Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zu86

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Dzięki za tak liczne odpowiedzi. Jeśli nawet zdecydujemy się na tą formę to pewnie nie wszyscy będą tym zachwyceni. Ale wyobraźcie sobie ze widzę śię z ciotką na weselu kuzyna i mówię jej żeby czekała na zaproszenie bo już idzie pocztą...Podkreślałam w swojej wypowiedzi, ze nie chodzi nam o rozgłos i próbowalibyśmy rozdawać zaproszenia tak żeby ci niezainteresowani się nie zorientowali. Skoro to jest wesele na 100 osób to kto tam bedzie widział co wręczam ciotce czy kuzynce. Jeśli się tego nie podejmiemy i nawet zdecydujemy pojeździć gdzie sie da to pewnie skończy się tak, że podczas wizyty u ciotki zostawie zaproszenia dla jej dzieci (przyjadą do matki to sobie odbiorą). Wiec już nie wiem co lepsze. Widzieć sie z kimś i nie wręczyć a być u kogoś przelotem i zostawić dla pozostałych członków rodziny? Dziękuję też za zrozumienie. To naprawdę nie jest łatwe zgrać urlopy i jechać specjalnie na kilka dni zapraszać jak jest wiele innych spraw ślubnych które wymagają osobistej wizyty (spotkanie z księdzem, itp.)
  2. W sierpniu wychodzę za mąż. Na co dzień mieszkam i pracuję ponad 400 km od rodzinnego miasta a jeszcze dalej od większości rodziny, którą chcę zaprosić na wesele. W czerwcu ślub jest u mojego kuzyna ( mojej mamy brata syna). Z narzeczonym pomyśleliśmy, że warto wykorzystać tą okazję i podczas obecności na tym weselu wręczać zaproszenia na własne wesele. Plus tego jest taki, że z dużą częścią gości spotkalibyśmy się osobiście wręczając im zaproszenia. W przeciwnym razie zaproszenia poszłyby pocztą (oczywiście tak czy owak osobiście wybieramy się do rodziców chrzestnych, dziadków, rodzeństwa). Pytanie tylko czy wypada tak się zachować? Czy wypada podczas czyjeś uroczystości weselnej oczywiście gdzieś w spokojnym, cichym miejscu zaprosić na własny ślub? Poradźcie coś bo mam mieszane uczucia. A może ktoś z was spotkał się z czymś takim i jak to odebrał?
  3. Dużo tu tego,ale moze spróbuje opisać swój przypadek. Piecze mnie przy oddawaniu moczu (nie tak bardzo, choć ostatnio coraz mocnej,ale moze to przez to,ze zakwaszam mocz). Jakoś tak wczoraj po poludniu poczulam przy sikaniu taki dziwnie swędząco-piekący ból. Bardzo delikany nie jakiś mocny. Nie mam też czestomoczu, sikam normalnie. Jak siusiam jest OK tylko jak już kończę to mnie wtedy tak piecze, swędzi. I jak już skończę cały czas mam wrażenie, że coś bym jeszcze wysiusiała. Nie jest to aż tak uciążliwe,że muszę próbować. Poprostu staram się o tym nie myśleć i idę jak już rzeczywiście czuję, ze mi się chce sisi. Wczoraj przed spaniem tak własnie czułam, ale do łazienki nie pooszłam no i do rana dałam radę. Zaczęłam łykać preparat z żurawiną Urinatin. Mam nadzieje,że pomoże ze się problem nie powiększy i nie bede musiała iśc do lekarza. Pierwszy raz mi się to przytrafiło. Czy to znak zbliżającego się zapalenia pęcherza czy moze to zapalenie cewki? Teraz np. nie mam uczucia że jeszcze chce mi się sisiać, ale za to bardziej boli mnie w tej koncowej fazie moczu.
  4. dzięki za linka. z tego co tam przeczytałam wynika,że on nazywa się Kocyłowski a nie Kotyłowski jak napisałam. Dzięki
  5. Czy zna któraś z Was dr Kotyłowskiego? Przyjmnuje na ul Jaracza we Wrocławiu. Nie znam telefonu a słyszałam,że jest dobry. Jeśli któraś z Was ma bliższe namiary to bardzo proszę o podanie
  6. Zna ktoś z Was dr Brutkowską z Przychodni VITA? co o niej sądzicie? Była któraś z Was u niej? Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
  7. Nie śmiejcie się! Ja naprawdę czytałam coś takiego w internecie! Też mnie to bardzo zdziwiło, więc pytam co o tym myślicie i czy natknęliście się kiedys na taką informację. W tym artykule było napisane,że prezerwatywa ma niewidoczne pory( co normalne jest przecież bo wszystko ma pory:)), które są większe o ileśtam od plemnika w jego najszerszym miejscu. Skoro to nieprawda to jakim prawdem i w jakim celu ktoś umieszcza takie informacje w internecie?
  8. Przeczytalam kiedyś w necie artykuł na ten temat i teraz nie wiem czy wierzyć czy nie....
×