Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

magda2002

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. magda2002

    Dziewczyny z hirsutyzmem

    leczę się i oczywiście Wy też się macie leczyć, ponieważ robimy to dla siebie i przede wszystkim dla własnego komfortu. Ale ten bardzo ważny dla nas wszystkich problem, zatruwający nam codzienne życie nie może przysłaniać rzeczy najważniejszych tzn naprawdę ważnych. Zwiększona ilość włosów nie wpływa przecież na nasz intelekt, na nasze ambicje - chyba, że największą życiową ambicją jest mąż czy też facet. Cielesność nie może przesądzać o całym naszym życiu społecznym. Przecież wiele z was ma chłopaków, facetówczy też mężów (ale tych normalnych). Czy wiązali się z wami dla waszej gładkiej skóry na rękach, nogach i brzuchu? A może oni też mają swoje problemy i kompleksy. Jak znam życie zapewne chodzić tutaj może o wielkość członka tudzież moszny. My możemy sobie włosy wydepilować a oni niestety botoksu sobie nie wstrzykną. Dlatego dziewczyny opanujcie ten owczy pęd. Chociaż jestem zapewne mocno starsza od wielu z was - też cały czas o tym myślę ale w znaczeniu kontroluję tzn jeżeli wiem że mam randkę ze śniadaniem to jestem do tego porządnie przygotowana. Jeżeli jest lato - tak jak każda z was- jestem na to przygotowana. Może jedyny problem stanowi tutaj spontaniczny seks,ale stały, normalny partner nie przywiązuje do tego wagi. Myślcie również o pewnych plusach tej chorby - złosliwość natury. Przez zwiększoną ilość hormonów męskich w organiźnie prawdopodobieństwo zachorowanie na raka piersi a zwłaszcza raka szyjki macicy jest u nas bardzo niskie. A właśnie takie choroby i ich profilaktyka powinny spędzać nam sen z powiek a nie włosy na sutkach. Włosy się wyrywa a piersi się niestey amputuje. To dopiero rodzi prawdziwe problemy kobiecości. Wierzcie mi, że nie warto ryzykować dla polepszenia sobie urody - swojej przyszłości. Chociaż macierzyństwo odkrywa się dopiero po porodzie, ale większość z nas ma w sobie instynkt, a do tych kobiet, które dla swojej próżności świadomie ryzykują zdrowiem ewentualnego dziecka - nie pasuje określenie "człowieczeństwo, macierzyństwo, człowiek" a raczej istota, lalka...
  2. magda2002

    Dziewczyny z hirsutyzmem

    Jestem na tym forum nowa - dzisiaj pierwszy dzień. Czytam niektóre wypowiedzi i \"włos mi się na ciele jeży\". Widzę , że jesteście lepiej zorientowane w lekach od większości lekarzy. Szastacie nazwami i składami jak asami z rękawa. Mam wrażenie że leki te traktujecie jak witaminy. Czy są to leki kupowane przez internet, czy zapisane przez lekarza? Mało tego lekarza specjalistę wysokiej klasy, ponieważ jest to specjalizacja mało popularna, bardzo zawężona - nie tak dochodowa jak zwykła ginekologia - a z waszych postów można zrozumieć, że idziecie do wiejskiego felczera, który na wasze zawołanie przepisuje lek, o którym nie ma zielonego pojecia. Nadmierne owłosienie to nie jest powód do szprycowania się mieszankami hormonów, leków i innych specyfików. Czy z powodu zwiększonej ilości włosów na ciele można ryzykować swoje zdrowie a w konsekwencji życie? Gdyby wczytał się w to forum ktoś chory na raka czyli naprawdę chory, ozdrowiałby ze zdumienia albo zmarł ze śmiechu. Czy świadome ryzykowanie życiem własnego jeszcze nienarodzonego, pozostającego w planach dziecka jest tego warte. Czy kobiety uzależnione od facetów - sądząc po opisie - bufonów- będą zawsze myślały ich kategoriami? Kobiety weźcie się w garść. Zamiast rozczulać się nad sobą i biadolić - depilatory w garść i do dzieła. A te z was, które zatraciły hierarchię wartości, może zamiast do ginekologa udałyby się do psychologa, ponieważ na niską samoocenę i brak celów w życiu tabletki hormonalne nie pomogą. Pozdrawiam
  3. magda2002

    Dziewczyny z hirsutyzmem

    jak już pisałąm mam obecnie 34 lat. \"Leczę się\" od około 15 lat!!!!! I niestety drogie dziewczyny to nie mija i nie wierzę że jest kobieta , która się \"wyleczyła\". Po kompleksowych badaniach hormonalnych w klinice ginekologii endokrynologicznej wyniki wskazywały jednoznacznie na zbyt wysoki poziom hormonów męskich ( a jest ich kilka). Przepisane miałam Diane 35. Właściwie po pierwszym miesiącu stosowania zauważyłam poprawę tzn brak łojotoku skóry, przetłuszczanie włosów w normie. O regularności okresu nie ma co móić ponieważ tabletki regulują to same co do dnia. Włosy pozostawały niestety na swoim miejscu. Prawdopodobnie zażywanie Diane spowodowało, że nie pojawiało się dalsze owłosienie, ale też i po zabiegach typu wosk i depilator PO PARU LATACH osłabiły się. Pocieszam wszystkie dziewczyny że po trzydziestce włosy zaczęły się poprostu wycierać. Obecnie na powierzchni 3/4 łydek nie mam owłosienia a skóra jest idealnie gładka. Okolice bikini też się znacznie poprawiły i używanie wosku albo pensety jest chyba najlepsze. Golenie raczej nie ponieważ może dochodzić do zwykłych podrażnień skóry co jeszcze bardziej uwydatnia problem. Włosy na głowie praktycznie wypadły mi w ciągu jednego tygodnia gdy miałam około 17 lat. Rok straciłam na dermatologów i ich wcierki. Nie dajcie się nabierać i nie wydajcie pieniędzy na drogie środki kosmetyczne. To wszystko pomaga przy łysieniu plackowatym czyli na tle nerwowym ale nie przy łysieniu hormonalnym. Cebulki włosków są poprostu martwe i dlatego te włosy nigdy nie odrosną. Tak samo jak nie odrosną czupryny łysym facetom. Mechanizm działania jest ten sam. Więc po tym jednorazowym wypadnięciu włosów nie ma się co łudzić - pozostaje robienie jasnych pasemek na ciemnych włosach ponieważ wtedy prześwity na skroniach i czubku głowy są najmniej widoczne. Do depilacji ciała używam depilatora i jak mam więcej czasu plastry z woskiem do używania w domu - bardzo proste i skuteczne. Gorzej z depilacją tylnej części ud. Albo żyletka- czego nie polecam - albo ktoś musi pomóc z woskiem. Depilator jest bolesny ponieważ skóra powinna być maksymalnie naciągnięta - a na tylnych udach jest raczej delikatna. Depiluję również ręce - też woskiem. Na włosy na brodzie u mnie działa penseta - pilnuję tego każdego ranka przed wyjściem do pracy. Z niewiadomych przyczyn włosy na brodzie namiętnie rosną dalej, prawdopodobnie dlatego, że jest to zarost a nie owłosienie. Na wąsik nad górną wargą polecam plasterki do twarzy. Jest efekt na długi czas i są coraz słabsze i jaśniejsze. Do poradni i pań lekarek jeździłam dwa lata i nie widziałam większego zaangażowania z ich strony zresztą pani dr na pirwszej wizycie pozbawiła mnie złudzeń co do skali poprawy mojego wyglądu. I zdaje się że miała rację. Cały czas przez te wszystkie lata jestem wierna Diane. Nie mam problemów z wątrobą czy też ogólnie pojętym zdrowiem. KIedy zrobiłam dłuższą przerwę okres był regularny z niewielkimi odchyleniami. Ale brak Diane odczuwalny był dla mojej skóry po miesiącu: wypryski, łojotok. W czasie stosowania diane hormony są uregulowane, ale po jej odstawieniu niestety znowu testosterony są podwyższone. Dla dziewczyn myślących o dzieciach: w wieku prawie 29 lat urodziłam bez żadnych komplikacji ciążowych córeczkę. I była to typowa wpadka, zadna planowana ciąża w czasie gdy zrobiłam kilkumiesięczną przerwę w stosowaniu diane. Po porodzie nastąpiła znaczna poprawa w stanie moich hormonów. Poprostu natura sama je uregulowała, Nawet powiększył mi się biust, co było i nawet teraz jest moim największym zmartwieniem. Zazdroszczę posiadaczkom dużych biustów. Również włosy na głowie zdecydowanie odżyły - stały się silniejsze i mam wrażenie że grubsze. Zniknęło też owłosienie sutków i klatki piersiowej ! Dla mnie w tej calej chorobie najgorsyz jest jeden pewien szczegol kosmetyczny tzn przerost warg sromowych mniejszych tzw motzlki. Wstydze sie tego bardzo ale zdaje sie ze jest to moj kompleks poniewaz zadnemu z moich mezczyzn to nie przeszkadzalo. Obecnie jestem na etapie rozwazania operacji plastycznej tej czesci ciala.
  4. magda2002

    Dziewczyny z hirsutyzmem

    Witajcie, dzisiaj przypadkowo weszłam na to forum po raz pierwszy i widzę, że jego historia jestjuż długa. Przeczytałam tylko kilka pierwszychpostów, kilka w środdku czyli ok 2006 roku i ostatnie. Nawiasem mówiąc ciekawe czy ceny wizyt u Pani Prof Warenik się zmieniły od 2005 czyli 150 zł? Ja byłam jej paciętką ok 15 lat temu...... było troche taniej ale zasady te same - prywatny gabinet potem oddział i z tego co pamiętam później kontynuacja leczenia i kontrole w pordni - bezpłatne - czyli właściwie były to początkowo tylko płatne wizyty. Wiem że mając dwadziescia kilka lat podstawowy problem to zewnętrzność i ja też tylko dlatego trafiłam do lekarza - nadmierne owłosienie praktycznie całego ciała ale oczywiście mocne prześwity na głowie - łysienie typu męsiego czyli to co jest charakterystyczne dla zwiększonego poziomu męskich hormonów. Ale też przy tej okazji profesor uświadomiła mi, że problem jest niestety poważniejszy tzn kwestia czy będę mieć dzieci w przyszłości. Okazało się że ptzy tym schorzeniu leczenie czy też regulacja organizmu jest konieczna. Oczywiście o tym nie myślałam bo kto też myśli o posiadaniu dzieci w wieku 20 lat ? O sposobach pozbywania się owłosienia, skuteczności lekarstw, zabiegów i itp wiem prawie wszystko ponieważ mam doświadczenie 34 letniej kobiety, która walczy z tym od 14 roku życia. Jeżeli chciałybyście o coś zapytać czy też poznać moją opinię proszę o pytania. Pozdrawiam
×