Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zabajona

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Zabajona

  1. Emika - ciąża to jedyny sposób, zebyś w końcu odpowiednio przytyła :) I życzę Ci, żebyś zaszła w ciążę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (to takie coś na zasadzie przekorności) :) Aga - super że jednak zajrzałaś, ale nie dziwię się, ze nie masz czasu wieczorami, ja takich wieczorów gdy mama czas i siłe zajrzeć na kafe jest jak na receptę. Dzisiaj jakimś cudem mała zasneła szybko (kwadrans temu M ją uśpił), wiec jeszcze zajrzałam. Foli - ja wstępnie myślę zacząć latem ... hmm w zasadzie co tu mówić o zaczynaniu, teraz bede uwazała, łykam folik i to na rzie tyle w tej kwestii. Od lata po prostu przestanę uwazac, a kiedy wyjdzie wtedy będzie. W zasadzie tez mam ten sam \"problem\", ale własni edlatego już teraz uczymy małą pewnych rzeczy, zeby jak najszybciej sie usamodzielniła. Wówczas moze bedzie mogła isc do przedszkola mając niespełna 3 latka. U nas przyjmuja od 3 latek, wyjątkowo przyjmą dziecko wczesniej jak jest w miare samodzielne. No mamy male sukcesy nocniczkowe, bo od jakiegos czasu Ola woła \"a-a-a\" jak chce siku czy kupe, nieraz nie wytrzyma i popusci w pieluszkę, ale generalnie załatwia sie do nocnika. Wiec ten etap idzie adnie. Z niekapka pije chetnie, próbuje łapac się za łyzeczki, ale ztym damy rade nawet za pol roku. Nauczy sie jeszcze. Wiec mam nadzieje, ze zanim drugi bąbelek przyjdzie na świat, to Ola jak nie pójdzie do przedszkola, to chociaż bedzie w duzej mierze samodzielna i nie bedzie az tak ciezko. Uff, to sie wypociłam. A gdzie nasza enigma i estelka?? hop hop!!! Ana - odezwioj się kochana jak sie miewasz? mam nadzieje, ze wszystko dobrze. Dobranoc !!
  2. Foli - moja mała sama odrzuciła pierś, niestety :-o chciałam pociagnąc karmienie co najmniej do roczku, ale ona z dnia na dzień po prostu odwracała głowę, no i ani we śnie, ani w dzień ... po prostu odrzuciła piers 2 miesiące temu :( a ja od tego myslenia ciagle mam jeszcze pokarm, co prawda zanikać zaczyna, ale jeszcze leci jak nacisnę.
  3. hehe, ale napisałam, chodzi o to, ze nie wiem kiedy zacznę, na bank 3 miesiące teraz uważania, a potem to jak wyjdzie ... ale specjalnie nakręcać się nie chcę przynajmniej nie w tym roku jeszcze, bo jak zacznę liczyć cykle starań to pogłupieję i się jeszcze zacznę dołować. Więc będzie bez liczenia :) Po prostu będziemy szaleć, a co wyjdzie - zobaczymy :) Nie będzie liczenia dni (zresztą teraz nie licze i tylko objawy dają znać że to TA pora), mierzenia temperatury, nic z tych rzeczy.
  4. Witam! Sabra, miło Cię czytać :) Cieszę się, że u Ciebie wszystko w porządku, choć wiadomo - podwójnie padasz na nos, ale za to z uśmiechem na twarzy i to jest najważniejsze :) Paula - bo jeszczem gotowa pomyśleć, ze przykuli cię do biurka :p A co do tematu, który poruszyłaś, to powiem Ci, ze ja akurat w tym cyklu doznaję szoku, bo mam TAK SAMO. wcześniej nie było to widoczne aż tak, owszem pobolewanie brzucha itp. ale własnie ten objaw o którym napisałaś - szok. Też dużo, nigdy tak nie miałam. A może to wina pełni :p Na drugim moim topiku jedna z dziewczyn też wczoraj napsiała ze ma tego dużo. No i muszę się Wam przyznać, łykam już folik :) Tak więcx 3 miechy jeszcze na cenzurowanym, a potem niech natura bierze sprawy w swoje ręce, przy pomocy TEGO na górze :)
  5. Emiczko - gdzies doczytałam o tym, ze nacięcie krocza jest zabiegiem, wiec ... łatwy domysł, dlaczego niechętnie prowadzi się porody profilaktycznie z ochrona krocza. Powiem ci też, ze wróżka mi wywrózyła ciąże z trudnościami , ale lekki poród i szczesliwe rodzicielstwo. NIe wierzę za mocno w takie rzeczy przed faktem, ale gdy z perspektywy czasu patrzę na wszystko, to widzę, ze rzeczywiscie coś w tym jest. Ciąża nie lekka, mdłości 9 tygodni, zgaga 39 tygodni :p, no i końcówka ... szpital. Ale poród bajka, wspominam go milo, mimo bólu , bo ni eukrywam, boli jak cholera. Ale skoro nawet nie pisnęłam ani razu, to znaczy da się wyrobić :) I Tobie też nalezy się lekka ciąża i cudowny poród, chociaz xlixniaki raczej rodzą się przez cc, ja mysle ze bedziesz miała bliźniaki :)
  6. gosiaczku - jak patrzyłam na statystyki w szpitalach to porodów z nacięciami jest wiecej, powiem ci więcej, to jest jak zabieg i szpital za to dostaje kasę, więc ... wlasnie. Co tu mówic o ochronie krocza rodzącej, jak można ciapnąć i jeszcze kasę dostać za to. Ja trafiłam na cudowne położne w Olsztynie, które nie ciapnęły mnie profilaktycznie. Po prostu obserwowała mnie jedna z nich i jak widziała, ze nie ma potrzeby, to nie cieła. Nie wiem wiec jak to jest poczuć ulgę przy parciu po nacieciu. Ja cały czas cuzłam opór TAM, dosłownie to było jak przepychanie arbuzika przez dziurkę wielkości sliwki węgierki :p I prąc ciągle myślałam, czy to już po nacieciu, czy jeszcze nie, ale ni eotwierałam oczu (zresztą przy parciu nie powinno się miec otwartych), bo bałam sie widoku wielkich nożyć :p naoglądałam się jak głupia filmów z porodu i bałam się. No ale po porodzie połozna na pytanie lekarki , dlaczego nie cięla, powiedziała - nie było potrzeby, bo dziecko nie jest duże (mała urodziła się 3200 g.). Koniec kropka :) I jestem jej bardzo wdzięczna, ze nie potrafktowala mnie rutynowo :)
  7. Wkur**** mnie te rekalmy wrrrr i sory za literówy, ale chyba po takim czasie tofikowania mozna nauczyc sie skrótów myslowych innych :p
  8. A ja też bałam sie naciecia krocza ... ale obeso się bez :) i jestem nie wiedziem dlaczego dumna z mojej p****, ze nie poszła w gwiadke ;p i ze była elastyczna i ze nie trzeba bylo ciąć hehe, ufff, a jakież byo moje zdziwienie jak polozna mówiła, ze nie nacinała mnie, a ja "nieeee???????????" i podniosłam łeb patrząc na nia z niedowierzaiem :p
  9. Oj Emika jak ja lubie czytać twoje posty!! Naprawdę jesteś różowymi okularami tego topiku :-D enigma - taka wiec twoja uroda z tymi kilogramami w ciązy, swoją drogą - tylko pozazdrościć, bo widać, ze dziecko ciągnie z ciebie na maksa :) i jak juz bedzie po cc to bedziesz chudsza jak przed ciażą :) najwazniejsze, ze mała ma sie nieźle :) Lara - A suknia ślubna cudowna!!!
  10. witam! Andzia - ja przybiję ci piatke niedługo, bo też zacznę łykac folik, być moze w tym samym okresie bedzie start ze staraniami, ale to zalezy od sytuacji, wiadomo - zycie potrafi zaskoczyc. gosiaczek - na ja sama narazie nie mogw wyobrzic sobie jeszcze jednego kochańca w domku ... ale dojrzewam do tego :) Emiczko - plany widze masz na wyrost ... kurcze, jaka ty zorganizowana i w ogole, tylko pogratulowac! Buziaki dla was wszystkich :)
  11. gosiaczek - pracuję już pół roku, niestety mus ( czytaj - kasa). Emika - hehe, no wstręciucha, aczkolwiek w tym miesiacu przywitałam ja radośnie :p hehe co do in vitro to nie słyszałam nic nowego wiec nie odpowiem :-o
  12. witam was, podczytuje was troszkę i chciałam wtrącić słówko :) bo widzę, ze nie zetknełyście się z metodami budzenia maluszków podczas ktg, ja lezałam w szpitalu i polozne czesto to robiły, jak przez 20 minut zapisu maluszki tylko spaly (chodzilo o sprawdzenie, czy na pewno wsio gra) . To raczej normalne :) pozdrawiam i powodzenia!!!
  13. hej,hej ja nieco obolała, @ se własnie przypomniała, ze 4 doby ma mnie bolec, wrrr gosiaczek - wózio fajny i oryginalny :) no pomysl tez ze niedlugo i ty pojedziec na porodówkę, to juz niedługo ... ach jak ten czas leci, dopiero co miałas inseminację ... szok!! i w sumie cos bym popisala, tyle ze nie wiem co... maklady - ciesze sie, ze wyniki dobre :) suzinka, Paula, Estelka, Foli, enigma, Andzia, kasiula, i wszystkie wszystkie babeczki
  14. Estelko - z reguły nie ma takiej aż potrzeby,ale kazda mama jak popatrzy na te nieprzytulne wózki (kazdy taki jest bez czegoś w srodku), to włozy choćby przescieradełko i imitację podusi (nawet poszewka, byle cos tam było). Ja kładłam i do dzisiaj mam kocyk i wg mnie jest przytulniej. Latem jeszcze jak mała była mała i leżąca bardziej, to wzięlam po prostu większą poszewkę od kolderki i złozyłam tak, zeby coś leżało (bez kocyka, bo za gorąco). A zimą samo przez się wkładam . Są tez specjalne materacyki do wózków. Zalezy co komu lezy, ja np. ni emoge patrzec jak mamy wożą dzieci w wózkach bez niczego pod pupą (zimą), tylko wsadzą tak w wozek i jadą, a najgorzej jak wózek nie ma osłony. Wydaje mi się, ze jak mi zimno jak idę (czyli jestem w ruchu), to siedzącemu maluchowi tez niekoniecznie jest komfortowo.
  15. Witam! Gosiaczek - to będziesz częściej mam nadzieję :) Jejku, u ciebie to już finisz !! jak zleciało !! Kurcaki :p
  16. wiec nie jestem sama Foli :) hehe:) problemy się powielają jak iwdać :) ja na dzisiaj koncze i zmykam do dziecka :) milego dnia :)
  17. Moja niby opowiada o tym co mała robiła w dzien, ale wiesz, mysle ze to wybrane fakty. Zazwyczaj sa to sprawy ktore mają zadzialać na mnie w sensie zazdrości, ze to ni eja przy tym byłam, a ona - babcia. I czasem denerwuje mnie, ze ona mowi o małej MOJA, albo o sobie, ze babcia tu jest, pokaz babci, pokochaj babcie, choc do babci, babcia do coebie przyszła, a jak jestesmy z mała wdomu to jak wchodzi to mowi "nie byłaś dzis z babcią" jakby to oznaczało, ze małej jest z tego powodu źle. :-o u nas tez generalnie jest ok, ale chyba dlatego ze i ona i ja trzymamy sie na bacznosci :p
  18. tak jak moja mama, jak ona zostaje z małą, to ja wiem o kazdym nawet płaczu i w jakiej sytuacji był. Od tesciowej sie nie dowiem, bo chyba wg niej oznaczałoby to, ze cos źle robi, a przecież ona nigdy sie nie myli :-o
  19. Też bym się wściekła z tym psem :-o Ech fakt, babci nie zwolnisz, chociaż nasza homorowa i prawie gotowa była po tamtym sama rezygnować z opieki. Ja jej powiedziałam, ze nie moze tak byc, ze ja o czyms nie wiem i ze nie moge nic powiedziec w kwestii małej. W koncu ja jestem matka. Ona kocha małą, ale czasem zapędza się za daleko i mi się krew ścina w zyłach jak słucham wywodów :-o
  20. A zimne rączki to codzienność, jakie mają być jak mała smiga po podłodze na czworaka ?:-o NAprawdę wolałabym sama małą pilnować, ale niestety jedna pensja mniej robi nam róznicę i to dużą, z jednej pensji męża nie dalibyśmy rady :( Poza tym wiemy jak jest z powrotami do pracy po wychowawczym ... no comments :-o
  21. U mnie to samo Foli, mimo, ze musiałam przywyknąć, to tęśknię za małą okrutnie. No i też wolałabym,aby to moja mama pilnowała małej, a nie teściowa (głównie dlatego, bo moja mama jest bardziej reformowalna, 10 lat młodsza od teściowej :p). Teściowa ma swoje poglądy i nijak ni eidzie ich zmienić, jest przekonana ze tylko ona ma rację. Nie powiem, ze źle się zajmuje, bo dobrze, ale potrafi narzekac, a to bluzeczka nie taka, a to za cienko ubrana :-o ja jje tłumacze by jak najmnej mała karmic smokiem bo nigdy nie wyjdziemy z ciagania, to ona uwaza ze nie mam racji, jej smokiem wygodniej jest podac kleik ryzowy czy kaszke :-o no makabra z tym i nie wytłumaczysz ze źle robi , ze jak najmniej trzeba używac smoka w karmieniu, a więcej łyzeczki :-o ptaszków jest sporo i musiałam uzbroic się w cierpliwość. Jedyna nadzieja w tym, ze sama naucze małą, ze smok jest beeee jak najszybciej.
  22. Wszytsko zalezy od czegoś Estelko. Przy dwojgu dzieci potrzebujesz wszystkiego x 2, chociaż niekoniecznie, bo jak jednej płci to można wyniennie ciuszki zakładać. A pralka i tak codziennie bedzie chodziła :) ja pieluszek tetrowych miałam 20 i wszystkie w ruchu były przez ulewanie małej.
  23. Estelka - to super ze macie juz wózio:) Co do ciuszków ... generalnie odradzają zakup najmniejszych rozmiarów,ale ty ze bedą bliźniaki, mysle że dzieci wielkoludkami nie będą i na bank w rozmiar 56 wejdą :) Moja mała długo rozmiar 56 miała za duzy :) pajace czy spiochy musiałam skarpetkami na nozkach mocowac, bo wyjmowała nozki i wkładala w jedna nogawkę. Ja miałam sporo ciuszków, bo dostawałam troszkę, no i kupowalismy. Ale na pewno przyda się nie tylko po 5 sztuk, bo niektóre dzieci ulewają i nie raz trzeba je przebierac po 2-3 razy dziennie (ja tak miałam, ze małej niby się odbijało, a ulewała okrutnie). I co z tego ze na boczku lezała, i tak na kaftaniki i pajace leciało.
×