Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zabajona

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Zabajona

  1. zaraz zerkne jeszcze raz,ale wątpię, nie wiem co się dzieje, Iskierka tez mi wysyłała i nie mam nic :(
  2. nie wiem co się dzieje, nic nie dociera do mnie, od siebie też ledwo wysyłam
  3. estella - a może ty przeslij mi od siebie zdjątka elfika - od ciebie kiedyś dostałam bez problemu, a w ogóle siebie tez możesz podesłać :)
  4. Chyba mi poczta szwankuje - bo nie dotarły zdjęcia Elfiku :( Tak sami nie dotarły od Iskierki :( Mam tylko zdjęcie laski maklady :)
  5. hi hi hi a ja w zlewie mam z 5 kg jabłek, może tez podesłać :) bo ja nie mam zamiaru świrować jedząc zbędny cukier :p
  6. wróże ci, że w tym roku zajdziesz w ciążę ... bliźniaczą :p może być ????
  7. hihihihi zobaczcie co się dzieje na topiku \"chcę mieć dziecko\" normalnie ubaw na całego :) zapraszam was i tam :) hihihi - lubimy wydawać kaske na bzdurki - ech my kobietki :)
  8. Już odpowiadam na pytania po kolei :) Foli - tak mam dzisiaj w miarę dobry humor :) estelko - tak, wcinam progesteron, ale w tym cyklu zaczęłam nieco później, bo ... muszę pomyśleć dobrze ... yyyy .... od 17 dc. Więc te zyły wylazły mi chyba z naturalnego progesteronku :p bo miałam je tuz po sylwku, a owu nie wiem kiedy i czy była, dlatego zaczęłam tak późno :) iskierko - sprawdzałam poczte 2 razy i nic nie było, drugi raz jakieś 40 minut po twoim wysłaniu, więc może coś wolno lezie ... uchh, dobra - wracam do zajęć ;)
  9. Aleście się rozpisały :) ho ho mam pausę, więc korzystam :p estelko - być może to progesteron robi - ja w ostatnich dniach zauważyłam, że nie dość że piersiuchy piękne i jędrne (a miska B, więc jest z czego się cieszyć :p), ale i stały sie na nich widoczne naczynia krwionośnie, znaczy się żyły i są bardzo blisko pod skórą. W poprzednim cyklu nie miałamam tak, ale za to strasznie bolały mnie sutki, nie mogłam ich dotknąć. W tym cyklu sutki nie bolą, lekko bolesne mam piersi. I to wsio co czuję. Więc ja stawiam na hormonki.
  10. Kurde - muszę popracować, a nie chce mi się jak jasna (piiiiip) :) Zmyknę na troszkę bo mam zaległości :) papaska, naraska
  11. JAsne Iskierko - postaram się nie zwracać na siebie uwagi :p
  12. Iskierko - mój mail tinna77@o2.pl (łatwiej będzie mi odesłać jak już dostanę :) ) leniuszek ze mnie si25 - skarbie - wyluzuj odrobinkę bo oszalejesz przez te dni, ja tak miałam chyba w 3 cyklu starań, czułam się dziwnie, inaczej i prawie uwierzyłam w to co sama sobie opowiadałam - absolutnie nie chce cię dołować, a jedynie wyhamować - bo po co ci niepokój ... bo jesli się udało ;)
  13. Iskierko - póki co strasznie się siebie wstydzę :-o Ale wyślę ci swoją fizjonomię po południu z domku, bo tu nie mam nic. Jak nie zapomnę oczywiście, bo moje życie od pierwszego dnia nowego roku nabrało dziwnego tempa, dużo się dzieje i szybko czas płynie.
  14. foli - no własnie NIE idę :) wiem, że znowu może dopaść mni dół, ale skoro mam postanowienie dać sobie narazie spokój i tylko cieszyć się póki co tym co mam - to tak zrobię. Nie wiem kiedy sie wybiorę. Troszkę zniechęciłam się i ... pozostanę jedynie na duphastopnie, bo pomaga moim krótkim cyklom. Poprzedni pięknie mi sie wydłużył i @ dostałam pod koniec 28 dnia cyklu. Dla mnie SUPER poprawa :)
  15. Witajcie! maklady - może to tylko efekt luteiny - róznie ona działa na różne kobiety, nie martw się. Iskierko Nadziei - jestem, jestem, co prawda dzisiaj dopiero - ale jestem :) Miło, że ktoś o mnie pytał :) Ja wczoraj byłam na imieninach babuni, więc stąd moja nieobecność cały wieczór. Jak przyszłam, to obejrzałam swój serial :) i zabrałam się za małe ćwiczonka. Nakręciłyście mnie jak jasny gwint :) No i przeszłam na 1000 kalorii. Muszę coś ze sobą zrobić, bo zoo u nas nie ma i na pewno hipopotama bezdomnego nikt nie przygarnie jak do własnego domu się nie zmieści :) W związku z tym o staraniach ciutkę zapomniałam, nie licze dni, zrobiłam se pazurki - więc szyjki nie badam :p, tempki nie mierzę. Pamiętam jedynie o tym, że za tydzień zostanę znowu nawiedzona :) Z lekka czuję bolesność piersi, więc się zbliża. W ogóle czuję pewien psychiczny luz. Pomyślałam sobie, że nawet to dobrze, że teraz nie zachodzę, bo zima, pluchy, niebezpieczne katarki, tylko bałabym się, a tak - zacznę myśleć o tym jak sniegi stopnieją :) I wtedy też zabiorę się za siebie (w sensie 1 - monitoring , jak będzie ok to 2 - mąż na badanka, jak będą ok 3 - badanie hormonków u mnie). A poza tym naplanowałam tyle w moim życiu na I pórocze, że szok, same dobre rzeczy i dotyczą zmian w otoczeniu (w domku głównie). No i to tyle. :) No ale was nie opuszczę - będę wam kibicować :)
  16. Witajce w Nowym Roku! Ja też własnie dowiedziałam się o szczęśliwym rozwiązaniu koleżanki, też synio :) kurcze, aż mi oczy łzawią ... tak bardzo chciałabym też ... a jak na złość wczoraj trafiłam na program, który kiedyś nadawali w tv - wybrana grupa kobiet, ciąża i poród, może oglądałyście ten dokument. I akurat we wczorajszym kobietka urodziła bliźniaki - chłopca i dziewczynkę. Też był to wzruszający widok. Na discovery wieczorem pokazywali film, jak lekarze operowali dzidziusia podczas porodu. To było cc i chodziło o to, by dziecko miało dopływ tlenu przez pępowinkę, bo samo by umarło - miało torbiele na płucach. Lekarze tylko nacięli brzusio mamy, wcześniej narkoza i dla niej i malucha - wyciagnęli maluszka, od razu na jej brzuszku go operowali. Wszystko skończyło się dobrze, mały dzisiaj jest 9 miesięcznym urwisem. No i jak człowiek ma się dobrze czuć, jak wszędzie gdzie się nie obróci to ciąże i porody.
  17. Pewnie wszystkie upiększają się przed wieczornymi baletami, ja też jeszcze w wałkach i zaraz kąpanko i pachnionko :) Kochane dziewczęta - domyślam sie kim jesteś, kurcze nie ma słów by wyrazić jak bardzo mi żal. Trzymam kciuki i modlę się za was, by była duża szansa na in-vitro i żebyś doczekała się szczęścia - wiesz jakiego. Wszystkim Wam życzę wszystkiego NAJ..NAJ..NAJ.. L........E......P........S......Z.....E.....G....O w Nowym Roku. A tak na marginesie coś mnie mały dolik załapuje, nie cieszę się że idę na bal. Głupia jestem, do wczoraj miałam nastrój ok ... nie wiem co jest grane :( Muszę coś z tym zrobić. MIŁEGO WECZORU I NOCY !!!!!!!!!!!!!
  18. Ja też życzę Wam wszystkiego naj...naj..lepszego w 2006 Roku - a przede wszystkim - -ciąży !!!! Upragnionej, wyczekanej, CCCCCCCCCCCC IIIIIIIIIIIIIIIIIIII ĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄ ŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻ YYYYYYYYYYY WAM NAM Wszystkim !!!! A zaciążonym ZDDRÓÓÓÓÓÓWKA I LEKKKKKIEEEEEEEEEEEGOOOOOOOOOO ROZZZZZZZZZZWIĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄZAAAAAAAAAANIAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!
×