dziubas 29
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez dziubas 29
-
oj tak wkręcanie sobie objawów to chyba nałóg starających się :P my pierwszy raz zrezygnowaliśmy z prezerwatywy podczas stosunku w mój ostatni dzień miesiączki - i ja oczywiście już następnego dnia czułam kłucie jajników :P:P:P co jest oczywistą niemożliwością :D ale cień nadziei będzie zapewne w każdym miesiącu...
-
no własnie ja też bym ewentualnie wolała się wyleczyć przed ciążą - chociaż z drugiej strony cały poprzedni rok miałam mnóstwo badań, poza pcos inne wyniki były ok.
-
mi teoretycznie owulacja wypada 4-5 września ale u mnie to cięzko określić przez policystyczne jajniki. jednakże po badaniach lekarze (trzej różni) mi powiedzieli że nie można się przejmować pcos ponieważ to nie zawsze jest przyczyna problemów z ciąża i wszystko może się zdarzyć :) i że jak przez rok nie będzie wychodzić to dopiero można zacząć się martwić. - powiedzcie mi dziewczyny a robicie jakeiś dodatkowe badania przy okazji starań? ja zapisałam się do ginekologa i stomatologa ale niestety kolejki u mnie są takie ze wizyty mam dopiero pod koniec września :/
-
kamela u nie każdego jest jak u twojej siostry - średnio do zapłodnienia zachodzi nawet do roku więc póki ten rok nie minie to autorka nie ma co się denerwować. poza tym przecież ewentualny problem może być u partnera.
-
ja co prawda od tego miesiąca odstawiłam dopiero zabezpieczenia ale tez moge się podpisać pod "starającymi się" :) oczywiście nie liczę że uda się jakoś szybko (tym bardziej przy moich policystycznych jajnikach) ale trzeba byc dobrej myśli, jednoczesnie się nie nakręcając ;)
-
ewela a wy już po ślubie? bo w końcu nie wiem :P
-
laura doskonale wiem o czym mówisz bo my teraz tez mieszkamy w takim starym drewniaku z 1907 roku... w sumie to nadaje się on tylko do rozbiórki, też musieliśmy trochę wyremontować piętro żeby tu zamieszkać ale nadal jest zimno, ciemno, ciasno i te tragiczne stare okna ;/ ale też nie będziemy tu wkładac kasy bo jak sie wyprowadzimy to nikt nam za to nie odda. codziennie jak wracam i 40 minut się chrzanie z rozpaleniem pieca to moim JEDYNYM marzeniem staje się wprowadzenie do własnego domu....
-
wow laura jaki uroczy uśmiech twojej małej :D to i ja się pochwalę że od poniedziałku ruszamy z budową murów :)
-
no madzik gratulacje :) duży chłopak :O
-
no u mnie duża zmiana zawodu - z wychowawcy przedszkolnego na specjalistę do spraw rachunkowości - i w tym właśnie chcę pracować także bardzo się cieszę ze zmiany pracy :) i studiuję podyplomowo rachunkowość oczywiście :)
-
oglądacie mecz polska - francja? mój mąż siedzi tam na widowni :D hehe żeby go tam dowieźć nie powiem ile stałam w korku :O mam nadzieję że nasi wygrają bo jak mój żabon nigdy nie śpiewa to dziś przed wyjściem oświadczył że będzie się darł caaaały mecz ;) wredi my ten sam rocznik :)
-
nie jakiś super wypasiony ale dla nas w sam raz :) najważniejsze że jeździ i w końcu nie jesteśmy uwiązani pożyczaniem samochodu :) laura na kiedy termin? madzik jak się czujesz jako przyszła mama?
-
ja tez teraz zapuszczam włosy bo w wakacje mamy 2 wesela na których świadkujemy - na jednym żabon a na drugim ja no i chcę jakies fajne fryzury. poza tym jednak w długich mi wygodniej. ale mam dziś lenia, pojechałabym na jakąś imprezę potańczyć ale nie ma z kim :(
-
moon jak miło cię widzieć :) jak tak czytam o twoim niedoszłym to sobie myślę że całe szczęście że odwołałaś ten caly ślub z nim :O nie trawię takich facetów :/ trzymam kciuki za przyszłe mamusie
-
gawi to leż tam grzecznie i dawaj znać jak się czujecie wredi u ciebie już duże nerwy przed porodem? my dostaliśmy pierwszą wycenę budowy naszego domu i się załamaliśmy jej wysokością... :(
-
ewela to twój S. nie przyjeżdża jeszcze na stałe do pl? sękata rzeczywiście maks bardzo urósł :)
-
wredi bardzo się cieszę że z mała wszystko w porządku :) z nogą zabona ok - dobre się zrosła, teraz musi mięśnie rozćwiczyć i chodzić w stabilizatorze. natomiast co do mojego humoru to chyba to był jednorazowy powiew radości bo ostatnio wszystko jest do (_|_) ... :(
-
dziewczyny nareszcie jakaś dobra wiadomość u mnie :D żabon zaczyna pracę od 13 grudnia :D nawet nie wiecie jak się cieszę :):):) poza tym bylismy dziś na kontroli jego nogi i gips mu ściągnął dopiero 17 grudnia...
-
wredi ja tez bym pewnie czytała wiele książek :) daga a u nas nic ciekawego -żabon z gipsem całe dnie przed kompem siedzi, ja robię na 2 etaty - całe szczęście że mój mąż chociaz obiady gotuje ;) no i w końcu złożyłam wszystkie dokumenty do pozwolenia na budowę i w marcu chcielibyśmy zacząć no ale czy sie uda to zobaczymy
-
wredi i gawi to super że z maleństwami wszystko ok, sękata widać że dobrze sobie radzisz :) ale szkoda że nie ma męża caly czas z tobą u nas z pracą [a raczej jej brakiem] bez zmian, czuję się jak skończony matoł wysyłając tyle cv i jak nikt nie oddzwania :O zastanawiam się czy ktoś wogóle do tych aplikacji zagląda... :( do tego ta beznadziejna deszczowa pogoda, że tylko się człowiek zamula :O imili to kiedy się wprowadzacie do siebie? :)
-
hehe ale numer właśnie sprzedaliśmy samochód :D koles chce w czwartek już go zabrac więc musimy szybko szukać czegoś dla siebie :) pierwszy klient, jeszcze nawet ogłoszenia nie dawaliśmy, tylko tyle co znajomym i rodzinie powiedzielismy ;)
-
madzik współczuję bo ja do tej pory jak się schylam to mnie te przeklęte zatoki bolą :( na dodatek jak mi przeszedł katar to teraz mam kaszel :O
-
oj i ja się męczę z chorymi zatokami od tygodnia :O juz mam serdecznie dosyć tego ciągłego bólu głowy :/
-
wredi no to super :D gratulacje dla przyszłych szczęśliwych rodziców i oby wasze maleństwo nie było tak krzykliwe jak dzieci w moim przedszkolu :P gawi a ty jak się czujesz?
-
sękata - z takimi sytuacjami spotykam się w sumie na co dzień "Tak samo male dzieci przedszkolaki....rodzice z wyrzutami sumienia ze za malo im poswiecaja czasu przypieprzaja się do wychowawczyń jak jasiu czy kasia nabije guza, że jak to gdzie byla pani, ze dziecko moglo umrzec, proszą odrazu dyrektora o spis kompetencji nauczyciela, od razu jest awantura jak to sie moglo stac, ze pani nie upilnowala....a nie pomysla, że ten gowniarz Jasiek w domu robi slodkie oczy a jak tylko zostanie bez mamusi to by reszcie oczy powydlubywal...itd" poprostu zadziwia mnie czasami podejście rodziców do ich dzieci - w końcu dzięki mojej pracy znienawidziłam rodziców wszystkich małych dzieci - i podchodzę teraz do wszystkich z ogromną rezerwą i walcze sama ze sobą że z góry sie do nich nie uprzedzać :/
