode mnie "NIE MYŚLENIA O TYM" lub "BYCIA SZCZĘŚLIWĄ”. Nie sprostam żadnemu z tych oczekiwań przez długi czas. 11. Nie chciałabym traktował mnie jak „OBIEKT LITOŚCI”, chciałabym jednak byś pozwolił mi na smutek. Zanim się „wyleczę” to musi boleć. 12. Chciałabym byś zrozumiał, że moje życie roztrzaskało się w drobny mak. Wiem, że to przygnębiające być blisko mnie, gdy tak czuję. Proszę bądź cierpliwy w stosunku do mnie, tak jak i ja jestem. 13. Gdy mówię "U mnie w porządku", chciałabym, byś zrozumiał, że „NIE JEST MI DOBRZE”, a każdy dzień to zmaganie się ze śmiercią mojego dziecka. 14. Chciałabym byś wiedział, że wszystkie moje reakcje związane z żałobą są normalne. Możesz spodziewać się depresji, złości, wszechogarniającego poczucia beznadziejności i smutku. Proszę więc, wybacz mi, że czasem jestem cicha i wycofana, innym zaś razem irytuję się i zachowuje ekscentrycznie. 15. Twoja rada by "żyć dzień za dniem" i tak odmierzać czas jest doskonała. Jednak obecnie, dzień to zbyt dużo i zbyt szybko dla mnie. Chciałabym wiedzieć, że daję sobie radę z godzina po godzinie. 16. Zaproponuj od czasu do czasu pojechać ze mną na cmentarz, zapalić lampkę, pomilczeć chwilę. Nie za często, tylko czasami. Daj mi znać że pamiętasz. 19. Nie mów: jesteś młoda, będziesz miała kolejne dzieci. Być może będzie dane mi się cieszyć jeszcze nie jednym dzieckiem, najpierw jednak muszę opłakać to, które odeszło. I żadne inne dziecko mi go nie zastąpi. 20. Najważniejsze: Wspomnij czasem o mim dziecku. Nie udawaj, że nie istniało. Słowa mniej bolą niż uporczywe milczenie.
  13. po prostu badz- jesli bedzie chciala rozmawiac, to sama z tym wyjdzie do ciebie. nie pocieszaj, bo co tu mozna powiedziec? płacz razem z nia. spytaj o córeczke- jak wygladała, czy miała włoski itp. pamietaj, ze to jej dziecko, to ze go nie ma nie znaczy ze nigdy nie istnialo, a tak najczesciej sie zachowuje otoczenie matki po stracie. pomija temat dziecka kompletnym milczeniem, a to cholernie boli... :( i podeslij ją do nas na forum www.dlaczego.org.pl
  14. penelopa, jestem w ciazy naturalnej. moja niepłodnosc polega na niemoznosci donoszenia ciazy, i co gorsza nie mam zadnej diagnozy mimo zrobienia wszystkich mozliwych badan ( tych które proponowało novum). takze nadal krazymy po omacku, i modlimy sie zeby wspomaganie clexane i szew na szyjce pozwoliły mi latem cieszyc sie z cudownego synka :)
  15. penelopa, ja mialam histeroskopie na nfz- nic strasznego. zgłaszasz sie rano do szpitala na czczo, nie pamietam juz czy mialam jakas kroplowke wczesniej podlaczona ale chyba nie. badanie miałam w znieczuleniu ogolnym, trwało ok. 10 min ( chyba, tak mi mówili). po wybudzeniu sie z narkozy polezałam kilka godzin w łóżku i wieczorkiem wyszłam do domu. miałam lekkie plamienie przez dzien lub dwa. jesli to histeroskopia diagnostyczna i nie pobieraja zadnych wycinków to wynik w zasadzie powinien byc od razu, bo polega tylko na opisaniu tego co zobaczyli w macicy. Penelopa, ja rowniez miałam problem z zagniezdzeniem sie zarodka, teraz od poczatku cyklu brałam acard, a w momencie niewystapienia okresu ( i mimo negatywnego testu ciazowego) właczyłam zastrzyki clexane. oba te leki rozrzedzaja krew i poprawiaja ukrwienie wszystkich narzadów no i mój zarodek tak sie zagniezdzał ze az podkrwawiałam kilka dni. kobitki, nie wiem czy mnie pamietacie, kiedys tu zaglądałam. do novum juz nie chodze, jakoś mi nie podeszło. jestem w 16 tc i jak na razie chyba jest wszystko ok, chociaz wiadomo ze po 3 stratach kazde najdrobniejsze kujnięcie powoduje stres. kilka dni temu wyszłam ze szpitala- mam załozony szew okręzny. no i leze, leze, leze... nie jest lekko ale mam nadzieje ze dzieki temu tym razem przytulę zdrowe, żywe i donoszone dzieciątko. tego samego i wam życzę i serdecznie pozdrawiam.
×