Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

phii

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Potwierdzam, boli tylko za pierwszym razem. Trzeba mocno naciągnąć skórę i jechać od zewnątrz do wewnatrz. Ból mija szybko i slady znikają szybciej niż po wodku. Chociaż zdecydowanie najlepsza jest depilacja cukrowa - prawie żadnego bólu a skóra jest od razu idealnie gładziutka.
  2. \"a ja uważam\" najwyraźniej w świecie nie wiesz o czym piszesz. 4 letnie dziecko ma prawo mieć wszystko poukładane. Wiesz jaka to męka, kiedy musi się cały dzień gdzieś włóczyć? Większość czterolatków jeszcze śpi w ciągu dnia. A gdzie śpi Oliwka? W samochodzie? a może na ławce? A może idą do hotelu? Dziecko potrzebuje z rodzicem BYĆ - a nie wałęsać się. Że już nie wspomnę jak trudno znaleźć \"na mieście\" coś zjadliwego dla dziecka na obiad. Sama jestem matką pięciolatki i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Poza tym, dlaczego autorka topiku ma być wiecznie do dyspozycji? Czy ona nie ma prawa w sobotni wieczór wyjść z domu i się zabawić, bo eks mąż się z narzeczoną nie może dogadać? A jak słyszę tekst, o roszczeniowej postawie, to mi się noż w kieszeni otwiera. Chodzicie na jakieś kursy i uczą was tego jak mantrę? Nowa ma prawo mieć fochy? To niby nie jest roszczeniowa postawa?
  3. Być może jednak kogoś ma, bo to dziwne. Czy mąż był obecny przy porodzie? Niektórzy mężczyźni po takim doswiaczeniu zaczynaja brzydzic się żon. To smutne, ale się zdarza
  4. phii

    psychole z netu

    No cóż, gdy kilkanaście lat temu podłączyłąm sobie internet, to próbowałam trochę popisać z ludźmi z chatów, ale szybko zrezygnowałam, bo natykałam sie na samych erotomanów. Nie mam więc przygód tego typu. W życiu nie umówiła bym sie z osobą poznaną przez internet.
  5. I wcale Ci się nie dziwię. Ja bym nie pozwoliła na takie zachowanie wobec dziecka. Musisz być stanowcza. On niech sobie sam rozmawia ze swoją partnerką, ale Ty masz się w końcu troszczyć przede wszystkim o swoje dziecko a nie o nastroje tej kobiety. Też myślę, że może to jej zachowanie wynikać z tego, że poczuła się pewnie po wyznaczeniu daty ślubu. Albo czyta kafeterię i stosuje się do rad dyżurnego sabaciku, który nakazuje \"byłe\" dzieci eliminować z życia tatusiów, bo one im urodzą \"prawdziwe\" :-D :-O
  6. a Ty gagagagaggg to co? Jeszcza jedna z tych, które żyją tylko wtedy, gdy ktoś je posuwa? No to musisz byc z siebie dumna strasznie
  7. phii

    KOCHANKI 3

    Kobieto w ciąży, strasznie Ci współczuję. Doskonale rozumiem co w tej chwili czujesz i jeśli mogę Ci coś doradzić, to to, żebyś do czasu porodu nie wchodziła na takie topiki jak ten. Dla swojego własnego dobra i dla dobra dziecka. Musisz się w tej chwili starać jak najbardziej wyciszyć, a rozdrapywanie ran bedzie Ci w tym przeszkadzać. Za chwilę pojawi się tutaj na pewno jakaś bezduszna ♀ i napisze Ci coś podłego. Mam nadzieję, że znajdziesz spokój i szczęście.
  8. phii

    KOCHANKI II

    :-D Więc dlaczego z takiej samej postawy robiłas zarzut \"zawsze szczeremu\" Przecież jego sytuacja zyciowa nie jest tematem dyskusji
  9. phii

    KOCHANKI II

    Do \"do szczerego\" jakoś Ci nie wierzę. Za dużo emocji się pojawia w Twoich wypowiedziacj, jak na osobe nie zainteresowaną osobiscie.
  10. phii

    KOCHANKI II

    do "do szczerego" mnie ten temat interesuje. Z powodów egzystencjalno - poznawczych
  11. phii

    KOCHANKI II

    Nie \"bez odbioru\". Uważam, że sam romans jest czymś złym. Natomiast różni są ludzie, którzy w nie wchodzą. Tak jak różne są rodzaje empatii. zależy od systemu wartości. Kiedyś gdy byłam na studiach jeden facet usiłował zgwałcić w akademiku moją koleżankę. Do samego gwałtu nie doszło bo się obroniła, natomiast została pobita i uraz miała bardzo długo. Na wieść o napaści, niemal wszyscy stanęli po stronie tej dziewczyny, z wyjątkiem jednego kolegi, który pierwsze o co ją zapytał, to \"czym go sprowokowałaś\". A na wiadomość, że koleżanka zamierza to zgłosić na policję oburzył się, że przecież nic się jej nie stało (w myśl zasady, że to nie z mydła, nie wymydli się),a szkoda gościa bo pójdzie siedzieć. Taki sam rozdźwięk widać tutaj. Mnie osobiście łatwiej jest zrozumieć ból osoby oszukiwanej (także \"nieświadomej\" kochanki) czy łzy i rozpacz dziecka, któremu rozpada się rodzina - miałam to w domu. A z kolei ktoś inny będzie miał morze empatii dla dziecioroba zdradzacza, a kobietę, która pod wpływem emocji targa się na swoje zycie nazwie psychopatką. Możemy oczywiście rozłożyć tutaj na czynniki pierwsze wszystkie romanse jakie miały kiedykolwiek miejsce, poświęcić na to całe życie i nic nie osiągnąć. Prowadzi to tylko do rozmywania się wszystkiego w szarość i do takiego relatywizmu, że wszystko przestaje być ważne i wszystko da się usprawiedliwić - każdy ma przecież swoje racje - seryjni mordercy i pedofile także. Dlatego raczej skupiam sie na poszczególnych, opisywanych tu przypadkach i osobach. Dlatego nie musisz brac wszystkiego do siebie.
  12. o rany, on może nawet nie ma pojęcia, że razem do klasy chodziłyście. Poza tym, co Ty żyjesz w 10 milionowym mieście? Tylko w takich warunkach jest szansa, że w kolejnych związkach ludzie nie bedą w żaden sposób powiązani z byłymi partnerami. W małych, srednich a nawet dużych miastach sieć wzajemnych powiązań jest taka, że zawsze ktoś kogoś zna, jest z nim spokrewniony, chodził z nim do szkoły lub na basen. Słyszałaś o 6 stopniu oddalenia? Podobno z dowolnym człowiekiem na ziemi dzieli nas zaledwie 6 osób, aby go poznać.
  13. phii

    KOCHANKI II

    Bez odbioru - moja wypowiedź niczego nie generalizuje. Ja tylko rozmawiam z kobietą, która domaga się empatii a sama jej nie posiada. Gdzie tu odnośnik do Twojej sytuacji lub jakiekolwiek generalizowanie?
  14. phii

    KOCHANKI II

    Kadarka, ależ ja nie jestem wobec Ciebie złośliwa. Ale piszesz, że trzeba zostawic emocje, by dyskusja była merytoryczna, tylko jak to zrobić, gdy rany są świeże? Za 2 - 3 lata, pewnie też nabiorę dystansu do wszystkiego i może nawet minie mi obrzydzenie do mężczyzn. Może nawet spojrzę na jakiegoś cieplej.
  15. phii

    KOCHANKI II

    Do \"bez odbioru\" - weź pod uwagę taką rzecz - nie każda moja wypowiedź jest kierowana do Ciebie. Do \"do szczerego\" naprawdę nie jesteś kochanką? To co tu robisz? Co cię przyciąga do tego topiku i powoduje takie histeryczne reakcje? Czyżby zwykła empatia? Kadarka, cieszę się, że poukładałaś sobie życie. Chociaż u Ciebie to dosyć długo trwało, prawda? Jeszcze pod koniec ubiegłego roku zdarzało Ci się dawac upust emocjom.
×