Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

atrida

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Kochana, teraz przekażę Ci teraz sposób znany za czasów kiedy ja byłam dzieckiem - skuteczny do dziś, większość moich znajomych dziękuje mi za to, że im go "sprzedałam". Słuchaj uważnie :)... Olej te wszystkie bobodenty, bo to chłam drogi a nieskuteczny. Idź do apteki i kup żel dentystyczny SACHOL. Działa cuda, bo nie dość, że znieczula dziąsła to je też zmiękcza, co pomaga zębom się wyrżnąć. Testowane na własnym dziecku. Skuteczność 100%...
  2. A ja traciłam już wiarę w ludzi :). A tu taki siurpryz. Cieszę się, że chcesz stworzyć małej nowy dom. To niezmiernie ważne, że dacie jej miłość, opiekę i bezpieczeństwo. Tylko proszę, nie staraj się za wszelką cenę zastąpić jej matki. Tzn. nie zmuszaj do mówienia do siebie mamo itd. Lepiej nawet niech mówi ci po imieniu. Nie dajcie jej zapomnieć o jej mamie. Teraz może to za wcześnie, ale chodźcie z nią na cmentarz, tłumaczcie, że mama cały czas z nią jest i się nią opiekuje wraz z jej aniołem stróżem (lub wstawcie zamiennik jakiś jeśli nie jesteście wierzący). Czemu tak piszę? Po to, by za 10 lat nie padały słowa \"Nie jesteś moją matką!\' a za 20 \"Przez was nie pamiętam matki!\". Nie wymazujcie jej matki z życia - w widocznym miejscu ustawcie zdjęcie małej i mamy, niech mała sobie zbiera kwiatki i wstawia do wazoniku czy laurki robi. Tłumaczcie \"mama jest, jej ciałko bardzo się popsuło i nie można go było naprawić więc mama teraz jest z tobą jako niewidzialna wróżka\". Tłumaczenie ogromnie surrealistyczne, ale skuteczne - przerabiałam to tłumacząc swojemu Kozicowi gdzie teraz jest mój zmarły ojciec. No, i życzę ci powodzenia. Trafiło ci się wielkie szczęście - dziecko bez fazy kolek, śmierdzących kup i nieprzespanych nocy ;) ...
  3. drożdżyca,ergotyzm (choroba wywoływana przez sporysz), celiakia - mało??? Wegetarianizm, weganizm i inne takie "mody" nie są właściwe dla dziecka. Sama napisałaś , że to mniejsze zło! Twój mąż może mieć nadwagę i nadciśnienie, bo źle dba o dietę, zamiast zjeść posiłek w kombinacji 1część mięsa, 1 część skrobi , 3części warzyw z ziołami zamiast soli robi na odwrót - mocno mięsno-skrobiowe i przesolone. I stawiam diamenty przeciw orzechom, sam to mięso robi, bo ty go nie tkniesz... Wszystko jest dla ludzi, skądinąd wybitnie mięsożernych, tylko z umiarem... Kolejna wege-faszystka, psiajucha...
  4. Jedno z dwóch. Albo PRZEKARMIASZ ją kurczakiem, który wcale tak zdrowy dla dziecka nie jest - lepszy królik lub gołąb (mówię poważnie). Albo dzieciak ma poważne problemy z hormonami. Polecam wizytę u endokrynologa, po wcześniejszym całkowitym wyeliminowaniu kurczaka z diety. Poza kurą rosołową kupowaną od rolnika...
  5. Raz: misia PADDINGTONA! Dwa: Idziesz do empiku i tam masz książeczki o nim - całą serię. Trzy: poszperaj na allegro, coś tam się zawsze trafi, ale w jakim stanie to nie powiem. Ja maskotkę Paddingtona kupiłam w Kultowych Dobranockach w Warszawie, na Ogrodowej. Zjeździłam całą Warszawę i tam jedynie dostałam misia, w kapeluszu, płaszczu i kaloszach :) ...
  6. Tak też napisałam - czy Pani doczytała dokładnie? \"*Panadol i nurofen - niekoniecznie dosłownie, chodzi o leki, które zawierają paracetamol i ibuprofen. Ale powinny być oba, bo panadol działa szybciej ale słabiej i krócej, a na działanie nurofenu trzeba poczekać 20-30 minut ale działa do 8 godzin.\"
  7. Pyza ma już 4,5 roku a ja nadal pamiętam co trzeba było mieć w apteczce \"tak na wszelki\" :) ... *Maść nagietkowa - tańsza, wydajniejsza i skuteczniejsza od sudokremu, bephantenu i penatena. Zresztą maścią nagietkową posmarujesz też i buzię bo nie ma tego oszalałego białego koloru. *GRUSZKA - fridzie nie ufam, bo zawsze można za mocno \"zassać\" i wtedy krwotok z nosa murowany. Grucha ma jeden \"tryb\" ssania, ale trzeba wiedzieć jak jej użyć. *Plantex - na kolki. Nie woda koperkowa, nie koper do zaparzania (bo ten jest dla mamusi jak sobie zaszaleje kulinarnie :P ), tylko plantex. Granulat rozpuszcza się koncertowo i zawsze wiesz ile podać, bo jest jasny opis na opakowaniu. *Panadol i nurofen - niekoniecznie dosłownie, chodzi o leki, które zawierają paracetamol i ibuprofen. Ale powinny być oba, bo panadol działa szybciej ale słabiej i krócej, a na działanie nurofenu trzeba poczekać 20-30 minut ale działa do 8 godzin. *Viburcol - czopki na kolki, wysoką gorączkę itd. Błogośławieństwo przy ząbkowaniu. *Nadmanganian potasu - do kąpieli. Niezawodny przy odparzeniach. *Gaziki leko - lepsze od spirytusu, bo łatwiej tym oczyścić pępuszek. Pff, sporo tego, nie :)? Miałam takiego lekarza (takiego lekarza to ze świecą szukać), który metodą \"sołtysa krowie na miedzy\" objaśnił co mieć na pewno a co kupimy bez \"sęsu\". Oszczędziło mi to ponad 250zł :D. I niech was ręka boska broni, dziewczyny, przed kąpaniem dziecka w rumianku! Najgorszy alergen na świecie, no może poza niektórymi teściowymi ;) .
  8. Zdecydowanie, rozwiedź się. I koniecznie z wnioskiem o to , by dzieci zostały z twoim mężem... Twój nick mówi sam za siebie... Totalne wariactwo...
  9. Z reguły jestem osobą tolerancyjną, ale górę bierze we mnie teraz dusza "psiarza". Z grubej rury będzie więc... Kobieto, na głowę upadłaś??? Dla 3latki pies? Na dodatek "Myślalam o jakimś małym piesku, aby nie sprawial klopotu i można łatwo go bylo zabrać ze sobą wszędzie."! Niekłopotliwy pies nie istnieje. Mój syn ma 4 i pół roku, od urodzenia ma kontakt z psami(psy u dziadków), ale nawet mając ku temu możliwość i sposobność nie kupiłabym "dla niego" psa, bo potrafię przewidzieć jak to się skończy. Po pierwsze, ktoś wcześniej mówił o dziecięcym zapale - święta prawda. Dziecko pobawi się psem ( nie z psem, co powinno raczej mieć miejsce) najdłużej miesiąc, a potem zwierzak będzie na twojej głowie. Inna sprawa, nie upilnujesz małej i ci psa zamęczy - pociągnie za ogon, za ucho, kopnie albo żarcie z miski zabierze. Dziecko w takim wieku nie nadaje się na opiekuna dla zwierząt. Daffodile ma rację - na początek mniej "wymagające" zwierzę - chomik, rybki, patyczak. Trzy lata to za mało na takie przedsięwzięcie. Jak pójdzie do zerówki to już lepiej...
  10. Lepiej dać dziecku żelka niż twardego karmelka. A dlaczego? A to dlatego, że małe dziecko ma w zwyczaju gryźć co tam ma w buziaku, a twardy cukierek może ukruszyć ząb. Poza tym, w żelkach jest żelatyna (tak, ta straszliwa żelatyna), która jest potrzebna do wzmacniania tkanek budujących kościec. Wiadomo, i jedno i drugie (cukierek i żelek) są słodkie więc trzeba dawkować z umiarem. W naszych czasach nie ma już jednoznacznie zdrowego jedzenia...
  11. O wypraszam sobie - syna wychowuję ponieważ dałam mu życie i chcę by umiał żyć sam i z innymi ludźmi. Nie wychowuję go ani dla siebie ani dla kogoś. Nie wiem czy będzie kiedyś chciał mieć żonę czy kawalerem będzie całe życie. A teraz posłuchaj. Piszesz o mężu, że leniwy do prac w domu. A prosisz go by zmywał lub sprzątał? Lubisz wykonywać prace w domu? Nie wydaje mi się. Może on też? Prosta sprawa, nie lubię nie robię. POROZMAWIAJ Z NIM, podzielcie się obowiązkami. Ja gotuję a mój mąż zmywa, ja robię kolację, mąż ścieli spanie. KOBIETO, IDŹŻE Z NIM POROZMAWIAJ! Powiadam ci ja :) ... A syna wychowujesz dla niego samego, nie jakiejś babki, któej możesz nie trawić, kapisz ;) ?
  12. Widziały gały co brały. To nie tak, że przed ślubem nie ma żadnych oznak tego jaki człowiek jest na prawdę. Dziwię ci się, że żalisz się na forum zamiast zabrać się za pracę z mężem nad waszym związkiem. Skoro nam, na forum wylałaś już żale to teraz zrób to w stosunku do męża. Ja w ogóle nie rozumiem kobiet narzekających na mężów, że leń i \"cośtam\". Z całym szacunkiem, nie obchodzi mnie to. Kobieto idź i porozmawiaj z mężem, tak się przecież robi w małżeństwie. I jeszcze jedno. Jestem matką i nie uważam, ba, nawet nie chcę wychować syna na \"dobrego męża\". Moim priorytetem jest wychowanie go na dobrego człowieka, jego przyszła żona będzie kształtować na męża, bo z pewnością będzie miała inny gust niż ja :D ... O tempora, o mores... Pojawił się zgrzyt i już rozwodzik. Nie rozumiem świata...
  13. Pierwsza sprawa - Bactrimu nie wycofali, nadal jest stosowany na zachodzie, ale ma po prostu inną nazwę niż w Polsce. Co do skuteczności tego leku nie wypowiem się, bo farmaceutką nie jestem. Co polecam - nurofen dla dzieci w syropie. Ma miarkę, działa dłużej niż panadol, nie jest słodki do porzygania. Maść nagietkowa - otarcia, zadrapania itd leczą się w ciągu kilku dni. Odradzam krople homeopatyczne L52 - nie dość, że zawierają wyciąg z BELLADONNY (roślina silnie trująca) to są jeszcze robione na bazie alkoholu. Smoku rzygał po nich jak kot...
  14. A ja powiem tak. Autorko, masz prześliczne dziecię, ale przyznasz, że i moje podbija serca, nie? Ludzie, wyluzujcie się i poczujcie to co ta kobitka. Babka ma po prostu dowcip i poczucie humoru. Panie Boż daj, by cały nasz naród miał takie poczucie humoru, lżej byśmy żyli ;). I zadam pytanie do autorki drugiego posta: czy to pytanie o kupkę było na miejscu i odzwierciedla twój poziom intelektualny, szanowna użytkowniczko? Pytam z czystej ciekawości...
  15. Mam dziecko, siłą rzeczy w ciąży byłam więc sprawę znam z obu stron barykady. Pierwsze - autorko, czyje są dzieci z którymi byłaś w markecie? Jeśli się mylę to popraw, ale są to TWOJE dzieci! Więc jedynie ty oraz twój mąż macie PRZYMUS robienia czegokolwiek by dzieciom było dobrze, zgodnie z powiedzonkiem \"Mój cyrk, moje małpy\". Rozumiesz? Bolesne ale to prawda. Druga sprawa - jeśli w autobusie miejsce dla wózka jest zajęte to masz pełnię prawa, by żądać od współpasażerów by się odsunęli. I nic poza tym!!! Jesteś w ciąży? Nie. Inwalidą? Nie. To ci \" nie przysługuje\", a jak kto ustąpi to tylko z dobrej woli. Analogicznie z marketem. Bolesne, a prawda... Sama byłam w sytuacji zbliżonej do twojej - mąż w pracy, zakupy itd na mojej głowie.Poradziłam sobie tak, że dobierałam czas eskapady, by nie \"zakleszczyć\" się w tłumach, syn zawsze był najedzony i ogólnie zaopiekowany by nie płakał i miał jakąś drobną zabawkę by się nie nudził. Trochę wysiłku, ale efekt był. Żeby było dobrze trzeba się wysilić. I drobna rada od innej \"towarzyszki boju\": jeśli chcesz zmieniać społeczeństwo, ZAWSZE zaczynaj od siebie. No i powtórzę się: bolesne, a prawda... :D I tak na marginesie Wesołych Świąt dla wszystkich...
×