Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Aśka74

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Aśka74

  1. O kurcze Gosiu.:( Przykro mi , ale gratuluję podjęcia slusznej decyzji. Trzymaj się Skarbulku. Maklady, może podeślesz fotki z roczka. :) Trzymam kciuki za pozytywne wyniki badań Madzi. Sysiu- o kurcze rośnie Ci maly kasanowa i haker haha :D Ano rośnie ten mój maly pudzianek.:) Ana - odezwij się! Estelko- niezmiennie kciuki zacisnięte. Bylaś już u gina, robilaś jakieś badania? Buziaczki Pozdrowienia dla Wszystkich. :)
  2. Heja :) Dokladnie - nie zawsze rady super niani się sprawdzają- Sandra wyla , miala kolki, zasypiala ponad godzine by pospać pól godziny, w nocy to samo bo kolki- wiec polożenie do lóżeczka i wyjscie wogle by nie zdalo egzaminu- a Sebastian wlaśnie tak zasypia - klade go do lózeczka i wychodzę , ale to zdaje egzamin tylko jak dziecku nic nie dolega- przy zabkowaniu i z Sebastianem nieraz się musialam nagimnastykować, ale i tak nie bylo takiej tragedii jak z Sandrą. 1 ząbek już jest, bylo 1,5 tygodnia spokoju, teraz znowu staje się marudny, a wiec raczej pcha sie już kolejny;) Iwonko będzie dobrze- a tak apropo może już Miloszek wyrasta z dziennego spania? ps. No mi się też wydawalo, że mignąl mi wpis Iskierki.
  3. Iwonko- ja też bylam pewna obaw- duży kredyt ledwo zaciągnięty, Sandra nie przesypiająca nocy, w dzień nie umiejąca się bawić sama ( zasluga opiekunki, która poświęcala Jej każde 5 minut) , ale Sebastian okazal się calkowitym przeciwienstwem Sandry i ladnie spal, prawie wcale nie plakal, Sandra trochę dorosla i trochę się usamodzielnila i .......... mialam więcej czasu będąc z dwójką dzieci w domu, niż jak bylam na macierzynskim tylko z Sandrą. ;) Tak wiec glowa do góry. :) Gosiaczku jeszcze raz gratuluję :) Estelko- ja caly czas wierzę w Ciebie- sama o Sandrę walczylam ponad 3 lata. Foli- oj przydaloby się nam \"sprzedanie\" dzieciaków na 2 dni do dziadków, ale Sandra jak mnie nie ma na noc, to co chwilę się budzi i placze, a kolejne dni też są przechlapane bo jeszcze przez tydzień zdarza się Jej budzić, ale nauczyliśmy się organizować dzień i od 21.00 fajnie spędzamy wieczory. Buziaczki dla Wszystkich :)
  4. hejka :) Ale super wieści :D Enigmuś gratuluję kolejny wpadkowiczu ;) Foli- albo w naszych przypadkach mialo znaczenie psyche i nie nakręcanie się albo po pierwszej ciąży hormony się poprzestawialy, kanaly udrożnily i się udalo. Czego i Tobie i Estelce i Sloneczkowi, które ostatnio zamilko z calego serducha życzę. :) Goniu z jednej strony trochę Ci zazdroszczę tej \"samotności\" z mężem a z drugiej strony rozumiem tęsknotę. :) Oj mi z mężulkiem też by się przydalo choć parę dni takich sam na sam te te te ;) :P ps. - dzięki za przyjęcie zaproszenia :) Nadwiślanko- ja z Sandrą mialam odwrotnie- Ona jadla bardzo malo, a że miala duże puce na buźce to wszyscy gadali - ale Ona to chyba lubi jeśc - i też mnie to wkurzalo :D Olej to gadanie i tyle. Lepiej żeby byl drobny niż poszedl w nadwagę. Sandra nosila też na krótko okularki- zakladalam Jej jak coś rysowala, czy przy czytaniu- czyli z bliska- nie mialam z tym klopotu- bo sama noszę okulary- czyli Ona miala tak jak mama :) Teraz już jest ok. :) Życzę postępów na turnusie rehabilitacyjnym i spelnienia planów na jesień. :) Pozdrowienia dla Wszystkich :)
  5. Anuś - z pępkiem Ci nie pomogę, a na czym polegają te dolegliwości? A co do prężenia sie w okreslonych godzinach, to mogą być kolki- może warto po karmieniu dać Stasiowi 5 kropelek Espumisanu? Porozmawiaj jutro o tym z lekarzem. Cieszę się, że z moczem już ok. :)
  6. phi - Sandra miala i biegunki i gorączkę a Sebastian tego nie ma pani mądralińsko :P
  7. Enigmuś- a może zmienialaś proszek, w którym pierzesz np.swoje bluzki? A zapomnialam napisać w poprzednim poście: Suzinko cieszę się, że guzek się zmniejsza.:D Gosiaczku gratulacje. :)
  8. Sysiu życzę dużo zdrówka. Mam nadzieję, że czujecie się już lepiej. To czekam jak opiszesz Wasze pierwsze ćwiczenia. Nadwislanko- dziękuję za zdjęcie, przeslodki jest Mikolaj i to Jego spojrzenie, po prostu miodzio. Jak po sprawie, już jest oficjalnie Waszym synkiem? :) Estelko- trzymam kciuki za HSG. :) A ja bylam dzisiaj na 3 szczepieniu Sebastiana. Malutki nawet nie zaplakal :) a waży już 7400gr. :) Ja narazie nie szczepię, może Sandrę zaszczepie za jakiś miesiąc na pneumokoki a o dodatkowe szczepienie Sebastiana na rotawirusy zapytam pediatrę za kolejne 6 tygodni, aczkolwiek tak jak Ana mam obawy- boję się , że po sczepieniu może zachorować. Pozdrowienia dla Wszystkich.
  9. Heja :) I ja się z Wami witam po dlugiej przerwie. Przede wszystkim Suzinko, Anuś , Nadwislanko OGROMNE GRATULACJE! Suzinko- ja też sądzę, że to grudka pokarmu. Po karmieniu Sandry też taką grudkę u siebie wyczulam. Rozmasowywalam ją zawsze pod gorącą wodą pod prysznicem i teraz ani śladu nie ma. I mam nadzieję, że u Ciebie to samo i niedlugo nam napiszesz , że już wszystko w porządku. Estelko Kochana wiem, że Cię czasami dopadają dolki, też się z nimi borykalam, byl moment, że nawet bylam na tabletkach antydepresyjnych a teraz... :) Wierzę, że Ty też Skarbulku doswiadczysz bycia mamą , być może uda się naturals a być może tak jak nasza wspaniala Nadwislnką adoptujesz jakiegoś ślicznego bobaska. A co do prezentu, nie wiem co On lubi- Sandra lubi się bawić takim gadającym odkurzaczem, pomimo, że ma go już póltora roku, to są dni, że prawie caly dzień \"sprząta\". Jesli mają ogród to może dziecieca kosiarka? Nadwislnanko jak przeczytam Twój wpis, że jesteś mamą, to aż sie poplakalam ze wzruszenia. I wiesz tak sobie pomyslalam,(nie wiem jak dokladnie opisać moje myśli,mam nadzieję, że zrozumiesz o co mi chodzi) że to bylo dla Ciebie trudniejsze, bo biologiczne mamy mają prawie 9 mcy na nastawienie się bycia mamą, na skompletowanie wyprawki, a Ty musialaś Nią zostać i wszystko kupić w ciągu paru dni. Jesteś dla mnie wielka i zyczę Ci samych radosnych chwil z Maluszkiem a jestem pewna, że dzieki rehabilitacji szybko dorówna rówieśnikom. Wielki buziaczek dla Was. ja również poproszę zdjęcia asiulek74@tlen.pl A u nas wszystko w porządku. Sebastian jest Kochany, jest wesolym dzieckiem, przesypia mi noce, w dzień prawie wcale nie marudzi, od tygodnia gotuję mu pierwszy obiadek i wcina go z ogromnym apetytem.:) Z Sandrą tez nie mam żadnych klopotów, dzięki ladnej pogodzie prawie cale dni spędzamy w ogrodzie. A i muszę się pochwalić- od września ladnie wola siusiu i kupkę a od 3 tygodni śpi w nocy bez pieluszki i ani razu nie bylo żadnej awarii. :) Ależ duża ta moja pannica.:) A ja postanowilam nie wracać do pracy tylko iśc na wychowawczy. Szefowe jak się dowiedzialy o mojej decyzji to mnie namówily, żebym chociaż jeden dzień w tygodniu pracowal, zmienily mi zakres obowiązków, dostalam nadzór nad sprawozdawczością do NFZ no i po ustaleniach umówilam sie z mamą że mi pomoże i w piątki będę jeździla do pracy a w soboty wracam na kurs,który chwilowo przerwalam. To tyle u nas. :) Sysiu- czy chodzisz już na jakieś ćwiczenia z Tomusiem. Pozdrawiam Was gorąco. Pozdrawiam Wszystkie Kobietki i dziękuje za zdjęcia jakie otrzymalam.:)
  10. Heja :) Przede wszystkim ogromne gratulacje dla Emiczki, córunia jest przesliczna Wspólczuję i Tobie i Zabajonkowi przejść porodowych, najwazniejsze , ze macie to już za sobą i że dobrze się skończylo. Aż ciarki przechodzą i zlość bierze jak się czyta Wasze opisy. Ja się cieszę, że w jednym i drugim przypadku wzielam swoją polozną- naprawdę bardzo mi pomogly. Anuś- wspólczuję śmierci teścia i bardzo sie ciesze, ze maluszek w brzuchu pozwala Wam trochę ukoić Was ból. Maklady, trzymam kciuki za wyniki Madzi- o ile dobrze kojarzę to chodzi o te bezzdechy? Mam nadzieję, ze teraz się już nie zdarzają. Pauluś- zaciskaj nóżki i kuruj Patryczka. Estelko - jesteś dla mnie Wielka, doskonale rozumiem Wasz strach i wiarę, to naprawdę trudna decyzja i trzymam kciuki za naturals. Nadwislanko- Tobie również zyczę cudownego cudu. Sysiu- już to pisalam ale OGROMNIE się cieszę, że Tomuś nie ma tego cholernego pradera. Huuurrra! A u nas powoli widać koniec rozbudowy i remontu, nową część mamy już wykończoną, czekamy teraz na meble do przedpokoju i ruszamy ostro z remontem kuchni ( nawet będzie wycinanie ściany), póxniej tylko odświezyć salon i NARESZCIE skończy sie syf w domu. Zostanie już tylko ocieplenie i elewacja domu no i uporządkowanie ogrodu. Sebastian zaczyna mi powoli przesypiać noce- spi 6 godzin a Sandrunia też jest Kochana. Później podeślę Wam fotki jak kąpiemy Sebastiana w misce u dziadków- Sandra oczywiście rękawy podkasane. :) Pauluś, Anuś, Suzinko- trzymam za Was kciuki. Buziaczki dla Wszystkich.
  11. Heja. J I ja się z Wami witam po długiej nieobecności. Ale to było też spowodowane brakiem netu na parterze domu przez remont. Przede wszystkim ogromne gratulacje dla Zabajonka. Współczuję ciężkiego porodu, a Tomuś jest prześliczny i wygląda mi na starszego chłopca i to nie ze względu na wagę , ale buziaczka ma takiego ladnego jakby był mc po porodzie. J A Oleńka super siostrzyczka. Emiczko, Paula, Suzinka, Ana – teraz trzymam kciuki za Was. No choć raczej myślę, że Emiczka to już po – mi tak jak Sysi w jednym i drugim wypadku czop odszedł kilkanaście godzin przed porodem. W każdym bądź razie Emiczko trzymam mocno kciuki za Twoją ksieżniczkę. Estelko aż szlak człowieka trafia jak coś takiego czyta. To już czyste s k u r w y s y ń s two! Buziaczki dla Ciebie i powodzenia. Sysiu– jak po wizycie w czwartek. Trzymam kciuki za wyniki Tomusia. Śliczny chłopczyk – przeglądałam na bobasach. :) Ciekawe czy już przyszła @ ? Ana- mam nadzieje , ze teściu wyjdzie z powikłań i za jakiś czas wogle nie będzie widać, że przeszedł udar. Czesiu- gratuluję Nadwislanko- czyli rok zapowiada się rewelacyjnie dla Was. Ogromne gratulacje! A teraz co u nas. Rozdwoiłam się jak wiecie 17 grudnia, poród był troszkę ciężki na koniec przy partych ( w końcu urodziłam małego pudzianka- 4.060 i 58cm) ale na szczęście krótki. Skurcze znośne czułam przez cały dzień, o 18.00 byłam na porodówce a Sebastian pojawił się na świecie o 22.25. Malutki jest cudowny, tak jak Sandra dala mi popalić , tak On śpi , je, prawie wcale nie płacze, nawet jak nie śpi to potrafi sam sobie przez godzinę leżeć , machać rączkami i powoli gaworzyć do siebie. Je co 3 godziny, jedną przerwę ma długą bo nawet 6-7 godzin ale niestety głównie w dzień. Sandrunia teraz też się zrobiła kochana, potrafi się długo zająć sama sobą, jeszcze niedawno wołała jak chce siusiu , a od jakiś dwóch tygodni to już nawet nie wola....... tylko sama idzie na nocnik, ściąga rajstopki i majtki a później też sama podciąga. Jest w ogóle bardzo mądrą dziewczynka, bardzo szybko potrafi sama już ułożyć puzzle 24-częsciowe, co 2-3 tygodnie kupuję Jej nowe, poznaje już też dużo literek i cyferek, bo na odczepnego by nie grzebała w moim laptopie kupiłam Jej Mój Pierwszy Komputerek i tam w zabawie jak się Jej chciało uczyła się literek. J O Sebastiana była krótko zazdrosna ( próbowała mnie odrywać jak za długo przy Nim byłam, że Ona chce czy tamto) , a teraz wybiera mi jaką pieluszkę mam Mu założyć jak Go przewijam, jak widzi, że niosę wanienkę, to już podwija rękawy i „brzuszek ja myję” :D Pozdrawiam wszystkie wspaniale kobietki, do których nie odniosłam się osobiście. Mam nadzieję, że teraz już będę częściej na forum, pomimo, że jeszcze cały czas siedzę w remoncie.
  12. Ja również mam kciuki mocno zacisnięte za Foli. Powodzenia. Paula- rewelka. :D
  13. Hej. :) Przede wszystkim przepraszam, że się nie odzywałam ale : w związku z rozbudową domu w tym momencie mamy sicągnięte anteny i tak jak Sysia pisała jestem bez netu no i w związku z przebiciem się ze starej części do nowej musiałam się ewakuować z Sandrą do rodziców bo jest total syf i zimno ( może w tym tygodniu zrobią ogrzewanie w nowej części). Tak jak Sysia pisała czuję sie dobrze ( poza jakimiś drobnymi dolegliwościami) , szyjka się wydłuzyła, skurcze i ciągniecia się skończyły. Wpadam jeszcze do pracy dokończyć zaległości i przekazać sprawy, póki mam siły jezdzę też jeszcze na ten kurs samodzielnej księgowej. Byłam na usg genetycznym w 30tc Sebastian ważył wtedy 1500 i wszystko w porządku , mam nawet fotkę buźki ,( poproszę kolezankę to może mi to zeskanuje) dzisiaj byłam na kontroli i też jest wszsystko ok. Sandrunia jest przesłodka , bardzo często mówi do mnie \"Kochanie\" z ogromną troską , a jak mi się ładuje na kolana to mówi \" Sandra uważa na bziuszek\" Dziękuję za troskę i pamięc a Tobie Sysiaczku dziękuję za przekaznie wieści. No to nieźle Ci musi rozrabiać Tomulek. :) Anuś - ogromne gratulacje , bardzo się cieszę Twoim szczęściem. Słoneczko- gratuluję prześlicznego pieska, no to już niedługo przyjdzie pora na ................... :) Foli, przykro mi, że się tym razem nie udało, trzymam kciuki za kolejne podejście. Teraz się musi udać. Estelko Ciebie oczywiście równiez mocno dopinguje i trzymam kciuki za powodzenie. . A czy to magiczne piórko dotarło do Ciebie? :) Maklady , cholera zmartwiłam sie Madziulką , najgorsze jest , że nie wiadomo co jest przyczyna. Buziaczki dla tego słdkiego maluszka. :) Andziu - Twoja Nadia wygląda rewelacyjnie w tych kucykach. :) Iwonko jak tam noce? Mam nadzieję ze lepiej. Znam ten koszmar z Sandrą- w momencie gdy inne dzieci w Jej wieku zjadały ok. 180gr to Ona maksymalnie 90 i pobudka w nocy co 2,3 godziny. Tak wiec Ci współczuję i mam nadzieję, że u Ciebie nocki się szybciej unormują. :) Pauluś- ogromne gratulacje z okazji własnego mieszkanka. :) Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, przepraszam, że nie pisze do każdej z osobna, ale specjalnie zostałam dłużej już w pracy, żeby móc skrobnąc jak już jestem sama w biurze. ;)
  14. Heja :) Na chwilkę wpaam. Suzinko gratuluję Będzie wszystko dobrze. A ja niestety nie mam najlepszych wieści. OD paru dni sie gorzej czułam, wczoraj byłam u gina i mam skróconą (4cm) i miękką szyjkę :( Muszę jak najwięcej leżeć , mąż sie będzie głównie zajmował Sandrą w miarę możliwości, biorę leki i w przyszłą środę idę na kolejną kontrolę i wtedy sie okaze co dalej. trzymajcie dziewczyny za mnie kciuki. A i macie pozdrowienia od Sabry. Wczoraj sie w końcu spotkałysmy w relau. Ale słodkie są Jej maluszki, a Sandra jak taka mała kwoczka chodziła i dawała Maciusiowi pić z butelki, aż już biedaczek miał Jej dosyć. :) Buziaczki. Trzymajcie za mnie kciuki.
  15. Hej. :) Enigmuś normalnie szlag mnie trafil jak przeczytalam o tych wszystkich wydarzeniach. Wspólczuję śmierci babci, tak jak Zabajonek pisala pocieszeniem jest fakt, że odeszla we śnie. A co do tych pind w szpitalu to po prostu brak slów. I one jeszcze takie biedne, za grosze tak cięzko pracują. Nosz kurwa jego mać! No to je musialeś zaskoczyć, robiąc zdjęcia. Napisz koniecznie jak się zakończy ten caly dym z tym zasranym personelem. A teściowej życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Emiczko - przede wszystkim \" sztuczny\" progesteron\" nie ma wplywu na wynik, tak wiec tym sie nie zamartwiaj, tym bardziej, że naturalny masz w normie , a po drugie pawik mówi sam za siebie, że hormony ciązowe buzują i ciąża się rozwija. :) Zabajonku dzięki za gratulacje jajeczek :), nie wiem dlaczego ale caly czas myslalam, że będzie dziewczynka ( pamietam, że to bylo dzień przed silną owu) i w pierwszym momencie jak zobaczylam siusiaka to bylam mocno zaskoczona, ale już teraz sie z tym oswoilam i się cieszę.:) Emiczko, Pauluś- trzymam kciuki za wizyte. :) A Ty Zabajonku kiedy idziesz na usg, chyba jakoś tak niedlugo, co? :)
  16. Oczywiście Gosiaczku mialo być Wspanialo Kobietko. :) pewnie 1 zupka bardzo smakowala. :)
  17. Apsiczku - dziękuję. :) mmmmmmmm - ale bym sie tak zanurzyła :) A nie wiem dlaczego , wyobrażałam sobie Ciebie jaką blondyneczkę a tu ładna brunetka. :)
  18. hejka. :) Zabajonku przegiął doktorek, nie ma co. Co do ruchów, to dużo wcześniej też czułam takie przelewanie się , motylki w brzuchu , ale też mi się to wydawało za wcześnie, a teraz po Twoim wpisie to kto wie, może to było to:) No ja też trzesę dup ką bo w poniedziałek idę na usg genetyczne. Estelko - no faktycznie dylemat, nie wiem co Ci doradzić , ale myślę, że trzeba siezdać na lekarza. A piórko mam nadzieję, że przyniesie szczęście. Notabene bociek zgubił je nad naszym domkiem przelatując nisko;) Foliczku - aż Ci zazdroszczę takiego urlopu. Czekam z niecierpliwością na fotki i na szczęsliwą minkę Nadii. Suzinko :) Apsik :) - mogę Cie prosić o foteczki z Twojego urlopu? :)
  19. Suzinko - raczej zbieg okolicznosci i urlopy :) , bo w przeciwnym razie to raczej alergia na moje wpisy ;).
  20. Nadwiślanko , kto wie - tak jak widzisz cuda się zdarzają i może też Ty się szybciutko dorobisz dwójeczki dzieciaczków - biologicznego i adoptowanego :) - myślę, że nie miałabyś nic przeciwko. :)
  21. Hejka ponownie. :) Zabajonku trzymam kciuki za wizytę. :) Suzinko - to ja tak samo ja Ty wiecznie latałam do kibelka, jak byłam w ciązy z Sandrą bo wiecznie za mokro mi było. Emiczko no to nastaw sie na spore bimbały hihih. ;)
  22. Emiczko - a może to jakaś Pani na poczcie nieświadoma tego co jest w środku usiadła na nim? :) :D Ja taki sluź też miałam i to normalka. Ja na rozstępy używałam jakiegoś kremu na F... ( nigdy nie miałam głowy do nazw leku) , ale rozstępy niewielkie pojawiły mi sie na piersiach, ale mi balony bardzo szybko urosły z B do duuużego D. Po ciązy zjechały mi do małego C , a teraz znów mam wielkie D i muszę sie smarować sudocremem pomiędzy nimi , bo mi sie obcierają o siebie haha. :D Laruś - w trakcie dni płodnych powinienien być przezroczysty i ciągnący jak białko kurze . Anuś - to czekamy na foteczki reprezentacji biało-czerwonych. :)
  23. Hejka :) Własnie znalazłam chwilkę w pracy , otwieram kafe, jak zwykle zaczynam od ostatniej strony, przecieram oczy, cofam się wstecz i ciarki przechodzą mnie po plecach a łzy same napływają do oczu - Emiczko kochana nie jestem w stanie napisać jak sie bardzo cieszę, ale się cieszę ogromnie, buzia mi sie cała smieje, bardzo Ci gratuluję, Kochana dbaj o siebie i życzę Ci bezproblemowej ciąży przez pozostałe 8 mcy. :) Estelko - piękne foteczki, jeszcze je ściągam na maila , no Kochaniutka , Ty też stałas przy tym misiu z Emiczką, tak że teraz Skarbie pora na Ciebie. kwiat] Anuś- dziękuję , był moment , że czułam się zmęczona, dokuczały mi nogi, teraz jest lepiej i czuję się dobrze. Sabruś - hihih - czyzbys zaczęła się bać boćków? ;) Ja tam w nie wierzę i zycze wszystkim kobietkom, czekającym na swój cud bliskiego spotkania z Bocianem. :D :) Sysiu- jak miło było Cię poczytać znowu, trzymam kciuki za szybką wizytę w Warszawie i posłuchaj Agi, Tomuś napewno wyciągnie jeszcze w górę i straci na wadze. :)
  24. Zabajonku dlatego napisałam, że mam nadzieję, że to nic poważnego u Twojej teściowej nie jest , a że pamiętam, że nieraz dała Ci popalić , dlatego uważam że dodatkowym atutem będzie to, że posiedzisz z Olcią sama. :)
×