Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

phii

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Potwierdzam, boli tylko za pierwszym razem. Trzeba mocno naciągnąć skórę i jechać od zewnątrz do wewnatrz. Ból mija szybko i slady znikają szybciej niż po wodku. Chociaż zdecydowanie najlepsza jest depilacja cukrowa - prawie żadnego bólu a skóra jest od razu idealnie gładziutka.
  2. Być może jednak kogoś ma, bo to dziwne. Czy mąż był obecny przy porodzie? Niektórzy mężczyźni po takim doswiaczeniu zaczynaja brzydzic się żon. To smutne, ale się zdarza
  3. a Ty gagagagaggg to co? Jeszcza jedna z tych, które żyją tylko wtedy, gdy ktoś je posuwa? No to musisz byc z siebie dumna strasznie
  4. phii

    KOCHANKI II

    :-D Więc dlaczego z takiej samej postawy robiłas zarzut \"zawsze szczeremu\" Przecież jego sytuacja zyciowa nie jest tematem dyskusji
  5. phii

    KOCHANKI II

    Do \"do szczerego\" jakoś Ci nie wierzę. Za dużo emocji się pojawia w Twoich wypowiedziacj, jak na osobe nie zainteresowaną osobiscie.
  6. phii

    KOCHANKI II

    do "do szczerego" mnie ten temat interesuje. Z powodów egzystencjalno - poznawczych
  7. phii

    KOCHANKI II

    Nie \"bez odbioru\". Uważam, że sam romans jest czymś złym. Natomiast różni są ludzie, którzy w nie wchodzą. Tak jak różne są rodzaje empatii. zależy od systemu wartości. Kiedyś gdy byłam na studiach jeden facet usiłował zgwałcić w akademiku moją koleżankę. Do samego gwałtu nie doszło bo się obroniła, natomiast została pobita i uraz miała bardzo długo. Na wieść o napaści, niemal wszyscy stanęli po stronie tej dziewczyny, z wyjątkiem jednego kolegi, który pierwsze o co ją zapytał, to \"czym go sprowokowałaś\". A na wiadomość, że koleżanka zamierza to zgłosić na policję oburzył się, że przecież nic się jej nie stało (w myśl zasady, że to nie z mydła, nie wymydli się),a szkoda gościa bo pójdzie siedzieć. Taki sam rozdźwięk widać tutaj. Mnie osobiście łatwiej jest zrozumieć ból osoby oszukiwanej (także \"nieświadomej\" kochanki) czy łzy i rozpacz dziecka, któremu rozpada się rodzina - miałam to w domu. A z kolei ktoś inny będzie miał morze empatii dla dziecioroba zdradzacza, a kobietę, która pod wpływem emocji targa się na swoje zycie nazwie psychopatką. Możemy oczywiście rozłożyć tutaj na czynniki pierwsze wszystkie romanse jakie miały kiedykolwiek miejsce, poświęcić na to całe życie i nic nie osiągnąć. Prowadzi to tylko do rozmywania się wszystkiego w szarość i do takiego relatywizmu, że wszystko przestaje być ważne i wszystko da się usprawiedliwić - każdy ma przecież swoje racje - seryjni mordercy i pedofile także. Dlatego raczej skupiam sie na poszczególnych, opisywanych tu przypadkach i osobach. Dlatego nie musisz brac wszystkiego do siebie.
  8. phii

    KOCHANKI II

    Bez odbioru - moja wypowiedź niczego nie generalizuje. Ja tylko rozmawiam z kobietą, która domaga się empatii a sama jej nie posiada. Gdzie tu odnośnik do Twojej sytuacji lub jakiekolwiek generalizowanie?
  9. phii

    KOCHANKI II

    Kadarka, ależ ja nie jestem wobec Ciebie złośliwa. Ale piszesz, że trzeba zostawic emocje, by dyskusja była merytoryczna, tylko jak to zrobić, gdy rany są świeże? Za 2 - 3 lata, pewnie też nabiorę dystansu do wszystkiego i może nawet minie mi obrzydzenie do mężczyzn. Może nawet spojrzę na jakiegoś cieplej.
  10. phii

    KOCHANKI II

    Do \"bez odbioru\" - weź pod uwagę taką rzecz - nie każda moja wypowiedź jest kierowana do Ciebie. Do \"do szczerego\" naprawdę nie jesteś kochanką? To co tu robisz? Co cię przyciąga do tego topiku i powoduje takie histeryczne reakcje? Czyżby zwykła empatia? Kadarka, cieszę się, że poukładałaś sobie życie. Chociaż u Ciebie to dosyć długo trwało, prawda? Jeszcze pod koniec ubiegłego roku zdarzało Ci się dawac upust emocjom.
  11. ja dodaję obowiązkowo: sól, pieprz, czosnek. Poza tym jajko, smietanę i starte, kwaśne jabłko
  12. phii

    KOCHANKI II

    do" do szczerego" sama będę decydować kiedy odpisuję, a kiedy nie. :-) Z moją empatią jest wszystko ok. Pytanie brzmi: czy Ty rozumiesz co piszesz i co piszą inni. I gdzie wywedrowała Twoja empatia, gdy postanowiłaś sypiać z cudzym mężem?
  13. phii

    KOCHANKI II

    Marysiu, nie traktuj rady, aby udać się do psychologa, jako ataku na Twoją osobę. Ja również uważam, że w stanie w jakim się teraz znajdujesz, to bedzie najlepsze dla Ciebie wyjście. Dlaczego? Psycholog spojrzy na Twoją sytuację z boku, bezstronnie, bez naleciałości wynikających z faktu bycia kochanką czy zdradzoną żoną, jak to ma miejsce tutaj. To wcale nie prawda, że tylko osoby w takiej sytuacji jak Twoja udzielą Ci najlepszych rad. Psycholog otworzy Ci oczy i pozwoli dostrzec jaka jest NAPRAWDĘ Twoja sytuacja. To może na początku bardzo boleć, jednak najlepszym doradcą jest PRAWDA, ona wyzwala nas z kłamstwa w którym tkwimy. Przy okazji może uda Ci się rozwiązać kilka innych problemów - np. małżeńskich. Mam wrażenie, że jeżysz się na sugestię o psychologu tak, jakby ktoś Ci mówił "idź się wariatko leczyć" A to wcale nie tak. I psycholog to nie psychiatra. A problem masz poważny i sama z tego nie wyjdziesz. A już na pewno nie wtedy, gdy będziesz słuchać osób, które podtrzymują Cię w przeświadczeniu, że wszystko jest cacy bo one mają tak samo.
  14. phii

    KOCHANKI II

    do \"do szczerego\" ale czemu sie tak ekscytujesz? Naprawdę zaufałabyś komuś z netu? Tak, żeby rękę stracić? To współczuję.
  15. phii

    KOCHANKI II

    do \"do szczerego\" - forum jak każde inne i przesiadywanie tutaj nie jest bardziej dziwne od przesiadywania na innych. I nikomu nie pieję peanów, tylko stwierdzam fakt. Ale uznawanie faktów nie jest na tym forum trendy. Co widać, słychać i czuć.
×