Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

karenina

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez karenina

  1. Shamanka08 podaj link do strony z borytmami. Nie chce mi się szukać :)
  2. Sprzedajny Anglik - burak nie sędzia. W zawodach takiej rangi nie powinno być takich dyskusyjnych sytuacji!!! BURAK!
  3. foola organizm w ten sam sposób może reagować na zbliżający się okres. Chociaż nie powiem, że nie jest możliwa tak reakcja na ciążę. Niektóre kobiety są tak wrażliwe, że mogą wyczuć ciążę wcześniej niż test... Chociaż wiem to bardziej z opowiadań niż autopsji.
  4. Tak jest - koniec tematu. Mamy gooooola :) A mój mały ma czkawkę :)
  5. aniek, zapomniałam pogratulować ukończenia pracy magisterskiej. A co studiujesz? Shamanka08, mam nadzieję, że nie uraziły Cię moje słowa. Wiem, że nie miałas nic złego na myśli - tak samo zreszta jak ja. Jeśli jednak poczułaś się urażona, to przepraszam :).
  6. Talara, błagam Cię, jaka rzeź!? Nie nakręcaj się takimi dosadnymi określeniami. Te rzeczy sa niezbędne dla Twojej wygody i higieny. Nie myślisz chyba, że poród obejdzie się bez kropli krwi? Majtki poporodowe doradzam z siateczki, żeby przewiewne były, a podkłady jakieś duże najlepiej, żeby sobie nic nie zaplamić. Nie panikuj, na pewno wszystko będzie dobrze:) Na temat połoznej to powiem tyle, że w moim odczuciu to nie do końca jest łapówka. Kobieta przyjedzie z własnego domu i poświęci swój wolny czas, żeby pomóc mi przy porodzie. I będzie tylko dla mnie. Nie zapłacę za opieką komuś, kto ma akurat dyżur, tylko brzydko mówiąc, wynajmę kogoś. Opieka na dyżurze jest jak najbardziej fachowa i bezpłatna. Natomiast jeśli jest taka możliwośc to wolę mieć fachowaca dla siebie niż nie mieć. Chodzi mi tylko o własne poczucie bezpieczeństwa. I jeśli mogę sobie je zapewnić (za rozsądną cenę) to to zrobię. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam, chciałam tylko, żebyście nie piętnowały tych dziewczyn, które wynajmują taka pomoc, jako wręczających łapówki.
  7. dasia, rozumiem, bo 800 sama bym nie dała. Ale 400 zapłacę. Tymbardziej, że czuję, że ona mi pomoże (nie wiem nic o oddychaniu, pozycjach itp. bo szkoła rodzenia u mnie odpadła). Ja czekam jeszcze na kosmetyki (mają z hurtowni dojechać) i może to będzie impuls, żeby przygotować kącik do przewijania...
  8. Shamanka08, ja mam tak samo jak Ty - wbiłam sobie do głowy, że mały urodzi się 25 czerwca... Chciałabym bardzo... Z przygotowaniami to u mnie różnie. Łóżeczko stoi złożone (to dobry pomysł, żeby złożyć wcześniej, bo jest czas, żebu ulotnił się zapach drewna). Pościel czeka wyprana, tyle, że chyba nawet jej nie założę, bo przecież mały nie będzie spał pod kołderką. Tylko ochraniacz zamontuję. Nie mogę też się "złożyć" żeby przygotować miejsce do przewijania.
  9. Wygląda na to, że wyż lat 80-tych się żeni i rodzi dzieci. Zmykam już. Dobranoc.
  10. Chyba mamy ogólny wysyp dzieciaczków i wesel. Kilkorgu moich znajomych dzieci urodziły sie w ciągu ostatnich 7 miesięcy. A co do wesel to, tak jak pisałam, 2 w tym roku i w przyszłym też 2 - póki co... Bo w sumie nie wiadomo co będzie dalej.
  11. Chyba mamy ogólny wysyp dzieciaczków i wesel. Kilkorgu moich znajomych dzieci urodziły sie w ciągu ostatnich 7 miesięcy. A co do wesel to, tak jak pisałam, 2 w tym roku i w przyszłym też 2 - póki co... Bo w sumie nie wiadomo co będzie dalej.
  12. Ja załatwiłam fryzjera już wczoraj. Podcięłam grzywke i zrobiłam jasne pasemka. Zamarzyło mi sie wrócić do blondu. Od początku ciaży zapuszczam też włoski, bo znowu chcę mieć długie. We wtorek idę do szpitala, więc trzeba być w miarę gotową :) hanio k, ja też wybieram się na wesele 2 sierpnia (drugie 11 październik) i zastanawiam się czy znajdę jakąś odpowiednią, maskującą kreację...
  13. :) Ciekawe czy jest więcej takich wyjątków?
  14. Ja na swoją też nie narzekam. Jak mój mąż nie zdąży na poród rodzinny to ona będzie ze mną rodzić. W ogóle jakoś tak bliżej mi do niej niż do własnej matki... tak wbrew dowcipom :)
  15. ewelinka333 rzeczywiście obstawę będziesz miała bardzo dobrą :) Ta "moja" położna kosztuje 400zł., widać więc cena zależy od miasta :) Ja jeszcze nie idę spać. Nie zasnęłabym tak szybko. Matki potrafia dokopać... często lepiej niż teściowe.
  16. Jestem po spotkaniu z położną. Bardzo miła kobieta :) Ma 25 lat doświadczenia i jak tak opowiadała o porodzie to wyglądało, że miejscami to nawet przyjemność :) Chociaż może to zbyt duże słowo... W każdym bądź razie lewatywa na życzenia, faza aktywna jest fazą aktywna - pilki, worki sako, drabinki, można wziąć prysznic. Samo urodzenie dziecka następuje w przeważającej większości na łóżku - mówi, że kobiety są zmęczone i same proszą o położenie. Nacięcie zależy od tego jak plastyczne jest krocze i jak się zmienia pod naporem główki. Jeśłi widzą, że pęknie, to tną. Do szycia podaja znieczulenie. To tyle po krótce. Ogólnie jestem zadowolona z tego spotkania i z tej pani. Moja mama oczywiście już zdążyłą popsuć mi humor... Ja jej opowiadam z entuzjazmem i zadowolenie, że miła kobieta, a ona to skwitowała, że jak się płaci to ludzie są mili... No nie będzie się kobieta zrywała z domu specjalnie dla mnie za darmo! Poza tym to ja sobie wymyśliłam jej pomoc, a nie ona! No i po ludziach widać, że nie udają. A ona nie udawała miłej osoby tylko taka właśnie jest. A mama nawet nie wie ile to kosztuje... Czasami brak mi słów do tej kobiety...
  17. Shamanka08, fajnie się posuwacie do przodu z pracami. Dziecko rośnie i domek rośnie :) Ładne gniazdko będziecie mięli. Budujecie na kredyt? (Jeśli mogę spytać oczywiście). wodnik24 - zaczernij się ( w preferencjach), bo tak to ktoś może się pod Ciebie podszywać.
  18. Nie zauważyłam drugiej spacji. Dzięki :)
  19. Shamanka08, piszą, że taka strona nie istnieje - o czym ten artykuł? Poszukam na stronie.
  20. Poszłam za przykładem hani i wysłałam na onet 2 zdjęcia. Lipenka, Ty tu powinnaś non stop siedzieć i pocieszać swoimi mądrymi radami. Dajesz mi nadzieję, że chociaż część tych kilogramów to woda, i że zejdzie. Ja oczywiście zdaję sobie sparwę, że nie schudnę w trzy tygodnie. Daję sobie czas do przyszłego lata. Ale wiem też, że u mnie bez intensywnej pracy się nie obejdzie, nigdy nie było mi łatwo schudnąć. Najlepsze efekty miałam przy ćwiczeniach aerobowych (bieżnia, rowerek). Do spacerów chciałabym sobie dołączyć taką właśnie formę ruchu.
  21. Własnie znalazłam, że tylko wyczynowe ćwiczenia mogą doprowadzić do zaniku laktacji. Cieszy mnie to, więc po połogu ruszam się wypocić :) http://www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79401,3866992.html
  22. Hanio k, Ty taka radosna jesteś, że aż miło popatrzeć. I brzuszek piękny - dziewięciomiesięczny :)
  23. pszczoolka, ja wiem, że przez okres połogu to na pewno nie można intaensywnie ćwiczyć. Też chciałabym po 6 tygodniach zacząć chodzić gdzieś poćwiczyć - przed ciążą chodziłam. Ale tak jak pisałam, wyczytałam gdzieś, że intensywny wysiłek fizyczny może zatrzymać laktację, a ja chcę karmic tak z pół roku. Idę zobaczyć zdjęcia Hani :)
  24. Ach ten brzuch... Mam nadzieję, że szybko spadnie, bo 2 sierpnia odważnie wybieram się na ślub i wesele, więc chciałabym wyglądać chociaż \"jakotako\". Ja kjuż jesteśmy przy tym temacie, to może wiecie kiedy po porodzie można zacząć chcodzić na fitness albo siłownię? Bo ja słyszałam, że wysiłek fizyczny może spowodować zanik pokarmu. Wiecie może coś na ten temat?
  25. bunia3, jak się źle czujesz, to odłóż porządki na jutro. Nie ma co robić coś na siłę. Lepiej odpocznij.
×