Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Twoja_królewna

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Twoja_królewna

  1. Cieszę się, że tak ciepło mnie przyjęłyście :) Ja synka kąpię codziennie, czasami zdarzy się tak, że np. zaśnie nam w drodze powrotnej od rodziców czy znajomych to wtedy śpiącego przemywam, tak jak to pisały dziewczyny powyżej 'na sucho', ale tak to kąpię Go codziennie, czego sam się zawsze domaga. Uwielbia siedzieć w wannie, ma swoje ulubione zabawki do kąpieli także dla Niego to sama radość :) A dla nas też. Jak to napisała zimowa_mama (mam nadzieję, że nie przekręciłam nicku) kąpiel to rytuał. U nas jest tak samo. Mąż wraca ok. 18.00 z pracy, wtedy razem kąpiemy synka, spać :) Musze teraz po weekendzie udać się z Małym do lekarza. Byliśmy już u laryngologa, wykluczył przerośnięty migdał, ale mimo to synek odkąd pamiętam chodzi z otwartą buzią. W ciągu dnia w ogóle jej nie domyka :/ W nocy jest różnie- czasami śpi z otwartą, czasami z zamkniętą, innym razem ze smoczkiem w ustach. Różnie. Niestety w ciągu dnia ciągle buzia jest otwarta. Lekarka mówi, że może ma słabe, jeszcze nie wyrobione mięśnie i dlatego tak jest, że pewnie wyrośnie, ale mam kuzynkę, która ma już 9 lat, a dalej chodzi z otwartą buzią. Gdy zwróci się jej uwagę to zamyka, a po chwili znowu otwiera. Też chodziła z otwartymi ustami od najmłodszych lat. Ostatnio przeglądałam zdjęcia z jej roczku, już wtedy nie domykała ust. Martwię się, że z Nim może być tak samo. Może by sie udać prywatnie do laryngologa? Co proponujecie dziewczyny? Może któraś z Was ma podobny problem z dzieckiem? Jedno, że wygląda to nieestetycznie, to jeszcze strasznie się ślini przez co przebierania nie ma końca.
  2. Cześć dziewczyny :) Dawno już do Was nie zaglądałam. Spędziłam na tym forum całą swoją ciążę, sporo się wtedy udzielałam. Odkąd urodził się synek, nie mam niestety aż tyle czasu. Szczerze mówiąc, nie zaglądałam tutaj dobrych kilka mies. Dzisiaj dopiero coś mnie tknęło żeby zajrzeć, poczytać, odezwać się. Na razie nadrobiłam 3 ostatnie strony, jeżeli czas pozwoli postaram się wieczorem jeszcze bardziej cofnąć. U nas wszystko dobrze. Olek we wtorek kończy roczek. To był ciężki, ale też bardzo miły rok. Ciężki ponieważ wiele się w moim życiu zmieniło, nie na wszystkie zmiany byłam gotowa. Zostałam matką w wieku 21 lat, ciąża nie była planowana. Narodziny synka wiązały się z przeprowadzką do narzeczonego i jego rodziców. W między czasie studiowałam, opiekowałam się dzieckiem, pisałam prace licencjacką, próbowałam się zaklimatyzować w nowym miejscu, zaakceptować nową sytuację. Do tego jeszcze przygotowania do ślubu. Nie było łatwo. Ale mimo to jestem szczęśliwa :) Na początku miałam niezbyt dobre myśli. Wydawało mi się, że nie podołam, że nie nadaje się na matkę, że wszystko robię źle. Główna przyczyna tkwiła w tym, że nie mogłam Małego karmić naturalnie. Próbowałam na wszystkie sposoby- nakładkami, wyciskaniem mleka, ściąganiem go, przystawiałam przy każdej porze karmienia, ale bez skutku. Miałam płaskie sutki, których nie mogłam w żaden sposób wyrobić, no i uparte dziecko które zamiast próbować się przyssać, płakało przy każdym niepowodzeniu. Ja niestety razem z Nim :( W końcu się poddałam. Gdy już nie miałam czego ściągać, przeszłam na mleko modyfikowane. Wtedy było to dla mnie ogromną traumą, teraz cieszę się, że pogodziłam się z tym faktem i że moje dziecko się dobrze rozwija. To jest dla mnie najważniejsze :) Wszystko się w końcu ułożyło- dziecko stało się moim oczkiem w głowie, wzięłam ślub, zaklimatyzowałam się u teściów, jakoś godzę naukę z pozostałymi obowiązkami :) Obecnie robię studia magisterskie, właśnie skończyłam sesję, a synek staje się co raz bardziej samodzielny. Może teraz w końcu będę miała więcej czasu na konwersację z Wami, o ile oczywiście nie będziecie miały nic przeciwko :) Trochę się rozpisałam, ale chciałam przypomnieć Wam swoją osobę :)
  3. Powiedzcie mi dziewczyny z jakiego mięsa przyrządzacie dzieciom obiadki? I co dodajecie, żeby ten obiadek nie był zbyt gęsty? Wodę czy może co innego żeby miał nie za gęstą i 'suchą' konsystencję? Mam problem bo Mały nie chce jeść za bardzo moich obiadków :/
  4. Wiola100 Straszny filmik, aż mi ciarki po plecach przeszły :/ Drugi raz nie chciałabym tego obejrzeć, od razu się myśli 'a co gdyby to spotkało mnie i mojego synka'? Całe szczęście, że maleństwu nic się nie stało, teraz tylko żeby matka wróciła do zdrowia. oluskaaa1 Zauważyłam, że nasi chłopcy mieli tyle samo wzrostu jak się urodzili- 57cm, i wcale nie ma między nimi dużej różnicy bo jedynie 5 dni :) Napisz mi proszę ile teraz Kacperek ma cm i jaki zakładasz Mu rozmiar ubranek. Trochę się martwię bo ktokolwiek widzi naszego synka mówi 'jaki on duuuży, prawie jak roczne dziecko'. Nawet lekarka przy każdej wizycie powtarza, że jest duży, ale mówi, że niby nie ma się czym martwić. Jak ostatnio był mierzony tydzień temu to lekarka powiedziała, że ma 76 cm, ale w książeczkę wpisała 74 cm przez zgięcia; no i 8660g wagi. Mały ma 7,5 mies. jest z 19go lutego.
  5. Witajcie dziewczyny po długim czasie :) Niestety odkąd urodził się Mały cierpię na totalny brak czasu. W czasie ciąży na bieżąco do Was zaglądałam, a teraz tylko od czasu do czasu uda mi się wejść i poczytać trochę :( Zobaczcie co znalazłam, artykuł z 1 października odnośnie kosmetyków BabyDream z Rossmanna: http://finanse.wp.pl/kat,104492,title,Bakterie-w-plynie-dla-dzieci-w-znanej-sieci-sklepow-Oddaj-go,wid,14969502,wiadomosc_prasa.html?fb_action_ids=417614881629029%2C231805056947665%2C384449391628343%2C384422174964398%2C433964583316100&fb_action_types=news.reads&fb_source=other_multiline&action_object_map={%22417614881629029%22%3A291190044315051%2C%22231805056947665%22%3A291190044315051%2C%22384449391628343%22%3A496742280336619%2C%22384422174964398%22%3A155740521231339%2C%22433964583316100%22%3A512526482108796%2C%22433964579982767%22%3A421561234571398}&code=AQB7GgeFrOxhlza26AN2_Lt6F7fTpSxc5Y_FO6SaWKRyyIKSdssBY5as9UNxWOVTMflxBrYxn0cg7fAq2LBtShAgEy5qOlaPp-SVhHBPa7aWXGmGqM6EInzH60VC0uPgfgnVy_s9WTj3dP_xCKkQHHyt9ASuAgVrSMWl-vvSHCapjQ7fUFN_uLEbKz1QB0UD5mENT5AVChTzg_WyVSXFsAfO&ticaid=1f449#_=_ Strasznie długi ten link :/ Ale warto przeczytać, bo może któraś z Was kupuje kosmetyki tej firmy. Jestem normalnie w szoku, jak można sprzedawać kosmetyki pełne świństw wiedząc, że są używane do kąpieli malutkich dzieci. Czy producent tych płynów przed wypuszczeniem ich na rynek nie testował zawartości butelek? Co za nieodpowiedzialność :/
  6. Twoja_królewna

    Luty 2013

    Cześć dziewczyny :) Jestem lutówką 2012. Przed kilkoma dniami zaczęłam wystawiać na allegro rzeczy po moim synku. Jeżeli któraś z Was byłaby zainteresowana to zapraszam :) http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=7344565
  7. Tak się ostatnio zastanawiam... Chciałabym już sama przyrządzać Małemu deserki i obiadki, ale nie wiem jak się za to zabrać. Wcześniej podawałam cały czas słoiczki, ale ile można? Przedstawię Wam w pierwszej kolejności plan żywienia mojego dziecka. ok. 5.00- mleko modyfikowane 180ml ok. 8.30- jogurt nestle lub bobovita (każdego dnia inny smak) ok. 10.00- deserek ze słoiczka lub świeży owoc z siateczki między deserem a obiadem podaję soczek przecierowy ok. 13.30- obiadek (synek zjada 3/4 dużego słoiczka) ok. 17.00- mleko modyfikowane 180ml/ kaszka mleczno-ryżowa 150ml po 20.00 mleko modyfikowane 180 ml Mały zasypia przed 21.00 a budzi się na mleko przed 5.00 rano. Pisząc o siateczce miałam na myśli taką: http://www.ceneo.pl/8473922 Jest rewelacyjna :) Podawałam Małemu kilka razy chrupki- pałeczki bez glutenu, ale po tym jak dziąsełkam oderwał sobie większy kawałek chrupka dostałam stracha :/ W ostatniej chwili wyciągnęłam mu go z buźki, tak to pewnie zacząłby się dusić :/ Natomiast biszkopty za bardzo mu nie smakują. Słyszałam, że niektórzy podają już 6-7 miesięcznemu dziecku żółtko jajkana miękko, też naforum ktoś o tym pisał. Faktycznie jużmożna? W jaki sposób je przygotować? Normalnie ugotować jajko na miękko i podać ze środka żółtko? :)
  8. Hej dziewczyny :) Już tydz. czasu do Was nie zaglądałam, miałam ostatnio sporo na głowie. W pt. byliśmy z mężem na balu przebierańców organizowanym przez naszego znajomego. Robiliśmy za małżeństwo piratów :D Było naprawdę super. Dużo ludzi, świetne przebrania, wspaniała atmosfera, mnóstwo śmiechu i zabawa na maxa :) Dużo by opowiadać... Cieszę się, że synek jest już na tyle duży, że możemy go zostawić z dziadkami i się wybrać gdzieś sami. Pamiętam, że przez ostatnie miesiące miałam strasznego doła, w ogóle w weekendy gdy wszyscy znajomi imprezowali a my znowu nie mogliśmy nigdzie wyjść bo synek był zbyt malutki i baliśmy się zostawić go nawet pod opieką najbliższych osób. Teraz wszystko jest tak jakbyć powinno. Ja zajmuje się w ciągu dnia dzieckiem,mąż pracuje, wieczory spędzamy razem we troje, weekendy też, ale mamy też czas dla siebie, na jakieś wyjście, spotkanie ze znajomymi... :)
  9. Dziękuję dziewczyny za życzenia :) Wstyd się przyznać, ale na razie daje synkowi tylko słoiczkowe jedzenie- obiadki, deserki, jogurciki bobovity, ewentualnie raz na jakiś czas kaszkę. Wynika to z tego, że nie wiem za co się zabrać, a konkretnie to nie wiem co moge dawać mu samorobnego żeby mu nie zaszkodziło. Mały ma skończone 6 miesięcy więc wypadałoby podac już coś swojego. Może zacznę od owoców? przetarte jabłuszko, banan? Co do obiadków to kompletnie nie mam pojęcia jak to zrobić? Ugotować w wodzie np. ziemniaczka, marchewkę, mięsko i bez żadnych przypraw zmiksować blenderem? Wiem, może dziwnie brzmi moje pytanie ale to nasze pierwsze dziecko, nie mam jeszcze doświadczenia w tej kwestii i do czasu gdy przeczytałam że podajecie swoim dzieciom zrobione przez siebie jedzonko byłam pewna, że to słoiczkowe jest najlepiej dla takich maluszków przystosowane. mała_agatka Dopiero pierwszy okres dostałaś? Pewnie piersią dotychczas karmiłaś? Ja pierwsze dwie miesiączki po porodzie też tak mocno krwawiłam. Teraz dopiero wszystko się unormowało. Jak w ogóle chrzciny się udały? :) Ostatnio jak do Was na forum zaglądałam to planowałaś chrzest Tomaszka w Polsce. Udało się wszystko? :)
  10. Hej dziewczyny. Ale mnie tu dawno nie było. Musze nadrobić chociaż kilka ostatnich stron :) Ciekawa jestem co się u Was pozmieniało, co słychać i jak dzieciaczki się mają. Trochę czasu do Was nie zaglądałam bo sporo się ostatnio działo w moim życiu. W zeszłym tyg. wzięliśmy ślub także teraz się już wszystko uspokoi i na pewno częściej będę Was odwiedzać :) Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko? Pozdrawiam gorąco i przesyłam buziaki dla Maluchów :) Aaa zapomniałabym. Mój synek ma już 6 mies. i 1 tydz. Czy mogę podawać Mu już biszkopty, chrupki? Jak to u Was wygląda? :)
  11. Czy Wasze maluchy też już się ślinią? Nasz synek ma 2 mies. i od kilku dni się ślini. Czy to normalne, że tak wcześnie? Słyszałam, że jak dziecko się ślini to ok. 2 mies. później zaczynają mu wychodzić zęby. Ale to chyba za szybko na zęby? :O
  12. kwiatuszek@ Pisałam to dwie strony wstecz: "Nie wiem czy Wasze dzieci tez tak mają, ale nasz Maluch strasznie głośno przełykał w czasie picia mleka, potem zaczynał okropnie płakać, tak że uspokoić go nie szło. Gdy się uspokoił to znowu podawaliśmy butlę i znowu to samo. Płakał tak, że aż łezki Mu leciały. Właśnie podczas ostatniej wizyty o to pytałam i okazało się, że to refluks. Dziecko ulewało dosyć często, zdarzało się to też w czasie karmienia. Lekarka tłumaczyła mi, że tego nie widać bo wszystko dzieje się w przełyku- kwaśne mleko które wcześniej wypił cofa się gdy połyka nowe i w ten sposób sprawia mu to ogromny ból. Teraz podajemy mu mleko Bebilon AR- dla dzieci z tendencją do ulewań i nie ma problemu- ładnie je, spokojnie, bez płaczu, nie ulewa tez w ciągu dnia. W życiu nie pomyślałabym, że to refluks. Myślałam, że po prostu ma himery albo slabą krtań i mleko dostaje sie tam gdzie nie powinno w czasie picia. Piszę to bo może któraś mama ma ten sam problem." Może to dotyczy też Twojego dziecka? Albo to po prostu tak bolące zgagi? Też gdzieś o tym czytałam, że mogą się zdarzać u niemowlaków.
  13. Jak trochę podrośnie i będzie jeździł w innym foteliku, w takim który można montować przodem do kierunku jazdy to będzie siedział z tyłu. Wtedy będę miała Go na oku patrząc w lusterko.
  14. Bubik, kwiatuszek@ Ja montuje fotelik na przednim siedzeniu. Wyłączam poduszki powietrzne, przypinam fotelik pasem, Małego też zapinam w foteliku... i jedziemy :) Póki jest malutki to nie wyobrażam sobie żeby wozić Go na tylnym siedzeniu. Wystarczy, że wypadnie Mu z buźki smoczek i już krzyk na całego- taki, że aż powietrza momentami nie nabiera, a wiadomo, że nie zawsze można od razu się zatrzymać, przesiąść do tyłu i uspokoić dziecko.
  15. cayn Poprawka- miało być, że synek kończy jutro 2 miesiące :) Zagalopowałam się :P
  16. cayn Mój synek kończy jutro 3 miesiące a wypija 120ml mleka mm co ok. 3 godziny, wczoraj pobił rekord i wypił 150 ml bo domagał się więcej więc zrobiłam Mu jeszcze 30 ml. Nie wiem tylko czy dobrze robię, bo na opakowaniu Bebilonu pisze, że do 3 miesiąca dziecko powinno pić 120 ml, a od 4 mies. dopiero 150 ml. Hmm... Chyba mam małego Głodomora. A może wynika to z faktu, że je co 3 godz.? Gdybym karmiła wczesniej to może wypijałby tylko 120 ml? Sama nie wiem. Przyznam Wam się do mojej życiowej porażki :( Przed ciążą sporo paliłam, na okres ciąży udało mi się rzucić i myślałam, że już do tego nie wrócę... a niestety wróciłam :( Jest to głównym powodem dla którego nie karmię piersią mimo że mam jeszcze pokarm :( Nie mogę przezwyciężyć nałogu mimo że dziecko jest dla mnie najwazniejsze i wiem, że mleko matki jest najlepszym pokarmem. Ale w tej sytuacji co mam zrobić? Karmić paląc? Dlatego właśnie przeszlam na mm. Nie mam silnej woli niestety :( Czy któraś też jest w takiej sytuacji? Albo zna matkę, która ma taki problem jak ja? Moja koleżanka paliła po ciąży i lekarz kazał jej palić najpóźniej 2 godz. przed karmieniem i ponoć wtedy można normalnie karmic piersią paląc- tak mówiła; ale jakoś nie jestem do tego przekonana :( Nie chciałabym zaszkodzić synkowi. Jak Wy to wszystko widzicie? Jesteście w stanie mi coś doradzic?
  17. Hej dziewczyny :) znowu po długim czasie do Was zaglądam, ale to dlatego, że w domu mnóstwo do zrobienia, Mały, a do tego jeszcze piszę pracę licencjacką- w czerwcu mam obronę. Ciężko to wszystko ze soba pogodzić :/ Jutro synek ma równe 2 miesiące :) Jak ten czas leci. W zeszłym tyg. byliśmy na szczepieniu, zdecydowałam się jednak na szczepionki skojarzone (ponoć są lepsze i mniej kuć). Teraz myślę o rotawirusach i pneumokokach, ale niewiele o nim wiem. Wy szczepiłyście bądź zamierzacie? Do kiedy w ogóle można? Chciałam się zapytać lekarki na ostatniej wizycie, ale po szczepieniu Olek tak się rozpłakał, że nie było jak. Nie wiem czy Wasze dzieci tez tak mają, ale nasz Maluch strasznie głośno przełykał w czasie picia mleka, potem zaczynał okropnie płakać, tak że uspokoić go nie szło. Gdy się uspokoił to znowu podawaliśmy butlę i znowu to samo. Płakał tak, że aż łezki Mu leciały. Właśnie podczas ostatniej wizyty o to pytałam i okazało się, że to refluks. Dziecko ulewało dosyć często, zdarzało się to też w czasie karmienia. Lekarka tłumaczyła mi, że tego nie widać bo wszystko dzieje się w przełyku- kwaśne mleko które wcześniej wypił cofa się gdy połyka nowe i w ten sposób sprawia mu to ogromny ból. Teraz podajemy mu mleko Bebilon AR- dla dzieci z tendencją do ulewań i nie ma problemu- ładnie je, spokojnie, bez płaczu, nie ulewa tez w ciągu dnia. W życiu nie pomyślałabym, że to refluks. Myślałam, że po prostu ma himery albo slabą krtań i mleko dostaje sie tam gdzie nie powinno w czasie picia. Piszę to bo może któraś mama ma ten sam problem. U nas z seksem świetnie. Kochaliśmy się już po 4 tyg. od porodu i wtedy jeszcze trochę bolało, a teraz jest już dobrze. Pochwalę się, że sprawia mi teraz seks znacznie większą przyjemność niż przed porodem :)
  18. Hej dziewczny :) Po długim czasie do Was zaglądam. Nadrobiłam na razie tylko 1 stronę od czasu mojej nieobecności, ale widzę, że rzadziej pojawiają się jakieś wpisy. Pewnie brak czasu i nawał nowych obowiązków robi swoje :) rajlax Ja chciałam synka zaszczepić już tydzień temu, ale właśnie przez katarek lekarka odmówiła mi zaszczepienia dziecka. Podaję mu sterimar i odciągam katarek fridą. Jest już mała poprawa więc może pod koniec tyg. wybierzemy się na kontrolę i wtedy lekarka zdecyduje czy czekamy jeszcze trochę czy szczepimy. Wiadome jest, że lepiej poczekać gdy dziecko jest chore żeby uniknąć powikłań. Mojej mamy koleżanki synek właśnie z tego powodu jest lekko opóźniony, tak przynajmniej opowiadała mi mama. Podziwiam dziewczyny, że jeszcze karmicie piersią :) Ja już tylko w nocy i może raz w ciągu dnia bo mało mam pokarmu. A taj to karmie Bebilonem. Co w ogóle sądzicie o tym mleku? Mam wrażenie, że Mały bardzo po nim tyje ale nie wiem czy to wina tego mleka czy po każdym sztucznym dzieci tak przybierają. Mały ma 7 tyg. i waży 5100g. A jak to u Was wygląda? Ile ważą Wasze maluchy i ile mają tyg.? Pisał ktoś o kupce. Olek czasami i 2 dni potrafi nie zrobić, puszcza tylko bączki; ale jak już zrobi to taką mega konkretną i tego samego dnia jeszcze i 2 razy potrafi zrobić... no a potem znowu 2 dni oczekiwania za kupką.
  19. Hej dziewczyny :) Dawno nie zaglądałam, ale nie mam kiedy. Jak tylko Mały zasypia to staram się też chociaż na chwilę położyć, a tak to sprzątanie, prasowanie, pranie i tak w kółko. Dzisiaj Olek ma 6 tygodni. Mówi już 'aaaaa' 'giiiiii' i 'a guuu' hehe :) Wodzi też wzrokiem za przedmiotami i twarzami, czasami jak się do niego mówi to tak w oczy patrzy jakby wszystko rozumiał :) Jutro idziemy na pierwsze szczepienie. Chce wykupić szczepionkę skojarzoną, płatną, ale nie słyszałam o tym że trzeba wykupić w aptece- dopiero tutaj wyczytałam, że bierzecie je z apteki. Nic mi lekarka o nich nie mówiła, a dziwne...
  20. Hej dziewczyny :) Dawno się nie odzywałam, ale czytałam na bieżąco. Mam mnóstwo pracy przy moim Bąblu, do tego sprzątanie, gotowanie, pisanie pracy dyplomowej... a praktycznie do wieczora jestem z Małym sama. Też jest mi ciężko to wszystko ogarnąć, czasami z tego powodu wybucham i muszę się wypłakać, ale uśmiech mojego Skarba wszystko mi wynagradza, dodaje poweru i tak biorę się w garść i dalej walczę z tym żeby pogodzić wszystkie obowiązki. Kilka dni później znowu wpadam w melancholię i znowu wybucham płaczę, a potem znowu patrzę na mojego Skarba i znowu dostaję chęci do działania... I tak kółko się zamyka. Z czasem pewnie będzie nam wszystkim lżej. Szkraby podrosną, przyjdzie lato, wyjdzie słonko... :) Pisałyście o sexie. Wczoraj sprawdzałam i szwy się rozpuściły, nic mnie już na dole nie boli, nie krwawię już, palec spokojnie mogę włożyć i o dziwo czuję z tego przyjemność :D Dlatego dzisiaj postanowiłam, że nie będę już zwlekać tylko do dzieła :D Bo w końcu ile można czekać. Niemal całą ciążę się nie kochaliśmy, jedynie pojedyncze razy, teraz od porodu minęły 4 tyg. i 2 dni i dalej nic... czas to zmienić :) Co do karmienia... Też od jakiegoś czasu karmię naprzemiennie swoim mlekiem i Bebilonem. Niestety za dużo nerwów kosztowało i mnie i synka karmienie piersią. Nie mógł się przyssać, denerwował się, co Mu się brodawka wyślizgnęła to ryk, nieudane próby ponownego jej chwycenia, prężenie się. Właśnie dlatego zaczęłam ściągać pokarm i jak tylko denerwował się przy cycu, a ja razem z Nim to podawałam z butelce odciągnięte mleko. No a teraz powoli zaczyna mi brakować pokarmu więc raz przykładam do piersi, innym razem podaję odciągnięte mleko, a co drugie karmienie to właśnie mleko sztuczne- Bebilon. Co zrobić... karmienie piersią niestety nie jest takie proste jakby się to wydawało :/ W ogóle to chciałam się Was tez poradzić. Synek od niedzielnego popołudnia nie może zrobić kupy. Karmię Go tak jak napisałam powyżej- naprzemiennie ze sztucznym mlekiem, dopajam herbatką z kopru wloskiego i przegotowaną wodą, ale to dopajanie nie pomaga w zrobieniu kupki. Nawet na brzuszek częściej kładę, nóżki podkurczam do brzuszka, no ale nic to nie daje. Ciągle tylko purta ale kupy jak nie było tak nie ma. W niedziele byla ostatnia, a dzisiaj mamy już wtorek :/ Pomóżcie mi bo strasznie się tym martwię. Mały nie płacze, ale jest dosyć niespokojny. Zajrzę do Was jeszcze wieczorem. Pozdrowionka :)
  21. U nas też zaczęły się kolki, przez to mieliśmy koszmarny wieczór. Mały się prężył, płakał chyba z pół godziny a my w żaden sposób nie mogliśmy mu pomóc. Wszystkie środki zawiodły- kładzenie na brzuszek, espumisan, sab simplex, herbatka koperkowa. Masakra, myślałam, że będę ryczeć razem z Małym. Dzisiaj od 6.00 mi nie śpi, a to już po 12.00. Najgorsze jest to, że chce cały czas być trzymany na rękach :/ To co naturalnego mleka nie podgrzewać w podgrzewaczu?
  22. To widzę, że nie tylko mnie chcica męczy :P A macie też rozpuszczalne szwy? Myślałam, że położna mi ściągnie, a każe mi czekać aż same się rozpuszczą. Ciekawa jestem ile trwa takie rozpuszczanie i co może je przyspieszyć bo już mnie drażni ta końcówka, która ze mnie wychodzi. Jakoś dziwnie mnie zszyli :/ A ściągane mleko podgrzewacie czy podajecie w temepraturze pokojowej? Czytalam, że odciągnięte mleko może stać w pokoju 5 godz. Na początku nie odgrzewalam, teraz od jakiegoś czasu podgrzewam je w podgrzewaczu, ale i tak nie jestem pewna czy robię prawidłowo. Opinie są podzielone gdziekolwiek czytam. Hm?
  23. Aaa bym zapomniała... Jak to u Was wygląda z sexem? W niedziele miną 3 tyg. od porodu. Mam jeszcze szwy rozpuszczalne, które do końca się jeszcze nie rozpuściły, ale jedyną rzeczą o której marzę od ich założenia jest właśnie sex :D Kurde no, w ciągu całej ciąży kochaliśmy się może kilka razy a tu znowu trzeba czekać :P Ciekawe tylko jak długo jeszcze... A jak to u Was wygląda? Próbowała już któraś? I jak wrażenia? Lepsze czy gorsze niż przed ciążą? Obawiam się trochę tego, że mogę być teraz zbyt luźna :/
  24. Dobrze, że piszecie o ściąganiu mleka bo nie wiedziałam, że ściąganie laktatorem przyczynia się do wysychania pokarmu. Dzisiaj wróciłam do przystawiania do piersi, nie za każdym razem ale chociaż raz dziennie a pozostałe karmienia odbywają się z butelki ściągniętym pokarmem. Mój synek też zaczął strasznie ulewać, dzisiaj 2 razy zwymiotował. Nie wiem czy to dlatego bo podałam Mu sztuczne mleko- Bebilon, czy może zbyt lapczywie pił, albo po prostu samo od siebie się ulało. Muszę zacząć baczniej obserwować w których momentach się ulewa. Może w ten sposób znajdę przyczynę. Jak dziewczyny wyglądają Wasze brzuchy? Ja już powoli dochodzę do siebie, wyglądam prawie jak sprzed ciąży, ale brzuch nie wygląda niestety fajnie. Jestem niecałe 3 tyg. po porodzie, nadal mam linię na brzuchu, brzuch z lekka zwiotczały, mało jędrny. A najgorsze jest to, że karmię dziecko swoim mlekiem więc nie mogę używać żadnych balsamów żeby poprawić stan skóry brzucha :/ Chyba, że znacie jakieś preparaty, które można bez obaw stosować w czasie karmienia piersią? mała_agatka To faktycznie Twoje dzieciaczki nie piją dużo. Za to pewnie częściej co? Czy po prostu Tomuś nie odczuwa aż tak głodu?
  25. mała_agatka To mój znacznie więcej wypija a jest młodszy od Tomka. Mały Glodomor najwyraźniej z mojego synka :) Pępuszek w końcu odpadl, a już myślałam, że nigdy nie odpadnie tak mocno się trzymał :) Co do formy po porodzie. Jestem 11 kg na minusie, ale jeszcze 6 muszę zgubić żeby wrócić do wcześniejszej wagi. Wcześniej fajnie mi spadała, a teraz mam wrażenie, że stoi w miejscu. Cellulit mam na tylku, ale niewielki; natomiast rozstępów brak ;)
×