mała_agatka
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez mała_agatka
-
my właśnie obejrzeliśmy sobie film na DVD. mały szaleje strasznie. nie dość że mi brzusio twardnieje i boli podbrzusze to jeszcze on sie mamusi dokłada i rozwala sie strasznie :P oj biedne jesteście dziewczynki po terminie :( no elwirko to teraz już z górki :P niedługo będzie po wszystkim i będziesz miała kruszynkę przy sobie :) agnesa no bo czasem jest lepiej pojechać i sprawdzić niż się stresować. nie denerwuj się jeszcze może maluch nagle sam postanowi wyjść i zrobi wszystkim niespodziankę ;) ja jestem ciekawa jak tam u mnie sytuacja wygląda. za tydzień mam wizytę to dowiem się czy coś się zmieniło i czy jakieś dalsze przygotowania do porodu zostały poczynione. no chyba że urodzę przed wizytą :P
-
anabelko, ann też myślałam o tych darmowych biletach i troszkę mnie ta mysl pociągała :P ale jednak chyba wolę w szpitaliu niż wśród gapiących sie pasażerów :P baderko bardzo dziekujemy za info o Karolince i Natanku. dużo siły dla nich!!! trzymajcie się dzielnie! no dokładnie da się to wcześniej sprawdzić. grrryyy jacy ci lekarze są dziwni niektórzy :O marta no to się faktycznie nadarłaś w tym szpitalu skoro tak szybko opis dostaliście :P brawo za zmianę stopki :D :D :D Green MOJE WIELKIE GRATULACJE :) vanilka faktycznie jakiś wieśniak z tego gina twojego :( dobre sobie - wydaje ci sie ze ci brzuszek twardnieje, a jak pojedziesz rodzić to co też ci powie że ci się wydaje :O gbur i burak z niego. agnieszko - no widzisz najpierw było barzo trudno maluszka w brzuchu zatrzymac a teraz nie chce wyjść :P ja byłam dziś w szkole rodzenia. poćwiczyłam troszkę i od tamtego czasu ciągle boli mnie brzusio :( jak nie dół to cały. kurcze obym nie wykrakała i nie urodziła po tych zajęciach :P ja chcę do 11.11 doczekać. tak sobie pomyślałam ze fajna data by była :)
-
ja tylko na sekundkę wpadłam. dojechaliśmy szczęśliwie, ale teraz już padam z nóg. jutro napiszę coś wiecej. miłej nocki życzę :)
-
witam nową listopadówkę :) a ja już chyba pożegnam sie na dzisiaj. zaraz będę się ubierać, pakowac do końca i do domu wracam. jednocześnie się cieszę, bo tak trochę nerwowo tu siedzę, bo boję się zeby poród się nie zaczął z dala od R. ale z drugiej strony mam ochotę siedzieć tu do końca świata i jeden dzień dłuzej. ech tak to już jest. no nic. do usłyszenia jutro :D
-
no jasne że skurcze :) ale chodziło mi o poniedziałkową wizytę. bo niby mother jeszcze tydzień miała chodzić z maluchem a tu masz babo placek, a raczej poród :P no my to się od dawna śmiejemy ze mamy dzidzię z ADHD :P normalnie nawet chwili spokoju nie daje :) ale to dobrze, przynajmniej wiem ze nic mu sie złego nie dzieje. wolę tak niż jakbym miała każdy ruch mu wywoływać i się wpatrywać czy już sie ruszył czy jeszcze nie.
-
agniesza ślicznie wyglądasz :D vanilka - szlafroczek suuuuper :D a ja nie wiem czy mi sie maluch od wczoraj trochę nie przekręcił. ruchy czuję inne i tam gdzie zawsze były plecki teraz jakieś małe nóżki mi latają. już sama nie wiem co on tam kombinuje, ale wiem jedno - wierci sie niesamowicie, więc moze coś wycudował i teraz nie wie co robić a mu nie wygodnie :P
-
a może głodna po prostu była :) po malutku wszystko powinno się unormować. dobrze tylko że nie płakała nie wiadomo dlaczego, albo kolek nie dostała. tfutfu wypluć to słowo.
-
najważniejsze jest to co robisz w nocy. nie należy mówić do maluszka, śmiać się z nim, rozbudzać. ma być cicho i spokojnie. w dzień na odwrót. jak sie obudzi to zaczynasz do niej głośno mówić, bawisz sie z nią, rozmawiasz. nie zawsze to pomaga, ale z moim bratem sprawdziło sie genialnie :)
-
oj Zuzanko będzie trzeba ją przestawić bo chyba sie malutkiej dzień z nocą pomylił :P
-
co do brzuszka to ja też mam twardy szczególnie na górze, ale to Klusek tyłek wypina :P a co do wypinania to maluch ma dziś kolejny szalony dzień. od rana nic nie robi tylko kopie, przeciąga sie jednym słowem wydziwia :D
-
majka mb - no w końcu na zwolnienie poszłaś :) spokojnie zdążycie wszystko przygotować!!!wbrew pozorom 2 tygodnie to dużo czasu :) strasznie ci zazdroszczę tego że dokładnie wiesz kiedy będziesz mogla przywitać swojego dzidziusia :) a nie tak jak większość z nas czekać na niego i czekać i nie wiedzieć kiedy przyjdzie. co do posiewu to dobrze jest go zrobić. możesz poszukać laboratorium w którym robią i zrobić bez skierowania.
-
witam z rana :) jakoś spać próbowałam ale się nie dało :( strasznie drętwiały mi nogi, na żadnym boku spać się nie dało a na plecach mdliło mnie okropnie. ale co tam kilka godzin może się uzbierało z tych krótkich drzemek. oj mother to niezły ten twój P :) nie histeryzuj :D :D :D łatwo mu mówić ;) ale fajnie masz że jesteś już po wszystkim i że maluszek tak ładnie śpi i daje mamusi odpocząć :) mysza widzisz u mother też nic porodu nie zapowiadało a tu proszę maluch już przy niej. także spokojnie w końcu maluszek wyjdzie :) maja_21 jasne że damy radę!!! to już sama końcówka jest więc jakoś zleci :) mi jak na razie baaaaaaardzo szybko te tygodnie mijają. jakoś do mnie nie dociera ze to już za chwileczke może sie zacząć :P co do tych kłuć to to najprawdopodobniej szyjka. lekarka mówiła że wtedy się skraca, ale ja już nie wiem bo mam je daaaardzo często a szyjka jak miała 1cm tak ma już cały miesiac więc nie wiem. ale jednocześnie mówiła że teraz to już jest normalne i nie należy się tym przejmować :)
-
anabelko niestety ja z tymi mdłościami mam trzy światy od początku ciąży. najpierw 4 miesiące non stop, potem coraz rzadziej ale nadal są. tragedia normalnie :( idę spać. dobranoc :)
-
GRATULACJE DLA HAPPYMAMY I ZUZI a mi znów niedobrze :( cały wieczór wymiotuję. bleeeeeee
-
duniu ja posiew robiłam w laboratorium. pani dr która akurat dyżurowała pobrała próbkę i już. daff super że jesteście już w domu :) poradzisz sobie z dwójką maluchów, tylko potrzebujesz troszkę czasu żeby to wszystko sobie poukładać. ale wierzę że dacie radę :)
-
beatko ja nie wiem jak ma być z tymi ruchami. podobno przed samym porodem słabną. ale ja jeszcze nie rodziłam więc pewna nie jestem. a mnie już cały brzuch boli tak Klucha szaleje :P
-
oj Zuzanko czyli to prawda - jakiekolwiek dziecko by nie było rodzice będą sie niepokoić. jakby malutka często płakała to byś się zastanawiała dlaczego, co jest nie tak. a jak grzeczniutka taka ze jej nie słychać to też człowiekowi źle. ja to bym chciała takie spokojne dzieciątko mieć. a co do przyjemności płynącej z oglądania śpiącego dziecka to dla mnie zawsze była ona wielka. uwielbiam oglądać malutkie śpiochy :P Elwirko to faktycznie mała cię nastraszyła :)no ale cóż do terminu coraz bliżej :) no ja też myślałam że Marta na porodówce siedzi :P
-
oj Zuzanka wiemy wiemy jak pachną :D normalnie schrupać takiego maluszka by można na śniadanko :P
-
oj agniesza tak to jest z tymi dzidziolami. najpierw się pchają za szybko, a potem jak się zaprą to końmi wyciągać trzeba :P majuś naprawdę już czas żebyś troszkę zwolniła! poszykowała sobie wszystko dla maluszka, zwłaszcza ze jest co szykować. zapewniam cię że nie będziesz się nudzić w domku :) a ja dziś normalnie zaczynam sie bać tego mojego stwora! wypycha się okrutnie!!! do tego teraz dostał czkawkę od ciągłego skakania i sobie podskakuje. jakieś straszliwie żywe to moje stworzonko :P nawet moja mama jak popatrzyła na brzuch i jego akrobacje to w szoku była :D
-
majka do domu ale już!!!!! nie możesz pracować do samego terminu!!!miałaś mieć od listopada wolne i co?odpocznij sobie troszkę bo później nie będziesz już miała okazji na leniuchowanie :)
-
no właśnie co z Martą, Beatką, Agnieszką.... i innymi które jeszcze się nie zameldowały???
-
malutka śliczna i ile ma włosków :D
-
ZUZANKO SERDECZNIE GRATULUJĘ!!!!!!!!!! czyli masz swoją dzidzie z ostatniego październikowego dnia tak jak chciałaś :)
-
dzięki baderka za informacje! miejmy nadzieję że Karolinka przekaże nam jakieś pozytywne wiadomości. i że z maluszkiem będzie coraz lepiej. biedna tyle się namęczyła przy porodzie i teraz maluszek sie tak męczy :( no zuzanka kto to widział tak się nie odzywać???
-
jeszcze troszke i nasze obawy zostaną rozwiane. jeszcze max miesiąc i będziemy miały nasze maluszki przy sobie :)
