Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

envy

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez envy

  1. Anka jest nieprzeciętna, bardzo ją cenię Czy ktos juz ma jej nową płytę? Dziś premiera ale jeszcze nie znalazłam jej w sklepie, nie dotarła.
  2. Niestety chyba niewiele można zrobić aby zbyt nie przytyć w ciąży. Oczywiście polecam rezygnacje ze słodyczy - ja jadłam kiedy chciałam i ile chciałam :) - oraz dużo warzyw i owoców. Ale najważniejsze są uwarunkowania genetyczne i to, co podpowiada nam organizm. Ja przytyłam 6 kg jedząc wszystko, na co miałam ochotę, nigdy niczego sobie nie odmówiłam. Ale w moim jadłospisie codziennie było duzo wody mineralnej, warzywa i owoce, nie objadałam sie wieczorami, bo po prostu nie miałam na to ochoty. I gdyby ktos wyznaczył dla mnie nagrodę za przytycie 2 razy tyle pewnie by mi sie nie udało, po prostu nie miałam na to wpływu. Jedzcie tyle ile potrzebuje Wasz organizm. Koleżanka przytyła prawie 30 kg, dziecko było mniejsze od mojego, ale bardzo szybko schudła i nie widać zupełnie, że była w ciąży. Laktacja skutecznie wyszczupli Wasze talie i biodra, gwarantuję
  3. Wiecie co, tak sobie Was czytam i wspominam....... I czasami chciałabym przezyć to jeszcze raz, ale z takim samym finałem :) Ja spotkań w realu miałam 5, o ile dobrze pamietam. Za każdym razem korespondowalismy jakis czas, dłuzszy lub krótszy, ale nigdy nie były to spotkania na zasadzie: teraz, zaraz Zawsze podkreslałam, że szukam znajomych, nie narzeczonych, bo jestem aktualnie w związku (bylismy skazani na rozstanie, facet sam mnie namawiał, żebym poszukała kogos innego, porażka straszna) No i spotykałam sie z tymi facetami na kawę czy piwo, zeby pogadać Jeden miał taka samą pasje jak ja, rozmawiało nam sie super przez kilka długich miesięcy, drugi tez szukał kogos tylko do pogadania i dotrzymał słowa, trzeci ujął mnie poczuciem humoru, z czwartym umówiłam sie, bo mielismy wspólnych znajomych i wolelismy porozmawiac o tym przy kawie niż przy klawiaturze A jeden zawracał mi głowę i były chwile, ze nie chciało mi sie odpisywać. Ale zdarzyło sie tak, ze miałam problem (techniczny). I on poprosił o nr telefonu, żeby wytłumaczyc \"słownie\" a nie \"literkowo\". Jego głos powalił mnie na kolana, juz sama nie pamietam jak doszło kilka dni później do spotkania, bo doła miałam wtedy nieziemskiego. Ryczałam i nie wychodziłam z domu. Żadnych zbędnych przygotowań, żadnego stania przed lustrem, worki pod oczami po dwóch przepłakanych nocach. I olśnienie, magia, to COŚ. Ledwo zamknęłam za soba drzwi a on zadzwonił, żeby jeszcze raz się ze mna zobaczyć. Potem telefony, maile, spotkania, po miesiacu wspólny weekend, kilka dni później decyzja, że rzucamy dotychczasowe zycie, pakujemy rzeczy i przeprowadzamy sie do wspólnego mieszkania A teraz? Pieluszki, spioszki, kaftniki i najpiękniejsza miłość, jaką moglismy sobie wymarzyć. Nigdy nie przypuszczałam, że w necie czeka na mnie tak wspaniały facet i tak silne uczucie I tego Wam wszystkim zyczę
×