Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

bywalec1

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez bywalec1

  1. Papuzanko miła! jedynym zdaniem z Twojej dlygiej wypowiedzi na mój temat jest stwierdzenie: "ze twoje zachowanie odstaje od reszty" Istotnie do tego się przyznaję. Od dziecka tak mam, że moje myślenie nie idzie za stadem, nie jest konformistyczne. że interesują mnie zjawiska głęboko skrywane w obiecej duszy i aby je wydobyć uciekeam się nieraz nawet do prowokacji. Że kocham tematy tabu. Że nie powtarzam olepanych sadów. Cała reszta to niestety albo polemika z tezami których nigdy nie głosiłem albo po prostu stek inwektyw i obelg. Nigdy np. nie nazwałem Cię ekshibicjonistką. Okteślenia tego uzyłem w stosunku do betoniarki po tym jak napisała że krepuje ją rozbieranie przed inna kobietą a przed facetem nie. Swoją drogą zastanawie mnie zaciekość z jaka mnie atakujesz. Ja jestem przecież tylko uczestnikiem topiku założonego przez Niklasa. W dodatku trafiłem tu z dużym opóźnieniem. Nie zadawałem też żadnych pytań a jedynie podzieliłem się swoją opinią i wiedzą na temat tytułowego pytania. Czyżby więc bronisz się przez atak? Tylko że ja.... wcale nie atakuję! :)
  2. Przepraszam za zwłokę ale informatyk musiał mi pogrzebać w kompie bo mam kłopoty z pocztą. Już odpowiadam: 1. \"O co tobie w ogóle chodzi ? \" O to by w szczerej rozmowie kobiety pokazały swoje PRAWDZIWE oblicze a nie zaslonę dymną. Pamiętajmy - kobiety są różne więc i te oblicza będą rózne! Niektóre jednak się kamuflują a wyzywanie bywalca od debili , zboków itp dalatego że interesuje mnie ta tematyka jest najprostszym ku temu narzędziem. 2.\"chcesz, żeb y kobiety przyznały się, że są ekshibicjonistkami i lubią się rozbierac przed lekarzem\" Tak, chcę by TE KTÓRE NIMI SĄ się przyznały. Na anonimowym forum to wydawałoby się nic trudnego. Ale niektore nie chcą się do tego przyznać nawet przez sama sobą. Chociaż niektore się potrafią na to zdobyć (patrz wypowiedź kacapoly na topiku: http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3711319&start=150 15.05 g. 2.21) 3. \"czy chcesz je do czegos przekonać\" napisałem wyżej do Niclasa - nie chcę nikogo do niczego przekonać! Celem badacza jest zawsze POZNANIE PRAWDY a nie agitacja do czegokolwiek.
  3. "idąc waszą, panowie tu obecni, ścieżką rozumowania powinienem być zazdrosny o ginekologa, bo jej "grzebał w tyłku", a ja nie... jakoś nie jestem" Tomek - powtarzam: LOOZIK! Na prawdę nie musisz.... Nie jest tak źle dziewczynko.... :P Nie mam wewnętrznych konfliktów
  4. Choroba! ale tempo! Nie nadążam czyrtać o odpowiedziach nie wspomnę :o Przyklady? Daleko szukać nie trzeba: "a tam meaa, zarz pojawi sie bywalec i udowodni ci, ze "pedem" lecisz do gina faceta, bo cie to podnieca" "ale bywalec pewnie uważa, że przeżywamy wtedy orgazmy wielokrotne a od słowa "kotuś" sikamy po nogach z podniecenia " Co najmniej dalekoidące uproszczenia mojego postrzegania "tej niezwykłej więzi..." :P
  5. papużanka, meaaa ----spoko! Damska solidarność przeciw bywalcowi to dla mnie nie pierwszyzna Podobnie jak przypisywanie mi zdań i poglądów ktorych nigdy nie sformułowałem :P
  6. Papużanka ---- możesz się nie krępować i sobie ulżyć Posraniec to i tak łagodne określenie w wykonaniu meiii. Zwykle używa do mnie ostrzejszych. Może dlatego ze tym razem na czarno... ;)
  7. Tomek---- Poruszyłeś nowy i b. istotny temat: obecności partnera przy badaniu ginekologicznym. Gin badał Twoją dziewczynę W TWOJEJ OBECNOŚCI! To zasadnicza róznica. O żadnym swirowaniu z jego strony ani niewłaściwych emocjach dziewczyny w tej sytuacji nie mogło być mowy. Z tego co wiem większość lekarzy nie chce tego robić a w kazdym razie broni sie przed tym. Podbnie większość kobiet. (Niezwykła więź... ;) ) A jak byś zareagował gdyby ten lekarz poprosił Cię przed baddaniem : Proszę nas zostawić samych? Czy nie czułbyś się jak palant siedząc w innym pomieszczeniu podczas gdy on by jej tam zagladał??
  8. Buba2----> Ja też wierzę ze uda się zarówno Kait jak i Tobie I z całego serca Wam kibicuję. Kait----> Sorry, walnąłem głupotę. Zapomniałem że w kwietniu pisałaś że miałaś robione HSG. Jakby coś było nie tak z budowa to na pewno by wykazało. Chyba muszę założyć ci kartę jako stałej \"pacjentce\" ;) Pozrawiam!
  9. W pełni się zgadzam z tym co napisał Niclas na temat urody kobiecej vaginy (wbrew pozorom doskonale znam kobiecą anatomię :P) Dla ilustracji i rozluźnienia atmosfery dowcip: Nauczyciel zadał dzieciam napisać w domu zdanie z wyrazem "rarytas". Jasio, najmniejszy uczeń w klasie siedzący w 1-szej ławce nie wiedział co napisać i zapytał ojca. Ten mu powiedział: - Napisz: Cipka to jest rarytas. Jasio napisał, dostał pałę i uwagę w dzienniczku. Nazajutrz nauczyciel widzi że Jasio przesiadł sięna ostanią ławkę. Pyta: Jasiu, czemu się przesiadłeś przecież jesteś najmniejszy w kalsie, nie będzies z tamtąd nic widział? - Tato powiedział, że skoro dla pana cipka to nie jest rarytas to widocznie pan jest pedał i mam się od pana trzymać zdaleka! :D Tak.... kawaly są mądrościa narodów... ;)
  10. Kait – sorry za opóźnienie ale ostatnio bywam w necie w kratkę i jakiś czas tak będzie  edy Po pierwsze – nadwaga sama w sobie z pewnością nie jest przyczyną poronienia! Może jednak być ze jej podłoże jest natury hormonalnej. Wtedy może to być z tym związane. Przypomnę co już napisałem: szukanie przyczyn poronienia to szukanie igly w stogu siana. Nie miej pretensji do lekarzy że jej nie znaleźli. Jednak gdy się szuka to czasem się znajdzie! Ja sugerowałbym zacząć poszukiwania od wykluczenia ew. anomali w budowie macicy bo to najłatwiej stwierdzić bądź wykluczyć. Zdarza się to rzadko – raz na ok. 200 kobiet ale skąd wiadomo ze nie jesteś jedną z nich? Moim zdaniem , nie zaniedbując działań medycznych, powinięcie z mężem nadal próbować. Z tym, że po smutnych doświadczeniach dążyć do tego by niezwłocznie po stwierdzeniu ciąży być pod opieką dobrego lekarza. Na koniec dygresja natury osobistej o nadwadze i ciąży: Moja mama (pracowała jako fryzjerka-maniciurzystka) też należała do pulchnych kobiet. Zawsze ze śmiechem wspominała gdy na krótko przed powiciem mnie była besztana przez jedną z klientek: „Ależ pani o siebie nie dba – strasznie pani ostatnio przytyła! „ Kobieta ta nie spodziewała się, że 42-letnia matka 3-ga dzieci może po prostu być… w ciąży :D
  11. A, to przepraszam... dodam tylko że każdy troskliwy mąż powiniem interesować się stanem tak wrażliwego elementu części ciała żony jakim jest narząd rodny. Chyba że woli zdać się wyłącznie na specjalistów. Ale tego nie polecam (patrz moja stopka p.3 ;) )
  12. Sorry że z opóźnieniem ale chciałem odpowiedzieć na 3 wczorajsze posty skierowane do mnie: euglena (18.29) ---- Istotnie miarodajną ocenę zjawiska można by dać po zrobieniu –profesjonalnych badań socjologicznych. Ale myślę że Niclasowi nie chodziło o nia gdy zakładał ten topik a raczej o poznanie opini osób które tu zajrzą i rozmowę z nimi. Papużanka 22 (21.43) ----- chodziło mi o to że nie po raz pierwszy spotykam się z tą metodą wyciszenia mnie jako oponenta w rozmowie na niewygodne tematy. Mam swoje zdanie, niekoniecznie trzeba się z nim zgadzać ale nie wyzywam rozmówców od zboków, debili ani nie wysyłam do psychiatryka. Wolę walkę na argumenty. Betoniarka (00.50) ------ Przede wszystkim chcę Cię przeprosić jeśli moja wypowiedź o ekshibicjonizmie Cię uraziła . To oczywiście tylko jeden z elementów jaki dostrzegam w Twojej postawie. Niektóre inne rozumiem i podzielam. „…kolega bywalec chciałby sie pobawic w ginekologa i uwaza, ze każdy lekarz również sie w ginekologa BAWI.” Dawno nie czytałem tak NIEPRAWDZIWEGO zdania na swój temat :o Przeczy mu cała moja działalność formowego ginekologa-położnika-amatora. (patrz mój profil/hobby) Kto się z nią zetknął wie z jak wielką powagą traktuję sprawy zmagania z niepłodnością, przebiegu ciąży i jej zagrożeń, właściwego przygotowania oczekujących rodziców do pięknego ale trudnego wydarzenia jakim jest poród, dolegliwości kobiecych. Na forum prowadziłem wiele pożytecznych rozmów na te tematy zawsze swoje rozmówczynie traktując z szacunkiem i empatią. Sam założyłem jeden topik o charakterze edukacyjnym: http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3726912&start=0 który o dziwo żyje – pojawiają się tam coraz nowe osoby z którymi rozmawiam nie tylko na temat tytułowy. Natomiast będąc także psychologiem-chałupnikiem (znowu patrz mój profil/hobby) interesuję się także zjawiskami z pogranicza tych dziedzin – to chyba zrozumiałe…  Na tym chciałbym zakończyć rozmowę na temat mojej osoby na tym topiku bo nie chciałbym się stać jego bohaterem. Zainteresowanych zapraszam do siebie: http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3806145&start=390 Tam chętnie odpowiem na wszelkie wątpliwości
  13. Widzisz Niclas... zostaliśmy rozgryzieni :o Czyli dyskusja wraca na zwyczajny poziom - dwa zboki rajcują się rozmową na temat kobiecej natury Dla mnie nie pierwszyzna ale dla Ciebie pewnie przykre. Nie przejmuj się.... kto powiedział że zycie badacza ma być usłane różami ;)
  14. ***** -----pisząc o Tobie że jesteś fajna nie miałem oczywiście na myśli urody bo przecież Cię nie widziałem nawet na zdjęciu tylko właśnie styl Twojego pisania. Potrafisz jasno i zdecydowanie formułować swoje sądy i to jest na forum bardzo cenne. Chodzi właśnie o to by umieć „pięknie się różnić” Niclas ----- dzięki za słowa uznania! Też muszę je wyrazić dla Ciebie za to że udało Ci się puścić topik na kontrowersyjny temat tabu i przeprowadzić tu wartościową rozmowę prawie bez postów w stylu „no chyba cię pojebało zboku”. Teraz odpowiem na Twoje pytania: 1. Tak, dostrzegam; także w sobie. Wg mnie miłość domaga się wyłączności w sferze intymnej. Nie chodzi przy tym raczej o fakt oglądania i dotykania kobiety w miejscach intymnych przez faceta-lekarza ale raczej o jej motywacje takiego wyboru. Nie do przyjęcia jest dla mnie argumentacja betoniarki że jest mniej skrępowana obnażając się przed lekarzem niż lekarką. Czy na basenie też chodzi do męskiej przebieralni? Nazwijmy rzecz po imieniu: to zawoalowany damski EKSHIBICJONIZM. Gdyby moja żona miała takie ciągoty – nie ukrywam- miałbym z tym problem. Na szczęście nie ma ;) Czy jest to zjawisko (zazdrość) rzadkie czy powszechne?? Nie wiem ale myślę że jednak raczej rzadkie bo 99% facetow o rzeczywistych motywach swych pań nie wie i nawet się nie domyśla że takie zjawisko w ogóle istnieje. Ja też odkryłem je stosunkowo niedawno. Tu wielkie dzięki dla Betoniarki Jesteś 5-ą (sŁownie PIĄTĄ) kobietą która na anonimowym w końcu forum wprost się do swoich motywacji przyznała. 2. Pisałem o tym wyżej – ignorowanie odczuć faceta może być powodem napięć a nawet kryzysu w niejednym związku.
  15. Oj gwiazdeczko! Nie przesadzaj. Forum to miejsce gdzie spotykają się ludzie i ze sobą rozmawiają. wymieniają informacje, opinie na różne tematy. Jeśli potrafi się słuchać rozmówców i jasno prezentować własne stanowisko taka rozmowa może być pozyteczna. Czy gdyby nie udział w tym topiku przyszoby Wam do głowy by zapytać \'waszych facetów co sądzą o chodzeniu do gina-faceta??
  16. Witam! Chciałbym się trzymać tytułowego pytania i nie wchodzić w atki poboczne. Powiem jak jest u nas. Żona chodzi do ginek-kobiet i to jest jej wybór a ja ją rozumiem. Takie ma poczucie intymnosci swojego ciała i ma do tego prawo. A i ja jestem spokojny ze nie trafi na zboka (bywają tacy w tym zawodzie, oj bywają...). Ale np ciąże prowadził jej facet - mąż koleżanki i wszystko było OK. Gdyby chciała chodzić do gina-faceta a ja wiedziałbym, że to powazny lekarz a nie świr - nie miałbym nic na przeciw. No ale jakby mówił do mojej żony \"dziewczynko\" (patrz początek topiku do któergo link wkleiłem wczoraj) albo \"rybko-drypko\" czy też \"kociku\" (inne teksty czarusia od dziewczynki - autentyczne) a nie \"proszę pani\" to zarobiby ode mnie comnajmniej parę jobów i na bank straciłby pacjetkę. Zresztą moja interwencja nie byłaby konieczna bo jak znam żonę od razu postawiłaby takiego gamonia w pion. Myślę że gdyby partnerzy jego pacjentek wiedzili jaki to luźny ginek zareagowaliby podobnie. Ale oni zyją w błogiej nieświadomosci :o O innych „wyczynach” zboczonych ginow nie wart tu nawet wspominać. :o Oczywiście moje przedmówczynie mają rację że dla WIĘKSZOŚCI kobiet badanie przez faceta tej specjalności nie jest przyjemne i poddają się mu ze względu na jego renomę medyczną. Ale bywa też inaczej. Są panie które z wizyt u ginów-facetów czerpią satysfakcję wynikającą nie tylko z dobrej obgsługi medycznej. :o Tę głęboko skrywaną tajemnicę kobiecej natury badam od ok. roku i jej istnienie uważam za udowodnione. Jeśli są singielkami – ich sprawa.. Ale jeśli mają mężów, partnerów to jest nie fair wobec nich.
  17. Cześć Kait! Miło że o nas pamiętasz. :) My też pamiętamy, kibicujemy i trzymamy kciuki by następnym razem wszystko było OK! :) Woadaj czasami....
  18. Cześć Niklas!!! Cieszę się że wreszcie nie jestem samotnikiem poruszasjacym na cafe tematy tabu. Choć ująłęś go b. delikatnie. Na 1-ej stronie ktoś napisał \"zaraz pojawi się bywalec1\" Nie pojawiłem się bo ... jestem na urlopie i wpadam na cafe tylko na \"swoje\" topiki i prawie nie biegałem po liscie tematów. Ten temat wałkowaliśmy na cafe kilkukrotnie. Odpowiadając na tytułowe pytnie powiem tak - na ogół nie biorą a powinny :o Badając od dłuższego czasu temet relacji kobieta-gin facet doszedłem do b. ciekawych odkryć. Część z nich znajdzicie na topiku: http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3711319&start=0 Miał on z załozenia być o nadużyciach ginów facetów ale jak to zwykle bywa zeszło na inne nader ciekawe tematy ;) Zapraszam do lektury. Szczególnie polecam link ze str 9 (13.06 g. 8.56) m b. ciekawy materiał na 2 kolejne topiki z tek serii ale nie wiem kiedy puszczę bo z czasem u mnie obecnie krucho :o Na pewno tu jeszcze zajrzę
  19. xenia---- masz rację, że potrzeba badań profolaktycznych na toxo jest oczywista! Z tym, z eniestety nie dla wszystkich :o Najgrsze, że nawet nie dla wszystkich lekarzy (partz przykłady z poczetku topiku). Po to założyłem ten topik by oczekujace mamy o tym wiedziały i domagały się od lekarzy skierowania lub... zmienilyu lekarzy na bardziej kompetentnych :o Pozdrawiam! toja2 ------ przyznam, że zbaraniałem :o Wyniki sprzed ciąży wskazują jednoznacznie że zakazenie przechodziłaś wcześniej i jesteś uodporniona. A trzeci wynik wskazuje na świeże zakażenie. Co prawda organizm ludzki bywa nieprzewidywalny a część badaczy nie traktuje jako pewnik tego, że zarazić ponownie sie nie można ja jednak mam wrażenie że to jestr jakieś przekłamanie wyników. Czy wszystkie były robione w tym samym laboratorium? Mam wrażenie, że nie bo w 2-im wyniku jest Igm < 1.90 ujemne a w 3-im Igm 1.268 dodatni. A może to po prostu czyjś błąd?? Twój lekarz będzie musiał rozwiązać tę łamigłowkę. Sądzę, że nie obędzie się bez pomowieniavbadań. Pozdrawiam i zyczę by wszystko się pomyslnie wyjaśniło
  20. Witam i serdecznie pozdrawiam wszystkie piszące tutaj Panie! oraz gratuluję znalezienia się w stanie blogosławionym :) Jednocześnie goraco zachęcam do zapoznania się z topikiem: http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3726912 Nie trzeba czytać całosci; wysttarczy pierwsze 1-2 strony i zajrzeć do linkow tsm zamieszczonych. Z moich obserwacji wynika, że zagrożenie tą groźną w skutkach dla ciezarnych chorobś jest często lekceważone przez lekarzy i nieuswiadomione przez kobiety. A wystarczy naprawdę niewiele by się go ustrzec.
  21. Witam i serdecznie pozdrawiam wszystkie piszące tutaj Panie! oraz gratuluję znalezienia się w stanie blogosławionym :) Jednocześnie goraco zachęcam do zapoznania się z topikiem: http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3726912 Nie trzeba czytać całosci; wyastarczy pierwsze 1-2 strony i zajrzeć do linkow tsm zamieszczonych. Z moich obserwacji wynika, że zagrożenie tą groźną w skutkach dla ciezarnych chorobś jest często lekceważone przez lekarzy i nieuswiadomione przez kobiety. A wystarczy naprawdę niewiele by się go ustrzec.
  22. Witaj Buba! Ze wszystkim co piszesz masz rację. Zasady \"bhp\" dla ciężarnej seronegatywnej podałem na str 1. Pamiętaj jednak że toxo mozna zarazić się nie tylko przez bezpośredni lub pośredni kontakt z odchodami kota ale także spozywając niedostateczne obrobione termicznie mięso nosicieli pośrednich czyli innych zwierząt. Z jadlospisu nalezy więc na czas ciazy wyeliminować tatara i mieso z grilla (moze się miejscami nie dopiec). No i ważny szczegół kuchenny: do krojenia mięsa nalezy uzywać OSOBNEJ deski *najlepiej plastikowej) innej niż do pieczywa, warzyw itp. Chodzi o to by ocysty z miesa nie mogły się przedostać do innych potraw (kanapki, surówki itp.) Jeśli musisz sama czyścić kuwetę rob to w gumowych rękawiczkach. To samo dotyczy prac ogrodkowych. No i oczywiscie przed każdym przygotowaniem i spozywaniem posiłku rekomanalezy je STARANNIE myć mydlem pod bieżącą wodą. Nie masz racji pisząc że trzeba mieć wielkiego pecha by zarazić się toxo. Nosicielami jest kilkadziesiąt % ludzi. Idzie o to by nie zarazić się PODCZAS CIĄŻY bo wtedy może to być groźne. Co do moczu - w zasadzie nie chyba że miał on konakt z kalem lub okolicami odbytu kota. Pozdrawiam Cię serdecznie, życzę spokojnego przeboegu ciąży i lekkiego rozwiązania :)
  23. To ja się żegnam! do końca sierpnia jestem na urlopie. Dostęp do netu będę miał ale b. ograniczony. Postaram się zaglądać czasem ale za dużo pewnie nie poklikam. Trzymajcie się!! Możecie oczywiście tu pisać i rozmawiać ze sobą :)
×