Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

przemiany86

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. przemiany1986@o2.pl :) ten jest prawidłowy! pomyliło mi się z nickiem
  2. Dziewczyny ja Was czytam od początku, czasem się udzielam, ale zaaaawsze codziennie czytam! I chcę to robić nadal :) przemiany86@o2.pl
  3. knw- przeczytajcie umowy kredytu. dokładnie. wiele banków daje kredyty z ubezpieczeniem na wypadek śmierci, czasem nie informują o tym klienta. W informacjach o kwocie kredytu netto (kwota pożyczki dla klienta) jest obok kwota dodatkowych kosztów (prowizja, odsetki, i przede wszystkim koszt ubezpieczenia). jeżeli jest ubezpieczenie to problem rozwiązany, kredytu nie trzeba spłacać. jeśli nie ma to niestety obciąża on teściową. i tu wchodzi sprawa sądowa o dziedziczenie, albo się przyjmuje spadek, albo odrzuca. Nawet jeśli pójdziecie do banku to nie podadzą wam żadnych informacji, tylko będą chcieli akt zgonu i włączą "windykację". Dlatego musicie dokładnie przeczytać umowy. ** my po lekarzu - znowu antybiotyki na te pleśniawki, cholerne nie chcą odejść, szczepienie odłożone... ;/
  4. Przyszła mama - a miała tylko białe kropeczki czy całą buzię białą? Bo u nas zaczęło się od białych kropeczek, ja akurat byłam wtedy chora więc mąż bardziej zajmował się małą i wyszło jak wyszło, że dostałą antybiotyk -nystatynę do pędzlowania i picia, dicoflor, BLF i maść na pupę bo u nas tak wyszło,że grzyby przez cały ukłąd pokarmowy przeszły i na pupie się pojawiły. Jutro idę na kontrolę do lekarza, więc się okaże co z tą pupą ;/
  5. A ja zapytam o pleśniawki? Miałyście już styczność? My po majówce złapaliśmy, w sensie mała, już skończyłyśmy antybiotyk, cholerstwo trzyma się jeszcze na pupie, buzia już czysta. Czy któreś z dzieciaczków już miało? Jak walczyłyście? U nas pani doktor powiedziała że ktoś musiał jej tego grzyba do buzi włożyć, brudną zabawką np. Pojawiły się kilka dni po świętach, gdzie Zo była u wszystkich na rękach ;/
  6. Dziewczyny załóżcie sobie grupę zamkniętą na FB i będzie po sprawie. Fakt - głupio siebie osądzać wzajemnie, ale też głupio rozwalać "znajomość" trwającą co najmniej od roku. Jesteście tu dla siebie, wspieracje się, cieszycie i smucicie razem, służycie swoim doświadczeniem i wiedzą. Ja was czytam codziennie i dużo z tego czerpię, ale to będzie wasz wybór jeśli stąd odejdziecie. Ja myślę, że ten gość to po prostu ktoś kto się nudzi, czyta, wyłapuje a po chwili o tym pisze.
  7. przemiany86

    krawcowa w Warszawie

    czy znacie jakąś dobrą krawcową w Warszawie? Chodzi mi o uszycie sukienki
  8. Aaaaa właśnie - krzesełka do karmienia, czy może któraś mama oglądala chicco polly 2 in 1? Bo nad tym się zastanawiam. Ostatnio koleżanki mi powiedziała, żeby patrzeć na takie, które mają ten pałąk miedzy nózki mocowany do tacki, ponoć dziecko dłużej będzie korzystało z niego, a żeby nie był wmontowany w siedzisko. I zastanawiam się nad mniejszą spacerówką, mam teraz głęboki wózek TUtek TAmbero, ale spacerówka jest ogromna, ciężka i nieporęczna, a za chwilę panna będzie za mała na gondolę. Wy już wozicie dzieciaczki w spacerówkach?
  9. Hej dziewczyny, czy kupiłyście może inhalator-nebulizator dla dzieciaczków? Ja właśnie się zdecydowałam, bo moja Zosia już drugi raz ma chore gardło i mega mokry kaszel. Na szczęście osłuchowo czysta, więc pewnie jakiś wirus. Zosia za 3 dni kończy 5 miesięcy, narazie je słoiczki- wszystkie dostępne zupki jarzynowe, kalafiora, brokuły, zielony groszek, dostaje też ryżowe kaszki bananowe i morelowe. Jednak z deserkami nie jest tak łatwo-krzywi się okropnie.*****ardzo mało bo o godz 5-180 mm, o 10-120 lub 150 mm z kaszką bananową, o 13-14 je obiadek, 17-18 ok 150 mm z kaszką morelową a o 22 180 mm z bananową. Według was ok? Bo jak tak czytam jak dużo wasze dzieci jedzą to zaczynam się zastanawiać czy u mnie ok, może coś zmienić, ale co i jak? Doradzcie, prosze. Zosia od 4 dni przekręca się z plecków na brzuszek i ma niezłą frajdę z tego, jeszcze jak dorwie zabawkę po drodze to już w ogóle dziecka nie ma! No i ząbków brak, dzisiaj pediatra potwierdził, że nic jeszcze nie widzi.
  10. Piękne zdjęcia na poczcie! Jak tak patrzę na te Wasze dzieciaczki to mam wrażenie, że już takie duże, tyle już potrafią, a moja to taki leniuszek :) Przesyłam zdjęcia na maila :) Też kiedyś używałam pampersów pomarańczowych, ale tylko dlatego, że dostała Zosia od mojego taty i powiem Wam, że są zupełnie inne nić polskie, bo on kupił mega pakę w Niemczech. Też jakoś inaczej się nazywały, były chłonniejsze i ładnie pachniały. Moja ogólnie już chyba wszystkie papmki próbowała - białe, zielone, pomarańczowe. Kupiliśmy też na początku dadę, ale jak zrobiła siku to się z dady kamień robił więc wróciliśmy do papmpersa. Teraz kupiłam rozmiar 4 z zielonych pampersów, w ostatniej chwili zamieniłam bo 3 to już chyba za małe się robią, waży 6400 :) Robicie zakupy w tesco przez internet? Ja jestem zadowolona! przez 3 dni kompletuje na stronie listę, ewentualnie coś zmieniam, dodaję, odejmuję przed dniem przyjazdu i wnoszą mi zgrzewki wody, papmpersy, mleka do domku :) Super sprawa!
  11. Pogoda - raz słońce, raz chmury i wiatr, bez sensu... Więc spacer pół godziny i do domku :( U nas marchewka to kompletna porażka, niby jej smakuje, je chętnie, ale po marchewce rewolucje w brzuszku. Dzisiaj rano zjadła 180ml mm, później 20ml, następnie 50ml, a jak w końcu przyszła kupcia to wypiła 180ml, uśmiechnęła się i zasnęła spokojnie. Więc muszę pomyśleć o czym innym, może brokuł? Albo tarte jabłuszko? Co polecacie? Z kleiku zrezygnowałam, też była masakra :(
  12. Pogoda - raz słońce, raz chmury i wiatr, bez sensu... Więc spacer pół godziny i do domku :( U nas marchewka to kompletna porażka, niby jej smakuje, je chętnie, ale po marchewce rewolucje w brzuszku. Dzisiaj rano zjadła 180ml mm, później 20ml, następnie 50ml, a jak w końcu przyszła kupcia to wypiła 180ml, uśmiechnęła się i zasnęła spokojnie. Więc muszę pomyśleć o czym innym, może brokuł? Albo tarte jabłuszko? Co polecacie? Z kleiku zrezygnowałam, też była masakra :(
  13. No właśnie z tą marchewką to jakiś ewenement, wszyscy mówią że marchewka rozluźnia, a u nas taki cyrk. Noooo chyba, że zawiódł nas kleik ryżowy :(
  14. Dziewczyny help! Co na brak kupki? 3 łyzeczki marchewki i od 2 dni maruda, stęka, płacze, męczy się strasznie :( zwykłym czopkiem ratować czy macie inne sposoby? Byłam w aptece i pani mi dała próbkę jakiejś nowości - wlewka miodowa z aloesem. Czy któraś z was próbowała tego? Albo chociaż słyszała o tym? A no i kilka dni temu wyszła nam ciemieniucha - jakiś sposób macie? Wiem, że temat był przerabiany, ale to chyba już dawno i nie wiem gdzie szukać...
×