Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

dziubas 29

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez dziubas 29

  1. penumbra - to tak jak i my :) wszytsko spokojnie i po kolei :) najpierw ślub, potem będziemy myśleć czy będzie nas stać na kredyt :)
  2. penumbra - witaj w klubie bo i my z MN marzymy o wybudowaniu własnego domku :) i cały czas liczymy że po ślubie się uda... że zbierzemy troszkę pieniążków ze ślubu, że do tego czasu MN będzie już miał porządną umowę o pracę na czas nieokreslony i wszystko powoli będzie nam się układać... tak już marzymy o tej własnej budowie...
  3. emmi - ja cały czas z całego serca wierzę :) wczoraj wyszła dość przykra sytuacja z naszym przyszłym mieszkaniem [a raczej jego brakiem ale to nie do opisania tutaj :( ] i popłakałam się i wogóle czułam się beznadziejnie ale MN powiedział mi słowa które poprostu tak mi ogrzały serduszko że od razu lżej mi się zrobiło - że najważniejsze że zawsze będziemy mieli siebie :) myślałam że wtedy tak go mocno wyprzytulam że aż mu tchu zabraknie ;) więc mam nadzieję że jednak będziemy udanym małżeństwem... i tak jak pisałam na początku - cały czas w to mocno wierzę :) penumbra - to karta już spłacona? ;) nimfo - to dobrze że nie odstawiłaś małego od piersi do końca :) życzymy wam obojgu dużo zdrówka :) gargamelko - ale jak żyjesz? brzuszek rośnie? ;) kasia - i ja też mimo nawału zajęć czasami znajduję chwilę żeby popatrzeć chociaż na ogródek... szkoda że tego czasu jest tak mało :( jolu - kurcze skąd się biorą te wszystkie choróbska w taką piękną pogodę? ponownie proszę poczytać majeczce książeczkę ode mnie :) emmi - jakieś postępy w kwestii załatwiania się małego? może rzeczywiście powinnaś spróbować z tą nakładką na normalny kibelek - ja pamiętam że jak byłam mała to bardzo mi się to podobało :P oj coś znowu mnie głowa boli... już dzisiaj piątek :D i w ten weekend znów do szkoły :(
  4. ziazik udanego i caaaałuśnego wyjazdu :)
  5. Aniu ja już dostałam od kogoś to zaproszenie i niby tam wszystko powypełniałam ale ani nie mam żadnej odpowiedzi ani nic. o co tam wogóle chodzi?
  6. edytkuś - ale żeś wyskoczyła z mądrościami :P ja ciągle wierzę że jednak MN aż tak drastycznie się nie zmieni po ślubie :D papużko - a czemuż to zmieniłaś nick? ;) edytkuś - oj współczuję choroby :( nie powinnaś leżeć w łóżku zamiast sprzątać? jolu - ode mnie prosze poczytać książeczke małemu horowitkowi oj szpitale zawsze wysysają energię :( dobrze że już w domku jesteście :)
  7. witam w marnym nastroju więc tylko na chwileczkę... :( ziazik - raju jak ci dobrze... może weźmiesz i mnie? nimfo - może drażni cie to pytanie ale czemu odstawiłaś małego od piersi? podobno pokarm mamy jest najlepszy. trzymaj się cieplutko
  8. i dziś dostałam okres - z jednej strony to dobrze bo to oznacza że jednak nie będę jeszcze mamą ;) z drugiej wciąz mi słabo i kręci mi się w głowie i nie mam na nic siły :(
  9. penumbra rozumiem cię doskonale. zawsze mówiąc o wadach naszych mężczyzn osoby czytające to \"z boku\" mogą odnieść wrażenie że oni są straszni. a my wszystkie dobrze wiemy że tak nie jest bo przecież nie byłybysmy z nimi gdyby byli aż tacy okropni ;) a ja już dziś się bedę nudzić do końca dnia w pracy... poczta nie działa a to połowa mojej pracy, rozliczenia stoją, nic ie moge zrobić i jeszcze do tego nie przyjdą mi moje ciuchy zamówione z allegro i szefa dziś nie ma więc naprawdę zero zajęć...
  10. penumbra - i ja mam czasami takie wrażenie że dostałam pierścionek i MN już wogóle się nie stara. ale to tylko czasami. może musisz wzbudzić w nim jakoś choć trochę zazdrość albo nie wiem... ciężka sytuacja :( a może poprostu wystarczy z nim porozmawiać szczerze? mnie MN jeszcze stara się zaskakiwać więc trudno mi się jakoś konkretnie wypowiedzieć w tym temacie. a co do ślubu to bym mu od razu powiedziała że to załatwianie wszystkiego nie trwa 5 minut i radziłabym się z tym streścic bo może naprawdę być potem cięzko z ustawieniem tego wszystkiego...
  11. zazik - oj wiem że jak razem zamieszkamy to będzie inaczej. ja również bardzo lubię czytać więc mam nadzieję że tak się zgramy w czasie że jak ja będę siedzieć z książką to on wtedy będzie sobie grzebał w kompie ;) jestem dobrej myśli [ale to chyba typowa cecha narzeczonej ;)]
  12. emmi - oj MN bardzo lubi siedzieć przed kompem ale jak ja jestem to stara się ten czas przed nim ograniczać - bo już kiedyś się o to pocięliśmy i obiecał że się poprawi. nie zapeszając narazie mu się to udaje :)
  13. i MN to informatyk... narazie nie rokuje na takiego co ciągle by siedział przed kompem i mam nadzieję ze to się nie zmieni ;)
  14. penumbra - nie wiem czy pocieszy cię fakt że zapewne większość facetów tak ma... ja się chyba jakoś konkretnie nie wypowiem na ten temat bo nie mieszkam z MN. a poza tym on uiwlebia gotować i co i rusz wymyśla jakies nowe potrawy i codziennie by mi coś gotował. ja z kolei nienawidzę gotować więc się umówiliśmy że po ślubie to on głównie zajmie się naszym wyżywieniem :) no i cały czas obiecuje że będzie mi pomagał w odkurzaniu i sam sobie będzie prasował koszulki :D teraz już to robi w domu więc mam nadzieję że po ślubie to się nie zmieni :) zaś co do braku zainteresowania twoimi zleceniami przez TN... oj chyba nie powinno tak być. ale ja się już nie wymądrzam bo nie mam aż takiego doświadczenia a wam życzę porozumienia się w tej kwestii :)
  15. witam i ja :) ja w przeciwieństwie do emmi i zazik nie mogłabym mieszkać w dużym mieście a już tym bardziej w bloku :O nie pochodzę z jakiejś wsi, mieszkam tuż przy warszawie i tu tez pracuję ale ten ciągły zgiełk, pośpiech i zaduch poprostu mnie męczy i przytłacza :O teraz w sumie mieszkam w zasadzie w lesie i mam nadzieję że zawsze będę w takim otoczeniu mieszkać. a jest taka szansa :) bo moi rodzice dali mi i MN działkę która jest po środku drogi między naszymi domami i mamy nadzieję że po ślubie tam się wybudujemy :D i ona też jest w takiej lasiastej okolicy ;) kurcze muszę się pochwalić - dostałam okres :D:D:D normalnie kamień spadł mi z serca
  16. emmi ja to najchętniej pracowałabym na pół etatu - tak od 11 do 15 :) a w czasie letnim od 10 do 14 :) oczywiście za taką pensję conajmniej jak teraz :P
  17. axxk - i ja mam zazwyczaj problem z fryzjerkami więc teraz jak chodzę to od roku tylko podcinam końcówki na prosto - żadnych cieniowań ani nic. a już najgorzej jest jak idę na jakieś uczesanie - np na czyjeś wesele - oj wtedy jest masakra :O dlatego zazwyczaj chodzę w prostych rozpuszczonych włosach :) i martwie się tym bardzo bo nie wiem co z nimi zrobię na swoim ślubie :( penumbra - i mnie by kusiła wizja pozbycia się tej karty :) więc nie dziwię się twojej motywacji ;) zazik - oj jak wam dobrze z tym wyjazdem... jak ja bym chciała z MN gdzieś na dłużej wyjechać i nie myśleć o tym wszystkim... zazdroszczę!! ;) emmi - oj i ja coś wiem na temat przerywanego netu :O dlatego już w domu praktycznie na nim nie siedzę i wszystko staram się załatwić w pracy bo w domu poprostu szlag mnie trafia kasia - komary? u mnie plaga takich małych muszek które dziabią tak samo jak komary :O tulipan - szybkiej nauki życzę :) dasz sobie radę :) ja coś marny humor mam... potrzebny mi odpoczynek a tylko mogę sobie o nim pomarzyć... :(
  18. witaj zazik oj emmi tak to jest w domu [a nie w bloku ;)] że zawsze jest cos do zrobienia :) szkoda tylko że TM ci w tym jakoś tak marnie pomaga...
  19. oj widzę że piękna pogoda wygnała wszystkich na dwór :) w sumie to i dobrze bo aż szkoda siedzieć w czterech ścianach gdy za oknem takie słońce :) ruminko - oj jak współczuję tobie i maciusiowi takiej ciężkiej choroby :( szybkiego powrotu do zdrowia życzę!! axxk - ja jestem zdecydowanie za balejażem dwukolorowym. pasemka mi się wydaja jakieś takie ... sztuczne :O jak wrócisz to daj znać co tam wymodziłaś ;) eytkuś - tylko łapka? ;) a ja wam muszę się pochwalić - wczoraj na noc włączyłam pralkę i dziś specjalnie wstałam wcześniej żeby rozwiesić pranie na balkonie - taka ładna pogoda to wyschnie w trymiga ;) wczoraj byłam na siłowni - ech jak fajnie było w końcu się poruszać :D i jak się świetnie czułam po tych ćwiczeniach :D tylko dziś mam trochę zakwasów ;) ale to nic - od przyszłego tygodnia postaram się uczęszczać do niej 3 razy w tyg :) pogodnego dnia wszystkim :)
  20. i ja witam na chwilę :) ech ten brak czasu mnie wykańcza... w pracy nawet nie bardzo mam czas żeby kubek sobie po herbacie umyć, cały weekend siedziałam w szkole :( na szczęście wczoraj facet z ostatnich zajęć puścił nas 2 godziny wcześniej bo nie dało się już wytrzymać :O taka duchota że lepiej nie mówić. i wkońcu mieliśmy czas z MN sie przejść na spacer :) kurcze łaziliśmy tylko pół godz a tak mnie nogi bolały że potem ledwo się ruszałam :O zero kondycji ale od dziś znowu zaczynam chodzić na siłownię :D muszę zrzucic brzuszek bo taka ładna pogoda że nie da się cały czas chodzić w długich bluzkach ;) penumbra - o 6 rano robić tłumaczenia?! oj masz siłę, mi to nawet zrobienie sobie śniadania o tak wczesnej porze by chyba nie wychodziło ;) tulipan- bez obaw - każdy jak zaczyna nową pracę to musi się z nią oswoić. ja też pracuję w sekretariacie - da się to wszystko ogarnąć :) moja rada praktyczna - zapisuj sobie WSZYSTKO co masz do zrobienia - jednak przy natłoku spraw dużo potrafi umknąć. a co do obsługi urządzeń - pamiętaj że masz 3 miesiące aby się tego wszystkiego nauczyć. a im częściej będziesz to robiła tym szybciej wszytsko będziesz mieć w małym palcu :) trzymam kciuki gragamelko - a ty pogłaszcz brzuszek od nas :) Emmi - wszystkich nawołujesz a sama coraz mniej piszesz... jak widać i ty nie masz na to czasu więc nie ganiaj nas miotłą za to że i my go nie mamy ;) kurcze to chyba fajne uczucie jak taka mała istotka tak bardzo lubi się do ciebie przytulać :) axxk - ach tyle tunik :D ja ostatnio mam hopla na ich punkcie tak samo jak i sukienek ;) w piątek zamówiłam sobie kolejną sukienkę [szósta w maju] i 3 tuniki... powinnam mieć zakaz wstępu na allegro :P wszystkim duszyczkom życzę spokojnego tygodnia tym z was które mogą trochę poprzebywać na dworku - zazdroszczę. ile ja bym dała żeby tak nie siedzieć przed kompem cały dzień... jeszcze 2 miesiące i urlop :D buźki wszystkim
  21. marlencia - to ty tyle dni sie na niego foszyłaś za taka głupotę? oj wybacz, dla mnie to niepojęte :O penumbra - chodzi o sprawy finansowe. mamy małe zamieszanie z płatnościami z jedna firmą bo to alby my coś im wisimy albo coś oni nam, ciągle jest coś nie tak,a ja się w tym wszystkim gubię :( i teraz chyba jeszcze wyszło że zrobiłam katastrofalny błąd na ponad 200 tysięcy zł :(:(:( narazie próbuję to wyjaśnić z księgową tamtej firmy, mam nadzieję że damy rade same i nie będę musiała zagłebiać w to szefa :O
  22. hehe emmi uśmiałam się czytając te przygody twoich koleżanek :D:D:D a na mnie nie lukali w pracy tylko w autobusie - i w sumie nikt się nie śmiał tylko panowie bardzo przyglądali się mojej koronce z pończochy - tak łapczywie... :O wspólczuję twojemu maluchowi choroby gdy za oknem taka ładna pogoda :( poczytaj mu książeczkę ode mnie :) penumbra - ja też jestem na zaocznych i mnie wkurza to w jaki sposób nas trakują wiadomo że jesteśmy właśnie na zaocznych bo w tyg nie mamy czasu a co oni nam wymyślili? 2 miesiące praktyk!! i to w takich miejscach gdzie MUSISZ być podczas tygodnia :/ pomijając fakt że większość ma 20 [ewentualnie 26] dni urlopu w do praktyk musimy mieć w sumie 40 dni wolnych, to skąd my je mamy wziąć? poza tym raczej chcę wziąć wolne po to żeby odpocząć a nie zalej zapie***ać :/ wkurza mnie ta moja szkoła jak nie wiem. i tak będzie jeszcze przez 2 lata :/ ale mam stresa w pracy :( aż mnie głowa rozbolała :(
  23. witam emmi - oj ja tez zawsze jak pierwszy raz wsiądę na rower po zimie to potem tyłek boli mnie przez tydzień :P właśnie - musze sobie kupić rower bo mój ukradli mi jesienią z podwórka MN :O axxk - właśnie - miała się uczyć a tu juz jak zwykle 50 spraw do załatwienia ;) penumbra - nawet nie wiesz jak ci współczuje takiej sytuacji :( z tego co rozumiem to twoja mama mieszka z twoimi dziadkami? czy ma to mieszkanie z twoich pieniędzy komunijnych? oj zawile układy, ale to chyba jak w każdej rodzinie. cóż mam tylko nadzieję że wszystko to sobie poukładacie i będzie chociaż w porządku [bo widzę że naprawde dobrze przy charakterze twojej mamy być nie może] tulipanku - i jak nauka obsługi kombajnu? ;) gargamelko - oj jak współczuję tych nudności. rzeczywiście musisz się czuć strasznie wysaidając z takiego dusznego autobusu :( ale trzymaj się - chyba najpiękniejsze chwile ciąży dopiero przed tobą :) ja dziś rano miałam niefajną przygodę :O założyłam sobie spodnie do kolan brązowe i do tego czarne pończochy. i ide sobie na przystanek i czuję jak mi prawa pończocha spada :O więc jakoś ja przez spodnie trzymam i tak kuśtykam do tego przystanku. jestem kawałek od niego a tu autobus już jedzie [3 minuty za wczesnie ] no to ja biegiem do niego oczywiście już nie trzymając pończochy. wpadam do autobusu i co? prawa pończocha spadła mi aż pod kolano - jak ja się wtedy czułam :( dobrze że było miejsce siedzące to jakoś to soebi poprawiłam, ale jak się na mnie panowei wokół patrzyli :( trzymając pończochę w ręku jakoś doszłam do pracy i już ją sobie poprawiłam ale wszystkie osoby które to widziały, jeżdżą ze mną codziennie :( obciach jak siema :O
×