Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

HaPo

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. 29 grudnia na wizycie było wszystko w porządku, też się martiwłam, bo w pochwie było mokro, ale lekarz mówił, że wszystko zamknięte i szyjka w porządku, a ta wilgoć to była infekcja w pochwie, która zresztą dała zły wynik moczu. Mój lekarz wiele ze mną przeszedł, jest bardzo cierpliwy, a poza tym jest obleganym specjalistą i ma wiele babek, nie chce z każdą pierdołą dzwonić. Wiem, że to głupie myślenie, ale najwyżej jutro zadzwonię jeszcze. Mam w domu tabletki na poprawę moczu, bo już raz brałam w ciąży, a na badanie mogę najwcześniej w poniedziałek...
  2. Mam zlecone badanie moczu przed kolejną wizytą. Ja się trochę boję czy to się dziecko nie wstawia już do porodu i przedwczesnego porodu się boję... :(
  3. A jak w papierach będzie figurowała, to już będzie u siebie? Co za myślenie... Przecież to wszystko Wy zapłacicie... Ja jako synowa, a nawet jako córka nigdy bym się u siebie nie czuła w mieszkaniu czy domu, na który nie tylko że nie zarobiłam, ale nawet nie dołożyłam złotówki...
  4. HaPo

    Kupno działki budowlanej

    Kurcze, właśnie nie chcieliśmy rolnej, bo przekształcanie trwa prawie rok podobno, a jeszcze są jakieś niuanse w stylu, że jak chcesz garaż blaszany na przekształconej działce postawić, to musisz zapłacić prawie 10 000. Nie wiem czemu, znajoma tak miała. Kupili działkę, przekształcili i się okazało, że z tego powodu są tam jakieś dodatkowe koszty w trakcie budowy.
  5. Hej! Jest tutaj może ktoś kto się zna na nieruchomościach, bądź kupował ostatnio działkę budowlaną? Chciałabym się dowiedzieć, jak kupić najtaniej oczywiście. :) Wiem, że dużo zależy od lokalizacji i szukamy w byłym krakowskim, więc niestety ceny kosmiczne, ale wiem też, że zdarzają się perełki. Tylko jak je wyszukać? Orientuje się też może ktoś gdzie znaleźć informacje na temat licytacji różnych nieruchomości, które wystawia gmina na przykład za niepłacenie podatków, bo właściciel zmarł czy coś?
  6. Ja nie trenowałam w ten sposób dziecka, a dziś jest normalnym, ułożonym dwulatkiem bez nijakiego buntu i innych fochów. Nie wyrósł z niego rozwydrzony bachor, ale wie, że jak coś się dzieje, to mama zawsze pomoże i jak się przestraszy albo uderzy, to nie stoi i płacze, tylko leci po pomoc do mamy...
  7. Dobrze mąż zrobił. Widać, że prawdziwy facet z niego i nie da sobą pomiatać. Tylko go wspieraj i pamiętaj, że on jest najbliższą Twoją rodziną, a mamusie i dziadki na dalszym planie już widnieją. Na pewno nie będzie Wam łatwo, ale dobrze, że już podjęliście decyzję.
  8. Popieram w 100% wpis powyżej. Zrób tak jak radzą. Bo serio Ci się życie posypie i wtedy też będą napieprzać na Ciebie, że nawet chłop Cię zostawił...
  9. Jak widzę moją teściową, to mi zaraz do głowy przychodzi powiedzenie, że i kota można zagłaskać na śmierć... :O
  10. :D Miałam to samo. :D Mąż jedynak,myśleli że do końca życia będziemy ich podnóżkami. Przeliczyli się... Sami się wszystkiego dorabiamy, a oni zostali ze swoim domem oraz tekstami "przecież to wszystko dla Was" sami. Nawet szafki na buty nie mogliśmy wybrać, ale przecież co ja chcę? Przecież jestem u siebie i "kiedyś" to będzie wszystko moje. A że teraz teściowa urządza wszystko po swojemu, to ja wdzięczna powinnam być, bo to będzie moje, a na to nie daję... Żenada... Też się czułam jak dziecko, w dodatku niedorozwinięte. Jeszcze gdybyśmy na to nie mieli, ale oboje pracujemy, a mąż zarabia bardzo dobrze. Nie wytrzymaliśmy, odeszliśmy. Mają teraz dwa domy i jeden pusty. Ale wiesz co? Wcale jakoś specjalnie nie rozchodzi im się o to, że odeszliśmy na swoje. Co jeszcze potwierdza, że to była dobra decyzja. Ale noga teściowej u nas nie postała do dziś i obawiam się, że nigdy nie postanie.
  11. Ja bym poczekała na Twoim miejscu do tego kwietnia i potem wiała. Żadne takie, że mieszkacie, dom przepisany, oni dożywotność, to nic nie zmieni w Waszych relacjach. Też miałam przerąbane, ale jak było już kilka miesięcy do przeprowadzki, to każda jakaś durna uwaga mi przelatywała koło ucha, bo zaraz w głowie mi brzęczała myśl, niech sobie gadają, jeszcze tylko trochę i to się skończy. Było łatwiej, bo podjęliśmy konkretną decyzję, że się wyprowadzamy. Musieliśmy czekać jeszcze prawie rok, ale to już nie było jak wcześniej, kiedy mieliśmy świadomość, że w tym burdelu mamy być na zawsze... Sama decyzja o wyprowadzce sprawiała, że nasze relacje się poprawiły. :)
  12. HaPo

    koszerne wino

    Aha, kupuje w miejscowej winiarni w miasteczku, ale facet zna się na winach i sprowadza dobre, mało dostępne gdzie indziej marki. Tego będziesz musiał pewnie poszukać gdzieś po winiarniach.
  13. HaPo

    koszerne wino

    Ja polecam takie: http://www.lavineria.pl/product.php?id_product=591 Zawsze takie kupujemy na specjalne okazje. :)
×