Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ziazik

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez ziazik

  1. nie będę pisać sama do siebie, poczekam aż ktoś przyjdzie:)
  2. Edytkuś, jak tam urlop, tak nic nie piszesz:(
  3. no więc - opisywałam Wam niedawno sytuację, jaką mam w pracy (str.787-788). Znaleźli mi nowe miejsce!!!:D Fajny magazyn, sporo miejsca, będę miała własne miejsce pracy!!:) ale się cieszę:) w sumie przystosowanie pomieszczenia nie powinno długo zająć, więc już wkrótce sama sobie sterem, żeglarzem itd.:D
  4. Dziewczyny, ale bomba:D zaraz napiszę, tylko herbatkę sobie zrobię:)
  5. w ogóle nie wypoczęłam w ten weekend, ale to nic, bo jeszcze 4 dni i urlop:D Nie mogę się doczekać wyjazdu:) Wczoraj mielismy groźną sytuację. Siostrzeniec półtoraroczny spadł ze schodków. Na szczęście nic się nie stało, ale po bokach tych schodków są betonowe ścianki i mogło sie dużo gorzej skończyć:o Zawsze zatrzymywał się, gdy ktoś wołał, żeby nie iść tam, czy żeby uważał, no a wczoraj nie zareagował i próbował zejść. Niestety dzieci są nieprzewidywalne... zaraz dzwonię do mojej Mamy dopytać się o ich wyjazd, bo zeszły tydzień spędzili tam, gdzie my w poniedziałek będziemy jechać - ośrodek od mojej Mamy z pracy:)
  6. Emmi, ale jesteś dziś zakręcona:D To, co napisałaś do Axxk, to miało być do mnie;)
  7. tzn. MM chce mieć dziecko ogólnie, nie teraz konkretnie...
  8. Axxk:) przywitałaś się dzisiaj w moim stylu;) Ja trochę się martwię, że nie czuje potrzeby posiadania małego szkraba. Czy w tym wieku to ma się jeszcze szansę zmienić? Tak mówię, że za jakieś cztery lata, a co jeśli w ogóle nie będę czuła potrzeby? MM chce mieć dziecko, a ja czuję, że gdyby teraz zaproponował starania, to wpadłabym w panikę:o
  9. Emmi, to nie ja namawiam męża na dziecko;)
  10. Forever blue - co prawda się nie znamy, ale nic straconego, wracaj na topik
  11. i co tam Emmi hałasuje? Widziałam się wczoraj z bliską koleżanką i fajnie nam się pogadało na takie różne babskie tematy:) Zasiedziałyśmy się troszkę i jak spojrzała na telefon, to miała 9 nieodebranych połączeń od męża, który czekał w domu;) MM to juz przywykł do takich sytuacji i go to nie wzrusza;) Tzn. gdybym do północy nie wróciła, to pewnie zacząłby się martwić, ale on wie, że mi te spotkania zawsze jakoś magicznie się przedłużają
  12. ja jeszcze jestem w wieku, kiedy też chcę poszaleć i pojeździć (jestem rok po ślubie), ale nie wiem, czy nie myślałabym o tym, gdybym miała 30 lat? tak mniej więcej w tym wieku planuję mieć dziecko, tylko że to u mnie za jakieś 4 lata... właśnie Axxk na czym ta adopcja polega?
  13. Dziubas - fajnie, ze idziesz do fryzjera, ja strasznie lubię jak mi się ktoś włosami bawi:) gdybym mogła, to co tydzień bym chodziła, ale jednak włosy za wolno rosną;) ja też mam w tym roku mało urlopu tzn. 20 dni, bo po ukończeniu studiów trzeba jeszcze mieć dwa lata stażu pracy, żeby mieć 26 dni, a ja pierwszy rok po studiach pracowałam na zlecenie:o i już wykorzystałam 5 dni na różne sprawy, głównie urzędowe (m. in. notariusz z tą ziemią). Za tydzień biorę 10 dni roboczych, to z wolnym 15 sierpnia da mi ponad dwa tygodnie, a resztę zostawiam na nieprzewidziane okoliczności. hehe, teściowie wrócili i już po kilku dniach po sprzątaniu nie ma śladu, a jeszcze ogarnialiśmy chałupę w ten dzień, kiedy wracali:o ale jak wracamy po pracy, to obiad na nas czeka, coś za coś;)
  14. Axxk bo tylko czytasz i czytasz, a nic nie piszesz o sobie;)
  15. a ja znów się wczoraj wyżyłam na mężu:( głupio mi teraz, czasem jestem niesprawiedliwa dla niego, ale tak ciężko mi poskromić emocje. Z drugiej strony wkurza mnie, że z facetem trzeba jak z jajkiem, żeby broń Boże nie urazić:o grrr:o
  16. dziubas Załamana, napisze Ci podobnie jak Dziubas - tzn. że nie bardzo mam pomysł, jak sobie radzić w sytuacji takiej, jak Twoja;( Musisz chyba przestać się łudzić, że on wróci... Zajmij się sobą i dzieckiem, bądź teraz dobra dla siebie i zobaczysz, że po jakimś czasie ból minie, a przynajmniej się stępi. Jeśli nie masz z kim pogadać, to może tutaj napisz, co Ci leży na sercu
  17. powtórzę: halo! gdzie wszyscy? witam środowo:)
  18. jeszcze Gonisia, obawiam się, że musisz sie przygotować na taką sinusoidę, raz jest pod tym względem lepiej, a raz gorzej, to zupełnie naturalne:) Ja czasem też męża od siebie odkleić nie mogę, ale zdarzają mu się takie momenty chłodu. Męczę się wtedy strasznie, ale biorę na przeczekanie i nie suszę mu głowy o brak czułości. Po prostu, jak mam ochotę się przytulić, to mu mówię i się przytulam (jeszcze mi nie odmówił), ale nie przeciągam tego, żeby się nie zdążył zirytować;p Axxk, czytaj, czytaj, ale też pisz coś:)
  19. Emmi, może już Ci się nastrój poprawił i parę słów skrobniesz?
×