Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

astica

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. JESLI JEST TO TA SIEDMIODNIOWA PRZERWA TO TO JEST OK. Zawsze przy tabsach okres jest skapy dlatego nazywa sie to krwawienie z odstawienia. Dla pewnosci zrob test ciazowy
  2. astica

    POZYTYWNE MYŚLENIE raz jeszcze

    Zielona- siedzisz tu a na gg nie mozna Cie zlapac :)
  3. mnie zawsze imponowal Indiana Jones.... no to teraz sie blakam po krajach i zbieram starocie.... Kurna chata, nie mogl mi sie kto inny podobac ? :) jestem z tym szczesliwa - jestem Indiana Jonsem :
  4. Witam, to bedzie pozytywny topic. O tym co w duszy gra. O tym co niewidzialnie rzadzi swiatem. Te tzw cuda, ktore sie zdarzyly a wczesniej byly wysnione. Zdarzylo wam sie? Zdarzylo napewno- jesli czegos goraco pragniemy to to sie wczesniej czy pozniej spelnia, nawet wtedy gdy tego kuz nie potrzebujemy. Mnie sie zdarzylo- opowiadajcie swoje przypadki :)
  5. astica

    FINANSE W ZWIAZKU

    stalo sie. Napisalam mu wstepnie, ze nie mozemy sobie dac tego , czego szukamy. Zerwalam. Nie tego szukam. szukam wspolnoty
  6. astica

    FINANSE W ZWIAZKU

    no on tez jest oczywiscie oburzony gdy korzystam z pomocy kolegow. Bedac szczera- wczoraj cos we mnie drgnelo- cos mi zreszta w srodku przeszkadzalo zupelnie oddac serce. To ta obojetnosc- jego obojetnosc- nie powiem ze zupelna. Pomaga ale zawsze wypomina. Na miasto mnie nie zabierze tylko weekendy w domu bo szkoda kasy na paliwo, juz mowilam jak sie chce widziec ze znajomymi to sama mam sobie do nich jechac. Ostatnio dostalam zaproszenie na wesele. Tez w Niemczech ale 300 km stad. Znajomi napisali ze po mnie przyjada. Moge wziac osobe towarzyszaca ale.... po co ? przeciez 30 km do mojej kolezanki to za daleko- to po co bede chlopa meczyla 300 km stad? Zreszta mialam sama jezdziac do kolezanek wiec sama jade. Wczoraj napisalam mu kilka milych slow na ta Ukraine. Ja wieszcnie sama w domu a on na wakacje. W zeszlym tagodniu przyjechal- zaproponowalam piwko na miescie bo akurat moglam zobaczyc jak to jest wieczorek cieplutki bo moja siosrka miala wolny wieczor i chciala zaopiekowac sie moim synkiem. a co on na to_? nie chce mi sie dzis wychodzic. Ja nigdy nie wychodze. Moich znajomych stad nie widzialam juz pol roku bo jak mowie sama mam do nich jechac a jak wiadomo tu w Niemczech kazdy ma czas tylko w weekend a weekendy on przyjezdza do mnie i siedzimy w domu. Jestem kobieta, tez mam ochote ubrac sie ladnie i wyjsc na miasto z moim facetem, ale nie bo zawsze ma problem.
  7. astica

    FINANSE W ZWIAZKU

    on wiedzial. I o tym ze w zasadzie jako "nowa" w Niemczech siedze calymi dniami sama- wiadomo- nie ma sie jescze tylu przyjaciol co przez 30 lat w Pl. Powiedzial ze teraz nie moze mnie zabrac. Mam to gdzies. Moi znajomi wiedza ze tesknie za Polska. Kazdy znajomy jak jedzie a ma miejsce dla mnie i dla syna dzwonia i pytaja czy chce skorzystac. Czy to z Niemiec czy z Angli- jak jada samochodem zawsze daja znac. W sobote jade do Pl ze znajomym ktory bedzie wracal z Angli. Wczoraj dzwonil. Ja mam jeszce sprawy urzedowe w Pl i tez musze jak najszybciej zalatwic. Musze wrocic jak najszybciej. "Moj" wraca do Niemiec w Srode- przez Polske- przez moj Slask- ale nie bede go pytala czy mnie odbierze- bo on zawsze ma problem. Zostane kilka dni dluzej i kupie sobie bilet autokarowy. Laski bez. Tez bedzie zdziwiony ze mnie nie ma w De ale to juz jego problem bo to jego zasady. Wiem- jestem teraz nieco zlosliwa ale radze sobie sama i teraz wiem, ze zyczliwsze osoby to przyjaciele ktorzy sie dziawia ze mam faceta a nadal potrzebuje pomocy zeby ktos mi pomogl potzrymac tapete zeby ja rowno przykleic
  8. astica

    FINANSE W ZWIAZKU

    no wlasnie... moze cos w tym jest, ze Niemiec. Ale jego rodzina tez cala polska. Kochana ma babcie. A mowi ze jego rodzice tak 40 lat razem przezyli.... hm... widzicie on teraz pojechal na Ukraine... ja nie moglam juz jechac na te wakacje... bo nie mialam kasy....
  9. astica

    FINANSE W ZWIAZKU

    zreszta... mowiac o poczuciu wspolnoty: samo podejscie- to twoj problem, to moj problem. Jemu komorka sie zepsula. Mowie ja mam dwie- wez jedna. Ja potrzebuje jechac do pl - no ja tez jade ale daj na pol paliwa... uuuu taniej mam busa- proste
  10. astica

    FINANSE W ZWIAZKU

    Zyjemy w Niemczech. On co miesiac jezdzi do Pl. Z tesknoty. Zreszta ponad rok temu, jak opowiada, sprzedal wszystko w Niemczech , zaniedbal placenia podatkow (tu trzeba... nie wiem o co w tym chodzi zreszta) i chcial ponownie osiedlic sie w Pl. ... heheh no ale wiadomo . Zalozyl swoja firme budowlana i przez rok zarabial jakies 4 tysiace miesiecznie.... czyli tysiac euro. Uwazal to za plajte i wrocil do Niemiec. Nie ma specjalnie nic. Musi tu splacac dlugi i tez nie ma lekko- wiem o tym. I nie chodzi mi kto ile ma. Bo ja mu jasno powiedzialam ze skoro jestesmy razem i skoro on nawet ma dlugi to beziemy je dalej placic- biore czlowieka jako czlowieka- czlowiek i jego tobolek. Nie liczy sie ile- liczy sie ze wspolnie. Ale on twierdzi ze chce sie zenic, mieszkac ze mna , miec dzieci itd. Wiec rozmawiajac o tym wyniklo jak on widzi te dalsze plany. Doslownie potrzebna kurteczka to zrzuta. A ze ja nie bede mogla tyle zarobic bo bede sie opiekowala dzieckiem ... uj... to juz nie jego sprawa przeciez. Pieniadze kazdy swoje ale obowiazki kobiece w domu to on oczekuje- wyprane, wyprasowane... ble
  11. astica

    FINANSE W ZWIAZKU

    moj chlopak jest tu od 12 roku zycia. Ma 37 lat- kawaler, jedynak. Ja przyjechalam tu na poczatku roku i musialam czekac dwa miesiace na obywatelstwo po swoich dziadkach. Bylo ciezko. Dwa miesiace bylam nikim tutaj. Czy on odklada? nie sadze. Zostal jak sam mowi "wywieziona " z Polski przez swoich rodzicow w czasie komuny ale wciaz teskni za Polska. To nas laczy. Ja zostalam wygnana z ojczyzny bo zostalam bez szans. Moja wyplata 1400 zl juz nie starczala mi na wynajecie mieszkania (starej kawalerki na piec weglowy w obskurnej kamienicy), utrzymanie opiekunki ( pracowalam w centrum handlowym- co dwa dni po 12 godzin plus weekend jak wypadlo) wiec bez opiekunki sie nie obeszlo a rodziny procz siostry tu za granica nie mam juz wcale. Blyly maz wplacal alimenty jak mu sie chialo i nigdy nie tyle ile ma przyznane a czasem wcale. Nie pomogl komornik, prokuatura, pozwanie jego matki o alimenty (jej tez zostaly przyznane i tez nie placila), wyrok sadowy- rok wiezienia w zawiasach za niealimentacje, pojscie do OPS po zasilek alimentacyjny- nie nalezal mi sie bo na osobe w rodzinie musi wypasc nie wiecej niz 700 zl a mi wyszlo 700,49zl. Bylam w Pl ile moglam , zrobilam co moglam, ale gdy opiekunka sie rozchorowala a kolejna zazadala ode mnie tysiaca zl ,zlozylam wniosek do ambasady o obywatelstwo po dziadku, zlozylam wymowienie z pracy, sprzedalam pralke, lodowke- wszastko co mialam i wyjechalam do siostry. Gdy dostalam obywatelstwo- momentalnie dostalam zasilek na siebie i dziecko, mieszkanie za ktore placi mi miasto, wyslano mnie na kurs jezyka- tutaj dano mi start, a nmoj maz juz przed tutejsza prokuratura nie ucieknie od alimentow. Mozna powiedziec z pomoca Boga ucieklam przed smiercia glodowa z kraju. A szkoda, bo bardzo tesknie za polska- co z tego skoro zlamanego grosza ani pomocy nie dostala i nikogo nie obchodzilo ze z mojej wyplaty nie dam rady utrzymac siebie, dziecko, opiekunke i mieszkanie. teraz mam prace w godzinach przedszkola, pieniadze ktore starczaja. Mi nie potrzeba nic wiecej procz szczerego czlowieka,takiego na dobra i zle.
  12. astica

    FINANSE W ZWIAZKU

    wspolnota to nie trzymanie kasy przeze mnie czy przez partnera. To obupolna uczciwosc i zaufanie i wsparcie. A nie rozliczanie- ty masz mniej- na wakacje ze mna nie jedziesz. Albo ty masz mniej- kupuj sobie tansze jedzenie. I to wszystko ma sie dziac pod jednym dachem? dla mnie zwiazek to wspolna droga a nie interes. Ja potrafie podzielic sie tym co mam i takiego samego partnera szukam. Wspolnota finansowa to woedziec ile mamy wspolnie i wspolne zarzadzanie tym a nie ze jeden ma drugiemu oddac
  13. astica

    FINANSE W ZWIAZKU

    no wlasnie ale on chyba wyszedl z zalozenia ze skoro mnie poratowal w trudnej sytuacji to ja teraz mam w obowiazku i swoj i jego nalog trzymac. Teraz mi sie przypomina o remoncie. Powiedzial mi oczywiscie ze mi pomoze .... a kase za remont moge mu oddac w ratach!!!! bedac w PL samotna matka, moj zonaty kolega caly tydzien siedzial w moim mieszkaniu i robil renmont bo ja musialam ciagle w pracy- coprawde wieczorami przychodzilam i robilismy wspolnie. Na koniec chcialam mu zaplacic bo zaniedbal rodzine i poswiecil duzo pracy energii- jego pomoc byla nieoceniona- ten kolega mnie wysmial- mowi dziewczyno za co ty chcesz mi placic, sama nie masz , dziecku cos kup, ja i tak mialesm urlop a moja zona zna twoja sytuacje ze nie masz rodziny ani nikogo do pomocy. Chcialem ci pomoc a nie zarobic. Az sie poplakalam, a teraz tu niby moj facet bedzie mnie za pomoc w remoncie liczyl... yyyy... chyba raczej nie. Wole koledze dac. Pewnie i tak nic nie wezma to im przynajmniej cos pysznego ugotuje i flaszke postawie, albo im dzieciakow przypilnuje jak beda w potrzebie. Pomoc- a nie interes
  14. astica

    FINANSE W ZWIAZKU

    mnie nie chodzi by ktos mnie utrzymywal. O wspolnocie finansowej mowilismy gdy on zaczyl mowic o malzenstwie a ja juz bylam tu ustabilizowana finansowo. i na to on ze to wymysl ubieglego wieku ze teraz kazdy sobie placi pol czynszu kupuje jedzenie i na pol lozy na dziecko. Mi taka wizja nie odpowiada- tym bardziej ze on chce miec dziecko. Nawet problem byl, bo bedac w pl chcialam wykupic tabletek antykoncepcyjnych na pol roku- to dla mnie wtedy byl koszt plus wizyta. to jakies 200 zl. Jak myslicie chcial sie dolozyc? buuhhahaha Nie, nie bede juz tego ciagnela. Coraz wiecej mi sie tego przypomina
  15. astica

    FINANSE W ZWIAZKU

    FINANSE nie sa najwazniejsze w zwiazku. Ale sa tez wazne dlatego pod tym katem mialam pytanie, bylam zainteresowana jak to wyglada u innych ludzi itd. Dla mnie najwazniejsze jest poczucie wspolnoty, nasze pieniadze, nasze dzieci, nasze problemy. Tak, jesli bede miala ukochanego z kredytami to i owszem bedziemy je placic wspolnie bo i ja mam male kredyty. Tak jesli bedzie mial dzieci to beda to dzieci wspolne. Jesli bedzie mial problem to bedzie to problem wspolny. Jesli beda to wakacje to wspolne (chyba ze jedna osoba chce wyskoczyc na kilka dni sama np na wedkowanie a mnie to nie interesuje to po co mam chlopa w domu trzymac? ). Jesli chodzi o moj obecny zwiazek to powoli wylania mi sie jasnosc. Nie moge powiedziec ze jest czlowiekiem zlym. Byl pomocny w roznych naglych sytuacjach. Kiedy na poczatku bylam tu zagranica a moje dziecko potrzebowalo do lekarza, to on bez problemu wyciagnal sto euro i powieszial ze moge mu oddac jak juz bede miala. Gdy potwornie bolal mnie zab to wiozl mnie w nocy 80 km na pogotowie dentystyczne. Gdy lezalam w 40 goraczce- kupil i przywiozl lekarstwa i zaopiekowal sie mna i moim dzieckiem. Gdy jechal do Polski zabral mnie przy okazji ze soba. Natomiest podczas jakiejkolwiek klotni zwakle mowi: " jak potrzebowalas na lekarza to wiedzialas od kogo masz pozyczyc", " jak cie zab bolal to wiedzialas gdzie masz zadzwonic". Jeszce jeden problem. Ja pale- i to nie problem bo choc na poczatku bylym prawie na utrzymaniu siostry ( u niej sie poczatkowo zakotwiczylam) to za wlasny nalog sama odpowiadam i sama z tych grosikow co jescze mialam kupowalam sobie czasem papierosy. A on odwiedzajac mnie po prostu palil tylko moje. Wiedzial ze nie mam jeszce pracy wiedzial ze dlugo potrwaja formalnosci, wiedzial ze praktycznie nie mam na razie pieniedzy. Po miesiacu palenia moich fajek poprosilam go by kupowal sobie raczej swoje bo mi i na moje brakuje a teraz jeszce ciezej jest mi kupowac dwa razy wiecej papierosow, ze chetnie go poratuje gdy mu braknie ale nie moze to byc regula ze pali wylacznie moje. Obrazil sie. Znow uslyszalam ze pozyczyl mi kase na lekarza dla dziecka, ze pomogl mi zalatwic sprawe w urzedzie bo ja nie znalam dobrze jezyka, ze zawiozl mnie za darmo do Polski ( i tak jechal- mnie wzial przy okazji), ze zawiozl mnie do dentysty, ze przywiozl lekarstwa.... Czy ja jestem niewdzieczna? po prostu teraz nie mam. Myslalam ze on to rozumie. Ze pomaga mi bo chce a nie za papierosy. Raczej juz go o nic nie poprosze. w naszych umysłach klucz, który WSZYSTKIE drzwi otwiera
×