Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Carmelina

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Moja Tosia jest już po drugiej serii szczepień, za 6 tygodni ostatnia seria infanrixu i prewanalu :), dopiero wróciłyśmy i na szczęście jest grzeczna. Ładnie przybiera, waży 5800 i ma 60 cm :) Karusia ja też ostatnio rozmyślałam o tym, że nie będę już w ciąży mimo że bardzo bym chciała, no ale cóż jestem sama i pewnie już nie poznam nikogo z kim mogłabym założyć rodzinę :(. Tą znosiłam dobrze ale przez to że mąż ode mnie odszedł calą końcówkę przepłakałam :(
  2. Wysłałam na wspólnego maila zdjęcia mojej Tosi :)
  3. Mpja historia jest tylko ku przestrodze - trzeba być samodzielnym w razie czego, ja w mojej ocenie miałam bardzo udane małżeństwo i wspaniałego męża, dziecko było planowane i nic nie wskazywało na taki koniec. Znajomi są w szoku, bo bardziej spodziewaliby się trzęsienia ziemi niż rozpadu takiego związku.
  4. Anabana - z chęcią pokaże moją Tosię i siebie :) i pokażę tego mojego \"wiernego\" męża :(, daj na mojego maila namiary, na tego wspólnego
  5. a na szczpionki to on dał połowę polowe ja
  6. Wyprowadziłam się i wynajmuję mieszkanie, ale kupiliśmy dla mnie z naszych oszczędności nowe, któr się właśnie wykańcza. On przez 2 miesiące nie interesował się wogóle dzieckiem, a teraz przychodzi 2 x w tygodniu i będzie ją brał czasem w weekend bo ja robię doktorat w Lublinie i nie będę jej miała z kim zostawić jak będę mieć zajęcia. Na razie on w ramach alimentów płaci mi za wynajem, a od stycznia - jak wrócę do pracy będzie opłacał opiekunkę. Ma złożyć w najbliższym czasie pozew o rozwód :(
  7. anabanana moja córcia to Tosia. A co do ojca mojego dziecka - zostawił mnie po 17 latach bycia razem, w tym 8 małżeństwa. Ja chyba byłam za dobra - nie zaborcza, na wszystko pozwalałam, lubiłam się bawić i też chciałam być cały czas z nim. A to wszystko doprowadziło do tego że na jakimś szkoleniu poznał dziewczynę od siebie z pracy, też mężatkę, ktora jest przedstawicielem handlowym w jego firmie i mieszka 200 km od Wawy i tak się skończyło że jeździł jeździł cały czas niby słuzbowo, a jeździł do niej, aż w końcu stwierdził że ją kocha i bez niej nie da rady żyć i jeździ praiw codzinnie spotykają się gdzieś w trasie i śpią w hotelach, a za wszystko placi oczywiście on - mam tylko nadzieję że ten związek im się nie uda, bo nie buduje się szczęścia na cudzym nieszczęściu, a pozatym nie dorasta mi ona do pięt - ani urodą a tym bardziej intelektem
  8. On szuka mieszkania żeby kupic a to jeszcze trochę potrwa - oczywiście za wspólne pieniądze. Przez ten czas nie ma bata musimy mieszkać razem.
  9. PLISZKA Wiem co czujesz, ja tydzień temu - a jestem w 38 tc, usłyszałam że mój małżonek po 8 latach małżeństwa też już nie chce ze mną być, nie ma nikogo i nie wie dlaczego ale nie i juz - spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba. Teraz szuka mieszkania dla mie i dziecka, do którego mogłabym się wyprowadzić, bo obecne jest pod miastem i po prostu nie poradzę sobie sama z dzieckiem na odludziu :(. Ja nie jestem taka silna, mam za sobą tony wylanych łez i nie umiem sobie z tym niestety poradzić, chyba czas leczy rany. Licze też że dziecko doda mi sił, bo jakos nie widzę na razie sensu życia.
  10. dzięki :), trochę się uspokoiłam
  11. u mnie wczoraj zaczął się 37 tc, ale porod prawdopodobnie będzie za 2 tygodnie przez cc, bo mała cały czas ułożona pośladkowo i lekarz powiedział że nikle szanse na obrocenie :(
  12. Jakoś jestem podłamana po tym USG, bo małe to moje dziecko - 2630 gr :(
  13. Śledziłam cały czas kafe, bo duż o mnie dotyczyło, jak chociażby cukrzyca, która mi się przyplątała :(. A zaraz biegnę na USG - jestem strasznie ciekawa ile waży moja córcia i czy wszystko ok, a może się już dobrze ułożyła.
  14. Ja jestem tu codziennie, ani dnia przerwy :), tylko jakoś mało aktywna
×