zuuzik
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez zuuzik
-
no i się spóźniłam z termową radą dla Tokiny, bo już wszystko gra i buczy:) no i super, przynajmniej kasiorka w kieszeni została:)
-
no to jeszcze raz;) (ciekawe czy za chwil kilka nie zobacze 5 jedankowych wpisów:o ) witam o nietypowej jak na mnie porze:P musiałam wziąć urlop na żądanie, bo po obudzeniu miałam tak silne zawroty głowy, że nie dałabym rady pójść do pracy:o oj jak się źle czułam:o po przeprowadzeniu śledztwa wiem co mnie zgubiło;) otóż moje łakomstwo na orzeszki pistacjowe, zjadłam ich garstkę (naprawdę niewiele, bo przysięgam mogę znacznie więcej:P ), ale były jakieś takie podejrzane (hehe i cóż z tego, skoro i tak nie powstrzymało mnie to przed ich zjedzeniem:P;) ) no i się urządziłam:o Wesołku, i jak z tą norką lisią? na Twoje oko zamieszkana ona czy nie? a kciuki za pomyślne kieleckie badania pomalutku już ściskam:) Bonita hihi ciekawe jak idzie ten torebkowy interes, a swoją drogą czego to ludzie nie wymyślą;) Tokina a może jak już inwestować w nowy piecyk - termę, junkers czy jak to się zwie, to może w tzw. bezświeczkową? No chyba, że o takiej myślisz:) u mnie za oknem słoneczko świeci, na termometrze jedyne minus 9:D oddalam się na kanapę, bo jeszcze trochę słabuję:o trzymacie się cieplutko
-
próba, bo coś mi wpis nie wchodzi:o
-
witanko niedzielne u mnie teraz tylko minus 10 i jeszcze niedawno pięknie świeciło słoneczko:D Roberto masz rację mam okazję nacieszyć się dziewczynkami na zapas:D dlatego nie posłucham Wesołka z tym pakowaniem walizek:P;) Tokino ale masz pechową niedzielę:o Beti dzisiaj Twoim przykładem zrobiłam kluski śląskie, pychotka:) Małgosiu schabik natarty przyprawami, naszpikowany sliwkami lub czosnkiem jak kto woli i bez maczania w saletrze pięknie by się upiekł w rękawie:) - tak sobie myślałam, że nóżki Ci sie pomyliły;)
-
no nic, spadam;) musze jeszcze wymieszać sałatkę:P jadłyście może sałatkę z zupek chińskich? właśnie taką robię, bardzo mi posmakowała:) dobranoc, pchły na noc, karaluchy pod poduchy, a szczypawki do zabawki;) no to pa
-
dziewczynki a u mnie też mrozi nieźle, w tej chwili jest minus 16,6, ale i tak śpię przy skręconym kaloryferze, inaczej mam zatkany nos i tak wysuszone gardło, że budzę się i muszę zrobić choćby łyka wody
-
dziewczynki witajcie cieszę się, że jeszcze o mnie pamiętacie;) aż mi wstyd, że tak rzadko się odzywam ostatnio zwłaszcza, że choróbsko mi odpuściło dość szybko - fervex postawił mnie na nogi - może dlatego, że pierwszy raz w życiu się nim kurowałam, co prawda męczy mnie jeszcze kaszel, ale daję radę;) moja nieobecność wynika raczej z faktu, że goście nadal są u nas i po prostu mam mniej czasu na swoje przyjemności Tokina podaję Ci łapkę w kaszlowej niedoli, wiem co to za ból:o, dlatego jak tylko się da staram się nie dopuścić do rozkaszlenia, bo wtedy kaszle się bez końca... staram się wtedy szybko napić wody Pszczółko cieszę się razem z Tobą, że badanie wyszło w porządku:) Małgosiu biednaś Ty:( wyrostek jest po prawej stronie, dlaczego pisałaś, że ruszasz lewą nogą? wiem z własnego doświadczenia, że jak jest stan zapalny wyrostka to w ogóle nie można chodzić:o a bolesnośc brzucha jest potworna:o Wesołku kochany Twój nocny czarodziej u mojej mamy funkcjonuje pod nazwą ciasto-noc:) - a pomysł Twojego tatki na tanią rozgrzewkę jest superaśny, hihi :D:D:D Marijko gratuluję zaliczonego semestru:D wiem jaka to satysfakcja:) a czy możemy liczyć na fotki z ostatniego weseliska? plisss:)
-
dziewczynki jestem, żyję i przepraszam za absencję, ale mam dobre wytłumaczenie;), otóż od kilku dni mamy gości - jest moja siostra z dziewczynkami - szwagier przywiózł je niespodziewanie, troszkę odsapnął i fiu pojechał do pracy, także mam co robić:) ale najgorsze jest to, że się przeziębiłam, zaczęło się wczoraj od pokasływania, dzisiaj już źle się czułam teraz wiem dlaczego -właśnie zmierzyłam sobie temperaturę i mam 37.9:o buuu przecież powinnam dzisiaj iść na aerobik, a tu kuku:P a jutro do pracy, heh:o kochane moje dziękuję za pamięć i obiecuję, że niebawem wszystko wróci do normy;)
-
i znów zamykam topik;) papapapapa
-
Bonitko tylko rób przerwy;) wiesz w czym:) Bechemotku błagam chodź do nas i mów i pisz, nie może być tak, że szewc bez butów chodzi:o Bondi czy Ty też tak jak Bechemotek?:( Tokina jeszcze chwilka, jeszcze momencik i młodzi będą z powrotem, zobaczysz jak to szybko zleci, więc uśmiech na usta i razem czekamy na słonko:)
-
witam z zasypanego zachodu;) no i doczekałam się śniegu po pachy;):P oczywiście żartuję aż tyle go nie ma:P dzisiaj cały dzień takie małe coś sypało z nieba, no i nasypało tak dużo, że muszę zdać się na komunikację miejską:o dziewczynki dołączam do grona babek z oczami w baaardzo mokrym miejscu:o aż czasami jestem wściekła na siebie, że nie potrafię się opanować:o
-
w takim razie też się zbieram, bo wychodzi na to, że nie mam co robić;):P Bechemotku halo, jak to tak? nie możesz zostawiać nas tak długo bez opieki:o idu se;) kiedyś wrócę;) paaaaaaaaaaa
-
masz rację Poetko komp mi się zbiesił no to paaaaaa
-
masz rację, chociaż powiem Ci, że u nas też niektórzy tyle mają na rękę (fakt mają mniejszy staż), zatem zbieraj papiery i staraj się, a my będziemy trzymać kciuki:)
-
Poetko to tak jak nasza Kosmi stara się o grupę, już ma termin komisji, ale powiedz, czy grupa oznacza, że możesz nie pracować? czy np. będzie łatwiej znaleźć inną pracę?
-
Poetko hihi zdrowa reakcja;) witaj i opowiadaj co nowego u Ciebie? nadal pauzujesz?
-
zapomniałam napisać Twój kocur Terterku jak z obrazka, piękna bestia;) z niego:D
-
się zagapiłam i mi tokina uciekła;) nie smutasuj już, jutro bedzie lepiej:D papapapa Terterku witaj kochana, jak minął dzionek na wykładach?
-
Pszczółko dzięki i papapapa
-
szkoda tylko, że Marijka nie zagląda do nas, przecież chałupka wyremontowana, no i ma już wprawę, teoretycznie powinna miec więcej czasu;), ale nic to - poczekamy:)
-
oczywiście miało byc masz!!!! zdolną córcię
-
hihi ale radocha, za jednym zamachem zostanie podwójną babcią, brawo, gratulujemy Ci Marijko:D:D:D:D:D:D witaj Pszczółko - ależ mam zdolną córcię:D gratuluję sukcesu:D
-
oooo ale radosna nowina:D:D:D czy dobrze mi się wydaje, że jednak ubranka tak namiętnnie kupowane i chowane wgłęboko w szafie przez Marijkę niebawem się przydadzą:D ależ musi się cieszyć nasza koleżanka:D:D:D:D
-
rozumiem Cię Tokino, ale nie smuć się już, masz mądrą wnusię jutro będzie się cieszyć z Twojej wizyty i prezentów od rodziców, a jak dojedzie mata, będzie kolejna niespodzianka dla niej:)
-
Tokina buuu kurier się nie spisał:(
