Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Filomenka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. wiec spokojnie. U mnie gorzej iasno,ale chyba kiedys tez w grę wejdzie wyprowadzka.
  2. a przed 30stke nie chcesz poczekac? ja jestem po.mam kredyt, umeblowane, praca jest, jakos wiesz łatwiej mi myslec teraz o dziecku.Studia tez ukonczone.
  3. stres,blokada w psychice mogą spowodowac trudności.Tego się boję. A jestem baderko po 30stce. Masz dobre warunki mieszkaniowe i pracę?
  4. nie chcę liczyc na męza, ja ciągle pracuję i nie wyobrazam sobie by była jedna pensja.Wynajmujesz mieszkanie? hmmmmaa nie ma szans na zakup na 30 lat? lepiej kupic niz płacic ludziom
  5. tam jest tak duzo osób- czytac wszystkiego nie dołam. Moze w wolnym czasie. Widzisz- moja ciąża bedzie pierwsza i to mój kłopot. Planując zapłodnienie na maj-czerwiec zakładam ze w upały bedzie fajny mały brzusio,3-4 miesięczny. na zimę bedzie 7 miesiąc....a poród juz w lutym. Niebardzo mi sie to podoba oczywiście ale jak juz mówiłam, nie sądzę bym w maju czy czerwcu zaszła. Dlatego licze ze tak jak ty - bedzie zapłodnienie na lipiec..i brzuch wielki wiosną:) tak by było super, ale zacznę starania w maju jednak.
  6. u nas jest tak ze ja pracuję mam małą pensję i gdyby nie mąz byłoby kiepsko. Mąz ma swoją działalność, i ja generalnie mimo tego trzęsę się,że a jak nie wypali, a jak plajta, a jak to a jak owo. W sumie u prywaciarza tez moze zostac bez pracy. tak więc stresik mnie nie opuszcza. Mieszkanie jest małe bardzo i w sumie mam tez swoje lata- dlatego zdecyduję sie na dziecko. Gdyby była jedna pensja - nie planowałabym. Warunki finansowe i zaplecze jest wazne.Nie zdecydowałabym sie skazywac dziecko na biede, niedojadanie.
  7. baderka a dlaczego w lipcu?ja tez mówię w kółko o lipcu ale przypuszczam ze zaczynając w maju dopiero uda mi się zajsc własnie w lipcu.:)
  8. dziewczyna pisze ze cykl jest co 30, 26 dni i cięzko trafic. No ale czy nie moze poprostu próbowac np co drugi dzień ?w końcu chyba się trafi.Duze prawdopodobieństwo jest od 10 dnia do 17 przy takich cyklach. Pozatym jak będzie "sex" np w 12 dniu i bedzie plemnik tam czekał na zapłodnienie to będzie w owulację atakował i moze sie udac. To ze w 12 dniu nie ma płodnych nie oznacza ze nie bedzie ciązy.Plemniki zyją 72 godziny przeciez.I w 13,14,15 zaatakuje(ale wtedy musicie sie kochac co drugi dzień no chybaze codziennie). Nie mam racji?
  9. Rozpocznę taki temat gdyż sama o tym myślę. Nie chcę teraz próbowac gdyz wtedy jakby się udalo poród byłby na zimę a całe lato bym się w upałach męczyła. Zdecydowalam ze na wiosnę postaram sie o dziecko. W szak do młodych nie należę przypuszczam ze zajdę nieco póżniej. nawet jakby udało sie na jesień to poród wtedy bedzie na wiosnę i czy chcę czy nie wielki brzuch bedzie na wiosnę- więc chyba zniosę to. bardzo boje sie porodu, stresu, odpowiedizialnosci.tyle we mnie obaw i lęków. pozdrawiam
  10. nie kłamiesz? szukałam w googlach -faktycznie nie gryzie tak jak mówisz- ale nie znalazłam.
  11. pewnie ze moge, a Ty mozesz odpowiedziec na pytanie a nie komentowac cos co juz wiem ze mogę
  12. Filomenka

    kto jest tu katolikiem?

    Słoneczko też cię pozdrawiam. Nie ma co dyskutowac tylko robić swoje. Widzisz ilez tu nieszczęsliwych ludzi a potem te dusze błąkające się:) i musimy się za nie modlic by spokojnie odeszły do Boga. wtedy sie przekonają ze Bóg jest.
×