Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

tesulka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. tesulka

    Gula w gardle

    Wiesz .. nie pamiętam już jak z tego wyszłam........ ale strasznie męczyłam się miałam zawroty głowy , drętwienie kończyn nerwobóle pod pachą , piersi serca straszne ... Stosowałam leki nawt nie pamiętam ich nazw z torb nie rozstawałam się ani na chwilę , bo w kazdej chwili mogłam dostac jakiegoś ataku nerwicy ..własnie ta gula... pszłam do laryngologa bo.. wydawało mi sie ,ze mam raka krtani okazało sie ,ze mam zapalenie gardła a.. raka nie. mogłabym pisac i pisać , nie mogłam też sama wyjśc do miasta bo w sklepie robiło mi się slabo....czy na ulicy... Byłam młoda , miałam małe dzieci, męża , który bardzo starał mi sie pomóc w tych chwilach a ja nie mogłam normalnie funkcjonowac , cieszyc sie zyciem, cały czas w napięciu. Czytalam duzo książek , stosowałam, rózne metody niekonwecjonalne. , akupunkturę nie wiem co jeszcze . zajmowałam sie różnymi rzeczami , zeby tylko nie myslec o tej swojej chorobie. Wyszywałam , szyłam .. przypomniało mi się , ze ostatnim lekiem jaki przyjmowałam to był homeopatyczny ale nie pamiętam jego nazwy stosowało sie go po kilka granulek pod język lekarka przepisała mi go po tym jak poszłam do niej z bólem piersi (bałam sie,ze mam guza) oczywiscie nic mi nie było......nie stosuję juz nic od chyba 12 lat... Moje życie zmieniło sie na gorsze , urodziłam jeszcze jedno dziecko . rozstałam sie z męzem , zaczynam życie od nowa od zera .. ale nie poddaje się jestem optymistką i nic juz mi nie grozi , bo nauczyłam sie pokonywac rózne trudności... zyczę Ci zebys wyszła z tego bo to jest mozliwe. Napiszę jeszcze później teraz muszę popracować.......
  2. tesulka

    Gula w gardle

    to nerwy , kiedys bardzo długo \"ją miałam\". Bardzo męczące uczucie, przeszło mi to jak wyszłam z nerwicy. Trochę to trwało teraz niekiedy poczuję \"ją\"\" ale wiem ,ze to nic groźnego ... nie martwię się i zaraz przechodzi mi to.. Z wszystkich leków ,które stosowałam podczas tej choroby,nie stosuję już żadnych... przed snem piję herbatkę z melisy ..ona uspokaja... pozdrawiam
×