Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ashia

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez ashia

  1. Takie oto rady znalazłam w necie dla przyszłych żon: http://www.uslugislubne.pl/txt/ksiazka/20.php A tu dla przyszłych mężów: http://www.uslugislubne.pl/txt/ksiazka/19.php
  2. Cześć Dziewczynki :) Przede wszystkim moje gratulacje dla PANI MAGISTER :) Ostatnio tylko na chwilkę zaglądam poczytać co u Was i nawet nie mam kiedy się odezwać, ale mam nadzieję, że to się zmieni. W kwestii przygotowań do ślubu niewiele się u mnie zmieniło. Narazie powiedziałam rodzicom o ślubie tzn. mamie przez telefon :( Chciałam powiedzieć osobiście, ale będę w domu dopiero w lipcu i nie mogłam się już doczekać żeby się ta wieścią z nimi podzielić. Wyszło zabawnie bo mój młodszy brat myślał, że nam chodzi o sierpnień 2006 i nie mógł pojąć dlaczego się dziwię, że on chce brać ślub na Wielkanoc :) Dopiero jak mu wyjaśniłam, że nie sądziłam iż mnie wyprzedzi ze ślubem to się zorientował,że źle mnie zrozumiał :P Dziewczyny jak u Was z naukami przedślubnymi? Bo ja staram się znaleść jakieś w Wawie, żeby przez wakacje je zrobić. Zobaczymy czy się to uda. Ewentualnie moglibyśmy się zdecydować na jakieś wyjazdowe to też całkiem fajna opcja :) Trafiłam też na fajny wątek z tortami na wieczór panieński :) http://www.forum.e-wesele.pl/viewtopic.php?t=2819 Napewno zrobię taki wieczorek dla koleżanek tylko nie wiem czy w Wawie czy tam u siebie, ale takiej imprezki nie odpuszczę :) Mój M. pewnie też będzie miał swój wieczór kawalerski, chociaż nie bardzo mi to odpowiada bo usłyszałam już od niego kilka historii o wieczorach kawalerskich kolegów z pracy. No, ale ufam mu :) Wymyśliłam sobie, że zrobię taka rozpiskę z podziałem na konkretne miesiące co kiedy trzeba załatwić. Może dziś jeszcze posiedzę i pokombinuję. Zabulinko > przepraszam, że tak wprost pytam, ale czy w ramach swojego hobby robisz takie śliczne fotki jak na Twojej stronce np. w Wawie? Trzy kropki > ślub w Sobieskim to świetny pomysł, troszkę to kosztowne, ale myślę że czasem warto zapłacić więcej i mieć spokojną głowę. Byłam dziś u fryzjera. Miałam zamiar znowu obciąć krótko włosy, ale pogadałam z miła panią fryzjerką i tak mi tylko wycieniowała włosy i chyba trochę będę je hodować do ślubu :) Pozdrawiam cieplutko :)
  3. Cześć Dziewczynki :) Ami> ja również poproszę o fotki jak już wrócisz od rodziców. Mój mail: mrowka_r@poczta.fm Jeśli chodzi o oficjalne zaręcznyny to nie będzie takich. Mój przyszły mąż jakieś 5 lat temu zapytał mnie w autobusie czy za niego wyjdę, nie żartował i ... następnego dnia dostałam śliczne kolczyki \"delfinki\" zamiast pierścionka zaręczynowego bo nie noszę pierścionków. Tak już zostało, nie uważam, że musimy powtarzać jeszcze raz nasze zaręczyny w wersji oficjalnej bo tamte były szczere i nie potrzeba mi powtórki. Rodzice napewno nie mają nic przeciwko temu, że nie odbędą się zaręczyny bo pewnie by ich to trochę krępowało. Dla mnie byłoby to po prostu sztuczne bo już dawno zaakceptowali M. i nasz ślub jest dla nich tylko kwestią czasu. Można powiedzieć, że z chwilą gdy zgodzili się na nasze wspólne mieszkanie dali nam w pewnym sensie swoje przyzwolenie. Może ktoś stwierdzi, że bzdury piszę, ale takie jest moje spojrzenie na sprawę. Co do listy gości to narazie ułożyliśmy ją wspólnie z M. Wśród gości są: * nasi rodzice * nasze rodzeństwo * nasi dziadkowie * rodzeństwo naszych rodziców z dziećmi * jeśli w tym gronie są osoby które mają mężów/żony/narzeczone/narzeczonych to też ich zapraszamy. Wyszło nam 40 osób. Przy tych osobach \"towarzyszących\" to nie kierowaliśmy się wiekiem, a raczej \"powagą\" związku. W sumie to 3 osoby będą z poza rodziny, ale prawie już \"w rodzinie\". Jednak my nie robimy dużego wesela, tylko obiadek dla tych wyżej wymienionych. Kasienka25> 130 km to nie tak dużo, może narzeczony da się przekonać? Przede wszystkim poza Wawą łątwiej ustalić odpowiadający Wam termin i jest taniej. Pomijam rzeczy oczywiste jaką są dla mnie bliskość rodziny, przyjaciół i znajomych. Można przecież zaprosić więcej osób na ślub do kościoła. Np. zamierzam zaprosić też moje przyjaciółki z podstawówki i LO bo jestem z nimi bardzo związana, ale nie będę ich zapraszać na to rodzinne przyjęcie. Mam nadzieję, że razem z dziewczynami urządzimy wieczór panieński i poszalejemy jak za starych dobrych czasów :)
  4. Kasienka25> nasz ślub odbędzie się w miejscowości z której pochodzę. Zastanawialiśmy się też nad ślubem w Warszawie bo tutaj teraz mieszkamy, ale wtedy nie moglibyśmy się swobodnie spotkać z naszymi rodzinami np. z dziadkami dla których wyprawa do Wawy nie wchodzi w grę. U nas sprawa jest o tyle prosta, że miejscowość z której pochodzi mój przyszły mąż jest 5 km od mojej więc blisko, ale jednocześnie M. nie przepada za \"swoim\" proboszczem więc tym lepiej, że nie będziemy na niego skazani :)
  5. Dziewczyny nie wiem czy znacie telewizje \"Tvn Style\"? Właśnie oglądam program \"Lekcja stylu\" - w programie omawiają wszystkie wątpliwości odnośnie ślubów :) Często robią powtórki więc może uda się Wam obejrzeć :)
  6. Ami> ja też poprosze foteczki :) Własnie przegladam galerie slubnych zdjec. http://www.amberwind.pl/slubne.html
  7. Czerwcowa pani >> masz racje, w takich chwilach nie myśli się o kosztach :) Pisząc \"cala impreza w 5 tys.\" miałam na myśli cały ślub - włącznie z obrączkami i moją sukienką. Brałam udział w przygotowaniach do 2 wesel w rodzinie i ... dziękuję mnie to nie bawi. Po prostu znam siebie i mojego przyszłego męża na tyle by stwierdzić, że wesle to nie dla nas. Po pierwsze dlatego, że nie wyobrażam sobie takiej imprezy bez alkoholu, a w sumie ja nie piję wcale, a mój M. sporadycznie. Dlatego chcę małe, mile spotkanie w najbliższym gronie, co prawda to wychodzi 40 osób w sumie z jego i mojej strony, ale to najbliższa rodzina. Poza tym pewnie dopiero na pare dni przed ślubem będziemy u rodziców i naprawdę nie wiem kto miałby się całą organizacją zajmować. Dziewczyny nie myślcie tylko, że uważam wesle za coś passe, po prostu każdy robi tak jak lubi i ważne żeby to Wam się podobało bo to jest Wasz dzień :)
  8. Cześć Dziewczyny :) U mnie w kwestii przygotowań nic nowego. Dowiedziałam się za to ile mniej więcej trzeba \"dać\" księdzu - moja kuzynka zapłaciła 500 zl razem z zapowiedziami. Tak się wczoraj wieczorem zastanawiałam i mam nadzieję, że w 5 tys. zamknie się nam cała imprezka. Tylko mam problem z tym obiadkiem po ślubie bo jakoś mi się nie widzi ciągnąć wszystkich 20 km do restauracji :( Zastanawiam się czy dałoby się zorganizować catering tzn. moi rodzice mają dość duży dom może jakoś byśmy się wszyscy zmieścili :) A tak na serio to dopiero w jak powiem rodzicom to można się będzie nad tym poważnie zastanowić co i gdzie zrobić. Wczoraj mój M. rozmawiał ze swoją babcią i ona go ostro namawia na wesele, a ja się tylko śmieję bo ciekawe kto by za to płacił ;) Gdybysmy chcieli robić duże wesele to penwie ze 150 osób by nam wyszło bo mamy sporo znajomych których chętnie byśmy zaprosili. Nie wiem jak Wy, ale ja od dziś biorę się za siebie tzn. chcę mieć taka suknienkę blisko ciala więc trzeba zacząć pracować nad figurą, zwykle brakowało mi motywacji teraz wreszcie ją znalazłam :) Zmykam pod prysznic i do nauki.
  9. ami >> jestem, ale tak tylko przelotnie bo zabieram się do nauki - w sobote egzamin. Co do kawki to mam wielka ochotę, ale nie mogę. Jestem na \"kawowym odwyku\" ;) W kwestii ślubu nic nowego się nie dzieje. Ustaliliśmy tylko, że nie damy się nikomu przekonać do wesela. Koniec kropka. Za jakieś 3 tygodnie pojadę do rodziców i powiem im o naszych planach :)
  10. Dziewczynki podsyłam link do fajnego zajazdu w moich stronach, musze zrobci rozeznanie czy obaidek u nich byłby realny - włascicielem jest wujek naszego kumpla to może coś nam pomoze załatwic :P http://zajazd-polonez.pl/index2.html Może jednak nie będzie tak źle, naprawdę lubie moją rodzinkę i nie chciałabym być w tym dniu bez nich - wszyscy dość blisko mieszkają (max 20 km od siebie) więc jakoś damy radę :) M. kazal mi się uczyć, ale nie mogę się skupić :) Co do sukienki to zaraz namówię moją przyszła bratowa żeby ją założyła, zrobie fotki i wyślę. Sukienka jest na mnie troche za duża więc dlatego zrobie jej zdjęcie a nie sobie.
  11. Rodzice jeszcze nic nie wiedzą. Wybierma sie do moich rodziców na Boże Ciało to im powiem o naszych planach. Kiedy dowiedzą się rodzice M. to nie mam pojęcia. Problem jest też tego typu, że nasi goście musieliby dojechać 20 km do ewentualnej restauracji to tez może się też okazać problemem. Czasem mam wrażenie że nie wiem czego chce :P Zmykam - mam nakaz uczenia się :)
  12. Ale właśnie problem w tym, że chcę wszystkich :) A niestety nie chcę wesela. Nie chcę zmęczonych, zestresowanych rodziców. Prawda jest taka, że zamaist rodziców Miśka, zaprosilibyśmy chętnie jego dziadków. Ale wątpie żeby coś takiego mogło przjeść. Ostatecznie mini wesele na 40 osob, ale my zmykamy z niego po godzinie czy dwóch to żadne z nas nie lubi tanecznych imprez i alkoholu :P Oj nie wiem przyjdzie Misiek pogadamy, a ja zaraz zrobię listę gości.
  13. Kaczka > nie wiem ile masz latek, ale ja spokojnie mogłam wychodzic zamąż już 5 lat temu tylko... no mój Misiek nie był jeszcze na to gotowy - może gdyby byl starszy ode mnie to co innego. A jest ode mnie rok młodszy. Teraz mam prawie 24 lata, w dniu slubu bede meic 25.
  14. Odpowiedz na pytanie po co wychodzić za mąż. Ponieważ łaćzy nas coś wyjątkowego i wiem, że facet który za podand rok zostanie moim mężem to jest właśnie ten jedyny z którym chcę spędzić resztę życia. Jesteśmy już jak stare małżeństwo, ale brak nam czasem tej kropki nad i. Gdybyśmy mieli się rozstać to pewnie nastąpiłoby to już pare lat temu bo nie jedna ciężka sytuacje razem przeszliśmy i jakoś nie zmieniliśmy zdania na temat wspólnej przyszłości.
  15. Nasi rodzice się nie znają. W sumie to ja też znam tylko ojca mojego M. Jego mamy nie miałam jeszcze okajzi poznać osobiscie - raz rozmawiałysmy przez telefon. Nie wiem czy będzie okazja się poznać wczesniej bo pewnie tylko na nasz ślub przyjadą. Troche to wszystko zakręcone :) ami > ten wierszyk z kopertmai jest świetny :) Zaproszenia chyba sami sobie wydrukujemy albo po prostu zrobimy :)
  16. Dzięki za trafną uwage :) Koperty są oki - zwłaszcza, że myślimy nad kupnem mieszkania. Tzn. teraz będziemy je troszeczkę remontować, a potem może je kupimy - błędne koło, no ale tak mamy dziwną sytuacje :P
  17. Skoro i tak zajadam sniadnako przy kompie to jeszcze może napisze dlaczego nie bedzie wesela. 1. Gdyby mój Misiek miał przed sobą perspektywę takiej imprezy to ślub pewnie niedoszedl by do skutku - na większości ślubów na jakich byliśmy robił za kierowcę i jakoś tak więcej byliśmy gdzieś poza niż się bawiliśmy. 2. Jakoś nie wyobrażam sobie wesela bezalkoholowego - a tylko na takie bym się zgodziła. W tej kwestii jestem niereformowalna i nie dam się przekonać. 3. Robienie dużego wesela w sytuaci kiedy się mieszka 350 km od miejsca planowanej imprezy troche wszystko utrudnia, a my będziemy mieć chyba wystarczająco dużo spraw na głowie w przyszłym roku. 4. Chciałabym poprostu na luzie podejść do sprawy i nie przejować się czy orkiestra gra jak trzeba itp. Nie myślcie, że uważam duże weseła za coś niestosownego - wręcz odwrotnie - jak ma się dużą rodzinę, przyjaciół to naprawdę fajna impreza może być, ale po prostu trzeba się z tym dobrze czuć. Obrączki raczej wybierzemy złote tzn. żółte złoto. Chciałabym, żeby to był wyjątkowy dzień dla wszystkich nie tylko dla mnie. Także dla moich i jego rodziców bo oboje jesteśmy najstarszymi dziećmi więc to pewnie będzie dla naszych rodziców ważne wyydarzenie. Tak się zastaanwiam czy jeśli robimy tylko takie małe przyjęcie (obiad+coś słodkiego) to jak jest z prezentami? Nie to, że mam jakieś wymagania co do prezentów - jak dla mnie wcale nie musi ich być. Ale po prostu mnie to ciekawi. Jesteśmy razem od ponad 5 lat - 6 będzie w listopadzie. Mieszkamy razem do pare latek i tak się zastanawima czy w takim ukąłdzie kiedy mam już troche urządzone mieszkanie czy możemy zrobić listę prezentów? Mówie o takich zwykłych rzeczach, a nie jakiś super drogich. Czy to nie będzie w złym guście?
  18. Myśle, że jeszcze na fiurą troche popracuje, aktulanie waże ok. 47-49 przy wzroście 152. :)
  19. Cześć Dziewczyny :) Coś mi się poprzestawiał mój zegar biologiczny. Ostatnio chodzę późno spać, ale wczoraj to już pobiłam wszelkie rekordy - położyliśmy się spać o 3:30. Misiek wyszedl 30 min temu do pracy, a ja zabierma sie za śniadnaie i pisnaie prac zaliczeniowych bo musze co nieco oddać w sobotę. Proszę powiedzcie jak się Wam podobaja takie sukienki? http://www.suknie-slubne.pl/kolekcje.php?m=1&kol=1&gr=4&poz=383 http://www.suknie-slubne.pl/kolekcje.php?m=1&kol=7&gr=0&poz=290 http://www.suknie-slubne.pl/kolekcje.php?m=1&kol=7&gr=1&poz=291 Czy macie już upatrzone jakieś obrączki? Wczoraj po raz kolejny ogladałam w nece i te poodbaja mi się najbardziej: http://www.wec.com.pl/product.php/1,29/171/Obraczki-tradycyjne-plaskie-R410-szer.-4-mm.html http://www.wec.com.pl/product.php/1,22/30/TYTAN-model-5-7.html Jeszcze się tak zastanawiam czy jak bym chciala wystąpic w tego typu prostej suknii to będzie jakoś bardzo nie ma miejscu? Tzn. nie dokałdnie taka, ale coś w tym rodzaju. http://www.allegro.pl/item104752455_niepowtarzalna_elegancka_satynowa_suknia_kwiat_38.html Zapraszam tylko najbliższa rodzine tzn. rodzeństwo naszych rodziców i ich dzieci (czyli moi kuzyni i kuzynki) - wychodzi max. 40 osób. Jakoś nie wyobrażam sobie, że mogłabym kogoś nie zaprosić - byłoby mi przykro później opowidać pokazywać zdjęcia. Nie mam 100 osobowej rodziny - te 40 osób to jesteśmy wstanie zaprosić na uroczysty obiad. Pozdrawiam cieplutko. Miłego dnia :)
  20. Ooo faktycznie całkiem blisko :) Uciekam powoli spac. Misiek jeszcze cos przy swoim kompie robi, ale zaraz zaciagam go do sypialnii bo rano wstaje do pracy, a ja mam przed soba sporo nauki. Miłej nocki. Papapa
  21. Okolice Jarosławia :) Tzn. miedzy Jarosławiem a Przemyślem :)
  22. Dzieki Dziewczynki z amiłe przyjęcie :) Już teraz wiem, że lepiej będzie jak ślubne rozterki będę przeżywać tu z Wami niż zamęczać Miśka kolejna sukienką, butami czy cyzmś w tym stylu. Jeszcze się rozmyśli :P Jeśli chodzi o nauki to wolałabym mieć je załatwione już wcześniej. Misiek będzie bronił pracę magisterską za rok i wolałabym nie zaprzątać mu jeszcze głowy naukami. Czy byc może któras z Was jest z Wawy i orientujecie się gdzie warto isc? Tzn. zeby się nie zrazic i posłuchac czegos ciekawego - podobno u Dominikanów na Służewiu jest fajnie. Zastanawiam się nad szyciem sukienki. Mam taka jedna świetna krawcowa. Tylko nie wiem czy to się opłaca. Ale z drugiej strony i tak trzeba bedzie skracac itp. sukienke, a jak sie domyslam wypozyczenie w Wawie troche kosztuje - zwłaszcza ze pare dni wczensiej bedziemy wyjezdzac z Wawy na nasz slub ktory bedzie w naszych rodzinnych stronach czyli woj. podkarpackie. Nie widzę sensu w robieniu slubu w Wawie. Ciezko by było z przyjazdem - nawet nielicznych gosci. A tak bedzie na znanym terenie i napewno bedzie taniej :) Jestem jeden wielki pozytyw tej całej sytuacji - juz wiem jak bede sie motywowac do pracy/nauki/nie_jedzenia_słodyczy/ćwiczeń :D
  23. Cześc Dziewczyny :) Dziś się okazało, że jak wszystko się dobrze ułoży to biorzemy z moim Misiem ślub 11.08.2007r. Ślub będzie w moje 25 urodziny. Chcemy zrobić tylko przyjęcie dla najbliższej rodziny, właściwie to nie przyjęcie tylko taki obiad i tyle. Jeszcze nie mamy nic jeśli chodzi o część formalną tzn. ani nauk przedmałżeńskich ani żadnego zaklepywnaia terminu - to mała parafia, ślubów też mało więc nie powinno być problemu. Naszło mnie na oglądanie sukien ślubnych i niestety nic mi się nie podoba. Jestem niska osóbka - mam tylko 152 cm wzrostu. Do tego całkiem spory biuscik więc wszystkie sukienki bez \"szelek\" odpadają bo chcę wyglądać pięknie, ale też mieć komfort psychiczny :P Tak się zastanawiam nad obrączkami - czy kupujecie gotowe czy byc moze macie jakies złoto ktore mozna wykorzystac do zrobienia obrączek? Chciałam z białego złota, ale tak sobie jednak mysle, ze zółte tez moze byc :) nie nosze bizuterii wiec nie bedzie sie \"gryzło\". Nie wiem jak wy ale ja mam krótkie włosy i raczej wątpie, ze uda mi się je zapuscic - nie lubie siebie w długich włosach :( To tak po krotce bo opislam to co jako pierwsze przyszło mi do głowy. Pozdrawiam cieplutko i mam nadzieje, ze przyjmiecie mnie do swojego grona :)
×