Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Monikucha

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Ja sukienke mam kremową, przed kolano. Buty bede mieć kolorowe, nie wybrałam jeszcze. Myślę nad kolorem bordowym lub fuksja, ale taka ciemna.
  2. Monikucha

    Rozsadzenie gosci

    Ja uważam, że rozsadzanie gości to wcale nie taki zły pomysl. Lepiej posadzić mlodych z mlodymi, bo ktoś kto sobie usiądze sam, może skonczył koło nobliwej ciotki, która będzie patrzyła z pogarda na pijących alkohol czy zachowujących się nie tak 'mlodych' ;) Ja dzieciaki usadze zupełnie oddzielnie, ale na oku rodziców, tak aby mogli sobie swobodnie porozmawiac :) PS Dlaczego ta dorosła panienka, 21-letnia, przychodzi z rodzicami, to troche smieszne jest.
  3. Monikucha

    Panny Młode 2011 a przygotowania

    Ja przed chwila zaklepałam sobie telefonicznie termin na 26 listopada :D Teraz tylko zapłacić zaliczke i czekac, hehe.
  4. poszukaj, na forum w styczniu był temat, ludzie pisali, ze w miesiąc uczyli się jednego jezyka. Ktoś napisal, ze w pół roku nauczył się 6, każdy w stopniu zaawansowanym, z płynna mową. Chyba tez pisali o swoich metodach :)
  5. Ja mam taki sam kolor włosów jak z czasów przed fabowaniem. Czasami wydaja mi się nawet jaśniejsze albo to tylko takie wrażenie, bo zawsze farbowalam się na ciemniejszy brąz a swoje mam jasne brazowe.
  6. Mnie przedstawił po 4 tygodniach, czyli dosyć szybko. U mnie w domu był po 3 tygodniach. A ten koles, co po 2 latach nie jest pewny, czy ta dziewczyna to jest TA i dlatego jej nie przedstawia rodzinie jest ZALOSNY, gdybym ja coś tyakiego usłyszala, to bym powiedziala 'narazie' i pokazała srodkowego palca :D
  7. Ja mieszkalam z przyszla tesciowa, niedlugo, ale jednak, nie wspomninam źle tego okresu, ale tez nie jakos super... Ale, na swieta przyjechała do nas, no doslownie tragedia, jak się probowała rzadzić, dawać rady, bo ja to glupia i nic nie wiem i nie potrafie, a swojemu synalkowi by dupe wytarła, gdyby tylko pozwolił. Cyrk na kołach, jak sie ciesze, że juz pojechała :) Najgorsze jest to, ze latem znowu nas odwiedza! Pewnie na 2 tygodnie :(
  8. Dwa lata temu na gwiazdke, od narzeczonego, dostalam ksiązkę. Jaka była moja radosc jak ją rozpakowywalam! Jedna z moich ulubionych autorek, planowałam sobie dokupić kolejna z serii i nie bede musiala! Szkoda tylko, ze kupił książkę, która juz mialam. Przykro bylo mi dlatego, ze przez 3 tygodnie ględziłam mu o tej książce, mówilam, ze ogladałam juz 2 razy film a trzeci raz ogladaliśmy razem. Do dzisiaj mam do niego zal, teraz przynajmniej nie zyje w ułudzie, ze on mnie słucha... :o
  9. pare razy od obcych facetów słyszałam, ze mam piekne oczy ;) Jeden nawet powiedział, ze osoba, przez która te piekne oczy uronia łzę jest zbrodniarzem ;) Kiedys jeszcze od kolegi, ze mam piękne dłonie :) Możliwe, ze jeszcze coś było, ale ja nie przywiazuje uwagi do takiego gadania.
  10. Ta, a jak dadza 10zł za mało to sa SWINIE, bo mlodych tyle to kosztuje, bo płaca 'od mordy'. Jak komus się tak dupa sciska jak ma placic za wesele, zylka prawie peka z nerwow, ze się nie zwroci albo jeszcze beda stratni to chyba lepiej wesela nie robic. Tak to jest jak ktoś chce zyc ponad stan i wydawac nie swoja kase albo kase, której nie ma. Teraz robienie wesela to super interes, rodzice mi zapłaca a z rodziny zaprosze tylko tych zamożneijszych, bo pewnie głupio bedzie im wlozyc do koperty 100zł od pary, no i oczywiscie kasa z kopert do mojej kieszeni, a co tam. Bo rodzice maja obowiazek zaplacic za moje zachcianki a goscie maja obowiązek zwrocic mi za wesele :D
  11. Do poszukująca@ jak to płacili? To u Ciebie za wstep na wesele sie płacilo? O czyms takim jeszcze nie słyszałam, ale to pewnie jakas nowa moda, zamiast wierszykow o kasie do zaproszenia dolacza się informacje, ze wstep jest płatny tak? Całe zycie bylam przekonana, ze na ślubie czy tez weselu mlodym daje się PREZENTY, ktore sa tylko i wylacznie wola zaproszonych gosci!!!
  12. Nie mniej niz 4 tys. w kopercie (przeciez musi się zwrocic, a za darmo to kazdy chcialby sie nazrec i napic), do tego wykup jakas wycieczke zagraniczna, na 2 tygodnie, nie jakis obciachowy Egipt, Turcje czy Tunezję, bo tam to biedaki i chołota jeździ. Teraz to Karaiby, Malediwy i inne takie ekskluzywne i eleganckie wycieczki. Jak Cie stac to się dogadaj z reszta chrzestnych zeby mlodym mieszkanie kupic.
  13. Monikucha

    ile lat ze sobą jestescie

    Dajcie spokoj z 'przechodzonym' zwiazkiem, jak ktoś nie jest sobie pisany to i tak się rozejdzie, nawet po ślubie, tylko później pewnie, bo ten ślub 'utrudnia'. Lepiej jak ktoś sie rozchodzi po 7-10 latach zwiazku niz bierze ślub a później załuje. Wierzyc w teorie 'przechodzenia zwiazku', czyli te magiczne 7 lat, o których słyszałam miliony razy, to czeka nas to pewnie za 8 miesiecy. Z drugiej stony nie wiem jak liczyc, czy od momentu poznania czy od momentu bycia razem?
  14. Monikucha

    Nasze male codzienne gafy

    To ja napisze gafe mojego narzeczonego :D W piatek lub czwartek poszliśmy do sklepu, on nosił koszyk. Rozłączylismy sie przy półkach, on poszedł na pieczywo a ja na warzywa i owoce :D Bardzo blisko siebie, kupił to co chciał, podszedł do jakiejś kobiety i zaczał jej pokazywać koszyk i mówić, ze kupił takie buleczki z masłem ziołowym, to sobie w sobote upieczemy i zjemy super snaidanie :D Jakie bylo jego zdziwienie, kiedy spojrzał na twarz tej babki - to nie bylam ja!! Powiedział przepraszam i szybko uciekl. Odnalazł mnie, stałam z 2-3 metry od tej kobiety, podszedl i opowiedizał swoja 'przygode', ale się rechotalismy z tego. babka byla ubrana podobnie do mnie i nawet miala podobny kolor wlosow ;)
  15. Monikucha

    wieczór kawalerski striptiz

    Taak, w pewnym sensie wieczory kawalerskie sa tak traktowane, 'ostatni dzien wolnosci' (smiech na sali), wymowka i takie ciche przyzwolenie na wyszalenie się, ale przed czym? Zawsze mozecie zorganizować sobie cos we dwoje i tyle. Ja ogolnie bardzo zrazilam sie do wieczorów przez znajomego. Na tydzien przed ślubem miał wieczór kawalerski, ze striptizerka oczywiscie, która rozebrała się do rosołu i wypinała pipka przed twarzami - kazdemu facetowi :D Oczywiscie póxniej był wielki stres aby PM się nie dowiedizała, bo ślubu nie będzie!! Rety, ja do dzisiaj mam wyrzuty sumienia, bo wiem co on robił, jak bardzo stracił w moich oczach, a ona zyje w błogiej niewiedzy, nie swiadoma jaka ma swinie za męza ;) Byłam na poczatku tak zbulwesowana, ze chciałam jej powiedziec, ale mój narzeczony mnie powstrzymał, ostatecznie stwierdziłam, ze się wtracać nie bede, nie moj cyrk nie moje małpy, ale niesmak mam do dzisiaj, bo na co dzien on udaje wielce zakochanego, co o innej dupie nawet nie mysli ;o
×