zuuzik
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez zuuzik
-
ale spoko, miałam za czasów licealnych suczkę, nie była sterylizowana, a takie głupoty się jej trzymały niestety:o
-
pewnie próbuje dygotać na nodze jak założysz jedną na drugą, tak? albo na większych zabawkach
-
a ja wcinałam jakieś dwa tygodnie temu truskawki polskie, ale spod folii, były przepyszne, ale drogie okrutnie:o
-
teraz tylko pilnuj diety Monki:)
-
no to uffff:) cieszę się bardzo, że jest zdrowa i w Tobie zakochana:)
-
Bechemotku a jak się miewa Monka?
-
chociaż nie twierdzę, że czasami ktoś nagle się zintegruje dosłownie:P w końcu luzik doprawiony mniejszą lub większą dawką procentów daje o sobie znać i.... hulaj dusza piekła nie ma:P
-
Bechemotku ja tam twierdzę, że te integracyjne imprezki z integracją mają mało wspólnego:P i tak Ci którzy się lubią integrują się we własnym gronie, pozostałych obcinając spod oka;):P
-
Poetko wolałabym w weekend radośnie wstawać o 10 zamiast o 6;):P
-
Bonita haloooo co porabiasz?
-
Roberto oglądam fotki Twojego miasta - jakie ono ładne i schludne:) ale fotki pewnie wcześnie rano, albo w weekend robione, bo ludzi jak na lekarstwo;) mam rację?
-
witanko wieczorne kwiatki posadzone, teraz tylko nadzieja na ładną pogodę, bo inaczej nie urosną:o Bondi dziękuję za propozycję podesłania kwiatków:) jadąc autem słyszałam w radiu, że u Ciebie dzisiaj było wyjątkowo cieplutko, jeden gościu chciał się nawet kąpać w jeziorze;) Tokino no to małżyk Twój ma przykre doświadczenia:0, my wracaliśmy autokarem, a później taryfą z koleżankami więc było bezpiecznie:) Wesołku biednaś z tymi boleściami:( chodź, delikatnie Cię pomasuję i ulżę napiętym mięśniom:) podziwiam Cię, że dajesz radę i jesteś na pełnych obrotach:) surfinie są piękne, ale takie delikatne:o na balkonie za bardzo narażone są na wiatr, miałam je raz i obiecałam sobie, że nigdy więcej, pelargonie jednak są mocniejsze Terterku zatem jutro fundujcie sobie coś dla ciała, takie fizyczne zmęczenie jest całkiem przyjemne:) Kosmi Twoje ciacha zapewne są przepyszne, ale ja i bez nich za szeroka jestem tu i tam:P
-
całuję wszystkie Was dziewczyny mocno zaraz jedziemy po kwiaty na balkon, w tym roku mam miesięczny poślizg, głównie przez pogodę, po powrocie z K-wa objeździłam kilka sklepów z takim asortymentem (a zainteresowana jestem wyłącznie pelargoniami bluszczolistnymi) i... nie było z czego wybierać taka była nędza, więc ze smutkiem przyszło mi stwierdzić, że w tym roku balkon będzie łysy:P ale przedwczoraj wchodząc do klatki zobaczyłam gościa wyciągającego ze swego samochodu karton z pięknymi pelargoniami i w te pędy podbiegłam do niego i podpytałam gdzie je kupił. cieszę się, że jednak kwiatki jeszcze są osiągalne, bo będzie zielono na moim miniaturowym wybiegu:P
-
aha i kacorka nie miałam:P więc Terterku dziękuję za kefirek, ale wybiorę herbatkę z limonką:)
-
witam i ja:) zintegrowana;), niewyspana i z refleksją, że chyba za stara (czytaj za tłuściutka) jestem na imprezowanie:P kondychy brak, pikawka wysiada, pot czoło rosi;):P to była imprezka pracorowa, ale bez domowych przyległości;) jakieć 25 kilosów za miastem w pięknych okolicznościach przyrody, ale w sali, niestety po okolicy pochodzić się nie dało, bo co i rusz lało jak z cebra:o na łono rodziny wróciłam ok. 2 i już o 6 byłam wyspana (a tak a propos kto mi wytłumaczy jak to jest, że gdy muszę wstać, to nie mogę się dobudzić, a jak nie trzeba jestem żywa jak skowronek po... 4 godzinach snu?:P), pokręciłam się z godzinę, dałam stworom amciu i.... zmorzyło mnie, a o 10 wstałam na siłę, bo mogłabym kimać do obiadu:P
-
tak jak:P
-
jutro po pracorze mam imprezę integracyjną, hehehe która do integracji ma się jak tak pięść do oka;) ale jadę, bo muszę, wrócę późno.... zatem do soboty
-
ja chyba muszę ognisko rozpalić;), bo kaloryfery zimne, brrrrr
-
witam na pokładzie;) Terterku jesteś:) bo już myślałam, że w emigrację poszłaś;);););) Roberta szczęście, że tylko na połamanej donicy się skończyło:) Bonita i jak samopoczucie po spacerku?
-
paaaaaaa
-
przez przypadek:P mam naprawiony aparat fot., okazao się, że migawka była zalana jakimś smarem, którym smarowane są pewne elementy aparatu, a który pod wpływem temperatury się rozlał i skleił to i owo:o tak przynajmniej tłumaczył magik:P może dlatego, by wyjaśnić wysokość opłaty jaką za tę usługę sobie zażyczył:o zdzierca
-
witam dziewczyny Bondi masz rację, babie w tyłku się przewraca, a że w tej konkretnej sytuacji to Ty jesteś od niej zależna, to sobie pozwala:o chciałabym umieć tak się odszczeknąć (przecież czasami trzeba), bo mimo, że ja ten sam znak (tyle, że końcówka, a może właśnie dlatego) na ogół popyskuję sobie pod nosem i potem się nie odzywam:o Wesołku amolem smaruj, powinno pomóc i maszeruj do rodzinnego po skierowanie na zabiegi, pewnie i tak termin będzie dopiero za kilka miesięcy, ale obojętnie kiedy są Ci potrzebne dziewczynki chyba domyślam się gdzie zniknął Terterek - sama przecież ją namawiałam, żeby jechała do przyjaciela i możliwe, że tak zrobiła:) szkoda tylko, że nie dała znać:o Terterku nununu;)
-
takie dzieciaczki już nawet ochrzczono mianem eurosierot:( Poetko muszę spadać, jutro ciężki dzień pracorowy przede mną, buziam mocnooooo i jutro koniecznie obiecany list gończy machnąć muszę za Terterkiem:P żeby tak bez podania na piśmie zniknąć na tak długo????;)
-
witanko wróciłam z wygibasów gimnastykowych, po tygodniowej przerwie puchłam podczas ćwiczeń aż wstyd:P Bondi hihihi podoba mi się ten język nie na urlopie:))) Poetko a niech zazdraszczają;):p
-
dobranoc
