

zdrówko
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez zdrówko
-
dlaczego my nerwicowcy jesteśmy tacy wrażliwi? bo chyba tak własnie jest no nie? i stąd ta samoocena chyba..
-
też tak chyba uważam, bo choć napisalam do was dopiero wczoraj to jednak śledzę już od dawna, i te początkowe posty są takie ciepłe, czuć zjednoczenie pomiędzy ludźmi a teraz?? a przecież skoro łączy nas jedno, to powinno być wyjatkowo miło nie?
-
nie, u mnie te \"zawiechy\" ro raczej nerwica, czytałam kiedyś posty na innych forach i tam ludzie mieli to samo skonsultowane już z lekarzem. Ja jestem odporna, zdrowa ,(choc u lekarza nie byłam daawno bo nie miałam potrzeby). No ale od dziecka ciągle, non stop coś mi dolega. najpierw kiedyś, kiedyś żołądek, potem długi czas serce, teraz głowa która mnie kłuje,pulsuje itp.no i te \"zawiechy\" moje:) mam też dziwną a zarazem śmieszną fobię, bo od dziecka boję się panicznie wymiotów!!:))) na szczęscie ostatni raz wymiotowałam chyba z 9 lat temu:) no i mogłabym jeszcze tak pisać i pisać. unikam kontaktów z ludźmi bo wydaje mi się, że się ze mnie śmieją, mam niską samoocenę itd...
-
Wiesz, czytajac utwierdzam się w przekonaniu, że nie tylko ja przeżywam coś takiego i w jakimś stopniu mnie to pociesza
-
hej kochani. mam na imię Paulina, mam 20 lat no i nie stwerdzono u mnie oficjalnie nerwicy bo nie chodziłam do lekarza. Ale mogłabym godzinami opowiadać o niej bo na pewno ją mam. i wiecie co? mam różne objawy ale obecnie jestem na etapie (już od dłuższego czasu) głowy i ukrytego w niej raka bądź tętniaka. ale co najbardziej mnie martwi, to coś co CHYBA nazywa się depersonalizacją! Czy ktoś z was ma takie coś, że na kilknanaście sekund traci kontakt z otoczeniem? nie wie co się działo przed minutą, nie pamięta nic, dziura? mam to już hoho dosyć długo ,i kilka razy czytałam, że to nerwica ale czy na pewno? jak myślicicie? a tak nawiasem, bardzo się cieszę, że jesteście, długo już czytam wszystkie posty!!