Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Fredi_Lublin

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Fredi_Lublin

  1. Cóż to były 2 cytaty z Seksmisji :D Reszta BZ, czyli po staremu ;) Pozdrawiam i dziś miłego dnia :)
  2. Ja też jeszcze żyję :D Czuję się świetnie i cieszę się, że jestem pensjonariuszką azylu zasłużonej starości. Chce w cieple i spokoju dożyć jasnego końca moich dni. Odbiór ;) Znowu się popsuł, no! Zobacz na jakim sprzęcie my musimy pracować! ;)
  3. Czyżby nasz topik odszedł przed nowym rokiem? Cóż mówi się trudno :O Pozdrawiam )))
  4. Ja juz nie mogę ;) http://mamabela.blox.pl/resource/tort_rob07.JPG Dzielę torcikiem, od 23.40 będę 31-latkiem :D
  5. Hej :) Najpierw muszę podpisać umowę, a tej jeszcze nie mam, czyli chodzę do pracy za darmo :O Pozdrawiam po
  6. Pozdrawiam... od dziś w nowej pracy :D Czekam na umowę i na skierowanie na badania... może mnie nie zamkną ;) Miłego dnia lub wieczora :) Pa )))
  7. Witam :) Więc takie małe przygotowania: na wieczorek http://www.pbw.lodz.pl/wosk.jpg ale od rana zapraszam Was Wszystkie na http://www.hortex.com.pl/repository/images/mrozonki/przepisy/ciasto-z-owocami---miesz.-k.jpg :D
  8. Hej robaczki ;) Jak tam odliczanie do weekendu? Pozdrawiam jesiennie :) Po
  9. Witam serdecznie Panny, Panie i Mamy :) Gdyby ktoś nie w humorku, to proszę sobie przeczytać... Pięknego, ciepłego dnia wybrał się do ZOO pewien gość z żoną. Żona, naprawdę atrakcyjna, makijaż, letnia, różowa sukienka spięta paskiem, pończochy samonośne... Gdy szli pomiędzy klatkami małp, zobaczyli goryla, który na ich widok jakby oszalał i zaczął skakać na kraty, chrząkać, zawisać na jednej ręce, i drugą uderzać w czaszkę, najwyraźniej niesamowicie podniecony. Mąż - zauważywszy podniecenie małpy, zaproponował żonie podrażnić go jeszcze bardziej i zaczął podsuwać pomysły: - Obliż usta, zakręć tyłeczkiem... Żona wykonywała jego instrukcje, a goryl zaczął wydawać takie dźwięki, że chyba obudziłby martwego. - Rozepnij pasek... - (goryl prawie już rozginał kraty z napięcia). - ...a teraz podciągnij sukienkę nad pończochy... (goryl oszalał kompletnie). Nagle facet złapał żonę za włosy, otworzył drzwi klatki, wrzucił żonę do środka, zatrzasnął drzwi i powiedział: - A teraz mu się kurwa wytłumacz, że boli cię głowa... Dosyłam po i
  10. Banitka -> jest OK! Na poprawę humorka: jak zrobić laskę Ponieważ wielu Internautów zagląda tutaj, wpisując w Google pytanie \"jak zrobić laskę?\", czuję się poniekąd moralnie zobowiązany udzielić im odpowiedzi. Tym bardziej, że wbrew pozorom, zrobienie dobrej laski wcale nie jest takie proste. Należy też wyjaśnić, że laskę może zrobić każdy dorosły człowiek, bez względu na płeć, stan cywilny czy majątkowy. Uważa się nawet, że lepsi są w tym mężczyźni, niż kobiety, ale wolałbym unikać takich seksistowskich uogólnień. Ważna sprawa: obiekt do laski musi być twardy i sztywny. Najlepiej sprawdzić to najpierw rękami, zanim zabierzemy się do dzieła. Ale nie szarpcie nim, tylko ostrożnie poruszajcie. Nie dajcie się nikomu namówić, jeśli jest miękki i sflaczały - za dużo z nim potem zachodu. Kiedy traficie na właściwy, najpierw należy ściągnąć z niego skórkę, można zrobić to delikatnie za pomocą dłoni. Potem powinno się go dobrze wygładzić, posuwistymi i łagodnymi ruchami rąk. Warto w niego wetrzeć trochę oliwy. Teraz nachodzi najtrudniejszy moment całej operacji: całą uwagę musimy skupić na główce. To etap wymagający niezwykłej staranności i wyczucia. Kiedy główka jest już obrobiona, osadzamy ją na końcu kija, elegancko lakierujemy i własnoręcznie wykonana drewniana laska jest gotowa. Taki gustowny i funkcjonalny prezent możecie np. podarować swojemu mężowi na urodziny. Pozdrawiam po
  11. Hej! Eh ja wciąż czekam na telefon, tzn. na to co mam robić, odpowiedź na być w ciągu 2-3 tygodni, kończy się właśnie drugi i zaczyna trzeci. Mam nadzieję, że nadejdzie :O Pozdrawiam przed weekendem i po
  12. Z najlepszymi życzeniami: http://www.e-kwiaty.pl/photo/kwiaty_bukiety_008d.jpg Zdrowia i uśmiechu i gromadki... pieniędzy na koncie :D
  13. Po - to nie jest chryzantema :D i po Pozdrawiam z Lublina :) Ja jakoś się trzymam.
  14. Eh, trzymacie kciuki źle, nie trzymacie... też źle :( Witaj samotne życie. Pozdrawiam smutno :( PS. A co do tego co miałem powiedzieć w poniedziałek powiem jutro. Czemu? Jeszcze jutro mnie czeka jedno spotkanie.
  15. Banitka -> bo to nie na kawkę trzeba zapraszać a na http://www.bodyinmotion.pl/grafika/co_jesc/winko.jpg na rozruszanie mózgu :D A do tego na deser jeszcze http://www.restauracja-senator.pl/files/galeria/restauracja_senator_ciastko.jpg :D Co do eksploatacji, to cóż jest w tym coś :D Ehh wczoraj zaszalałem z pewnego powodu, o którym powiem wkrótce, pod warunkiem, że się on pozytywnie rozwinie, ale o tym dopiero w poniedziłek :) Cóż ja zrobiłem? Mojej lubej wreczyłem cały bukiecik składający się z 21 różyczek w kolorze białym, co to znaczy poszukajcie w mowie kwaitów, tzn. ta biała różyczka :) Pozdrawiam )))
  16. Banitka -> łap pozdrawiam z Lublina, posyłam dobrą energię, której mi jeszcze troszke zostało i taki mały 3 mać się ciepło :)
  17. Albo na dobranoc, albo na dzień dobry :D Od lat kocham tą samą kobietę. Żona mnie zabije, jak się dowie! Mamy z żoną sposób na szczęśliwe pożycie małżeńskie. Dwa razy w tygodniu idziemy do przytulnej restauracji, trochę wina, dobre jedzenie, później wspaniały sex... Żona chodzi we wtorki, a ja w piątki. Ktoś mi ukradł wszystkie karty kredytowe, ale nie zamierzam zgłosić tego na policje. Złodziej wydaje mniej niż moja żona. Wszędzie zabieram moja żonę, ale zawsze znajduje drogę powrotną. Zapytałem żonę: Gdzie chciałabyś pójść na naszą rocznicę. Ona na to: Gdzieś, gdzie jeszcze nie byłam. Więc mówię: Może do kuchni? Kiedy gdzieś idziemy, zawsze trzymamy się za ręce. Jak tylko puszczę, to zaraz nakupi różnych dupereli i ciuchów. Moja żona cały czas robi zakupy. Raz jak chorowała przez tydzień, to trzy sklepy zbankrutowały. Żona ma elektryczną sokowirówkę, elektryczny toster, elektryczny piecyk do chleba. Kiedyś powiedziała, że ma tyle gadżetów, że nie ma gdzie usiąść. Więc jej kupiłem krzesło elektryczne. Moja żona uwielbia robić zakupy w Auchan. Przynoszę jej tam pocztę dwa razy w tygodniu. Pojechaliśmy z żoną do hotelu, w którym spędziliśmy naszą noc poślubną. Tylko, że tym razem ja zostałem w łazience i płakałem. Dostaliśmy z żoną pokój z łóżkiem wodnym w hotelu. Żona nazwała je Morzem Martwym. Żona zrobiła sobie maseczkę błotną i wyglądała świetnie przez dwa dni. Potem błoto odpadło... Trzy tygodnie temu nauczyła się prowadzić, a w zeszłym tygodniu nauczyła się celować ... Wracam do domu, a w dużym pokoju stoi samochód. Pytam, jak to zrobiła. A ona: \"To proste, w kuchni skręciłam w lewo...\" Ostatnio podróżując po kraju, postanowiłem zrzucić 60 kilo tłuszczu. Zostawiłem żonę na CPN-ie... Kumpel wyjaśnił mi ostatnio, dlaczego nie chce się żenić. Twierdzi, że obrączki wyglądają, jak malutkie kajdanki... :D
  18. A co do języka :P to znalazłem taki artykuł :D Niewinne zabawy \"języczkiem\"... autor: Emil Grabicz Język mówiony i pisany, to potężny instrument dydaktyczno-wychowawczy, o nieograniczonych możliwościach i sile rażenia. Jest też podatnym i bardzo plastycznym \"tworzywem\" do wszelkiego rodzaju eksperymentów semantyczno-nomenklaturowych. Najczęściej kończy się na prywatnych eksperymentach, bo zmiany językowe żądzą się własnymi prawami i rozłożone są w czasie przekraczającym istnienie przynajmniej kilku generacji. Języki świata, to przysłowiowa wieża Babel, dosłownie i w przenośni. Są języki twarde i miękkie w odbiorze akustycznym. Biorąc pod uwagę wrażenia fonetyczne i zestawiając to z własnym językiem ojczystym, można podzielić je również na śmieszne, \"szeleszczące\", smutne, bełkotliwe i czasami nie dające się powtórzyć ze względu na skomplikowany akcent i artykulację. Język francuski, to język zmysłowy, bogaty w dźwięki i przyjemne skojarzenia. To idealny język do wyznawania miłości. Jakby stworzony do tego. Niemiecki jest zupełnie inny. To twardy język, musztrowo-wojskowy. Słuchając go (ktoś, kto go nie rozumie), nie wie, czy chodzi o gniew czy żarty. Agresywny i... naprawdę obcy, oczywiście w aspekcie fonetycznym i tak zwanego pierwszego wrażenia akustycznego. Wiele obcych wyrażeń, transmitowanych z jednego języka do drugiego, w efekcie fonetycznych porównań, tworzy wyrazy, które w innych językach mają znaczenie wulgarne, pospolite, czy wręcz obraźliwe. W wielkim markecie budowlanym w Niemczech zamurowało mnie na moment przy regale z farbami, bo olbrzymimi literami na wielkim wiadrze z farbą przeczytałem słowo \"dupa\". To rzeczywiście było duże, ale to na pewno nie jest \"dupa\" i na dodatek w płynie!? - myślałem gorączkowo rozglądając się z trwogą po sklepie. W języku rumuńskim słowo \"dupa\", oznacza \"po\". Kupując popularny krem nivea w Rumunii, na samym końcu opisu sposobu jego używania można przeczytać: \"dupa la plaja\". Dla kogoś, kto nie ma pojęcia o tym języku, naprawdę nie wiadomo jak i do czego to stosować! Tak, tam jest napisane, stosować \"po\" zejściu z plaży. Dla Polaka nie jest to takie oczywiste! Budzi całą masę rozmaitych skojarzeń! Język czeski, to prześmieszny język dla pozostałego słowiańskiego \"plemienia\". Jest tak śmieszny, że Czesi, coraz częściej, za dodatkową opłatą, organizują pochówki w języku angielskim, bo czasami nie można ceremonii pogrzebowej dokończyć! Polacy, którzy bywali w Czechach, twierdzą, że czasami pogrzeby w dawniejszej Czechosłowacji są śmieszniejsze niż wesela w Polsce! Kiedy się słucha Heleny Vondrackowej, czy Iżego Korna, nie można powstrzymać się od śmiechu, mimo że są to piosenki o miłości, smutku i \"cierpieniach\" sercowych. Pewien Czech w towarzystwie powiedział, że ma dość tematów o \"laskach\" i lasek w ogóle! Boże, u nas mężczyźni na ogół rozmawiają tylko o \"laskach\", czasami \"nebeskich\", bo gdy 20 \"zielonych\" już nie starcza, to puszczają w obieg \"nebeskie\" 20 euro, mające większe wzięcie i korzystniejszy przelicznik bankowy. Nie można nie wspomnieć o poważnych stanowiskach państwowych związanych na co dzień z \"laską\". Taki marszałek sejmu, to prawie jak cesarz, co\" miał klawe życie\". Codziennie mu podają \"laskę\" i zabierają, podają i zabierają... Gdzie sprawiedliwość! To, co inni na co dzień pożerają tylko wzrokiem, ktoś inny konsumuje tylko po to, żeby się nie popsuło! Pomyślałem sobie, że można skutecznie walczyć z wulgaryzmami językowymi. W bardzo prosty sposób! Wystarczy te wulgarne słowa zastąpić normalnymi, mającymi inne znaczenie i ludzie z czasem się przyzwyczają. Wyobraźmy sobie, że brzydkie słowo wcale nie musi oznaczać, że jest brzydkie. To wszystko zależy od konwencji i samej nomenklatury. Gdyby takie słowo, jak bułka, zastąpić słowem \"dupa\"?. I odwrotnie. Wulgaryzm dupa zastąpić słowem \"bułka\". Wyobraźmy sobie, że \"dupa\", to właśnie dawniejsza bułka. Idziemy do piekarni i mówimy: \"poproszę trzy dupy i jeden chleb\" - to chyba oczywiste i nawet brzmi nieźle. Następny przykład. Na ulicy możemy zaczepić obcą dziewczynę, która nie jest jeszcze zorientowana w ostatnich zmianach językowych i spytać ją: ej! ty! dasz mi bułki? A ona, po prostu, przy wszystkich daje nam \"dupy\"! W ten sposób można by się nawet na ulicy \"pożywić\". Czyż to nie jest skuteczny sposób na ograniczenie wulgaryzmów w naszym bogatym w słowa i pięknym języku? Niepokoję się tylko, co na to mój życiowy autorytet \"językowy\", profesor Miodek. Zresztą, co ja będę sobie głowę łamał. Nawet, jak się komuś ten sposób walki z wulgaryzmami nie spodoba, to niech mnie pocałuje w... \"bułkę\"! Pozdrawiam :D
  19. ;) eh do tych złotych to jeszcze daleko :) to dopiero pierwszy... miesiąc :D ale od czegoś trzeba zacząć... byle tylko nie zakończyć przed czasem :) Pozdrawiam
  20. Pracoholizmowi mówimy stanowcze NIE! Pozdrawiam po A u mnie tj. nas papierowa rocznica znajomości :D Miego dnia tego, i kolejnego, i następnego, alby do weekendu :D
  21. A jednak topic żyje, cóż... parafrazują żart o lekarzach, czasem nawet medycyna jest bezsilna ;) Cóż nie dziękuję Wam za kciuki, aby nie zapeszyć :) Pozdrawiam ciepło i serdecznie :) i do kolejnego wpisu :)
  22. Wiersz na urodziny dla Carli :) Tak jak róża sie rozwija, I ja rok za rokiem mija, Mijają dni, godziny, I tak nadeszły Twe urodziny! Przy tak wielkiej uroczystości, Życzę Ci szczęścia i pomyślności. Żebyś ponura nigdy nie była, I dalsze lata na wesoło żyła! :D Pozostałych (tzn. pozostałe) pozdrawiam serdecznie :)
×