Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Szylusia

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Szylusia

  1. Hellooo W końcu sie odezwę i cosik napisz,e ale nie dużo,bo nie mogę za długo siedzieć,ale po kolei...... Po powrocie od rodziców byłam totalnie zmęczona,no bo wiadomo wszystkich trzeba odwiedzic posiedziec u kazdego i tak w ciagu dnia kilka domów do odwiedzeni:Da z Młodym wiadomo troszku inaczej niz samemu. W sobote poszlismy wieczoram do baru,pierwszy az wyszlam doknajpy od czasu porodu,gdzie nawet wczesniej bo nie wychodzilam tez w ciazy :( Wypilam sobie leciutkie 2 drinki,posiedzielismy do połnocy i do domciu,w tym czasie moje mama spala z mlodym,ale miala radoche.... Po powrcie do domu najechali nas znajomi no i znowu szał w domu,dlatego nie pisalam bo totalnie nie mialam kiedy;( W tym tygodniu tez co chwila cos,w poniedzialek poszlismy z mlodym do pediatry tak kontrolnei,bo cos zaczal kaszlec delikatnie,a wszystkie jego kumple i kumpele z bloku pochorowaly sie,wiec wolałam isc sprawdzic co jest.Okazalo sie,ze i owszem ma czerwone gardełko,ale poza tym nic nie slychac na oskrzelach i plucach wiec superrr,a kaszel moze miec od calo dzinniego darcia sie,nauczcl sie i drze sie co chwila albo charczy jak stary silnik:DVery Happy.Dostaje drosetux przez 6 dni aby nawilzyc jakos to gardlo i mamy obserwowac czy cos sie nie rozwinie,bo moze to nie byc zwiazane z krzykiem. Poza tym mlody skonczyl wczoraj 7 miesiecy ,Boze kiedy to zlecialo.........wazy 10650,wiec sie pomalu stopuje,przez 5 tyg.przybral 600 gram wiec jak na niego to cud:D:Dma ok.72 cm.wzrostu i robi sie coraz zabawniejszy,turla sie po podlodze,obrala fika przekreca juz teraz sie za nim nie nadazy,jak to moj maz mowi,no teraz to jestes taki fajowy a nie jak niedawno warzywko lezało i plakało z głodu.Jak to mowi,wolę Cię mój synku takim jak teraz,warzywkom mowimy nie:DVery Happy,ogolnie coraz bardziej posikany jest mój stary na punkcie syna,od poczatku byłale teraz chodzi dumny jak Paw:D,co wraca z pracy to mlody robi smieszna minkę,a mój mąz placze z radosci i smiechu,hehehe fajne te moje chłopaki No a co do mnie to hmnnn,ziarnina narazie siedzi i nie odrasta,dlatego wizyte przelozyam na koniec kwietnia,bo i po co mam ic teraz jak nic tam ni ema,moze juz nie odrosnie,mam nadzieje:D.Co do seksiku,hmnnn jest lepiej w sensie juz tak nie boli,ale nadal nie jest to to co chce aby bylo,coz musze czekac,bo jak narazie 3 ginkow mowi,ze w srodku wszystko ok jak u dziewicy a nie kobiety po porodzie,a co do reszty objawow to jak beda nadal trzeba ic do neurologa,bo moze ale watpia,mogli przeciac mi jakis nerw podczas nacinania,ale to dlugaaa droga aby sprawdzic wiec narazie sobie dauje mam dosc konowałow.... A oprócz tych dolegliwosci to odnosnie mojego kolana to teraz jest juz lepiej czasami cos zaboli,no ale zeby nie bylo nudno to wczoraj jak zwykle rano bralam mlodego do salonu i wyprostowalam sie i jak mi sie trzasnelo cos w piersiowym kregoslupie ,tak wyladowalam na dupsku z bólu z młodym na rękach i tak musialam sie doczołgac do salonu,lezalam placekiem i czekalam na meza,ktory sie zwalnial z pracy bo ja ni ebylam w stanie zajac sie mlodym.Lezalam wczoraj caly dzien,w nocy zbytnio spac nie moglam wiec dzis myknelam do lekarki,no i okazuje sie,ze mam zapalenie mięsni kegosłupa,nie moge z tydzien dzwigac i mam duzo lezec.No bo wiadomo kobieta karmiaca duzego wyboru w lekach nie ma,wiec dzieki Bogu jets jakas masc Traumeel S,ktora moge stosowac i musze sie smarowac i mniejmy nadzieje,ze przejdzie,ale bedzie to trwalo dluzej niz np.gdybym dostala zastrzyki:( Mąż wziąl wolne do końca tygodnia i siedzi ze mną kaleką,choć sam mial sciagana wode z łakcia,mówię wam smieje sie ostatnio,ze za pózno sie zdecydowalimy na dziecko,bo zaczynamy sie sypac:D Dobra uciekam bo mlody sie obudzil,a mąz wybył w poszukiwaniu prezentu na moje urodziny,pierszy raz od kilku lat chce mi zrobi niespodzianke,bo dostal niedwno opiernicz ode mnie,ze mi takowych nie robi:D Dzieki Bogu zostawil mlodego na macie na podlodze bo niewyjęłabym go z łóżeczka:(
  2. to pisalam ja ,ale cos mi synek wbil na koncu nicka:D:D:D
  3. Aaaaaa aaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaa POMARAŃCZĘ,KTÓRA NAPISAŁA ,ŻE MOJE DZIECKO JEST BRZYDKIE MAM GŁĘBOKO W DUPIE,BO UWAŻAM,ZE MAM CUDNEGO SYNKA,WIĘC NIE UDAŁO CI SIE MNIE WKURZYC..........GŁUPIA CIPO:D:D sorki dziewczynki,ale jakos tak nie moglam sie powstrzymac:D:D
  4. Hejjj kochane Jeszcze nie nadrobilam dokladnie wszystkiego co pisalyscie,ale sie staram:D:D Co do nas...............hmn nasz bobo jest duży,w sensie ma 6 miesięcy i waży już 10,5 kg.przy wzroscie ok.72 cm.Ogolnie przy dzieciak sasiadek ,ktore sa w podobny wieku jest wielki,co widac na zdjeciach jakie zamiescilam kilka dni temu,heheheh Ja jakos sie tym nie przejmuje no bo przeciez co zrobie ni ebede mu dawal cyca??Ale bylismy na kontroli u kardiolog ostatnio(jak pamietacie w 3 miesiacu wykryli jakies szmery na serduszku i bylismy na ECHU,gdzie wsio wyszlo ok),no bo mamy chodzic 2 razy w roku,no i dostalismy niezly opierdalantus,ze utuczylismy syna:(:(Ze mam jesc mniej,ze mam jesc mniej energetycznie(jakbym niewiadomo co jadla:(),mam pic duzo wody,a mlodego najlepiej odstawic od cyca,bo i tak karmienie po 6-tym miechu nie ma sensu,bo je tylko wode,bialko i na koncu tluszcz,a wzystko co mial dostac ode mnie odpornosci itp.dostal w pierwszych 4 miechach,tego niby pani doktor dowiedziala sie na jkims zlocie swiatowym kardiologow.....Ma nadal szmer,w sensie slyszala,ale to ni epewne bo mlody sie tak rozplakal jak mu robili ekg,ze nie mozna bylo go uspokoic a Pani doktor nie dopuszczala do iebie mysli,ze on sie przestraszyl nowego miejsca i twarzy i twierdzila,ze on jest spiacy i chce mu sie pic!!!!!Mowie Wam tak nas wkurzyla ,ze moj maz na ogól spokojny dostal takiego cisnienia,ze w pewnym momencie sie z nia zaczal sprzeczac,ona swoje on swoje,ale sie mu nie dziwie,w koncu poznajemy kiedy nasze dziecko placze bo sie boi a kiedy placze bo jest zmeczone,to samo kiedy chce pic itp. Bo tej akcji mlody w nocy dal takiego dyma,ze jeszcze nigdy ta nie bylo,podejrzewal,ze przez ten ryk u niej nalykam sie powietrza,ona kazala mu jeszcze dac cyca aby sie uspokoil i w nocy stekal masakrycznie,nie plakal ale stekal z bolu,dalam mu grip water,maz go nosil w pionie z 30 minut i jakos bujajac caly czas go w pionie zasnal ale i tak cala noc stekal przez sen..........a ja czuwalam bo nie bylam pewna co jest grane......tak mi bylo go żal...:(:( Takze mamy narazie dosc pani doktor a napewno moj synek i mąz,dobrze,ze kontrlo na jesieni:D:D Co do innych nowych umiejetnosci,to moj synus dnia 17-ego lutego nauczyl sie przekrecac z plecow na brzucho a ostanio udaje mu ie tez z brzucha na plecy,hehe dal nas to wyczyn bo wiadomo z taka masa zawze ciezej,no i jak bylismy 16-ego na szczepionach to nasz pediatra kazala go stymulowac do przekrecania bo juz na niego czas,chyba wzial sobie to do erca i na drugi dzien nas milo z rana powital i od tamtej pory fika az milo,teraz ciezko aby lezal na plecach hehehe. Zębów jak narazie brak....choc trze od 3 miechow i wszystko pcha do buzi i slini sie,ale ja tam nic nie widze:D Nadal nie przesypia nocy bez cyca,no ale nie jest zle,bo w sumie to nie wybudza sie,tylko zaczyna krecic wtedy biore go na spiku karmie i dalej spi,no ale tak jest ok.polnocy i o 4-ej rano,czyli w sumie caly czas co 4 godziny,fakt w nocy jakby jadl mniej bo tak to nawet 15-20 minut z chwilowymi przerwami je w ciagu dnia,a w nocy max.5 minut,no ale je :lol: :lol: eshhhh moze kiedys przespi cala noc,ale wtedy pewnie bede smutna,ze juz mnie nie potrzebuje do cycania hehehe U mnie natomist bez wiekszych zmian,tzn.moze nie mam juz tych dretwien wiec jakis postep jest,no i rzadziej mnie boli jak chodze czy stoje,ale z tego co widze,to ziarnina odrasta,fakt bardzo wolno tym razem i jest malusia taka jak ta pierwsza,no ale jest,wiec chyba przepisze wizyte na inny termin,bo za tydzien nie ma sensu isc z taka malo,wiec wole poczekac az urosnie bardziej no cyba,ze tego nie zrobi.... Co do seksu to hmnnnnn,nadal brak przyjemnosci z samej penetracji,ale coz jest troszku lepiej wspomagamy sie innymi metodami,choc czasami mam juz ich dosc i chce aby wszystko bylo jak dawniej z moich dołem,no ale chyba ten wybor nie nalezy niestety do mnie:(:( poczytam co u Was i napisze wtedy odpowiednio do kazdej, ok uciekam sie myc i spac ps zapomnialm powiedziec,ze dzis wchodzac do kuzynki na 3 pietro,szlam z torebka na ramieniu i torba z ciuchami mlodego(nie duza)2 rozami i kacem i na samej gorze jak sie nie wyrznelam,polecialam jak dluga nawet rekoma sie nie podparlam,maz zbieral mnie z podlogi,bo nie moglam wstac,upadlam na klano i niewiem co z tego bedzie bo nie moge zgiac i za bardzo chodzic tez nie,a w sumie nawet nie jest spuchniete ale boli jak cholera.Smieje sie,ze ostati raz tak walnelam w dziecinstwie hehehhe A TO COS NA KONIEC,ZMIANA FRYZURKI MOJEGO SYNKA,BOCZKI PRZYCIETE BO MIAL DWA NIESYMETRYCZNE PEJSY JAK,WYGLADAL JAK MALY ZYDEK(absolutnie nic do Zydow nie mam ale tak wygladal z takim lokowanym pejsem) PRZED ZMIANA [URL=http://www.fotosik.pl]http://images41.fotosik.pl/74/83474e0a213005afmed.jpg PO ZMIANIE [URL=http://www.fotosik.pl]http://images45.fotosik.pl/78/ae88e781733d6d10med.jpg
  5. Hello Tak nadal n cycu,mniej wiecej co 4 godziny;)ale je juz o wiele krócej max.10 minut...... A od miesiaca moze troche ponad wcina juz zupki,obiadki itp.niedawno odstawilam jeden pokarm cyckowy i w poludnie dostaje obiadek zamiast cyca,za nami juz mięsko,zóltko itp.Mamy natomiast zakaz dawania kaszek,ze względu na jego wagę:D:D eshhh czas leci
  6. NASZE URODZONE MALUSZKI : NICK..............DP......WAGA.....DŁ.....IMIĘ....WAG A:6m....DŁ:6m Marzka............3.07.08......2840....50cm...Julka...6, 25kg...66cm naturalna blondynka..22.07.08..2300..48cm...Natalia...7,5kg...66cm Viola27............25.07.08.....3100....54cm...Vanessa.. .7kg...68cm Karusia1978......26.07.08.....4020....57cm...Michalinka. ..11kg...75cm anabanana198....29.07.08....3530...57cm....Martynka...8, 9kg...71cm Julka...............30.07.08.....3550....47cm...Filip... ...9.9kg.....76cm okokokoko.......1.08.08.......3900....57cm...Mikołaj...o k 9,5kg...ok 76cm Magdulka_24.....7.08.08.......4000....57cm...Maja...9kg. ..75cm Kurde_no.........8.08.08.......3700....54cm...Martynka.. . mmała.............9.08.08....... 2800....56cm...Zosia... Malir..............11.08.08.......3400....54cm...Maks(?) ... Moniś-27.........12.08.08.......3570....55cm...Konrad... Pliszka............15.08.08.......3210....53cm...Michael a...7,8kg...74cm dwie_kreseczki...15.08.08....3250....55cm...Bartuś... Gimelka..........17.08.08.......3500....55cm...Gracjan.. . LadyMia..........18.08.08.......2920....52cm...Emilka... 7,6kg...70cm ewitap............18.08.08.......3400....50cm...Víctor.. . esab...............19.08.08.......3325....56cm...Filip.. .7,3kg...74cm brombabomba....20.08.08.....3340....51cm...Ivo.....7,9kg ....72cm Szylusia...........24.08.08.......3680....55cm...Kornel..10,5 kg...73 cm mama_dzidka....25.08.08.......3090....53cm...Liwia... 7 kg...66cm eudaiomonia.....26.08.08....4060...60cm...Mikołaj... / 10 kg / 81 cm _chimerka_....28.08.08....3050.....54cm...Zuzanna... .8,2kg....72cm Justyśka.....29.08.08.....3050.........50cm.....Filip... .8,1kg....80 cm Gunia222.........30.08.08.......3750....56cm...Bartuś... ekino...............3.09.2008....3880....58cm...Blanka.. Mam wielkie zaległości......wiele sie wydarzyło.....eshhhh niewiem czy nadrobię i czy wszystko opiszę.....jakos wypadłam z rytmu i ciężko mi wrócić.............. Buziaki da Was wzystkich..... Brombabomba Marzka Kochane wiecie za co
  7. Brombabomba Wiesz hmnnn z tym cycem to jest tak,ze ja nie karmie na spacerze,czy tez bedac na zauach czy gdziekolwiek gdzie mlody by sie rozdarł.Powod....jest w sumie prosty,raz,ze mam za duze cycki i karmie mlodego tylko na lezaco,bo jak siedze i mialabym go karmic to cycek by zakryl jego cala glowe i go udusil:(,poza tym mam rozwalony kregoslup ledzwiowy i siedziec z nim na kolanach karmiac bym juz nie wstala. Wiec tez nie mam za ciekawei,bo gdziekolwiek jestesmy u rodziny czy znajomych ja musze sie polozyc aby go nakarmic. Zawsz marzylam,ze bede mialam twarde stojace cycki po ciazy,ze bede miala normalny stanik do karmienia i wystaczy tylko wystawic sutek i wioa to jest zupenie inaczej majac tak wielkie cyceki i zrobiony stanik przez gorseciarke,ktory ma druty i wychodzi caly cyc jak sie odepnie ramiaczko......ehhhhhhh fajnie maja kobiety,ktore maja srednie piersi i moga karmic gdziekolwiek;) A co do karmienia butelka,zdaje sobie sprawe z klopotu,niewiem jakbym sobie dala rade,ja w nocy jestem totalnie nieprzytomna,a tu jeszcze robic mleko ,ktore musi miec odpowidnia temperature ehhhh i koszta oczywiscie i problemy bo nie kazde mleko w proszku dziecku sluzy ehhhhh
  8. Helloo A tu nadal trwa katowanie tematu karmienia czy nie karmienia piersia....hehe dziewczyny kazda robi jak uwaza i lepiej komentaze innych ludzi wpuszcza jednym uchem wypuszczac drugim. Ja karmie piersia,bo nie wyobrazalam sobie innej sytuacji,nie wyobrazalam sobie,ze nie bede miec pokarmu,jakos wogole o tym nie myslalam,no i udalo sie mam go w cholere i ciut ciut,mlody nie wyrabia,wiec czasami zdarzy mi sie odciagnac malutka czesc z moich cycek 75 K,no i sciagajac 5 minut z jednej piersi mam buteleczke 125 ml.pelniutka i cycek nawet nie zrobi sie miekki,wiec cholera wie ile tego pokarmu w jednej mam:D:D Wiem teraz dlaczego moj mlody taki duzy,hehehe bo jak wciaga caly taki cycek to co sie dziwic. Ale dziewczyny wogole nie neguje waszych decyzji o nie karmieniu,bo kurde jednak jest to plusss bo jest sie wolnym,mozna jesc co sie chce mozna wyjsc kiedy sie chce,mozna isc na impreze i sobie cosik wypic wysokoprocentowego.....ehhhhhhhh tego mi brak.No ale coz jedne maja wolnosc,drugie kajdanki w postaci cystern(jak to moj maz nazywa moje piersi;)) I powiem Wam,ze kazde wyjscie jest wedlug mnei indywidualna sprawa,j rowniez nie wierze az tak w cudowny lek w postaci mleka matki za duze jest skarzenie naszego jedzenia zeby to mleko bylo takim cudem i darem Co do wagi to juz pisalam ,ale widze,ze kolejne dziewczyny pisza o nich,wiec mój mlody waży 7700 gram za 3 dni skonczy 3 miesiace:D
  9. Hej Kobiety dajcie spokoj z tymi siatkami centylowymi,nie ma co sie dolowac,bo kazde dziecko jest inne i lekarz nie powinien straszyc chyba,ze juz widac ewidentnie,ze cos nie tak MOJ KORNEL MA TAKIE WYMIARY W PRAWIE 3 MIESIACU BEZ 4 DNI -WAGA 7700 -GLOWKA 43 CM. -KLATKA 45,5 CM. I tez mi jakas kumpela powiedziala,ze za duzo ma w klatce,a obwod glowy ie powinien byc mniejszy od klatki.A jakos lekarka powiedzial tylko tyle,ze mlody jest duzy w calosci:) uciekam,bo maly daje mi dzis czadu po szczepionkach wczorajszych caly czas placze glowa mi juz peka,panadol nawet nic nie daje
  10. Ookokokokok A jakich pempresa chusteczek uzywasz??? Kazdego rodzaju??? Co do nutritonu to trzymaj dam znac ,bo narazie mamu sprobowac czy cosik daje;)
  11. Hej Tez sie ciesze,ze wsio koncu ok. Dzis mlody mial szczepionki,tym razem zdecydowalismy sie na 5 W 1 i kurde bardziej marudzi niz po tej sanepidowskiej,ale dostal Panadol w syropku i po 3 h marudzenia w koncu zasnal i nawet nie budzi sie na jedzenie a mi cycek zaraz eksploduje.No ale przestalam narazie sciagac,bo chce aby sie unormowaly do jego karmienia,bo jak tak bede sciagac to caly czas beda produkowac i bezsensu to.A poza tym i tak sciagam tylko troche i tylko to mleko pierwsze,ktore jest rzadkie,wiec niewiem czy jest sense nawet mrozic bo wtedy tylko dziecko sie napije a nie naje . Vanilka A nei lepiej upic herbatke koperkowa w granulkach dla dzieci??Wtedy dajesz jedna plaska lyzeczke na 100 ml wody,chyba prosciej.Ale moze czegos niewiem,bo ja nada lnadrabiam sporo stron wiec moze cos mnie w tej kwestii ominelo;) pozdrawiam i zmykam sie myc..dzis juz padam
  12. Helloo A wiec my juz po wizycie u pediatry. Co do Refluksu,to jest i owszem,ale powinien zaniknac do 6-ego miesiaca,narazie nie chce dwac rzadnych lekow na to,bo szkoda jej dziecka,dobrze rzybiera na wadze wiec mozna poczekac jeszcze 3 miesiace aby sie samo unormowalo.Dotal tylko narazie na miesic NUTRITON,zgesczacz aby mu sie nie ulewalo,le zstanowimy sie nad tym,bo skoro nie trafi wagi a przybiera to moze nie bedziemy tego dawac,bo nwet ostatnio mniej ulewa i juz nie tak chlustajaco,wiec widac poprawe,a poza tym paczka tego proszku kosztuje 25 zł.a starcza na 3 dni,latwo przeliczyc ile wyjdzie w miesiacu:(Sad Co do wynikow kupki,to w pierwszym i trzecim posiewie wyszlo,ze ma STAPHYLOCOCCUS AUREUS-WZROST(+++),w kazdym badz razie jest to bakteria niby fizjologiczna,ale moze powodowac wlasnie kwasne kupki,choc u niego juz zielonych nie ma wiec tez plus.Ale tu sytuacja podobna do refluksu,pani doktor powiedziala,ze nie ma sensu go futrowac juz lekami,bo zawsze maja jakis wplyw na organizm,wiec za 3 tyg.mamy zrobic znowu posiew ale tylko raz i wtedy zobaczymy czy Kornel sam pokonal bakterie.Bo wszystko byloby inaczej gdyby on nie przybieral na wadze albo tracil ja,a nasz kochany przybiera jest ruchliwy i to bardzo i nie wykazuje aby ta bakteria czy tez ulewanie jakos wplywalo na niego negatywnie,no przynajmniej juz nie ,bo kupki tez juz a prawie normalne w sensie nie ma zielonych,lae sa jeszcze lekko ze sluzem.....wiec na wszystko czekamy,ale to juz maly pikus,bo narazie wsio ok.No mamy zrobic jeszcze zelazo,bo najprawdopodobniej ma niedokrwistosc zelazowa we mnie,ale to tez nie ma powodu do paniki,bo u nas to genetyczne,on bedzie mial plus bo nie jest kobieta i nie bedzie mial okresow ktore zelazo wyplukuja wiec spokojnie... Aaaaaaaaaaa waży 7700 gram Shocked Jest w 97 centylu I co do pupci,jak znowu zaczely robic sie krostki od razu zaczelismy przemywac woda i smarowac LINOMAGIEM,no i zero krostek,wiec ewidentnie ma uczulenie na chusteczki nawilzajace....cholera wymyslili takie cudo aby usprawnic zycie matkom a tu mi sie trafil mody z delikatna dupka Wink
  13. CD. siedzi,bo kupki fakt sa juz w wiekszosc zolte,ale nadal ze sluzem i bardzo rzadkie,a do tej pory byly przewaznie zielone albo jeszcze innego koloru.Moze poprawa wynika tez z dawania mu lacidofilu 2 x dziennie,niewiem ale ciesze sie chociaz z takiej poprawy i zobaczymy jak bede wyniki co z ta kupka.....ulzylo nam jak pupa sie zagoila bo juz nie moglam patrzec a te jego rany W poniedzialek bylismy na usg brzuszka,potwierdzila sie,mlody ma refluks zoladkowo-przelykowy,jutro wizyta u pediatry zadecyduje co z tym robic,jutro tez szczepienia kolejne i odbior wynikow kupek i wszystko bedzie jasne co sie dzieje............Aczkolwiek jak pisalam wszystko sie zagoilo,ale jak sie tak stalo to znowu zaczelismy wycierac mu pupe chusteczkami Nivea i od wczoraj znowu na pupie krostki wychodza,wiec sadze,ze ma uczulenie i znowu musimy wycierac przegotowana woda:(eh delikatny ten nas zmody w tym miejscu:P A wiec jestescie jzu na biezaco,przepraszam,ze sie nie odzywalam ale naprawde mialam sporo latania i to jeszcze nie koniec i sil brak aby pozniej usiasc i pisac,ale juz teraz bedzi elatwiej. No ale musze jeszcze ndrobic co u was,a zostalo mi sporo stron i wtedy sie wypowiem na kazdy temat poruszany,a teraz uciekam,bo mlody sie zaraz obudzi a chce sie zdazyc umyc:D:D Tak nadal spi ja chce,tzn.sie w miare unormowal bo je co 4 h i to krocej,no i spi po kapieli,ale jednego dnia od razu drugiego o 23-ej,spi max.5,5 h potem pobudka zje i znowu spi,ale wtedy budzi sie po 4 h,ale powiem wam i tak sie ciesze ze jest tak a nie jak na poczatku:D:D p.s. A ja Wam powiem,ze bardzo tesknie za brzuszkiem i porodem NADAL!!heheh i chcialbym jeszcze raz to przezyc.....co kilka dni ogladam swoj porod i tesknieeeeeeeeeeee no to tyle uciekam bede teraz na biezaco,ale musicie mi wybaczyc i dac czas abym mogla nadrobic co u was pozdrawiam
  14. HELLOOOOO CHOLIPA CHCIALAM NADROBIC WSZYSTKO,ALE SIE TAK NIE DA,WIEC WKLEJE PIERW TO CO PISALAM DO ESAB,MOZE HAOTYCZNIE,ALE TO RELACJE MOJE OD POCZATKU ZYCIA MLODEGO,NO MOZE OD CZASU JAK NIE PISALAM.......... A WIEC Nadal jest nieunormowany ,spi,je,krzyczy bez powodu kiedy chce,dlatego ja nie bardzo moge gdziekolwiek wyjsc sama bo niewiem czy pospi 30 minuty,godzine czy trzy:D,no ale coz sa dzieci i dzieci,a starajac sie go jakos unormowac nic to nie daje,wiec narazie daje sobie spokoj i poswiecam sie jako CYSTERNA jak nazywa mnie mój mąz No ale coz dobrze,ze jest on,bo robi w domu wszystko lacznie z gotowaniem,bo ja jak mam 30 minut wolnego to prasuje,albo zapieram pieluchy,albo jem i myje sie w koncu heheheh Ale i tak widze poprawe,nie krzyczy,nie placze az tak duzo jak zawsze,znowu zaczyna spac w ciagu dnia(bo juz kilka dni od 10 do 22 wogole nie sypial),rozglada sie,skupia wzrok na roznych rzeczach,smieje sie juz jawnie do nas i to jest slodkie.......juz inaczej go postrzegam,powoli sie przyzwyczajam i juz nie lapie dolow,ze nie dam rady,ze nie tak mialo byc,ze zabiera mi cala wolnosc,bo i tak bywalo A ja w skrocie ekspresem bo mlody zaraz bedzie jadl:D Bylam dzis z nim u pediatry,gdyz po tych zielonych kupach i malej sraczce po pobycie u rodzicow dostal krostki przy odbycie i wokolo niego.....zniknely po kilka dniach jak smarowalam sudocremem.3 dni temu znowu wyszly i w tempie ekspresowym sie rozniosly dookolo odbytu i nic nie moglo ich wytepic,w sensie kapiele w nanmanganianie potasu(czy jakos tak),sudocrem,puder,maczka ziemniaczana,wietrzenie itp.Wiec wiadomo wekend za pasem ruszylam do lekarki,bo wczoraj wieczor wygladalo to strasznie,jak krostki plaski z ktorych zeszla wierzchnia skorka,dobrze ze go to nie boli,bo jak dotykam czy kapie nie placze. No i co sie okazuje,ze maly ma grzybiczne zapalenie skory,od tych zielonych kupek,gdyz one maja kwasny odczyn i sie zebralo.......dostalal Clotrimazolum+jakos do zrobienia w aptece,naraziE mam odstawic wszelkie chusteczki do przecierania pupy,bo one zostawiaja wilgoc i sie babrze dalej..... Do tego maly ma szmery na sercu,narazie mamy sie nie martwic bo tak czasami jest i za chwile jest ok,ale trzeba to skontrolowac,mamy wizyte u kardiologa 5-ego listopada udalo sie niesamowicie,bo w innych poradniach czeka sie do stycznia lutego:( Po drugie moze miec refluks,bo czesciej ulewa i cofa sie mu do gardla i kwasi sie strasznie,ale narazie czekamy,bo moze to byc od miekkiej krtani,a ona niedlugo stwardnieje i moze przejdzie.Poza tym to tez od tego,ze on jak sie dorwie do cyca to do dna,a zoladek malutki i wtedy ulewa.... Po trzecie mlody tyje za trzech,znowu przez 11 dni przybral 960 gram,wazy 6400 gram ,no ale co ja moge,staram sie juz dawac mu nie kiedy on chce a co 3 godziny ,ale czasami sie nie da bo drze sie nieziemsko.No ale to malo da bo jak sie dossie to do dna wydoi cycka a w nim jest duzooooo.3 minuty laktatorem i butelka 125 ml.pelna a cycek nawet nie zmieknie troszku Ehhhhhhhhhhh zobaczymy co bedzie dalej...... uciekam odezwe sie pozniej jak maz wroci... Mały ma sterydowa masc na pupe jutro 5-ty dzien stosowaia i ma byc ostatnim a nic nie pomaga,juz sie martwie co dalej,czeka nas znowu wizyta u pediatry. Poza tym mamy skierowaie do kardiologa bo ma szmery na serduszku no i skierowanie na usg brzusia w kierunku refluksu,bo ostatnio duzo zwraca ,czasami az chlusta,no ale poza tym duzo rzybiera,wiec nie ma az takiego powodu do paniki,choc wazy juz prawie 7 kg.a ma 2 miesiace:D,no ale coz pani doktor mowi,ze widocznie mam bardzo wartosciowy pokarm a mlody swoja droga jest malym glodomorkiem Kornelek nadal ma tyłek chory,d czasu jak bylismy u rodzicow mial te zielone kupki.Okazlo sie,ze one spowodowaly ze dupka sie tak odparzyla i wyglada jakby miala rany.Pierw doktor dala mu Clotrimazolum+masc posladkowa,nie pomoglo,doszla do wniosku,ze jest to grzybiczna sprawa i dala masc sterydowa Trimal czy jakos tak,nie pomogla:(wiec w koncu dala gencjane,czyli fiolet aby zasuszyc pupe i dala skierowanie na kał do posiewu,bo podejrzewa,ze ma cos w srodku jakos bakterie co powoduje,ze kupki sa luzne i koloru przewaznie zielonego,wchodzacego w lekki braz i z duza iloscia sluzu.Niby ten sluz podraznia tak pupe,bo cos w sobie takiego ma.Ale musimy wiedziec co to za bakteria aby go leczyc.No ale jak na zlosc w przychodni zrobili sobie wolne prze 1-szym listopada i nie przyjmowali kału na posiew,wiec dopiero zanioslam dzis pierwsza dawke,a mam ich oddac 3 co 2-3 dni,a na jeden wynik czeka sie tydzien,wiec jeszcze poczekam sobie zanim sie dowiem co mu jest i szlak mnie trafia,ze tak dlugo to bedzie trwalo ,a cala akcja z pupa trwa juz ponad miesiac:(:( Dobrze chociaz,ze mały jest zywy,usmiecha sie gaworzy,widac,ze jakos mu bardzo nie przeszkadza ta dolegliwosc,dobrze,ze chociaz to. Dzis odebralam tez wyniki badan krwi przed srodowa wizyta u kardiologa no i nie jest za dobrze,z tego co widze to albo ma czegos za malo albo za duzo,wiec znowu dolina,ale wydaje mi sie,ze na wyniki krwi ma tez wplyw to co sie dzieje z jego pupa,widocznie te bakterie czy cokolwiek ma w sobie tez maja wplyw na wyniki krwi.........oby wszystko minelo jak dostanie odpowiedni lek jak juz bedzie wiadomo co mu jest. Poza tym jest zdrowy,wazy jak 4-miesieczne dziecko,bo 2 tyg,temu wazył 6520 gram,tył niesamowicie,ostatnio mu sie zatrzymało chyba przez te kupki luzne i dosc duze ulewanie(idziemy w zwiazku z tym na usg pod katem refluksu),bo przez tydzien nie przybral nic,ale lekarz mowi,ze w jego przypadku to nie ma powodu do zmartwien,bo i tak jest duzo za duzy Ale ja mimo iz wiem,ze jest spory to sie zmartwiłam ze nic nie przybral A poza tym wszystkim,nasz Kornelek jest coraz wiekszy,radosniejszy,spi coraz dluzej,je coraz krocej,nie kzyczy bez powodu jednym slowem rosnie i dojrzewa A u mnie hmnnnnn pierwszy raz mam za soba,nie byl rewelacyjny,bo czulam ból i bylo jak za pierwszym razem,z tym ze przerwalismy,bo nie bylo mi wygodnie.......poszlam wiec dzis do lekarza w zwiazku z tym,bo chcialam sie dowiedziec czy maz moze pchnac konkretnie aby poszlo czy nie bo cos tam nie tak....trafilam na tak smiesznego lekarza,ze caly dzien sie smialam.Powiedzial,ze maz spokojnie ma przepchac lekko,ale pojdzie i nic sie nie stanie bo wszystko jest ok.Usmialam sie z jego podejscia,ale to innym razem opisze,bo wiadomo chce wszystkiego po trochu a to dluga odpowiedz... Nadal karmie piersia,pokarmu mam dla dwoje dzieci,mlody spi coraz dluzej a mi cycki wybuchaja i wtedy musze sciagnac i do zamrazalki:D Takze wszystko jakos sie kreci.oby sie wyjasnilo z ta jego dupcia i kupka i wynikami i bedziemy spokojniejsi Nie mam dzis siły,cały dzień biegania,wszystko mnie boli i mam dosć Bylam dzis rano z mlodym w foteliku w przychodni zaniesc kupke,druga,okazalo sie,ze chyba zagubili gdzies pierwsza i szlak mnie trafil,nie dosc,ze dzis bylam sama musialam wejsc z nim na 2 pietro w foteliku to mialam 15 minut aby z przychodni dojechac do kardiologa,a jest sporo do przejechania......a mi ta mowia,ze kupka zagubiona i nie wiedza czy sie znajdzie itp.szlak mnie trafil,wyzwalam baby,bo nie dosc,ze musze sie nagimnastykowac zeby ja zebrac jak mlody robi rzadkie kupki,wiekszosc wchlania pampers,to jeszcze oni gubia albo robia sobie wolne bo sa swieta i mi sie przesuwa czas odebrania wynikow:(:(teraz dopiero oddaje 3 dawke w srde,bo znowu robia sobie wolne i znowu tydzien w plecy a wyniki kazde sa po tygodniu od oddania wiec jak dobrze pojdzie beda za 2 tyg.A mlody coraz bardziej sluzowo robi,choc innych objawow wskazujacych na to,ze cos mu jest nie ma... Pozniej pojechaam do kardiologa i musialam postawic samochod jakis kilometr przed przychodnia i szlam z mldym w foteliku na rekach,ledwo doszlam,kregoslup mi sie rozsypam juz do konca,rwa napierdziela,ze szok,reka spuchnieta. A tak tez na 2 pietro weszlam babka zrobila mu ekg,potem wazenie i przerazenie,bo ostatnio juz nie tyl,z czego sie cieszylismy,a teraz przez tydzien przybral 750 gram i wazy 7250 gram Lekarka jak to zobaczyla byla w szoku,zapytala czym go karmie jakim mlekiem,a ja mowie jej,ze cyckami,nie wiedziala co powiedziec,bo byla pewna,ze jakims z kartonika.pojrzala na wynik ekg i powiedziala,ze jej sie nie podoba,ze cos tam widocznie nie jest zrosniete i dala mi skierowanie na echo ,do szpitala wojskowego udalo mi sie strasznie szybko i jedziemy w piatek.Powiedziala mi tez,ze mam duzo wody pic ,aby rozrzedzic moje mleko,bo mlody powinien tyle wazyc majac 6 miesiecy,bo juz podwoil swoja wage urodzeniowa.....kazala tez dawac mu jesc rzadziej niz co 3 godziny,no i dawac mu herbatki jak bedzie krzyczal,aby jak najrzadziej dawac jesc. No mowie wam jestem zdolowana,bo jak mozna tak mowic,no przeciez moj je juz co 3,4 godziny i krocej,ale co ja moge,ze i tak tyje:(:(:( Niewiem jestem zdolowana tym wszystkim,chce aby mlody byl zdrowy i wiem,ze taka waga jak bedzie dalej szla na plus moze mu tylko zaszkodzic,ale ...ehhhhhhhhh juz sama niewiem Po lekarzu musialam wrocic ten kilometr do samochodu i do ciotki poszlam bo juz sily nie mialam i az sie poryczalam z tego wszystkiego,miesnie mi drzaly z przemeczenia i mialam doline z tego wszystkiego..... p.s. wczoraj mialam swoj drugi raz,hehe bylo lepiej,ale znowu maz mial najlepiej HEJ Echo serca ok,wszystko jak w najlepszym porzadku,nie slyszala doktor szmerow,tetno ok,bicie serce ok,szmerow zero powiedziala,ze na dzien dzisiejszy wszystko dobrze,nic sie nie dzieje synek zdrowy jak dzwon tylko sie cieszyc. Ehhh mam dosc tych lekarzy,kazdy mowi cos innego,ale dobrze ze wszystko ok,cieszymy sie Co do dupci,hurrraaa sie zagoila po maci od kuzynki,wszystko zeszlo,jest jeszcze lekko czerwona,ale to delikatnie ,nie ma juz tych wstretnych ran. Co do kupek,to zanieslismy dwie i teraz w srode trzecia,chyba,ze sie okarze,ze pierwsza zagubili to wtedy moze to jeszcze potrwac,no i juz bym chciala wiedziec co mu w srodku siedzi,bo kupki fakt sa juz w wiekszosc zolte,ale nadal ze sluzem i bardzo rzadkie,a do tej pory byly przewaznie zielone albo jeszcze innego koloru.Moze poprawa wynika tez z dawania mu lacidofilu 2 x dziennie,niewiem ale ciesze sie chociaz z takiej poprawy i zobaczymy jak bede wyniki co z ta kupka.....ulzylo nam jak pupa sie zagoila bo juz nie moglam patrzec a te jego rany W poniedzialek bylismy na usg brzuszka,potwierdzila sie,mlody ma refluks zoladkowo-przelykowy,jutro wizyta u pediatry zadecyduje co z tym robic,jutro tez szczepienia kolejne i odbior wynikow kupek i wszystko bedzie jasne co sie dzieje............Aczkolwiek jak pisalam wszystko sie zagoilo,ale jak sie tak stalo to znowu zaczelismy wycierac mu pupe chusteczkami Nivea i od wczoraj znowu na pupie krostki wychodza,wiec sadze,ze ma uczulenie i znowu musimy wycierac przegotowana woda:(eh delikatny ten nas zmody w tym miejscu:P A wiec jestescie jzu na biezaco,przepraszam,ze sie nie odzywalam ale naprawde mialam sporo latania i to jeszcze nie koniec i sil brak aby pozniej usiasc i pisac,ale juz teraz bedzi elatwiej. No ale musze jeszcze ndrobic co u was,a zostalo mi sporo stron i wtedy sie wypowiem na kazdy temat poruszany,a teraz uciekam,bo mlody sie zaraz obudzi a chce sie zdazyc umyc:D:D Tak nadal spi ja chce,tzn.sie w miare unormowal bo je co 4 h i to krocej,no i spi po kapieli,ale jednego dnia od razu drugiego o 23-ej,spi max.5,5 h potem pobudka zje i znowu spi,ale wtedy budzi sie po 4 h,ale powiem wam i tak sie ciesze ze jest tak a nie jak na poczatku:D:D p.s. A ja Wam powiem,ze bardzo tesknie za brzuszkiem i porodem NADAL!!heheh i chcialbym jeszcze raz to przezyc.....co kilka dni ogladam swoj porod i tesknieeeeeeeeeeee no to tyle uciekam bede teraz na biezaco,ale musicie mi wybaczyc i dac czas abym mogla nadrobic co u was pozdrawiam
  15. HEJ Nie pisalam tyle czasu,bo wyjechalismy do moich rodzicow... Niestety nie wybyczyłam się,bo mielismy male problemy,w sensie,jak pojechalismy okazalo sie,ze moi rodzice i Sławka mam sa chorzy,w sensie niby kończą...więc zatrzymalismy sie u slawka siostry w Ostrodzie,wszystko bylo ok,do rana czyli po nocce,mlody caly czas robil zielone kupy,a na drugi dzien dostal biegunki,no i juz nie bylam zadowolona z przyjazdu w rodzinne strony.... Pojechal z nami nasz ot,gdyz nie mielismy go z kim zostawic,no i rano wszyscy poszli do pracy iostrzenice meza do szkoly i zostawily okno otwarte(blok-4 pietro),ja wstlam do ubikacji i dostalam szoku,bo nie moglam znalezc Buddy(nasz kot)Ii padlam na podloge widzac to otwarte okno(kiedys tak samo tylko przez balkon wypadla moja szynszylka,zginela od razu,a ja mam uraz i fiola na punkcie zwierzat).Slawek sie zerwal i niewiedzial co si dzieje,a ja mu tylko powiedzialam zajrzyj za okno co z Budda,okazalo sie,ze go tam nie ma,a Slaw powiedzial,ze moze zyje tylko gdzies poszedl,na to ja ze pewnie go ktos wzial albo w szoku uciekl i juz po nim,no i w tym momencie przypomnialam sobie,ze jest jeszcze szczelina pod lozkiem w sypialni,pobieglam i Budda tam byl ,ale ja juz bylam w niezbym szoku,no i konsekwencje byly pozniej jak mlody spil ten moj stres.Sraczka,zielona kupa i wycie przez caly dzien.............potem bylismy u Slawka mamy 2 dni i tam to samo.......Po 4 dniach bylismy u moich rodzicow,mama nie podchodzila do malego i plakala,ze nie moze wysciskac wnuka,no ale byla chora,wiec wolelismy nie ryzykowac......... Zostalam dluzej,bo chcialam aby mały zobaczyl prababcie,bo tez konczyla chorowac..... Wymeczyl mnie ten wyjazd nie milosiernie ,no ale coz chcialam to dostalam. Teraz juz jest ok,maly przez ten tydzien po calej sraczce i tak przybral o wiele za duzo w sensie 550 gram przez tydzien,wazy juz 5700 gram,lekarka jest w szoku,no ale co sie dziwic jak on jest malych zarlokiem Jest juz po szczepieniach ,tych po 6 tyg.zycia,dodatkowo zaszczepilismy na Rotowirusa,bo sie przestraszylismy tej sraczki malego i opowiesci znajmoych o tym swinstwie niby nie doprowadzajacym do smierci,ale dzidzia sie niepotrzebnie meczy..... Wszystko z mlodym ok,oprocz tego,ze ma wrazliwy odbyt i kazde pierdniecie i robienie kupy wybudza go albo poprostu zaczyna plakac prze zrobieniem tego,wiec dostal zawiesine do picia aby uregulowala uklad trawienny,jak nie pomoze po tygodniu to mamy odstawic,roznica teraz polega na tym,ze meczy meczy a za jednym piarnem robi cala pieluszke Shock Shock zobaczymy jak sie to rozwinie.poza tym ma wodniaka pod lewym jajeczkiem,no ale niby do roczku powinien sie wchlonac.....aaaa i ma miekka krtan,nie zdazyla sie do konca utwardzic i maly harczy dosc czesto,ale tez to nie jest grozne..... A tak z nim ok,w sensie rosnie i tyje ponad standard,ale diety dla malego karmionego cycem nie ma A ja............hmn czasami brak mi sil.......przechodze chyba lekki kryzys,siedze juz sama w domu,maz chodzi do pracy,maly daje czadu.....nie mam czasu na jedzenie,bo on albo cyca,albo chce na rece bo maz go przyzwyczail,a ja mam rozwalony kregoslup,ktory sie odezwal 2 tyg.po porodzie i nawet go kapac nie moge bo jak sie schyle to sie wyprostowac nie moge;(musze zaczac cwiczyc bo zle sie to skonczy,ale na to tez nie mam czasu,no bo jem sniadanie w biegu o 15-ej bo do tej pory maly zajmuje mi czas,mam wolen jak maz z pracy wraca,wtedy jem,myje sie i cos ogarniam z grubsza Wczoraj sie poddalam i wieczorem po calym dniu niespanai mojego urwisa zrobilam mu herbatke uspokajajaca i cholera zadzialala spal 5 godzin,a ja musialam sciagnac sobie pokarm,bo cycki sie przyzwyczaily do ciaglego jedzenia malego a tu 5 godzin nic. Dzis zreszta powtorka z rozywki,mlody dostal herbatke i spi juz 1,5 godziny,a ja juz czuje pelnosc w cyckah,wiec laktotor dzis tez sie przyda Ehhh ale mimo,iz sie ciesze ze spi to z drugiej strony mam wyrzuty sumienia,ze poje go abym mogla odetchnac,ale coz naprawde nie mam juz na tego mojego klopsa sily...... Wiem,ze bedzie coraz lepiej ale jak narazie daje czadu.... A ja przez pierwsze 2 tyg.po porodzie zgubilam 15 kg.(przytylam w ciazy 20),potem juz zwolnilo i zostalo mi jeszcze 3 kg.no ale plan jest aby zrzucic wiecej niz bylo przed ciaza,bo wtedy troszku sie zapuscilam starjac o dziecko:DVery Happy ok laski nie zdazylam doczytac co u Was ale obiecuje nadrobic jutro i wypowiedziec sie na tematy,a narazie wklejam moja stronke na fotosiku,obejrzyjcie sobie malego mojego,a ja zmykam spac poki terrorysta spi do juterka http://www.fotosik.pl/moje_obrazki.php _________________
  16. Hellooooo Jestem w końcu i musze pisac szybko,bo mój mlody cudny słodki bobas zaraz bedzie chcial oproznic jedna z piersi A wiec pierw o wizycie u gin,zrezta nowej,bo do mojej nie chcialo mi sie isc bo znowu bym musiala placic Powiedzialam pani gin co i jak ,ze moj maz zdejmuje mi co chwila szwy,ze mam babel miedzy dwiemadziurkami po szwach,ktore mi wyjal maz.Wiec wskoczylam na samolot,zajrzala do srodka i mowi,ze sa szwy rozpuszczalne,ktore beda sie rozpuszcza nawet 2-3 miesiace i ze wszystko w srodku goi sie ok.Natomiast na zewnatrz mam stan zapalny,czyli ten babel,sala mi masc i powiedziala,ze pewnie mi tez wyjdzie tedy szwa.A odnosnie szwow to na zewnatrz gdzie mnie nacieli to bylo tak,zszyli w srodku rozpuszczalnymi,a na zewnatrz nie rozpuszczalnymi,te zdjela mi polozna a tamte w srodku w skorze mialy sie rozkladac kilka lat,wedlug mojej mowej gin i nie mialay prawa wyjsc przez skore,no ale tak sie stalo...koncowki tych szwow przebily mi skore i stan zapalny sie zrobil,wiec ja przebijalam te krwiaki igla i maz wyjmowal mi szwy,ktore byly juz rozwiazane Wiec powiedziala,ze widocznie tak mam i jak ten babel mipeknie to maz jak ma juz wprawe ma mi wyjac te szwy,super co No ale najwazniejsze,ze w srodku wszystko ok,no i mam sie uzbroic w cierpliwosc.Bo powiedzialam tez,ze jak sie zalatwiam to wydaje mi sie ze przy kosci lonowej mi wzystko wypadnie i boli cholernie,mowila,ze mam cwiczyc miesni,co robie,ale i tak boli jak cholera czasami,no ale coz zobaczymy co bedzie dalej A biore juz tez antykoncepcje od wczoraj dla kobiet karmiacych.....potem wroce do plastrow albo zaloze spirale,ale narazie jeszcze sie tam goni i nie czuje komfortu,aby ja zakladac
  17. Hej A wiec karmie moimi wielkimi cyckami i do poki bede miec pokarm tak pozostanie,choc wiem jakie po tym wszystkim beda moje cycki,pewnie do kolan,no wtedy trzeba bedzie sobie zrobic operacje ,no ale coz wszystko dla dobra małego... Jak narazie jest w miare,wiadomo sa dni i dni,ale ogolnie nie mozemy narzekac na Kornelka,bo sa gorsze dzieci....fakt nie jest unormowany jak dziecko sasiadki,ktore jest starsze o 9 dni a spi 3-4 h i je i znowu spi,no ale mysle ze ma na to jeszcze czas..... Bo nasz maluch spi bardzo rzadko 3 h,moze zdarzy mu sie po kapieli i po spacerze spac tyle,a ogolnie to 1,5 h czasami godzine,no i je,je,je.....bez cyca to zle,wiec tydzien temu poddalismy sie i dalismy za namowa pediatry smoczka....bo nasze dziecko nalezy do tych,ktore ma duza potrzebe ssania cyca,bycia przy nim i z nim w buzi nie jedzac. No i smoczek (mimo,ze bylam przeciwna)jest w naszym zyciu no i w jakims sensie nam pomogl,a szczegolnie mi,bo tak lezalam caly dzien w lozku,bo maly jak tylko wstawalam plakal,a teraz mam troszke czasu na umycie sie jedzenie o 14-ej,hehehe i jakies drobne rzeczy zrobie w domu..... Aaaaaaa nie lubi tez za bardzo narazie spac w lozeczku,w sensie dwa razy w ciagu dnia spi,a potem w nocy jak juz sie obudzi to spi z nami do rana i jest mu dobrze i nam w jakims sensie tez,bo wtedy spimy cala noc a nie czuwamy bo maly sie kreci w lozeczku....... Takze jakos leci,maly dzis skonczyl miesiac.hmn a ja tesknie za brzuchem i za porodem.......tak tak z za porodem,jakos brak mi tej adrenaliny,tego hard-cora,chcialabym cofnac czas i rodzic jeszcze raz,a jak narazie zostaly mi wspomnienia na zdjeciach i na filmie ktory mąż krecil jak rodzilam A u mnie w sumie tylko tyle,ze pomylilo sie lekarzowi jak mnie zszywal i zamiast rozpuszczalne zalozyl mi nie rozpuszczalne i myslac,ze mam tylko 4 szwy na zewnatrz po nacieciu do zdjecia,polozna mi je zdjela a teraz okazuje sie,ze co chwila mi sie cos babrze i slawek sciaga mi szwy,ktore sa juz wrosniete w blizne i po jakims czasie wychodza na zewnatrz tworzac male krwiaki.Juz niby wszystkie zdjelismy,a wczoraj znowu kolejne znalazlam,ale nie mam juz sily ich zdjac,bo sa wrosniete i ide jutro do ginekolog zobaczyc co z tym zrobic,no i czy w srodu przypadkiem nie mam szwow pomylonych;((( Mowie Wam jak nie urok to sraczka,wszystko bylo ok podczas porodu i po nim ,a teraz wyszlo takie cos;(((( A chrzciny mamy 26 pazdzienika,a ja nadal nie mam kiedy wybrac sie do restauracji,choc moj maz chce robic wszystko sam w domu,wiec moze sie skusze,bo w sumie tylko 12 osob bedzie,zobaczymy A szczepienia mamy 6-ego pazdziernika i nadal zastanawiam sie co zrobic,ale dowiedzialam sie,ze jak pediatra wypisze recepte na szczepionki to np.u nas w gdansku w jednej aptece dostae szczepionke na Rota wirusa nie za 310 jak w przychodni tylko 250,za 6 w 1 nie 180 jak w przychodniu a 109 itp.wiec kurde musze wybrac sie do lekarki po recepte i do dziela,wtedy moze wezme te podstawowe platne bo zaoszczedze na innych dodatkowych:D:D Ok zmykam bo moj glodomorek sie budzi,postara sie bywac czesciej,ale nie zawsze sie to udaje.........jutro dam znac jak po wizycie u gin,co stwierdzila badz znalazla we mnie;((((
  18. HELLOOOO Dziewczynki,zyje,napisze jutro,bo dzis jestem sama i nie bardzo mam jak sie rozpisac,wiadomo wszystko toczy sie wokół Kornelka Jutro tez wkleje jakies zdjecia tego łobuza:D:D:D buziole i myslec nad nazwa:P:P pa
  19. Hej Kochane to jak juz bedzie zalozony nasz nowy topik na zamknietym,to ja poprosze na maila wszelkie dane ,hasła itp.:D:D Co do mojego Korneka,hmnnnnnnnnn od kiedy w jego zyciu pojawil sie smok,dziecko daje nam zyc.W nocy budzi sie co 2,3 godziny,poje z 15-30 minut i spi dalej,wiec stal sie Aniolkiem:D:D:D A ja mam wiecej czasu na pranie,prasowanie itp.;)no i dla siebie tez troszku wiecej. Teraz tez moje dziecko spi,a ja z mezem ogladam filmy,jeden za drugim,bo juz nie pamietam kiedy ostatnio ogladalam cosik.Nawet jak w ciazy bylam to jakos nie potrafilam sie skupic na niczym,wiec troszku czasu minelo od ostatniego seansu mojego:D:D Pogoda tylko dobija,bo jest zimno 8 st.pada i wieje,nawet z malym wyjsc nie moge i tak siedzimy od 3 dni w domciu,gdyby wiatru nie bylo to deszcz nie jest az taki straszny,no ale wieje i to mocno :(:( W poniedzialek mam wizyte u pediatry na kontrole wagi i jajeczka,bo niewiem czy pisalam,ale maly nasz pod lewym jajeczkiem ma wodniaka,hmnn nie szukam narazie co to bo nie chce sie dolowac.Pani doktor powiedziala,ze narazie obserwujemy,w wiekszosci przypadkow sie wchlania,w skrajnych trzeba operowac,a ja widze,ze jak narazie to nic sie z nim nie dzieje w sensie nie wchlania sie bo to widac:(:( Ok kochane mykam,napisze wiecej pozniej................. BUZIAKI DLA WAS
  20. HEJ HEJ Magdulka 24.24 Hmnn to dlugo sie u was czeka na USG bioderek,cholera,ja dzwonilam do nas do przychodni jakis tydzien temu i zarejestrowana jestem na 22-ego wrzesnia,czyli mlody bedzie mial niespelna miesiac bez 2 dni:D:D A nasz Aniolek śpi,dostaje cyca,ssie 15-30 minut i to slychac,ze lyka a nie sciemia i zasypia albo sobie luka na swiat,a jak wariuje to dostaje smoka i pocyca go i zasypia:D:D Ciekawe tylko czy tak bedzie ciagle,czy mu sie znudzi smok i znowu zacznie terrorka:P:P Ok uciekam poki smok spi,wypiore i poprasuje:D:D do potem
  21. Hej JA TEZ JESTEM ZA FORUM ZAMKNIETYM,W KONCU I TAK PISZEMY W STALYM GRONIE:D:D:D:D Renka Ciebie juz mam na NK:D:D Poprosze reszty namiary na maila pod moim nickiem:D:D Mój mały od 2 dni jest Aniolkiem,je krócej,bo ok.15-30 minut i wypluwa cyca i dostaje smoka jak marudzi,a jak nie marudzi to wtedy bez smoka spi,nawet jak dostanie go do buzi to po pewym czasie jak mu sie juz znudzi to Go wypluwa:D:D Ciekawe ile ta dobroć potrwa:P:P MonisTrzymaj sie Ja-neczkanapisz na maila co nowego kochana reszta dziewczyn
  22. hej To Ty mnie zaprosilas do znajomych na NK?? Bo wlasnie iedze i sie zastanawiam bo wogole nie kojarze twarzy a tu zaposzeni i juz myslalam,ze to jakas pomylka.... No chyba,ze to nie Ty???:D:D:
  23. Monis Jak do tego doszlo,cholera jasna by to wziela,dlaczego akurat Ty,czy os Cie doswiadcza bo ma jakis cel w tym??Czy chce cie wzmocnic az tak bardzo??Tylko po co?? Niewiem co powiedziec,bo smutno mi jak cholera..............a Ty pewnie cierpisz i to bardzo......:(:( JESTEM Z TOBA CALYM SERCEM,TRZYMAJ SIE DZIELNIE KOCHANA,BO ZYCIE TOCZY SIE DALEJ CZY TEGO CHCEMY CZY TEZ NIE:(:(
  24. hej hej No w końcu zaczynam żyć......poddałam sie i młody od wczoraj jedzie na smoku,nakrmie go i jak dalej marudzi to wtedy smok w buzie i jest spokoj.Nawet musialam go budzic w nocy na karmieni,bo spal 3 godziny,az sama nie moglam zasnac bo to da mnie nie normalne,ze moje dziecko nie krzyczy i sie nie kreci A wiec smok uratowal nam zycie,przynajmniej narazie poki maly go akceptuje i w sumie chyba tak jest,ze ten typek ma silna ptrzebe ssania,bo wiem i czuje,ze ssie pokarm jakies 15-30 minut a potem tylko trzyma cyca w buzi a jak chce go wyjac to udaje ze ssie Plus nasz taki,ze jak dam mu smoka pocyca zasnie i za jakis czas wypluwa,wiec moze nie bedzie az tak zle z oduczeniem Hheheeh smoczki góra,choć nadal jestem niepocieszona,ze mlody wymusil na mnie smoka,ale cóż nie mogę leżec w łóżku 24 h Monisco u Ciebie??? Co mialo znaczyc ostatnie pisanie o Aniele??? Prosze powiedz co sie dzieje,bo sie martwie:(:(:(:
×