Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

mała_agatka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez mała_agatka

  1. anabelko ja też się tego właśnie najbardziej boję :( tego ze coś mogłoby sie stać dzidziusiowi. przecież on jest taki malutki. podobno najlepsze foteliki to maxi cosi robi, ale jak tak sie przyjrzałam temu berberowi i maxi to szczególnej róznicy nie widziałam. a cena powalająca różnica. gdyby nie to że widziałam ten na żywo to pewnie byśmy sie na maxi zdecydowali, jakby nie było bezpieczeństwo maluszka jest warte każdej ceny!
  2. http://www.allegro.pl/item449925419_koliber761_fotelik_berber_carlo_z_wkladka.html o tu lepiej go widać i jest więcej kolorów :) my w sklepie taniej widzielismy, więc tego nie będę zamawiać :P jejku dunia a oni coś za darmo w tej biedronie rozdawali czy co?????
  3. my kupimy taki fotelik. szczególnie podoba mi się to ze ma dobrą wkładnkę dla maluszków, taką dopasowaną przy główce co jest bardzo ważne bo w przypadku zderzenia bocznego, kiedy bez dobrego trzymania główki dziecko praktycznie nie ma szans. http://www.berber.pl/nowestrony/carlo.htm
  4. mała_agatka

    Mieszkanie, czy dom?

    co do ogrzewania domku - kupując piec z podajnikiem i sterowaniem nie biegasz co rana, tylko co 5-7 dni, więc nie przesadzajmy :) koszt duży, ale naprawdę się opłaca :)
  5. mała_agatka

    Mieszkanie, czy dom?

    zdecydowanie dom!!! co do zalet: niższe opłaty eksploatacyjne (płacisz tylko rachunki, a nie czynsz np), sama jesteś sobie panem, nikt nie puka, stuka, hałasuje za ścianą, nie musisz wchodzić po schodach, albo jeździć windą, masz własny, choćby malutki ogródek mieszkałam w bloku do 15 roku życia, potem 5 lat w domku, potem wynajmowałam mieszkanie w bloku, a teraz jestem bardzo zdeterminowana aby wystawić własny dom. dużo wygodniej, lepiej, przestronniej mieszka się w domku. masz takie poczucie, że jesteś u siebie, że to jest tylko twoje :)
  6. co do podkładów to te hartmana są najfajniejsze. co prawda droższe i to dużo, ale fajne. no nic przy następnej okazji będę wiedziała :P marta - to leż dużo i odpoczywaj. niech sobie Robercik jeszcze u mamuni posiedzi chwilkę :) jakby coś się dzialo to dawaj znać żebyśmy wiedziały i się nie denerwowały o ciebie :)
  7. milla dobrze ze piszesz. no to jeszcze troszkę poczekasz na kruszynkę :) a ja właśnie dostałam paczkę z allegro :) super przyszły moje podkłady, prześcieradełko młego, kocyk, pieluszki tetrowe i takie kolorowe flanelki. ale się cieszę!!! a najlepsze jest to ze facet z firmy kurierskiej nie dzwonił do mnie wcześniej, nawet nie wiem kto odebrał paczkę, bo oczywiście nmnie nie poinformowano i ją znalazłam jak sobie stałą w korytarzu :P zdziwiło mnie to ze nie dzwonił, bo z reguły kurierzy nie mają pojęcia jak tu trafić :P
  8. ja zaczynam w tym roku podyplomowe. 15.10 mam spotkanie organizacyjne. szczerze to chciałam być choć na 2 pierwszych zjazdach, ale kurcze troche się boję bo jak nie zaczną się w sobotęza tydzień to raczej na 1 się tylko pojawię :( no nic zobaczymy.
  9. *obrócić, jasne że obrócić...przepraszam za błąd :) patunia to leż kochana i się nie przemęczaj! ciesz się chwilą wolności od pracy :)
  10. widzisz anabelko i patunie ściągnęłaś :D mały też raz z jednej raz z drugiej kopie, ale on ruchliwym dzieckiem jest więc ja sie nie przejmuję. dopki czuję główkę na dole jest ok, a zresztą całkiem już nie da rady się obrucić, przynajmniej lekarz tak twierdzi bo znając kluska już sama nie wiem :P
  11. spokojnie. jak jest tylko odwrócony to może sobie tak jeszcze długo leżeć. dopóki się w kanał rodny nie wstawi to jest ok. mnie ostatnio lekarka przestraszyła bo mały był już wstawiony w kanał i dlatego miałam wrażenie że jest bardzo nisko i ze zaraz mi wypadnie :P ale jednocześnie powiedziała że jeszcze może z niego wyjść i tak tez się stało, nawet na chwilkę zmienił położenie na poprzeczne, ale chyba mu się nie spodobało więc szybko wróciił do główkowego :)
  12. klusek już się odwrócił i leży właśnie główkowo. teoretycznie do końca ciaży ma szansę na przewrócenie, ale najlepiej jak zrobi to do 36 tygodnia, bo potem ma malutko miejsca. no dokładnie jak mały kopnie mnie w żebra to dosłownie się zginam, albo podskakuję. najgorzej jest jak wtedy stoję bo czuję ze jak nie usiądę to zemdleję. na jakiś nerw mi kluska naciska i zawsze w to samo miejsce wali a to boli jak jasna choroba. R tez wtedy wstaje i łapie torbę :P która notabene nie jest do końca spakowana :P
  13. czy wy też czasem macie wrażenie że dzidziusiom jest u nas straszliwie niewygodnie i że zajmują już całą calusieńką powierzchnię brzuszka i chciałyby więcej? ja jak tak dziś na kluska patrzę to w szoku jestem. kiedy on tak urósł?????
  14. ewelko to zależy od intensywności i długości krwawienia, a ta u każdej z nas jest różna.
  15. no ja właśnie nie wiedziałam jakie wziąć. czy te największe czy troszkę mniejsze. wzięłam troszkę mniejsze. jak byłam u ciotki w szwecji to oni tam dawali kobietom podkłady i mieli jeszcze większe, dosłownie jak pieluchy :D wiem że tych gigantów ona używała przez pierwsze 2 dni, potem trochę mniejszych, takich jak te moje hartmany, a dopiero po jakiś 12 dniach na zwykłe duże podpachy przeszła. ale ona dość mocno krwawiła.
  16. małgosiu odpocznij sobie!!! takie rzeczy zawsze wywołują stres i to dużo większy niż początkowo sądzimy. poleż sobie dzisiaj, poleniuchuj. masz do tego prawo, zwłaszcza że niedługo maluszek sie urodzi i już nie będzie czasu żeby tak poleżeć do góry brzuchem :D
  17. małaMi - udało sie tego wyopadku jakimś cudem uniknąć, ale R do tej pory nie wie jak to zrobić. nagle jakiś pajac wyjechał mu wprost pod maskę zza tira (z drogi poprzecznej sobie wyjeżdżał i nawet nie był ławskaw zobaczyć czy nic nie jedzie). tylko dzięki temu że mamy teraz nowy samochód to nic się nie stało, bo starym na bank by się wbił w bok tamtego. grrrrr to już kolejna niefajna sytuacja w ciągu ostatnich 2 dni :(
  18. wkleję ci linki do tych co ja je zamawiałam :) http://allegro.pl/item449194233_10x_wklady_poporodowe_hartmann_midi_super_gratis.html http://allegro.pl/item450195120_niezastapione_podklady_poporodowe_dla_kobiet.html http://allegro.pl/item450195255_poporodowe_ginekologiczne_podklady_dla_kobiet.html mam po 1 opakowaniu każdych, czyli razem 30 sztuk :) mam nadzieję ze linki się otworzą :P
  19. witam serdecznie :) miałam dziś do miasta jechać, ale nie miałam siły. wczoraj od 16 zaczęłam wymiotować i mnie trzymało do dziś rana. w nocy na szczęście już nie wstawałam, ale mdliło okrótnie. dziś już jest dobrze. zjadłam jajecznicę na śniadanie i patrzę na kluska jak znów coś cuduje i wypina :P małgorzatko - dobrze ze tobie i maluszkowi nic isę nie stało!!!a swoją drogą to wczoraj jakią taki pechowy dzień był. R też by miał wypadek i wrócił do domu strasznie podminowany. nie za fajnie musiało to wyglądać jak tak się przeciskałaś na fotel pasażera :P no ale może faktycznie uda sie coś na tym zarobić :) i jeszcze ten mąż, no nie prawdziwy mężczyzna z niego! oni zawsze umierają przy katarku :P karolinko - ja tez właśnie dziś rano sobie pomyślałam ze dawno cię nie było, a tu proszę jesteś :) to zdaj nam relację z wizyty. mother biedaku mam nadzieję ze dziś już troszkę depresja przeszła cały bukiecik kwiatek] dla ciebie pingusia ja w końcu te podkłady przez allegro zamówiłam. nie chciało mi się łazić i szukać :P ale jeszcez nie przyszły więc nie pomogę. ale możesz w allegro wejść i sobie opakowanie zobaczyć, może będzie łatwiej szukać :) agnieszko a ty ze swoim humorkiem to jesteś niesamowita!!! naprawdę wielka kobieta z ciebie!
  20. hapypymamo niestety nie da się. nasza ulubiona pizzeria jest 30 km stąd i pewnie za dojazd zapłacilibyśmy więcej niż za nią. a inne też są daleko, najbliższa 22 km :( ale co tam kisiel sobie zrobiłam i jem :P no ładnie jak to można mnie oszukać pizze chcialam a się kisielkiem zapcham :P tantum rosa to w letniej, najlepiej przegotowanej wodzie się rozpuszcza (przynajmniej do irygacji zawsze przegotowana miała być) a R składa komodę :D
  21. martus super fotka!!! miejmy nadzieję ze to nie ostatnie zdjęcie z brzuszkiem :) no i nie pojechaliśmy na to spotkanie :( trochę zła jestem bo się na tą pizze nastawiłam, ale co tam. jakoś przeżyję :) pytaczkaa - chyba normalny, biały.
  22. a ja zebrałam się w końcu i powyciągałam z szafy rzeczy dla małego, teraz leżą w siatce i napranie czekają :P nie wiem czy to dobry pomysł był żeby je tak samemu ściągać i skakać po krzesłach, ale MUSIALAM bo czułam ze zwariuję. a teraz mały daje mi popalić za to skakanie i wypina się tak ze az boli wszystko! na dodatek na żołądku klucha jedna się położył i tak mi niedobrze że szok :( małgorzatko - niezłe z tym twoim autkiem :D czasem najprostsza rzecz jest tą właściwą :) cieszę się że masz dziś taki dobry humorek :D patunia - a ty mamą się nie przejmuj :) na pocieszenie anabelka - no tak mi mama mówiła z tymi słodyczami, ale ja to już w nic nie wierzę oprócz tego że na usg wyraźnie siusiolka widzialam i nawet jąderka do moszny zstąpiły (ja tam nie wiem, ale pan dr wiedział) a z tego co wiem dziewczynki jajeczek nie mają, więc moja dziewczynka jest chłopcem :P kasika - pewnie tak jak już wiesz kiedy rodzisz to jakoś łatwiej czlowiekowi musi być :) ale musiało być super z tymi liścmi :) pamiętam jak się z braćmi bawiliśmy w \"grabienie\" liści co w praktyce oznaczało regularną bitwę na liście i krzyk mamy że dlaczego tak śmiecimy zamiast pomagać :) ale i ona dawała się wciagnąć w bitwę :D ja tż staram sie najeść na zapas :) dziś mamy na pizze jechać, mmmmmmm aż mi ślinka cieknie...
  23. co do słodyczy to ja też pochłaniam astronomiczne ich ilości i ciagle mi mało!!! podobno apetyt na słodkie jest na dziewczynkę, a ja chłopca małego słodziaszka mam :P
  24. oj mother nie płacz tyle (i kto to pisze zapytac by się chciało) biedna jesteś z tym brzuszkiem i kotem. ale by ode mnie oberwał za takie coś! nie wi=olno i już!widzę że nie tylko mi hormonki szaleją :) dla ciebie na poprawę nastroju!!! a i zjedz duuuuuuuużo lodów, za mnie też, bo mam ochotę ale nie mogę do sklepu iść i chyba muszę się obyć bez.
  25. to przy waszych facetach R jak mikrusek wygląda - 174 wzrostu, wagi nie znam bo się nie chwali :P jak się urodził to miał 4500 i 60 cm. ja z kolei teraz mam 168 wzrostu a jak się urodziłam to ważyłam 2780 i miałam 50 cm. u mnie w rodzinie same małe dzieci się rodzą (moja siostra największa była 3200 miała) a u R duże, poniżej 3500 się nie zdarza. więc zobaczymy. ale jak klusek będzie rósł w takim tempie to do 40 tyg te 4000 conajmniej dociągnie, dlatego moze tak by go przyspieszyć choć o 2 tygodnie :P to taki mój szatański plan. ale póki co to mam inny ważniejszy - zmusić go zeby tam posiedział do obrony :)
×