

Orzeszek83
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Orzeszek83
-
Dzięki wesolutka. Dobrze że udało Ci się w końcu dostać to zaświadczenie. Oby tam wszystko poszło po Twojej myśli. Człowiek czasami sie musi tak dopraszać o swoje prawa. Wiecie że znajoma była z dzieckiem (rok i 3 miesiące) na zakupach. Poszła do kasy z pierszeństwem dla kobiet w ciąży i z dziećmi bo wszędzie były duże kolejki. Poprosiła o przepuszczenie, bo stały tam zwykłe osoby. Jedna z kobiet zrobiła jej straszną awanturę, że jak ona była w ciąży to jej nikt nie przepuszczał i że ona też ma dziecko, ale w domu i że jak to tak można zabierać dzieciaka ze sobą na zakupy żeby wymuszać pierszeństwo w kasie. Szok.
-
Dzięki Apple_Seed. Każde pozytywne słowo jest dobre!
-
Ehhh dziewczyny moja babcia od wczoraj w szpitalu i nie ma z nią kontaktu żadnego a ja się dopiero dziś dowiaduję, bo nikt mnie nie chciał martwić:( Teraz to się dopiero zacznę martwić...
-
Eliza r dziękuję za zaproszenie, już Cię zaakceptowałam. Śliczny synek a oczka to ma chyba po Tobie:) Wydaje się bardzo radosnym i grzecznym szkrabem:) Ciekawe tylko czy pozory mylą?:) Kasiak79 ale Ci zazdroszczę że już tak mało Ci zostało! My mamy oddawać kolejne rozdziały na zakończenie semestru. Dlatego dopiero siedzę nad pierwszym rozdziałem. Drugi powinnam oddać w semestrze zimowym, bo jeszcze mi jeden rok został. Też nic Cię jeszcze nie dopadło?:) To brzmi obiecująco bo widzę że jesteś tydzień do przodu niż ja. Może będziemy miały szczęście, chociaż z tego co mówiły mi inne mamy to może się jeszcze zaczać. Justaa przykro mi bardzo, trzymamy kciuki, żeby się kolejnym razem udało! Baderka - witaj w kwietniówkach:)
-
Witam wszystkich dzisiaj, Eliza r przykro mi z powodu tych skutków ubocznych. Mnie też każdy straszy, że już niedługo mogą się zacząć. Liczę ciągle jednak, że może mnie to ominie:) Jakaś taka pogoda u mnie dzisiaj kiepska, niby świeci słońce ale też sporo chmur. Próbuję się zmusić do pisania rozdziału, bo w tym roku akademickim szykuje się moja obrona ehh A rozdział powinnam była oddać do końca czerwca. Teraz trochę bardziej termin mnie goni. Tak więc czekam na natchnienie dalej.
-
Ja słyszałam tylko o jodze dla ciężarnych. Chociaż kiedyś chciałam się zapisać na jogę i jak koleżanka opowiedziała mi jakie oni tam figury niewygodne wykonują i mają w nich wytrwać przez ileś tam minut - co niby ma relaksować, to stwierdziłam, że to zupełnie nie dla mnie. Może dla ciężarnych jest jakaś lajtowa wersja:) Wesolutka masz świnkę morską? A jak się nazywa?:) Ja mam kota - syberyjskiego. Robi się automatycznie głodny jak słyszy że idę do kuchni i otwieram lodówkę:) A poza tym to śpi całymi dniami. A jeszcze odnośnie relaksacji to jak nie mogę spać w nocy to przychodzi kot właśnie do mnie i mruczy mi nad uchem i wtedy zasypiam.
-
A jak to się stało że mi teraz e-mail wyskakuje? :/ A jeszcze rano jak pisałam to się nie pokazał.
-
Apple_Seed nie miałam:) Jak byłam u lekarza wcześniej to powiedział że kropeczka będzie tak malutka, że możemy jej nie zobaczyć i że szkoda ingerować i żeby poczekać jeśli dobrze się czuję. Tak więc czekam do 1szego września do 17.10:) Wesolutka mi też się zupełnie nic nie chce. Wstaję i widzę, że tyle rzeczy do zrobienia i jakoś za nic nie chce mi się wziąć. Zmusiłam się żeby trochę kuchnię ogarnąć.
-
Również witam, u mnie również pięknie i słonecznie:) Tylko noc nie za bardzo przespana. Chyba się za bardzo objadłam na noc:) Apple_Seed ja też oglądam zdjęcia usg na necie i się nie mogę doczekać aż zobaczę moje maleństwo. Tylko do wizyty jeszcze 3 tygodnie... ehh