Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

czerwona sukienka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. witaj gagatka85 :) cieszę się, że tak tu miło :)
  2. zuzka11 - co o tym myślisz? ;)
  3. tu jest sporo inf. o wit. E http://www.eioba.pl/a85743/witamina_e_ta_od_spraw_bardzo_osobistych
  4. no widzisz zuzka11 dobrze, że się tu pojawiłam :) bo dowiem się więcej niż mi pani ginekolog powie :) właściwie to ani ja jej o nic nie pytam ale też ona nie mówi za dużo. Ja jedynie wiem tyle co napisałam. Ale cieszę się, że mnie oświeciłaś w tym temacie :)
  5. Zuzka11 - nie miałam monitorowania cyklu, choć wydaje mi się, że jak kobieta ma problem z zajściem w ciążę to chyba od razu powinna mieć zmonitorowany cykl tak jak Ty masz. U mnie to jest tak, że 1.5 roku temu okazało się, że mam podwyższoną prolaktynę i nieregularne okresy. Przepisano mi bromocorn i brałam go przez około pół roku. Później zaprzestałam go brać, okres pojawiał mi się normalnie (tzn. tak co 30-32 dni) ale po 9 miesiącach znowu zaczęły się problemy z regularnością okresu. Wróciłam więc do bromka (teraz mam bromergon). No a ostatnio wygląda to tak: ostatni cykl zaczął mi się 30 grudnia 2009 r. (wtedy dostałam okres) i do teraz nie dostałam okresu. Przedwczoraj byłam u ginekolożki, miałam dowcipne USG ;) Jeszcze za nim mi je zrobiła to mówiła, że podejrzewa, że mogę mieć bezowulacyjne cykle. Ale na usg zobaczyłyśmy w prawym jajniku dosyć duży pęcherzyk (żałuję że nie dopytałam jak to możliwe żeby w tak dłuuuugim cyklu „wyhodować” taki pęcherzyk i że w ogóle on tam jest…) no więc zanim zobaczyła ten pęcherzyk to coś wspomniała, że przepisze mi ten clo co Ty go bierzesz w 3 d.c na wzrost pęcherzyków. Ale skoro zauważyła ten pęcherzyk to przepisała mi duphaston i witaminę E no i oczywiście bromergon. Bromergon biorę codziennie pół tabletki, duphaston mam brać teraz przez 10 dni po 2 tabletki i 3 tabl. wit. E. Za około 2 tyg. mam dostać okres no chyba, że zajdę w ciążę… Później w 14 dniu cyklu znowu mam zacząć brać duphaston, ale już jedną tabl. Też przez 10 dni a po kolejnym okresie między 9 a 14 dniem cyklu mam się u niej pojawić żeby pooglądać pęcherzyk :) No tak to wygląda aktualnie u mnie :) Być może dopiero po tym drugim cyklu jak się u niej pojawię będzie już coś więcej wiadomo. Mamą być – ja to raczej czuje jajnik, choć to zaciskanie trochę promieniuje ;) Tak więc u mnie to zaciążenie chyba też dłuuugo potrwa ale najważniejsze to się nie poddawać :) Wiara czyni cuda, góry przenosi więc i my będziemy niebawem spełnione i pod tym względem :)
  6. mnie też kuje i tak jakby go ktoś ściskał (tylko kto? ;) ) takie pulsujące to moje odczuwanie tego jajnika. zuzka11 - ja myślę, że za jakiś czas ginekolożka zastosuje ten zastrzyk o którym mówisz :) Narazie nie wiemy czy mi te pęcherzyki pękają. Za dwa kolejne cykle mam się u niej pojawić, no chyba, że wcześniej zaciąże :)
  7. Mamą być - staramy się od tego samego czasu, boli nas ten sam jajnik, obie mamy pęcherzyki i kto wie może w podobnym czasie zaciążymy :) no i pięknie, że masz te wszystkie bóle :) znaczy coś się dzieje :) czyli pozytywne myślenie i do przodu :)
  8. Mamą być - ja też od dwóch dni czuję mega mocno prawy jajnik, w środę byłam u ginekolożki, widziałam na usg pięknego dorodnego pęcherzyka ale być może nie pęknie i nici z jajeczka ;) przepisała mi duphaston, wit. E i kazała próbować :D przez przynajmniej dwa cykle a jak nic się nie uda to zaczynamy jakimś clo... nie pamiętam nazwy. Muszę trochę poczytać na ten temat ;) często notujecie dziewczyny spadki w temacie starających się o dzidziusia? :) nie wiem kiedy uda mi się przeczytać cały długaśny wątek ;)
  9. niezłe macie starze związkowe dziewczyny ;) ja teraz w lutym mam dopiero trzecią rocznicę znajomości :) i wiecie co ostatnio wymyśliłam na pocieszenie? ;) no więc tak: w 2007 r. się poznaliśmy, w 2008 r. oświadczył mi się, w 2009 r. wzieliśmy ślub no więc w 2010 r. powinnam zaciążyć a w 2011 r. urodzić :) tak żeby w każdym roku była jakaś niespodzianka ;) i jakieś miłe wydarzenie :) No zobaczymy jak będzie :)
  10. ooo jak się cieszę, że znalazłam ten wątek :) Witam Was dziewczyny :) My od września zeszłego roku staramy się o dzieciątko :) Trochę to już trwa ale mam w sobie baaaardzo dużo nadziei i pozytywizmu, że wkońcu nam się uda, czego i Wam życzę :) Pozdrawiam :)
  11. Bardzonowa bardzo bardzo mocno cieszę się razem z Tobą :) :) :) i trzymam mocno kciuki za dalszy pomyślny rozwój małego ziarenka, niech rośnie zdrowo i zachwyca mamusię każdego dnia :) Tak czasem los się układa, że gdy wydawać by się mogło, że będzie ciężko spotyka nas coś niesamowitego :) Mąż teraz na spokojnie może poddać się zabiegowi a Ty możesz głaśkać już brzuszek i cieszyć się że masz w sobie maleństwo :) Ja wróciłam do bromka w grudniu po półrocznej przerwie, jestem już po @ i czuję jak moje jajniki wariują :) czuje kłucia i takie jakby ściśnięcia ich. Mierzę temperaturkę i o dziwo kilka dni po @ miałam skok temperatury, być może wtedy zaczęły się dni płodne. Narazie muszę poprzyglądać się temu mojemu cyklowi :) ale jestem pełna optymizmu i nadziei czego wszystkim dziewczynom starającym się o dzieciątka z całego serca życzę :) Jeszcze chciałam zapytać czy po skoku temperaturki kiedy kobiecie udało się zajść w ciąże jest tak, że na dzień, dwa temperaturka spadnie a potem znowu się podniesie czy może cały czas jest podwyższona? Jak to było z Wami dziewczyny, którym udało się zafasolkować? ;) Pozdrawiam i czekamy na następną z tak pozytywną wiadomością :)
  12. Gratulacje Agnet26 :) Ja dokładnie rok temu w styczniu kiedy jeszcze nie starałam się o dzieciątko ale już brałam bromocorn na m.in. wyregulowanie cyklu po wizycie u ginekolożki nabrałam pewności, że kiedy zacznę się starać to się uda :) po 8 miesiącach brania bromocornu moje jajniki pracowaly jak oszalałe. Później zrobiłam sobie przerwę w braniu bromocornu - dalej miałam regularne cykle do października zeszłego roku. Od grudnia 09 znowu jestem na bromocornie i mam ogromne przeczucie, że się niebawem uda :) Czego i Wam z całego serca życzę :) Przeczytałam prawie cały ten wątek i jestem mega pozytywnie nastawiona :) Jednym ciąża przychodzi szybciej, innym później, ale wkońcu się pojawia :) Trzymam mocno kciuki za wszystkie starające się dziewczyny :) Życzę Wam dużo wiary i tego cudu, który od czasu do czasu pojawia się w życiu kazdego człowieka :)
  13. moje serducho płacze.... już ponad miesiąc cisza :( proszę niech on zrozumie, że się pomylił, tak bardzo tego pragne
×