Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

bywalec1

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez bywalec1

  1. Kait----> Litości!!!! Ty mnie egzaminujesz jak na 2-gi stopień specjalizacji :o i to nie z ginekologii ani położnictwa ele z endokrynologii. Ja jestm tylko skromnym forumowym ginekologiem-amatorem; nie mam aż tak rozleglej wiedzy medycznej. Zapytaj endokrynologa albo sama pogrzeb w necie. :)
  2. cytomgalia2----> Z cytomegalią sprawa jest bardziej skomplikowana niż w przypadku toxo czy innych chorób zakażnych w ciąży. Przede wszystkim może ona mieć nawroty. Najgrożniejsze jest pierwsze zarażenie jeśli nastąpi podczas ciąży. W Twoim przypadku dodatnie IgG oznacza, że przechodziłaś już chorobe wcześniej. Także zagrożenie jest minimalne. Wątpliwy wymnik IgM nie pozwala określić czy przechodziłaś ją także w chwili badania. Tak czy owak dziecko powinno być przebadane na okolcznosć cytomegalii w pierwszym miesiacu po urodzeniu i ponownie po pół roku (gdy dziecko zarazi się nią podczas porodu pierwsze badanie może jej nie wykryć). Polecam lekturę artykuów na stronie: http://sonia.low.pl/sonia/art3/cytomeg.htm
  3. cytomegalia----> Czy jesteś w ciąży (jesli tak to wktórym tygodniu?) czy też dopiero planujesz??
  4. witaj Kait! Prawdopobnie dlatego nie dano Ci zastrzyku że poroniłaś w b. wczesnej ciąży a przeciwciała IgG mogące przeniknąć przez łożysko do krwi matki mogą się zacząć się wytwarzać najwcześniej pod koniec 2-go miesiaca ciąży. Skoro w Waszym przypadku istnieje mozliwość konfliktu serologicznego sytuacja musi być pod kontrolą by zapobiec kopotliwym transfuzjom krwi dziecka w fazie życia płodowego. Ciekawe ninki na en temat: http://www.zdrowemiasto.pl/_zm/?art=70 http://www.szkolarodzenia.ips.pl/artykul/konflikt-krwi-serologiczny
  5. Kait----> Pieknie! Życzę miłogo odpoczynku i skutecznego zrelaksownia :) Podwójna mama -----> Twoja historia jest smutnym potwierdzeniem trzeciej linijki w mojej stopce. Bardzo współczuję tego co się przytrafiło Tobie i synkowi. Z cytomegalią sprawa jest bardziej skomplikowana niż z toksoplazmozą. Istotnie badań nie ma w zestawie badań krtóre muszą być rutynowo zlecane ciężarnym. Nie ma bowiem dotąd ani szczepionki ani metody leczenia c-li w fazie życia płodowego. Coraz więcej specjalistów jednak jest zdania że badanie powinno się przeprowadzać koniecznie w 3-cim trymestrze ciąży ponieważ wtedy można leczyć i niwelować niepożądane skutki tej choroby już od pierwszych dni życia dziecka a nie dopiero gdy się ujawni jak było w przypadku Twojego synka. Pozdrawiam i życzę całej Waszej rodzinie jak najwięcej zdrowia! :) Na koniec refleksja natury bardziej ogolnej: W epoce internetu niesamowicie wzrosły możliwości zdobywania potrzebnych informacji i wymiany doświadczeń - także między pacjentami. Kiedyś lekarz był \"carem i bogiem\" i mógł bez trudu ukryć swoją niekompetencję. Poradniki lekarskie prezentowały tylko ogólne informacje a mało kto miał mozliwość korzystać ze specjalistycznych bibliotek. Dziś świadomość pacjentów jest większa i bardzo dobrze. Warto więc dla wspólnego dobra dzielić się informacjami i doświadzczeniami. Tak pojmuję swoją rolę forumowego ginekologa-położnika-amatora. Dletego też założyłem ten topik.
  6. Miła Kait! Cieszę, się że znalazłaś lekarza, który na poważnie chce się zająć Twoimi problemami. Jeśli chodzi o PCOS (z ang. PoliCystic Ovary Syndrome) czyli Zespół Policystycznego Jajnika to istotnie nie wroży on nic dobrego ale zlego też nie koniecznie. Da się z tym zyć i - co ważne - rodzić dzieci. Wg statystyk ma go od 9 do 13% kobiet. W tym niestety także moja żona i starsza corka więc tematem tym interesuję się od lat. PCOS utrudnia (ale NIE UNIEMOŻLIWIA !!!!) zajście w ciążę. Dowodem są choćby 3 ciąże mojej żony z krorych jedna (druga) zakończyła się wczesnym poronieniem. Grudki na jajniku o których piszesz to mogą być właśnie owe cysty. Dalsze zgłębienie tematu zostawmy sobie na wypadek gdyby to podejrzenie się potwierdziło. Badań endokrynologicznych jest wiele. Polegają głownie na badaniu stężenia określonych hormonów we krwi ale także w moczu i śluzie szyjkowym w określonej fazie cyklu. Część z nich powinna być połączona z usg, dobową zbiorką moczu i innymi badaniami stąd potrzebna jest hospitalizacja. I na koniec się powtorzę - dobrze, że mąż Cię wspiera w Twoich kobiecych problemach ale staraj się nie być \"strzępkiem nerwów\" bo to nie sprzyja rozwiazaniu Waszego problemu. Działania medyczne - OK, ale Wy żyjcie (i współżyjcie) normalnie. Trzeba sobie powiedzieć \"Człowiek strzela - Pan Bóg kule nosi\" ;) i wierzyć że w końcu doniesie tam gdzie trzeba ;) Pozdrawiam!
  7. cieszę się Kait ze już jesteś w lepszym nastroju. To i do przytulania chęć Ci pewnie wroci i nie tylko.... ;) A na poważnie - badania możesz zrobić przy okazji jakieś. Ale najważniejszy spokój i ... spontan!!!! :) Pozdrawiam! :)
  8. kait----> No i dobrze! Odpocznij trochę. Badania na tarczycę zrob w miedzyczasie. A na razie się nie \"staraj\" tylko normalnie żyj z mężem. Po prostu spontan :) Jak idziecie do łożka to po to by cieszyć się sobą a nie żeby się starać. A może w miedzyczasie samo wyjdzie?? :)
  9. Lipenka----> oczywiście masz rację! :) Tylko żeby interpretować wyniki i dawać zalecenia najpierw trzeba badania ZROBIĆ. A ich zlecenie część lekarzy zaniedbuje. Przyjmujacy prywatnie z ignorancji lub innych niezrozumialych dla mnie przyczyn. Ci pracujący na nfz - oszczędzając funduszowych pieniędzy. Prawda jest taka, że o świadczenia potrzebnych usług medycznych z nfz trzeba się często wręcz wykłócić czego doświadczyłem (z pomyślnym skutkiem :) ) na przykadazie aparatu ortodontycznego dla mojego dziecka. I taki jest cel tego topiku - nie lekceważyć zagrożenia :)
  10. Dziękuję fanko za wsparcie! :) jednak jako założyciel i gospodarz tego topiku proszę wszystkich uczestników o zachowanie parlamentarnych form wyrażania swoich opinii. :)
  11. Witam! kait ----> Oczywiście - masz rację! Jeśli są podejrzenia o niewłoąsciwe funkcjonowanie tarczycy to należy jązdiagnozować i to zupełnie niezależnie od starań o dzidziusia. To niezwykle ważny gruczoł dla funkcjonowanie całego organizmu. Pozdrawiam i zyczę pomyślnych wyników i - w razie potrzeby - skutecznej terapii :)
  12. kait----> co do guzka na tarczycy uważam że nie można tego bagatelizować. Rzeczą lekarza jest zdecydować czy potrzbny jest zabieg ale powinien on być co najmniej okresowo monitorowany by nie przegapić ew. rozrostu. Na pewno warto byś troszczyła się oswoje zdrowie i zrobiła trochę badań dodatkowych. Ale Twoja pani gin miała też dużo racji w tym, że przestrzegała Cię przed zbytnim stressem i wydatkami. Pamiętaj że człowiek to nie tylko organizm. Sfera psychiczna jest powiązana z ciałem i na siebie nawzajem oddziaływują. A więc - dbaj o to by nie mysleć zbyt dużo o kwestiach medycznych tylko po prostu spontanicznie celebrować miłość z mężem w Waszej sypialni. A jej owoc - z pewnością się pojawi :) Pozdrawiam serdecznie i żegnam się do poniedziałku!
  13. kait----: Problem o ktorym piszesz ma charakter bardziej finansowy niz medyczny. Oczywiście przyczyn poronienia można szukać już po 1-szym razie. Tyle że są to badania kosztowne i b. często nie dające żadnego efektu. A to dlatego że większość poronien ma charakter PRZYPADKOWY. Wg. definicji o poronieniu nawykowym mowimy gdy zdarzy się co najmniej 3 razy tej samej kobiecie. I dopiero wtedy NFZ jest skłonny finansować badania poszukujące przyczyn. Smutne ale prawdziwe. Oczywiście o ile mozliwości finansowe na to pozwalają można już po 1-szym poronieniu prywatnie zrobić badania w niektórych kierunkach. Co do ostatniego zdania - nie zrozumialem - chodzi o guzek tarczycy czy innego organu?
  14. Kait----> I to mi się podoba. Tak trzymać! :) Odpoczywajcie i nie zapominajcie o ..... intymnym relaksie!!! :) Milego wypoczynku!
  15. To nie zart! Zastanawialiściesię może dalczego ciało męzczyzny jest zbudowane tak, że wszystkie organy, gruczoły itp sa wewnątrz tułowia a penis i jądra są \"na wierzchu\"?? Co do penisa to oczywiste - tak jest by mógl spałniać swoje podstawowe zadanie ( nie mam na myśłi oddawania moczu ;) Ale jądra??? Przecież moglyby sie znajdować w środku. Otóż jest dowiedzione naukowo, ze dla prawidlowe produkcji wartościwych plemników jądra potrzebują mieć temperature o kilka stopni niższą niz reszta ciała!! Także starającym się panom nie polecam : - gorących kąpieli - częstych wizyt w saunie - obcisłej bielizny i spodni - zbyt cieplej kołdry
  16. Aha - zapomniałem jeszcze wyjaśnić że słowo "biochemiczna" wzięło się stąd, że ciaża taka jest możliwa do wykrycia TYLKO poprzez stwierdzenie podwyższoneg poziomu hormonu beta HCG we krwi lub moczu kobiety. (na tym zjawisku bazują popularne testy ciążowe) Nie można jej natomiast jeszcze wykryć przez badanie ginekologiczne lub za pomocą USG.
  17. Witaj Kait! Ciąża biochemiczna - brzmi to groźnie ale oznacza tylko tyle, że zakończyła się ona poronieniem w b.wczesnej fazie. Przyczyny takiego poronienia są najczęściej nieznane i trudne do ustalenia. Dodajmy, że naturalnym poronieniem kończy się ok.15% wszystkich ciąż. Praktyka jest taka, że przy jednokronym poronieniu (niezależnie czy to byla pierwsza ciąża czy kolejna) lekarze przechodzą nad tym do porządku jako nad zjawiskiem naturalnym. Natomiast gdy sytuacja się powtarza wtedy próbuje się ustalić przyczyny i podjąć kroki zaradcze. Chyba, że skodinąd wiadomo, że przyczyną byał np. anomalia budowy narzadu rodnego, zaburzenia hormonalne czy coś innego. Rozumiem doskonale Wasze rozczarowanie i smutek, gdy po 3 latach starań Was to spotkało. Tu wtrącę akcent osobisty. My z żoną też to przeżywaliśmy gdy była w 2-iej ciąży zakończonej poronieniem we wczesnej fazie. Ale potem była kolejna zakończona powodzeniem i bez żadnych komplikacji. Także uważam, że o ile niema przeciwskazań lekarskich, możesz spokojnie nadal starać się o dziecko. Z dużym prawdopodobieństwem przebyte poronienie nie będzie miało zadnego zwiazku z kolejną ciążą. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę by następnym razem wszystko poszło dobrze. :)
  18. Witam ponownie! Wbrew temu co napisała moja pomarańczowa antagonistka, chociaż jestem tylko ginekologiem-amatorem bardzo poważnie traktuję zasadę \"primum non nocere\" (przede wszystkim nie szkodzić) Dlatego nie wchodzę w kompetencje lekarza bo nie mam do tego uprawnień. Dzielę się tylko swoją wiedzą na pozimie ogólnym. Indywidualnych porad ani wskazówek stricte medycznych nie udzielam. Robię tylko to co naforum robić można - rozmawiać, wymienić doświadczenia i opinie, zwracać uwagę na możliwe błędy i zaniedbania pacjentow i lekarzy. Dlatego też - wybaczcie - wyników badań interpretować nie będę. Od tego są lekarze. Powiem tylko rzeczy powszchnie znane: - jeśli poziom zrówno przeciwciał Igm jak i Igg jest ujemny znaczy, że osoba badana nie jest nosicielem choroby i nie jest na nią uodporniona - jakiekolwiek wnioski na podstawie pojedynczych danych liczbowych wyjętych z badań są nieuorawnione gdy nie zna się norm danego laboratorium (każde ma własne) W wynikach albo są one (normy) podane albo wynik jest podany w wersji półilościowej tzn. ujemny/dodatni. kait----> Poronienie może się zdarzyć a bardzo różnych przyczyn (najczęściej nieznanych). Statystyki mówią, z eok. 15% ciąż kończy sie naturalnym poronieniem. Jeśli planujesz kolejną ciąże pokaż te wyniki lekarzowi i poproś o wskazówki. Pozdrawiam!
  19. Witam! Nie czytam Waszego topiku ale chyba piszą tu Panie planujace ciążę i te którym już udalo się znaleźć w stanie błogosławionym. W związku z tym zachęcam do odwiedznia topiku: http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3726912&start=0 Warto to wiedzieć! :) Pozdrawiam!
  20. Witam wszystkie oczekujące i przyszłe mamy! Z całego serca Wam kibicuję i trzymam kciuki żeby się udało i wszystko przebiegło po Waszej myśli :) Zachęcam też do odwiedzenia topiku: http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3726912&start=0 Warto o tym wiedzieć! Pozdrawiam! :)
  21. Witam szczęśliwe oczekujące mamusie! Ponieważ jesteście pod koniec I trymestru ciąży zachęcam do odwiedznia topiku: http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3728581&start=0 skala ignorowania tego zagrożenia przez lekarzy jak zauważyłem jest naprawdę duża. Pozdrawiam!
  22. Bysia----> Dziękuję za bardzo cenną wypoweidź :) zwróciłaś uwagę na bardzo ważny sczegół - deska do mięsa powinna być TYLKO do miesa (a nie np. do krojenia pieczywa) i nie mieć styczności talerzami czy sztućcami. Istotnie toksoplazmoza może spowodować ciężkie lub lżejsze uszkodzenia mózgu i układu nerwowego a może nie spowodować wcale. Chyba o tym nie pisalem więc dodam, że - jak w Twoim wypadku - wady mogą się ujawnić nawet u kilkuletnich dzieci. Moja znajoma miała mniej szcześcia bo jej (dziś dwudziestokilku letnia córka) mimo licznyc terapii nigdy nie będzie funkcjonowała samodzielnie. Gratuluję potomka i życzę by drugim razem też wszystko poszło gladko! :)
  23. tomasina-----> w takich przypadkach należy ponowić badania. Istotna jest tu nie tyle bezwzględna wartość poziomu przeciwciał ale bardziej ich zmiana w czasie. Może być, że zakażenie miałaś niedawno albo wysoki poziom jest charakterystyczny dla Twojego organizmu :)
×