kasiutka35
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez kasiutka35
-
zuza wczoraj też zsikała się w gacie, ale zupełnie się tym nie przejęła tylko latała w mokrych :) ja mam przepis na dobrą drożdżówkę, zawsze wychodzila mi pyszna, jak chcesz to poszukam
-
ale mnie szczujesz tym ciastem :O hmm ale co się dzieje z anią?! aniu gdzie jesteś?!
-
dopiero teraz do mnie dotarło, od 4 rano?! no nie, jednak moje dziecko o tej porze niew wstaje, przynajmniej jakaś korzyść z jej późnego chodzenia spać to to, że rzadko budzi się przed ósmą :) dziś rano otwieram oczy, jednym łypię na zegar, jest kele 8.30 a drugim probuję ogarnąć pokój. I co widzę? Młoda wisi tzn. siedzi nade mną i mnie obserwuje. Jak tylko zobaczyła, że się obudziłam to zaraz szeroki uśmiech pojawił się zza smoka i usłyszałam \"hej\" (to kolejne nowe słowo) :D
-
nie chciałam się przyznawać, ale wczoraj robiłam to samo, co chwilę zerkałam czy coś się \"u nas\" dzieje, ale że nic się nie działo to przeglądałam burdy :O a wystarczyło żeby jedna się ujawniła :) :P zuza cwana lata z gołym tyłkiem, ale jak chce sikać to przybiega do mnie z pieluchą i każe sobie założyć :O a nocnik stoi ... o już wlazła pod stół, to oznacza coś grubszego :O
-
ja mam właśnie w piekarniku ciasto z trzaskawkami :) ale błagam margaretko o przepis na piernik, uwieeeellbiaaaam piernik w każdej postaci!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jak na możliwości mojego dziecka to się chyba po raz pierwszy \"obżarła\" młodymi ziemniaczkami i bogosikiem z młodej kapustki :D
-
lecę robić ciasto :D zerknę później może ania się rozchmurzy i też zajrzy...
-
widzisz tyle że one same nie chcą wychodzić bo im gorąco a młoda to lezie do tego ogrodu i nie patrzy na nic, ja nie wiem jak może jej to nie przeszkadzać :O wlaśnie słyszę rumor u gory, to znaczy że już się obudziła, o matko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
uff, usypiałam zuzę chyba przez godzinę!! ziemniaki, jajko i mizeria mniam, mniam, my też to lubimy :)
-
a jeszcze zuza lata bez gaci (czyt. bez pieluchy) i co chwilę zerkam nerwowo czy gdzieś nie przysiada, żeby czegoś brzydkiego nie zrobić...
-
a może placki ziemniaczane... ale smażyć je w takim upale... gdyby ania była to by rzuciła z rękawa jakim przepisem, ale sobie poszla
-
a może jaką pizzę... ale kurcze drożdży brak... na pewno będę robić ciasto z trzaskawkami i galaretką :D
-
jeszcze się nad obiadem nie zastanawiałam prawdę mówiąc, koncepcji też nie mam bo zuza i tak wszystko olewa. Wczoraj nie chciała makaronu z truskawkami i śmietanką a zjadła suchy makaron :O dobrze że przynajmniej ugotowany, bo niedawno to wyciągała z szuflady surowy :P ojej no właśnie, teraz do mnie dotarło, co ja mam u licha zrobić na obiad :(
-
u nas też żar, ale u ani już pada (albo padało) więc może i do nas dojdzie :)
-
o madzia tak się właśnie zastanawiałam, jak ty biedactwo sobie radzisz :)
-
a ta wracająć do twoich obaw aniu to myślę, że 88 stron w niecały miesiąc, to wcale nie jest zły wynik :) Po prostu nie zawsze wszystkie jednocześnie mamy czas, żeby sobie posiedzieć, chociaż by się chciało :)
-
i jeszcze pies się w czymś wytarzał na spacerze i chodzi i śmierdzi :( a to nie tak łatwo wsadzić go do wanny, chyba trzeba będzie wężem w ogrodzie...
-
kawa stygnie?! chyba żartujesz!!!!!!! wczoraj zuzę męczył upał, nie chciała spać wieczorem, przez co i ja nie mogłam zajrzeć :O ale to że nikogo raz czy drugi nie ma to nie oznacza, że nie chcemy \"tu\" przychodzić, ja bardzo chcę, tylko nie zawsze mogę coś skrybnąć :P a u nas znowu upał...
-
już mnie nie ma, rozpuściłam się...
-
to ja już z powrotem, zuza się kąpie (w wannie oczywiście), tatuś jej pilnuje, co oznacza że łazienka będzie pływać :O zuzi procesja się podobała (chyba) :) tyle że jak ruszyli to my skręciliśmy po lody myśląc, że zaraz ich dogonimy. Tyle że nie przewidziałam że tam będzie taaaakkaaaaaaaa kolejka i jak doszliśmy pod kościół to już się wszyscy rozeszli :P
-
u mnie w domu na parterze jest fajnie chłodno, zamknęłam drzwi na taras bo upał, zuza zresztą też w ogrodzie nie chciała siedzieć. Za to na moim poddaszu istna sauna :( ja dziś robię chłodnik i bigos z młodej kapustki :) a tak za godzinkę wychodzimy \"złapać\" procesję, żeby zuzi pokazać
-
biedne maleństwo :( margaretka anko baranko ty to masz dobrze, najpierw ciasto, teraz grill... u nas nie ma chętnego co by w upale stał nad grilem :( a czemu tak często trafiasz do szpitala? masz jakieś problemy ze zdrówkiem? ja to w szpitalu byłam tylko dwa razy, raz jak się urodziłam, drugi raz jak rodziłam zuzię i oby tak pozostało :)
-
jak miło, zuza siedzi cichutko przed telewizorem i ogląda swoje minimini a ja sobie mogę spokojnie popracować (?!) chociaż może to niezbyt trafione słowo...:P
-
akurat nie tuczy, zwłaszcza ta śmietanka :P dlaczego ja tak lubię słodkości
-
mniam, mlask... ale mnie katujesz kiedy ja się odchudzam :( no cóż... będę zmuszona go zrobić... myślę, że w sobotę lub w niedzielę, jak kupię świeże trzaskawki...