ulla35
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez ulla35
-
biedronka11 u mnie było dokładnie tak samo....nie wiem, co o tym myślec.
-
ps......dlaczego on mi napisał, że guz pęcherzykowy i do kontroli za rok? Na stronach endo wyczytałam, że każdy pęcherzykowy jest podejrzany....może dla niego to co innego znaczy? Hmmmmm.....
-
biedronka......o do licha......do zła wiadomośc. Miałam zabrac szkiełka od niego i z ostatniej biopsji, na szczeście gdzie indziej ją robiłam. U Kubickiego wszystko wyszło dobrze (guz pęcherzykowy, do kontroli za rok), a wtej drugiej tumor follicularis. Wezmę zatem tylko to ostatnie. Dzięki za info, pozdrawiam
-
monia 003 Już się martwiłam Twoją nieobecnością....ale dobrze, że jesteś, i suoer, ze jesteś taka spokojna. Dr. Kubicki z pewnością Ci powie, że wyniki będą tego samego dnia, po 18.00, i nie denerwuj się, jeśli ich nie będzie, to nie znaczy że coś jest nie tak. Ja po swoje jeździłam dwa dni, pani w okienku odbioru wyników powiedziała mi, ze doktor zwykle się spóźnia, więc zamiast tam latac dzwoniłam co jakiś czas, czy juz są. Dr. ma po prostu mnóstwo pacjentów i jest podobno bardzo dokładny....i dobrze, nie powinien się śpieszyc, w końcu to nie fabryka:-) Teraz niby to rozumiem, ale co się wtedy nadenerwowałam to moje:-) W poniedziałek idę do endokrynologa-chirurga, podobno fachowiec, zdam relację i podam Ci namiary, jasli będziesz chciała. Do największej \"sławy\" wśród onkologów na razie nie można się dostac (mówię o dr. Stachlewskiej), jest na długim urlopie. Ja mam zresztą mieszane uczucia w stosunku do tej postaci. Odzywaj się, jakby co, albo tu, albo urszula32-1973@tlen.pl Pozdrawiam, może spotkamy się kiedyś w kolejce do dr. Kubickiego:-)
-
monia003 gdzie zniknełaś? masz jakieś pobiopsyjne wieści? pozdr.
-
eleonora771 wiesz, zazdroszczę Ci, ale tak bez zawiści...mam nadzieję, że różnica jest jasna:-) Ja jestem już zwyczajnie zmęczona tymi pielgrzymkami od lekarza do lekarza. Żeby oni wszyscy jeszcze to samo mówili...a tu takie rozbieżności.... Ściskam.
-
eleonora771 gratulacje! I nigdy więcej takich stresów! Ściskam:-)
-
ps.i co, byłaś na tej biopsji? Nie czekaj, tylko się umawiaj, szkoda czasu na nerwy:-)
-
evi83 ja tu jestem ostatnią osobą, która mogłaby radzic:-) poczekaj cierpliwie na doswiadczonych "guzikowców", na pewno pomogą, bo są strasznie kochani! Pozdr.!
-
Chadka najlepiej nie miec wcale:-) Pozdrawiam, i nie daj się zwariowac. Z autopsji wiem, ze to szkodzi :-) :-) :-)
-
autobiografia kurde, nie wiem po co mi ta biopsja.....chyba w ramach samooszustwa:-) mam nadzieję, że wyjdzie dobrze. Wiem, że to głupie, i pewnie wcale na nią nie pójdę, ale jeszcze parę dni temu wierzyłam, ze to dobre rozwiązanie:-) Troszkę się jakby miotam jak pijane dziecko we mgle, ale już wychodzę powoli na prostą, więc raczej nie będę robiła głupot:-) :-)
-
Tokra dzięki, przetestuję kogoś z tej listy. Dzięki, że o mnie pomyslałaś. ściskam!
-
"następna " miało byc :-) :-) :-)
-
lalala..lalalala... natępna biopsja już we wtorek stąd mój humorek :-P
-
koczelada dzieki, jeśli pozwolisz, to na pewno skorzystam w najblizszym czasie, muszę tylko jakis komunikator ściągnac i uruchomic:-) nie mam gg, ale zainstaluję i zdaje się, że pomęczysz się ze mną trochę:-)
-
koczelada to co mam zrobic? Jak mam zmusic chirurga onkologa do podjęcia decyzji o operacji? Wyśmiała mnie dzisiaj po prostu.Powiedziała, ze ten pan, który robił mi biopsję czesto się myli. Czyli co? Widzi rzeczy, których nie ma? Ma zwidy? Jest patologiem z wieloletnią praktyką, ma wszelkie certyfikaty....nawet jeśli się kiedyś tam pomylił, to jaką mam gwarancję, że i w moim przypadku tak było? Koszmar jakiś. Powtórzę biopsję, albo co, i niech to się wreszcie skonczy.
-
Jezabel tak już zgłupiałam, że na razie nie wiem co robic. Boję się, że coś zaniedbam, a z drugiej strony nie chcę wpaśc w jakąś paranoję i wymyslac sobie problemów. Boję się, że zoperują mnie niepotrzebnie, i boję się, że nie zoperują mnie, chociaż to okaże sie np. konieczne. Mam bałagan w głowie.
-
eleonora tak sobie myslę....nie chcę w tak małym odstępie czasu znowu kłuc tych guzów....myślisz, że mogłabym zabrac szkiełko ze szpitala i dac je do analizy gdzieś indziej? To mozliwe w ogóle?
-
Monia byłam u niego dwa razy:-) żadnej asysty goscia od usg nie zauwazyłam;-) Sam robi:-) Jest wyjatkowo cierpliwy i delikatny, wiec sie nie bój Pozdrawiam!
-
badanie, nie podanie, oczywiście.
-
Chirurg mówi, że prawdopodobnie mam po prostu tendencję do wola guzkowatego, i już. Nic nie trzeba z tym robic. Pierwszy wynik biopsji-komórek podejrzanych nie znaleziono. Obraz cytologiczny guzka pęcherzykowego. Do kontrolnej bacc za 6 m-cy. Po 6 miesiącach, ten sam lekarz: proliferatio rollicularis. Obraz cytologiczny jak w badaniu wyjściowym guzka pęcherzykowego. Do kontroli bacc za rok. trzecia biopsja, po roku, inny lekarz, diagnozuje tumor follicularis, sugeruje pooperacyje podanie guza. Endokrynolodzy: jeden- zostawic, drugi- usuwac i to szybko, chirurg onkolog- zostawic. Mam dosyc.
-
No to mam zagadkę. Endo spojrzała na mój wynik biopsji i powiedziała, ze tu się nie ma nad czym zastanawiac, od razu wypisała mi skierowanie do szpitala. Skierowała mnie też na konsultację do chirurga onkologa - i, o dziwo, dostałam się od razu (fakt, ze prywatnie). Decyzja chirurga - czekac. Biopsja za trzy miesiące. Nie podobała jej się osoba wykonująca biopsję( podobno się znają). Zdaniem chirurga jest to zwykła łagodna zmiana, nie kwalifikuje się do operacji. Jeden dzień - dwie rózne opinie. I co teraz?
-
Powiedzcie mi jeszcze kochani, co to znaczy: ....bla bla bla...i pojedyńcze komórki histiocytare". Co to za komórki, dobrze ze są, czy nie?
-
Marekgd otóż właśnie:-) popieram wniosek:-) :-) :-)
-
Monia dzięki, umówiłam się na wtorek do centrum damiana właśnie, ale do dr. Pasławskiej-podobno niezła i madra. Jeśli coś jednak będzie nie tak, na pewno skorzystam z Twoich namiarów. Ściskam!
