Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zuuzik

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez zuuzik

  1. zuuzik

    Drugie spotkanie

    Smutasku, wiesz jak jest - głodnemu chleb na myśli;) Bechemotku a ja myślę, że jak będziesz więcej rowerkować, waga drgnie:)
  2. zuuzik

    Drugie spotkanie

    Bechemotku aleś pojechała:o staję w obronie puchatka nawet przez małe p:D
  3. zuuzik

    Drugie spotkanie

    nie pamiętam kto temu winien, że kartofelki kojarzą mi się z odcedzaniem:P w męskim wydaniu:P;);P;)
  4. zuuzik

    Drugie spotkanie

    hihi Bechemotku wszystkie dziewczyny na traktory:) nie miałam tej przyjemności Smutasku czyli na luzie rozmiar 38? już zazdraszczam;)
  5. zuuzik

    Drugie spotkanie

    Bechemotku pyry to tylko w P-niu:P a jak tak se;) dla odmiany rzekłam, na dokładkę u nas raczej ziemniaki niż kartofle:)
  6. zuuzik

    Drugie spotkanie

    Smutasku tanią siłą roboczą byliśmy, nie wiem jakie to były układy, ale były. dla nas dzieciarni, bo już w podstawówce nas wozili to była radocha, że do szkoły nie trzeba iść, a jak się na polu dobrze kamuflowało to i za dużo nie trzeba było dźwigać, niemniej teraz to chyba nie do pomyślenia:P
  7. zuuzik

    Drugie spotkanie

    Smutasku chociaż tyle dobrego z tej polnej harówki:) a waga nadal w dół?
  8. zuuzik

    Drugie spotkanie

    Smutasku masz rację, tylko gadają i gadają, nie słucham tego popsulizmu;) jak mówi Piotr Adamczyk w pewnej reklamie:P
  9. zuuzik

    Drugie spotkanie

    Bonita sorki, ale mnie wykopki tylko z pyrkami się kojarzą:P Smutasku a jak sen? dopisuje po takim wysiłku?
  10. zuuzik

    Drugie spotkanie

    ziemniaki jak ziemniaki, ale śliwki dobrze się zbierało, jedna osoba wchodziła na drzewo, pod którym rozkładało się folię, potrząsała drzewem jak umiała najmocniej strząsając śliweczki, a pozostali zbierali je do skrzynek, a ile się ich zjadło:P na jabłka też były wyjazdy a najważniejsze w tym było to, że nie trzeba było iść na lekcje:P
  11. zuuzik

    Drugie spotkanie

    hihi Smutasku wyobrażam sobie Twoją tremę, jak niechcący chmiel się ułamał:o sadzenie wilkiny jest zdecydowanie łatwiejsze, bierze się do ręki pęczek witek, z niego wyjmuje się po jednej rączką wsadza w ziemię i dociska nóżką i tak co kilkanaście centymetrów:P Bonita a wykopki Cię ominęły?
  12. zuuzik

    Drugie spotkanie

    raz mi tak właśnie wytargało kwiaty więc jak jestem w chałupce to raczej ściągam skrzynki, dzisiaj był fałszywy alarm, ciemne chmurzyska, grzmoty, ale padało i wiało delikatnie, ale skąd mogłam wiedzieć i skrzyneczki dźwigałam:o
  13. zuuzik

    Drugie spotkanie

    sadzenie wikliny też miało miejsce w słusznych czasach:P na zaproszenie gospodarza, za pajdę chleba ze swojską kiełbachą młodzież obsadziła mu całe pole, musiał mieć jakieś układy ze szkołą, bo to w ramach szkolnych wyjazdów jak np. wykopki czy zbiórka śliwek
  14. zuuzik

    Drugie spotkanie

    hehe przydarzyło miało być:P
  15. zuuzik

    Drugie spotkanie

    Bonita no ściągam te skrzynki, bo jak duży wiatr to mi wytarga albo połamie kwiatki:o a szkoda
  16. zuuzik

    Drugie spotkanie

    Smutasku dalej nawijasz chmiel na druty? pewnie już nabrałaś wprawy i śmigasz jak ta lala;) dziewczynki a sadziłyście kiedyś wiklinę? bo mnie się to przydażyło:)
  17. zuuzik

    Drugie spotkanie

    Bechemotku ja bliżej Bonity, więc w nocy ma ponoć się burzyć i tak się zastanawiam czy warto skrzynki ściągać - drugi raz dzisiaj zresztą:P
  18. zuuzik

    Drugie spotkanie

    Bechemotku poprzednia propozycja to w tym samym miejscu, gdzie teraz idę, ale związana z tym co robię obecnie, a teraz dupa:P ok. już kończę na dzisiaj swje żale Bonita bardzo groźna była burza? bo nas nią straszą:o mam się bać? i ściągać skrzynki z balkonu?
  19. zuuzik

    Drugie spotkanie

    Smutasku cześć pracusiu strzaskany na heban:) jeszcze skóry nie gubisz? nowa praca w moim przypadku, to po 19 latach na jednym miejscu przesunięcie na takie samo stanowisko, ale w zupełnie innym miejscu fizycznie i dla innych klientów, zupełnie nie po mojej linii zainteresowań, umiejętności i chęci. ale to był wyrok, bez możliwości odwołania i od 8 zmieniam stare na nowe śmieci:o trochę przeżywam, ale taki słabeusz ze mnie:o
  20. zuuzik

    Drugie spotkanie

    Bechemotku no huśtawkę mam jak rzadko, aż zła jestem na siebie. teraz wiem dlaczego mnie to spotkało, to kara za poprzednią odmowę, wyrwał mnie jak chciał, ale przesunął na gorsze miejsce niż oferował za pierwszym razem. głupia jestem, że nie miałam nosa:o chciałabym powiedzieć za czas jakiś nawet nawet:) dobrze, że u Ciebie ok.
  21. zuuzik

    Drugie spotkanie

    Bechemotku witaj kochana dzielę uwagę na kilka rzeczy na raz i właśnie Cię przyuważyłam:) jak w nowej pracorce? znośnie czy rewelacyjnie?
  22. zuuzik

    Drugie spotkanie

    o jejku dziewczyny, zwijamy kafe? porobiłam coś pożytecznego, zaglądam, a tu tylko Pszczółka śmignęła i już lula Pszczółko hmmm zmuszacie mnie do położenia gnatów na podłodze i poćwiczenia brzuszków:P
  23. zuuzik

    Drugie spotkanie

    dziewczynki chyba zwiały na m jak coś tam;) haloooooo, chcecie to Wam opowiem co będzie dalej:P;) chodźcie na kafe;)
  24. zuuzik

    Drugie spotkanie

    Banderasku mniam truskaweczki, jedną porcję już wszamałam, a że dla mnie za mało słodkie - Bechemotku wybacz;) - to z cukrem i śmietaną były:P Pszczółko wkurzające jest takie czekanie, prawda? ale może z daleka muszą je przywieźć?
  25. zuuzik

    Drugie spotkanie

    cześć kobietki doniesenia pogodowe: cały dzień parno okrutnie, słońca tyle o ile, od 15 czarne chmury, grzmoty w oddali i deszcz, teraz cisza... oby nie przed burzą, którą straszą:o cały czas porządkuję swoje sprawy, w kompie niszczę swoje e-wypocinki;), jestem wredna:P niech mój następca sam sobie radzi:P, inne przedmioty wyrzucam ewentualnie pakuję i zabieram. Małgosiu nie ma odwołania, przechodzę i już:o a u mamci oczywiście byłam, bez kwiatów (niedawno miała imieniny więc wszystkie wazony zajęte;) ) za to z kremikiem w prezencie;) i zdybała mnie, żeby jej farbę na włosy położyć, a że ma ich dużo i długie to trochę się pobawiłam:) Tokina dobrze, że są takie przyjazne istoty jak Ty i dziewczynki, które wierzą we mnie, bo moje poczucie własnej wartości sięgnęło... bruku;) bardzo bardzo współczuję Ci tych wstrętnych boleści:o Terterku no ja mam prawie takie same gabaryty, 170 (ważyłam się ostatnio po operce i było 65, teraz na bank jest więcej, bo jak już pisałam w dżinsach wyglądam jak w rajtuzach:P ), mój rozmiar to L. chociaż ta wczorajsza tunika to 38-ka:P:P:P no wiem, że pomylili wszywki, ale jak się oko raduje, hehe:P Kosmi przecież Ty i bez extra doładowania masz tyle energii, że mogłabyś nią kilka z nas obdzielić, po kiegio więc wkładasz paluszki ta gdzie nie wolno:P Pszczółko czyli już niebawem będzie kanapkowy test? a powiedz jak kupowaliście ten wypoczynek, to wiedzieliście, że tak długo będziecie czekać? ile to już czasu? Bonita to co, wyciągasz rowerek z ukrycia? aha, kniżka nadal czeka na Twoją decyzję:)
×