zuuzik
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez zuuzik
-
Terterku córci to pewnie zostało do dziś, a syn nadal eksperymentuje z ciachami?
-
Bechemotku a robisz jaja w sosie tatarskim? majonez wymieszany ze śmietaną z pokrojonymi drobniutko kurkami z octu i korniszonami?
-
ale tak naprawdę to czasami mam dosyć świąt i jednych i drugich i tak myślę, że mogłabym je spędzić gdzieś na wyjeździe
-
wiśniowec jeśli podobny w smaku do skubańca z wiśniami to jest pycha:)
-
a wicie, że w sobotę pomagałam mamci robić.... białą kiełbasę, hehe pierwszy raz w życiu i zanim wpadłyśmy na to jak się nadziewa flak to namęczyłyśmy się jak wariatki, a śmiechu było co niemiara:)
-
jakoś na te święta nie ma takiego szaleństwa niż na BN, chociaż koniecznie musi być biała kiełbasa:P a na niej ugotowany barszcz biały
-
witaj Bechemotku kochany i bardzo dobrze zrobiłaś z tymi ciachami, popieram:)
-
Terterku i bez HTZ idzie jak ta lala:P ja z racji upodobania raczej do całowania niż kuchni;) piekę tylko sernik i tak opada i tak, ale piekę:P pozostałe ciacha pieką nasze mamcie, moja np. babkę gotowaną, ale w tym roku niestety jej nie upiecze, bo przyznaję się bez bica, że akurat foremkę do tej babki taką specjalną z przykrywką wyrzuciłam:P mama piecze też, specjalnie dla mojego szwagra tort pomarańczowo-orzechowy, słodki jak diabli i raczej nie dla mnie
-
no i dobrze, baba tez jest taka wielkanocna:) a robiłaś kiedyś gotowaną? to mleczko jest super, teraz już nawet sprzedają gotowe i nie trzeba się męczyć gotując je godzinami:P
-
Terterku czyli mazurki już masz gotowe, (a nadzienie do kaimakowego to robisz z gotowanego słodkiego mleczka skondensowanego?) a serniczek pieczesz kiedy i czy w ogóle, bo nie pamiętam
-
macniom hehe, lepiej machniom:P
-
Terterku nareszcie doczekałam się Ciebie wieczorkiem:D to nalewam, tym razem cinzano bianco YYYYY wytrawne, ale niezłe:) macniom coby tę czyhającą na Ciebie chandrę przepędzić na cztery wiatry:P
-
może dzisiaj doczekam się na moje dziewczyny:) Terterku dziękuję za fotki, śliczna ta Twoja córcia, a już z rozjaśnionymi włosami to skóra z Ciebie zdarta:D Ogoniasty oczywiście cuuuudowny, z tym języczkiem gotowym do chwycenia trawki:) a i zdjęcia z sanat. też są Tokina, Bechemotku dziękuję Wam pięknie za przesyłeczki:D no dziewczynki oderwijcie się w końcu od tych okien, dywanów i innych takich:P chodźcie na jednego;)
-
Witam we wtorkowe słoneczne przedpołudnie:D Terterku kochany, ale masz wyostrzony słuch;), zgadza się kiszki marsza mi grały, więc szybciutko podłaczyłąm się do Twojego śniadanka, dziękuję:) Małgoś masz dobry plan z tym doktorem, może w końcu postawi dobrą diagnozę i skutecznie zadziała:) trzymam paluszki:) a pracuję bez wytchnienia, do samiuśkich świąt;) i nauczona doświadczeniem wiem, że w piątek będę nudzić się jak mops, bo po szaleństwie na początku tygodnia, pod koniec już jest cisza, ludziska świętować zaczynają:P ale my siedzimy na straży;) do końca:P pogoda piękna, szkoda tylko, że w pracy jeszcze grzeją, niestety skręcić grzejników nie mogę, bo to stare takie kręcone bez możliwości regulacji i od kilku dni zdycham z gorąca:o kurczę zimno źle, ale jak za gorąco to jeszcze gorzej, bo przecież skóry z siebie nie zedrę:P;) no nic, idę oswoić dzisiejszy przydział robocizny, zatem do potem
-
nikogo niet, pewnie zmęczone dziewczynki:( to se;) idę.....
-
pytam się gdzie jesteście babki????? szybciutko machnąć łapką proszę, bo smutno tu:(
-
Wpadam na chwilkę, w sam raz na podwieczorek Tokiny:D mniamuśna ta galaretka:D dziękuję:D tkwię jeszcze w pracy, a dzisiaj urwanie pępka dosłownie, tyle ludzi:o chyba te święta tak działają, że ludziska załatwiają co się da przed, z jednej strony to dobrze, z drugiej nie można spokojnie kanapki zjeść:o ale jeszcze trochę i do domu, ufff Tokina mam numer do Małgosi, ale próbując do niej zadzwonić automat poinformował mnie, że abonent jest poza siecią. A poza tym Małgosia coś wspominała, że zmieniła telefon, a z nim chyba też numer:o Może któraś z dziewczynek ma ten właściwy. To do wieczora, jeśli wcześniej nie padnę na pysio, bo teraz na mnie padło:o buziaki dla wszystkich
-
wpadam na chwilkę:D Terterku dziękuję za pyszny deserek, a te pijane śliwki są i przypomniały mi jak dawno dawno temu upiłam się ananasami z alkoholu, wchodziły pięknie, ale późniejszy kacorek już nie był tak piękny, oj nie;):P Banderasku napisz następnym razem którym tancerzom kibicujesz:) dobrze, że piątek spędzisz już w domciu:) zatem trzymaj się cieplutko i do zobaczyska
-
Witam niedzielnie poobiednio:) u nas od rana bez słonka i tylko;) 11 stopni, dopiero teraz coś się przedziera przez chmury niemrawo i już 18 na termometrze, a moja głowizna nawala - chyba ciśnienie fiksuje:o Terterku to się wczoraj nawąchałaś;) muszę się przyznać, że lubię zapach farb i lakierów taka jestem nienormalna:P, a że do tego nie mam żadnych alergii - odpukać, to rodzinka skrzętnie to wykorzytuje i ja jestem malarką bynajmniej nie atrystyczną:P;) Banderaskutak myślałam, ze wczoraj byłaś zmęczona całym tygodniem na wygnaniu;), a teraz kiedy zjeżdżasz na święta? Bechemotku pycho mi się śmieje, że u Ciebie lepiej, o tak:D Pszczółko u Ciebie pewnie dzieci palmę do kościoła poniosły? Pozdrawiam wszystkie dziewczyny serdecznie
-
i Marijka się zwija śpij smacznie, papapa Bechemotku i my się chyba zwiniemy na dzisiaj, ślę do Ciebie pozytywne fluidy, pamiętaj, że jestem z Tobą w tym trudnym dla Ciebie czasie. nie pozwól swej duszy chorować, wystarczy, że skóra daje Ci się we znaki. Bechemotku przytulam moooocno
-
Bondi może po tym zastrzyku świeżego powietrza będziesz spać jak susełek, tego Ci życzę
-
Bechemotku oprócz maści łykasz jakieś tabsy? a wierzysz w medycynę alternatywną?
-
Bechemotku pierwszy raz spotkałam kogoś kto cierpi na łuszczycę, więc wybacz moje pytania, właśnie sobie o niej poczytałam i rozumiem Twój krzyk rozpaczy:o
-
Bechemotek pewnie resetuje kompa:(
-
Bondi masz zdrowe podejście, ja jeszcze nad takim muszę popracować:P Bechemotku na lato będzie już ok, może tak weźmiesz tę cholerę:P
