Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

mała_agatka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez mała_agatka

  1. green a dlaczego miałoby się nie udać :D w końcu te nasze klopsy nie mogą tam siedzieć w nieskończonaść, bo byśmy nigdy już same nie mogły sobie butów zawiązać bez sapania :P
  2. kurcze tej mojej dzidzi to już chyba bardzo ciasno w brzuszku sie zrobiło. ciągle mam jakieś góry na brzuchu, a to pupę a to nóżkę wypchnie :P aż mnie brzuchol boli od niego oj martuś ty już naprawdę chcesz rodzić :)no ale to dobrze, odpoczywaj, odpoczywaj póki możesz :D potem już nam nasze skarby nie pozwolą na słodkie lenistwo :P
  3. milla - super bobas :D jejku jak ja bym już chciala mieć Franiusia przy sobie.... a moze jeszcez bym nie chiala....sama nie wiem...najważniejsze że Wy już jesteście w domku :)
  4. milla jeszcze raz gratuluję!!! wracaj szybko do sił :) karuczek śliczne zdjęcie :) a ja nie moge zdjęć dodać na stronkę. R coś tu porobił na kompie i nie mogę się zalogować :( a to pech.
  5. a ja właśnie pranko powiesiłam :)cała masa maleńkich bielutkich ubranek :D aż mi sie buzia sama śmiała jak je wieszałam :) a teraz sobie siedzę i obserwuję góry i doliny pojawiające sie na moim brzuszku :) kluseczek bardzo nie lubi jak mam pranie wiesza i potem jak usiądę to szaleje strasznie :) co do chrapania to ja też jak sobie czasem chrapnę to się od razu budzę :Pale częściej niż chrapnąć zdarza mi sie tak głęboko odetchnąć. ciężko mi sie oddycha i czasem robię taki głębszy wdech i wtedy się budzę :P
  6. a jeszcze miałam napisać. wczoraj się dowiedziałam że moja koleżanka urodziła :) termin miała na koniec października początek listopada. urodziła w 38 tyg. lekarze cały czas straszyli że mały hypotrofie będzie miał, że jest za mały itp a urodził sie z normalną wgą - 3100 i 54 cm, więc jak tu wierzyć w pomiary z usg? a co się dziewczyna nadenerwowała to jej.
  7. witam wszystkich w ten piękny słoneczny dzień :D kasiula bukiecik dla Ciebie wraz z najlepszymi życzeniami :D no może faktycznie Amelka zechce mamuni prezencik zrobić :) co do snu to u mnie zależy od dnia, a raczej nocy. są takie kiedy śpię jak zabita i tylko na siku wstaję, albo i nie, a są takie kiedy budzę się co 30 minut z regularnością szwajcarskiego zegarka :P dziś była ta druga opcja. ciągle się budziłam, bo mnie kości miednicy bolą jak jasna choroba i nie mogę spać za długo w jednaj pozycji, ale niestety żadna z dostępnych mi nie jest odpowiednia. mysza co do pytań to - termoopakowania nie kupuję, chcę karmić piersią więc jak będzie potrzebny to dopiero wtedy kupię :) - spirytus to chyba tak jak dziewczyny pisały, jak na mój malutki móżdżek to tak właśnie się robi :P - ja mam taki polarkowy na wyjście ze szpitala, poza tym mam jeszcze 3 inne, tylko że każdy taki większy. jeden najładniejszy i jednocześnie najcieplejszy pewnie będzie dobry na kluseczka koło marca, więc po co wtedy taki gruby? no ale darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda :P a i przy okazji sprostowanie do wczoraj, bo pisałam że i tak za często z takim maluszkiem nie wyjdę na dwór. to nie znaczy że chcę do wiosny czekać :P po prostu chodziło mi o to że taki maleńki kombinezonik na 56 cm starczyłby może na kilka spacerków, bo zamierzam zabrać dzidzię na spacerek ok 2-3 tyg po porodzie, oczywiście jak będzie ładnie to dlaczego nie szybciej. poweranduję troszkę i bum na spacer idziemy :) ale sądząc po wielkości kluska to i tak taki kombinezonik najwyżej do 2 miesiąca by nam starczył, więc wolę mieć większy i już :) zwłaszcza że kupować go nie muszę. - z zabawek to na razie nic takiego specjalnego nie kupuję. może jakąś grzechotkę żeby mu czymś grzechotać nad głową :P - karuzelkę po siostrzeńcu R odziedziczyłam, także jakąś tam mamy :) - a o baby shower pierwszy raz słyszę i na bank nie będę miała. co do chęci aby maluszek już tu był to ja też tak mam, na przemian z myślami żeby siedział tam jak najdlużej :D co do relanium w ciąży to wiem że w 3 trymestrze można. czasem dają też jak kobieta ma za mocne skurcze. wiem bo maja mama w ostatniej ciaży była na nim od 7 miesiąca do końca, czyli do końca 8, kiedy jednak urodziłą.
  8. tak jak pisałam musiałam z kartą obiegowa poszaleć. już miałam całą wypełnioną, ale coś się z nią stało i nie wiadomo gdzie jest więc załatwiłam sobie nową, ale teraz muszę po wszystkich bibliotekach i innych cudach od nowa latać :( co niestety w końcówce 8 miesiaca nie jest takie proste. a tak chcialam wszytsko zalatwic wcześniej, bo wiedziałam że teraz będzie trudno. no ale nic stalo sie jak sie stało i teraz trzeba pocierpieć :P toszkę poleżałam i jest już dobrze. jutro mam nadzieję zacznę prasowanie :) ale njpierw pouczę się troszkę i może w przerwie choć jedną pralkę ubranek uprasuję i do komody powkladam :)
  9. hej kochane :) wróciłam do domku. jestem padnięta, ale jeszcze jedno pranie wstawiłam a teraz idę się położyć na chwilkę. dziś tak mnie mocno bolał brzuszek i kuła szyjka ze myślałam że może to dziś, ale chyba jeszcze nie...na szczęście :P
  10. dobra uciekam :) odezwę się wieczorkiem, albo jutro rano. miłego dnia
  11. no zobaczymy :) z tego co ja pamiętam to zakładaliśmy body od samego początku i nic się nie działo złego :) maluszek nie płakał, kikutka nie urażało . na razie szczerze powiem to dopiero piorę to wszystko i nie wiem dokładnie które ubranka kluchowi założę, ale taki mniej więcej plan mam :) ostatnio w pudle znalazłam kombinezonik, śliczny, malutki (na 62 cm) więc już nie muszę kupować :) szczerze to nie za bardzo uśmiechało mi się kupować kombinezonik, w którym mały pochodzi z miesiąc,a tak na prawdę nie pochodzi prawie wcale bo jak będzie bardzo zimno to przecież kluseczka takiego malutkiego nie zabiorę. a takie większe kombinezoniki to mam. beatko może się uda i akurat na poród mąż będzie w domu :)
  12. co do ubranka dla maluszka to ja założe mu body, na to taki cieplutki komplecik polarkowy i kombinezonik, czapeczki dwie, jedną cieniutką i jedna cieplutką, przykryję kocykiem i na buźkę pieluchę zarzucę i powinno starczyć. nie ma co go przegrzać, zwłaszcza że auto będzie pod samymi schodami stało, już rozgrzane w środku, a potem czeka nas ok godzinna jazda, więc mały by sie zagrzał jakbym go za grubo ubrała :) mi wczoraj Klusek też szalał jak głupolek :P cały wieczór skakał, aż spać nie mogłam. w końcu po 2 godzinach ostrego szaleństwa przestał i udało mi się oko zamknąć, ale w nocy znów zaczął skakać i ostatecznie prawie wcale nie spałam.
  13. witam no ja już daaaaawno temu wstałam :P znów musiałam do łodzi przyjechać, tym razem pobawić sie z kartą obiegową, tylko jak zawsze trochę do dupy dzień wybrałam i nie uda mi się wszystkiego załatwić, bo np biblioteka jest otwarta od 14.30, wiec jak do niej pojadę to na autobus powrotny nie zdążę, poza tym inne miejsce jest zamknięte w tym tygodniu, więc chcąc nie chcąc będę musiała jeszcze raz za tydzień przyjechać,a strasznie mnie już męczą takie całodzienne wypady :( ale na pocieszenie jestem dziś umówiona z koleżanką :) miała być na mojej obronie i później zobaczyć dzidzi jeszcze w szpitalu, ale niestety zdecydowała że 28.10 leci do anglii i nic z tego, ani na obronie, ani po porodzie mnie nie odwiedzi :( szkoda, bo to taka najlepsza koleżanka tutaj w łodzi jest. no ale trudno. ona mówiła o wyjeździe już dość dawno i teraz tylko się zdecydowała na termin.
  14. hej dziewcznki :) najpierw wszystkiego najnajnajnajlepszego dla Beatki i bukiet dla Ciebie :) oj beatko to może faktycznie niedługo urodzisz :) mysza pozdów mille jak będziesz do niej dzwonić :) ewelka no to może faktycznie coś się rozkręca, choć ja mam czasem takie bóle menstruacyjne już od 2 tygodni, zwłaszcza wieczorami i w nocy. ale u ciebie może to faktycznie już się coś zaczyna i może na rocznicę się wyrobisz :D jokasta - ja za tydzień zajęcia zaczynam, ale mam mało godzin, więc myśleż że spokojnie damy radę (w sobotę 9.30-13.30 i niedziela 9.0-15.00). ale biedna jesteś z tym przeziębieniem. mnie nie boli już okolica pępka, ale kiedyś tak miałam. nie wiem od czego tak było, ale było. a mój Klusek cały dzień sobie tańczy, podskakuje, albo czka a najlepiej jakby wszystko na raz się dało zrobić :P byliśmy na tym spacerku w lesie. normalnie nie pamiętam już kiedy taki krótki 30 minutowy spacer sprawił mi tyle radości :D
  15. cześć oj agnieszko a ja myślałam że masz już może maluszka przy sobie :P ale to dobrze że jeszcze nie chce wyłazić :) ja dziś tragicznie spałam. co pół godziny się budziłąm, bo musiałam sie na bok przekręcać. coraz bardziej boli mnie miednica, biodra i kość łonowa. czasem tak się zastanawiam czy rano dam radę z łóżka wstać :P myszko - ja nigdy nie paliłam i zawsze mnie bardzo denerwowało to że inni palili tam gdzie ja byłam a teraz to już szczególnie jestem przewrażliwiona na takie rzeczy. pogoda piękna więc mam nadzieję że na spacerek do lasku uda się wyskoczyć, choć teściówka imieniny miała i dziś brat R przyjeżdża i jakieś mini przyjątko ma być, ale może się uda wyrwać. musi, bo ja zwariuję :P
  16. agnieszka coś się nie odzywa. moze właśnie rodzi, a moze już jest po :P dobra ja mówię dobranoc. teraz będziemy z R film oglądać, a potem spać ide bo zmęczona dziś jestem. a klucha nie daje za wyganą i chce mi brzuch dziś rozerwać :) mysza to miłego wieczoru :) oj daff ja też dawno nigdzie nie byłam, ale w poniedziałek widzę się z koleżankami, choć pewnie do jakiejś kawiarenki na soczek wpadniemy :P
  17. daff - :D :D :D no normalnie stolec to najważniejsza rzecz na świecie :D
  18. a ja pochłonęłam cały kubek zupy i właśnie zjadam drugi :P a co tam objem się jak osiołek i bede umierać, ale jakie dobre to jedzonko :) co do odwiedzin po porodzie to mnie zapewne nikt nie bedzie odwiedzał. moja mam nie przyjedzie raczej, bo nie miałabym gdzie jej położyć, a poza tym ma małe dzieci i masę swoich obowiązków. nikt inny od mojej strony też nie da rady. będzie tylko rodzina R. te.sciowa na miejscu, brat z żoną może wpadną, ale to też nie tak od razu, no i cioteczka. ale żeby ona przyjechała to R najpierw musi po nią jechać a on tego za szybko nie zrobi więc będę luz miała :) moja najlepsza koleżanka właśnie do anglii wyjeżdża więc też nie zobaczy dzidzi. a reszta znajomych w poznaniu. ech tak to jest jak sie zostawia swoje miasto... ale na święta jedziemy do poznania co by się babcia mogła pierwszym wnuczkiem nacieszyć :D
  19. a ja pochłonęłam cały kubek zupy i właśnie zjadam drugi :P a co tam objem się jak osiołek i bede umierać, ale jakie dobre to jedzonko :) co do odwiedzin po porodzie to mnie zapewne nikt nie bedzie odwiedzał. moja mam nie przyjedzie raczej, bo nie miałabym gdzie jej położyć, a poza tym ma małe dzieci i masę swoich obowiązków. nikt inny od mojej strony też nie da rady. będzie tylko rodzina R. te.sciowa na miejscu, brat z żoną może wpadną, ale to też nie tak od razu, no i cioteczka. ale żeby ona przyjechała to R najpierw musi po nią jechać a on tego za szybko nie zrobi więc będę luz miała :) moja najlepsza koleżanka właśnie do anglii wyjeżdża więc też nie zobaczy dzidzi. a reszta znajomych w poznaniu. ech tak to jest jak sie zostawia swoje miasto... ale na święta jedziemy do poznania co by się babcia mogła pierwszym wnuczkiem nacieszyć :D
  20. a ja pochłonęłam cały kubek zupy i właśnie zjadam drugi :P a co tam objem się jak osiołek i bede umierać, ale jakie dobre to jedzonko :) co do odwiedzin po porodzie to mnie zapewne nikt nie bedzie odwiedzał. moja mam nie przyjedzie raczej, bo nie miałabym gdzie jej położyć, a poza tym ma małe dzieci i masę swoich obowiązków. nikt inny od mojej strony też nie da rady. będzie tylko rodzina R. te.sciowa na miejscu, brat z żoną może wpadną, ale to też nie tak od razu, no i cioteczka. ale żeby ona przyjechała to R najpierw musi po nią jechać a on tego za szybko nie zrobi więc będę luz miała :) moja najlepsza koleżanka właśnie do anglii wyjeżdża więc też nie zobaczy dzidzi. a reszta znajomych w poznaniu. ech tak to jest jak sie zostawia swoje miasto... ale na święta jedziemy do poznania co by się babcia mogła pierwszym wnuczkiem nacieszyć :D
  21. no niby coraz mniej, ale oni myślą że to jeszcze szmat czasu :) ja wiem że to niby dużo, ale tak naprawdę coraz mniej, ale dla znajomych czas się zatrzymał i jak sobie myślą o końcu listopada to to takie odległe się wydaje. a ja wiem że moze być szybciej i to dużo szybciej :) na szczęście R już zrozumiał ze to moze być niedługo i już różne rzeczy szykuje, no chce dokładnie wiedzieć gdzie jest torba, co ma mi przywieźć po porodzie, w czym ze szpitala wychodzę, kiedy zamawiamy łóżeczko i inne takie :P a jeszcze tydzień temu taki spokojniutki był, jakbym jeszcze z pół roku z tym brzuszkiem miałą chodzić :P
  22. marto a ja z uporem maniaka o stopce przypominam :P wiem wiem marudna jestem i pewnie zaraz mnie zabijesz za to, ale co tam jak maniak jestem to jestem :P
  23. mnie jeszcze nikt nie nęka, ale ja mam jeszcze duuuuuużo czasu :)
  24. agnieszko czekamy na wieści :) a ja sobie zupkę gotuję, taką ze wszystkich warzyw jakie tylko mogę do niej wrzucić :D ale miałąm na nią ochotę od 2 dni za mną chodzi i w końcu sobie ugotuję a co tam :P
  25. :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
×