Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

po prostu Julka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez po prostu Julka

  1. Magdulka- 24 kg, chylę czoła :) Jesteś niesamowita :D WOW I caluśki czas1200 kcal+ ćwiczenia? Pewnie Cie ludzie nie poznają na ulicy, co? :)
  2. naturalna jestem pod wrażeniem jak Natalia mówi :) A o co chodzi z tymi włosami? Mój od dawna ma na nogach i łapkach takie białe, bo on blondi jest :) Magdulka a jak waga? Odchudzasz sie nadal ? JA po drinkowaniu wakacyjnym, wiecznym grillowaniu bo sporo gości mieliśmy i objadaniu sie słodkościami i owocami mam chyba z 3kg na plusie i od tygodnia jestem na Dukanie, ale chce z 5kg zrzucić :)
  3. dobra , wysłałam fotosy :D Te w kurtce to z dzisaj, włosy w koncu obciete, Sama mu ogoliłam głowę, zaden fryzjer sie nie podjął wyzwania :D
  4. jejku patrząć na tą tabele to moj to jakis grubas :D Zazraz wysle fotki bo on gruby nie jest wcale.
  5. okoko zależy jakie, ale w granicach 200-300 euro, są i droższe. Mi po jednej zimie przemakają więc już więcej nie kupuję. ja na adopcję bym się nie zdecydowała, ciężka decyzja w sumie bardzo.
  6. okoko ja też myślałam i długo się upierałam, że nie będzie wiecej dzieci, ale ostatnio myślę o tym ze za jakieś 2 lata coś może wykombinujemy :D Jeśli chodzi o mojego Filipka to ma 98cm i waży 16,5 kg wszyscy mówią, że jest wielki. Mówi średnio, miesza 2 języki, w większości się domyślałam o co mu chodzi. Je ładnie, śpi jak zwykle w południe 3h. I uwaaga przeniósł się na dorosłe łóżko od kilku nocy :D Pampers na dupsku 24h ale we wrześniu na 5 dni zostaje u babci bo mam dłuższą randkę z małżonkiem i mam nadzieje ze ona go nauczy bo ja nie daje rady ...
  7. puk puk jest tu kto? nawet nie wiem od czego zacząć:D Może od tego, że miałam udane wakacje, wypad z mężem :) Miałam też troche gości jak co roku ale szybko czas zleciał... chimerka gratulacje :) Może będzie chłopak :D vanikla, spokojnie ja tez trzymam kciuki :) Wiecie, w sumie często czytałam, mały ruch był na topiku... okoko ja u mnie emu nie widziałam, ludzie uggsy noszą, nie wiem jak w uk. Spojrzałam na fotki i Yenny Twoj starszy syn jak Enrique Iglesias wygląda, bez kitu, taki typ urody :D :D :D
  8. dziewczyny, nie zrozumcie mnie źle ani nic ale dzisiaj jestem w szoku po rozmowie z mamą, a ona gadała z sąsiadką :D No ma laska 22 lata, nie ma pracy, tzn wywalili ją ze sklepu miesąc temu, mąż też kiepsko zarabia , mają lokatora bo im nie starcza na życie i podnajmują pokój jakiemuś studentowi. starają się o dziecko od kilku miesięcy... nie rozumiem tego. Gdyby wpadli to jakoś inaczej, ale świadomie się starać gdy nie ma warunków... W ogóle to nie wiem co o tym myśleć.
  9. w ciąży można paracetamol, nawet w 1 trymestrze. okoko ehh wiem o czym mówisz, u nas czasami bywało i gorzej, jazdy były o kąpanie, mycie zębów, jak czegoś nie chciał zrobić to wyrzucał w ataku złości zabawki z półek... makabra. U nas pomogło olewanie. A z jedzeniem to u nas jemy od zawsze tylko i wyłącznie w foteliku do karmienia, jak coś zrzuci albo wgniata sobie w bluzkę, rękę czy gdziekolwiek to zabieram, myje ręce i wyjazd :D Pomaga.
  10. mnie bolało podbrzusze i to mocno. Biegunki nie miałam, ale każy reaguje inaczej... Test robiłaś ?
  11. okoko współczuje przeżyć z Mikim. Mój mały z dnia na dzień przeszedł cudowną przemianę i chodzi za rękę, słucha się, nie ucieka, pięknie je. Ciekawe do kiedy...
  12. Magdusia 20kg wow mówiłam, że jak schudniesz to poczujesz się lepiej, wiem sama po sobie :) Ciesze się i gratuluje z całego serca. Ile czasu Tobie to zajęło ?
  13. hej naturalna mamy komode z 3 szufladami, szafe dużą, łóżko 70*140 i regał na zabawki. Mamy je rok i są bez zarzutu, dużo miejsca zebys schować ciuchy i zabawki. Jestem bardzo zadowolona. Młody też. Minus to skręcanie- jak wszystko co z ikei.
  14. naturalna i jak muffinki? Smakują? Móje dziecko uwielbia, zwłaszcza z kostką czekolady w środku :) Moja babcia je nazywa Muminki :D:D:D:D
  15. pliszka- a Twoja mała nie miesza 2 języków? Mój troszkę tak, i czasami sama nie wiem o co mu chodzi. Proszę żeby pokazał.
  16. puk puk jest tu kto? oczko miło Ciebie poczytać, dawno Cie nie było :) Jednak widzę, ze nie tylko u mnie kłopoty z zachowaniem. Chociaż mój mały ma się już lepiej, nie ustępuje mu , to najważniejsze. Przez kilka dni wymyślał przy kolacji, to nie, tamto nie, sam chce jeść, później bawił się jedzeniem, rzucał. Dawałam mu kilka minut i jak nie jadł to do spania. Kilka dni nie dojadł i od wczoraj piękni je kolacje :D Dziś nawet się biedak śpieszył i kaszkę łykał :o ehh Ogólnie jest kochany :) Mimo, że czasami mam ochotę nim szarpnąć. Z pampersem klapa po całości bo nosi 24h. Widzi nocnik to się wydziera i ucieka. Nie mam siły bo to już trochę wstyd w tym wieku.
  17. ja probowalam kilku i wg mnie ten jest najlepszy na ciasto, nadzienie zmieniam http://arabeskawaniliowa.blogspot.com/2009/06/czekoladowe-muffiny-z-nutella-i.html a reszte przepisów biorę z tej strony, zawsze wychodzą :) http://mojewypieki.blox.pl/html gdzie jest cała reszta? Jakoś takk cicho się robi na topiku ...
  18. Marzka- już 14 tydzień widze, fajnie, że wszystko ok. Dla mnie na każdym usg jak mówili, ze wszystko ok to jakby kamień z serca :)
  19. Marzka- już 14 tydzień widze, fajnie, że wszystko ok. Dla mnie na każdym usg jak mówili, ze wszystko ok to jakby kamień z serca :)
  20. Marzka- już 14 tydzień widze, fajnie, że wszystko ok. Dla mnie na każdym usg jak mówili, ze wszystko ok to jakby kamień z serca :)
  21. hej Marzka, ciocia Julka przeprasza i dziś składa najserdeczniejsze życzenia dla małej Julci, dużo zdrowia, uśmiechu na każdy dzień, pogody ducha i wszystkiego naj naj anabanana powodzenia w staraniach :) Jeśli można zabieg bez narkozy to super, tylko ja jakoś nie widzę leżącego Filipa na stole w przychodni przez minutę :D:D:D:D: Mój młody przed weekend i dziś był grzeczny, nie było atrakcji. No może poza dzisiejszym rankiem, kiedy wszedł do mnie do sypialni wysmarowany sudocremem po łokcie i całe nogi po kolana, troche we włosach, buzia, część pokoju... Wchodzi i mówi "mama krem" obudziłam się w sekundę, a przyszedł bo mu się smoczek w kremie umazał i miał kłopot :D Zużył pół wielkiej puszki. Masakra nie do sprzątania... najgorzej szło mi z dywanem. mama dzidka dzięki za linki, internet mam już dawno przeszperany :) pliszka to szbko kryzys minął, może to nie było to tylko coś innego. Kiedyś czytałam, że jak dzieci rosną bardziej to mają gorsze dni, mniej lub więcej jedzą. Ale nie pamiętam czy to się niemowlaków nie tyczyło.
  22. mama dzidka, ja jak raz się wybrałam na zakupy do centrum z małym i mężem, to on tak uciekał, że nie zwracał uwagi gdzie jesteśmy. Więc się schowaliśmy. Myślisz, że nasz szukał? Chyba dopiero po 20 minutach. Poszedł się bawić do sklepu z zabawkami, patrzył na wystawy, biegał...To ja już się mu pokazałam, bo nie miałam siły po całym dniu... Ludzie zwracali uwagę, że taki mały i sam lata, a on się uśmiechał, dawał cześć. No komedia. To samo robi na polu, placu zabaw, na ulicy, spacerze,na podwórku( tu akurat ok bo nie ucieknie za daleko). I wszędzie gdzie się da. Ostatnio miałam serce w gardle na PLAŻY bo on sobie uciekł do innych dzieci... A ja nie zauważyłam gdzie i kiedy. Ja niektóre bitwy przegrywam, bo odpuszczam, ale chyba ze zmęczenia. Wiem, że muszę być konsekwentna a wychodzi jak wychodzi. Kupiłam taką bransoletkę na rękę, gdzie się wpisuje imię i numer telefonu, zakładam na plaży. Ale młody ją ściąga namiętnie. Uparty też jest. Wszystko sam, nie dam mu tych butów które on chce to wrzask, pisk, kładzenie się na ziemi. Nie wiem czemu upodobał sobie kalosze w upał. Schowałam żeby nie kusiły. Ale nie będę przecież pół domu chowała żeby go nie denerwować ! Ja jestem bezsilna. Miały być piękne wakacje, a ja się boje naszego wyjazdu w trójkę na koniec lipca, czuje, że nie wypocznę wcale tylko będę ciągle w nerwach... I nie rozumiem, czemu tata jest idealny. Taty się słucha, z tatą chce wszystko robić, jak tata ubiera to on się cieszy. tata kąpie, karmi, tata, tata i tata !!! I stoi w oknie i wypatruje i pyta gdzie tata :o Kurde no czuje się czasami jak jakaś wyrodna matka. Lewa... Dziecko woli tatę... Nie wiem czy może on czuje ze ja jestem zdenerwowana, mimo, ze nie krzyczę. Cóż, przepraszam, ale musiałam się dziś wyżalić Ogólnie kocham go nad życie, jest moim małym przytulakiem, ale nie mam odwagi, żeby decydować się na drugie :)
  23. cześć dziewczyny Yenny gratulacje raz jeszcze, gadaniem się nie przejmuj, masz pięknego, zdrowego synka, wspaniałego męża, super prezent dostałaś. Nic tylko się cieszyć. A mały ma taką wyraźną buźkę, wygląda jak 2- miesięczniak :) Słodki jest. GRATULACJE :D Dziewczyny ja wymiękam, liczę na jakąkolwiek pomoc... Czekałam z utęsknieniem na wakacje, wolne dni, plaża. Małego nie daję przez wakacje do żłobka, na własne życzenie- bo skoro mam wolne to chciałam z nim spędzić czas i odrobić zaległości z poprzednich miesięcy. Ale ja mam tydzień wolne i nie daję już rady !!! Jestem wykończona, nie wiem co się dzieje z moim dzieckiem... Czy on mnie próbuje, bo dawno nie byliśmy cały tydzień 24h na dobe razem, czy ma ten słynny bunt 2-latka czy przechodzi jakiś ból egzystencjalny... Cholera wie o co chodzi!!! Wszystko chce robić SAM, pozwalam mu się ubierać, jeść, no wszystko na miarę możliwości, ale ten krzyk "sam, sam saaaaaaam" już jest dobijający. Wyjścia do sklepu to koszmar się jakiś zrobił. w marketach ok, wsadzę go w wózek na zakupy i spokojnie dam radę. Ale wczoraj musiałam iść do kosmetycznego gdzie wózków nie ma- to on biega po sklepie, krzyczy, ściąga kosmetyki z pólek, ja zabieram i tłumacze ze nie wolno to on się kładzie na ziemię i krzyk nie nie nieeeee. Zakrywa przy tym twarz. W sumie nawet komicznie to wygląda :o Czekam aż się uspokoi ale to może trwać kilka minut, ja się niecierpliwie, ludzie patrzą, wczoraj nas wywalili z piekarni... bo mały chleb zrzucił. Nie chodzi o wstyd, tylko o to, że ja tłumaczyłam, prosiłam, on kiwał głową że będzie się słuchał, będzie grzeczny, dał buzi nawet, przekroczyliśmy próg sklepu i znowu jazda. Są dni kiedy jest jak anioł, słucha się, wykonuje polecenia, pięknie się bawi, idzie spać bez problemu. A są dni- jak wczoraj, że ja na sam koniec się już rozpłakałam, z bezsilności... Wrócił mąż koło 18 więc późno. Mówię, Filip chodź się kąpać- a on do mnie " Ty nie- tata" Bierze tatę za rękę i ciągnie go na górę do łazienki... Było mi przykro, wiem, może histeryzuję, ale mam czasami dość. Otwieranie lodówki i wyciąganie z niej wszystkiego, wywalanie ciuchów z szuflad w naszym przypadku to walka z wiatrakami. Czuje się jak okropna matka, dlatego chyba że jestem bezsilna. Nie bije go, nigdy nie dostał klapsa, nie krzycze, no czasami podnisę głos bo już mi nerwy siadaja, Wiem, że to mój problem a nie jego... Staram się wszystko tłumaczyć, przed wyjściem do sklepu mowie gdzie i po co idziemy, później w samochodzie jeszcze raz wałkuje to samo. Pytam- Filipku będziesz ładnie chodził za rączkę z mamą ? On mówi, że tak :D A jest jak jest... Aha i wczoraj jak mi tak uciekał w sklepie to się przewrócił i głową walnął w dolną półkę, leciała krew...chyba dlatego na sam koniec dnia już się popłakałam. Nie wiem czy na 1 dzień go nie dać do żłobka, ale co to zmieni? Nic. Czasami mam wrażenie, że moja po-ciążowa depresja do mnie wraca. Nie potrafię dać sobie rady z dzieckiem. Chyba wrócę do zakupów przez internet :( A dzisiaj moje dziecko budzi się rano, przychodzi do mnie do łózka, buziaki daje, przytula się :) Ładnie zjadł śniadanie, układaliśmy klocki i przed 12 mówi, że chce iść spać. Poszliśmy do pokoju, wziął smoka i pieluchę i się sam położył. Anioł. Więc są różne dni. I on nie bije, nie gryzie i nie szczypie. Jakoś tego nie podłapał od innych dzieci. Jak jest u Was?
  24. cześć dziewczyny Yenny gratulacje raz jeszcze, gadaniem się nie przejmuj, masz pięknego, zdrowego synka, wspaniałego męża, super prezent dostałaś. Nic tylko się cieszyć. A mały ma taką wyraźną buźkę, wygląda jak 2- miesięczniak :) Słodki jest. GRATULACJE :D Dziewczyny ja wymiękam, liczę na jakąkolwiek pomoc... Czekałam z utęsknieniem na wakacje, wolne dni, plaża. Małego nie daję przez wakacje do żłobka, na własne życzenie- bo skoro mam wolne to chciałam z nim spędzić czas i odrobić zaległości z poprzednich miesięcy. Ale ja mam tydzień wolne i nie daję już rady !!! Jestem wykończona, nie wiem co się dzieje z moim dzieckiem... Czy on mnie próbuje, bo dawno nie byliśmy cały tydzień 24h na dobe razem, czy ma ten słynny bunt 2-latka czy przechodzi jakiś ból egzystencjalny... Cholera wie o co chodzi!!! Wszystko chce robić SAM, pozwalam mu się ubierać, jeść, no wszystko na miarę możliwości, ale ten krzyk "sam, sam saaaaaaam" już jest dobijający. Wyjścia do sklepu to koszmar się jakiś zrobił. w marketach ok, wsadzę go w wózek na zakupy i spokojnie dam radę. Ale wczoraj musiałam iść do kosmetycznego gdzie wózków nie ma- to on biega po sklepie, krzyczy, ściąga kosmetyki z pólek, ja zabieram i tłumacze ze nie wolno to on się kładzie na ziemię i krzyk nie nie nieeeee. Zakrywa przy tym twarz. W sumie nawet komicznie to wygląda :o Czekam aż się uspokoi ale to może trwać kilka minut, ja się niecierpliwie, ludzie patrzą, wczoraj nas wywalili z piekarni... bo mały chleb zrzucił. Nie chodzi o wstyd, tylko o to, że ja tłumaczyłam, prosiłam, on kiwał głową że będzie się słuchał, będzie grzeczny, dał buzi nawet, przekroczyliśmy próg sklepu i znowu jazda. Są dni kiedy jest jak anioł, słucha się, wykonuje polecenia, pięknie się bawi, idzie spać bez problemu. A są dni- jak wczoraj, że ja na sam koniec się już rozpłakałam, z bezsilności... Wrócił mąż koło 18 więc późno. Mówię, Filip chodź się kąpać- a on do mnie " Ty nie- tata" Bierze tatę za rękę i ciągnie go na górę do łazienki... Było mi przykro, wiem, może histeryzuję, ale mam czasami dość. Otwieranie lodówki i wyciąganie z niej wszystkiego, wywalanie ciuchów z szuflad w naszym przypadku to walka z wiatrakami. Czuje się jak okropna matka, dlatego chyba że jestem bezsilna. Nie bije go, nigdy nie dostał klapsa, nie krzycze, no czasami podnisę głos bo już mi nerwy siadaja, Wiem, że to mój problem a nie jego... Staram się wszystko tłumaczyć, przed wyjściem do sklepu mowie gdzie i po co idziemy, później w samochodzie jeszcze raz wałkuje to samo. Pytam- Filipku będziesz ładnie chodził za rączkę z mamą ? On mówi, że tak :D A jest jak jest... Aha i wczoraj jak mi tak uciekał w sklepie to się przewrócił i głową walnął w dolną półkę, leciała krew...chyba dlatego na sam koniec dnia już się popłakałam. Nie wiem czy na 1 dzień go nie dać do żłobka, ale co to zmieni? Nic. Czasami mam wrażenie, że moja po-ciążowa depresja do mnie wraca. Nie potrafię dać sobie rady z dzieckiem. Chyba wrócę do zakupów przez internet :( A dzisiaj moje dziecko budzi się rano, przychodzi do mnie do łózka, buziaki daje, przytula się :) Ładnie zjadł śniadanie, układaliśmy klocki i przed 12 mówi, że chce iść spać. Poszliśmy do pokoju, wziął smoka i pieluchę i się sam położył. Anioł. Więc są różne dni. I on nie bije, nie gryzie i nie szczypie. Jakoś tego nie podłapał od innych dzieci. Jak jest u Was?
  25. hej dziewczyny Dzięki bardzo za odpowiedzi w sprawie krost. U nas wszystko dobrze, różyczka to nie była, ani reakcja poszczepienna. Lekarz stwierdził, że jakiś wirus może? Temp przez 2 dni a wysypka na 3 dzień rano już zeszła. Może coś w stylu trzydniówki, nie wiem :D U nas piękna pogoda, dziś plażowaliśmy z małym prawie 6h :D:D:D Wysłałam fotki. nauralna Natalka kulturka, że ho ho :) Mój mały póki co zskłada zdania z 2 wyrazów, ale ładnie wszystko powtarza więc mam nadzieje, ze się rozkręci szybko z mówieniem. U niego jest problem bo plącze 2 języki :o Marzka? A Ty jak? Dajesz rade ? :) I co Yenny. Ja na fotki czekam :D
×