zuuzik
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez zuuzik
-
Smutasku kurde frak jak mówiła moja śp babcia:o
-
Pszczółko tak po samym usg też można plamić. Tokina a ja Cię tak odbieram jak napisałam, niestety o htz wiem niewiele, słyszałam tylko, że mają swoje plusy i minusy, pewnie jak wszystkie hormony. Na popatrzeniu się skończyło, czy tak?
-
Smutasku ojej, a gdzie ten polip tym razem wyrósł??? Nooooo rowerzystko nareszcie jesteś:D
-
Tokina witaj późnym wieczorkiem:D uwierz, że chciałabym być tak "leniwa" jak Ty, swoją energią i pracowitością mogłabyś obdzielić kilka osób i jeszcze by zostało:D
-
uff dobrze, że jeszcze tu zajrzałam, bo juz miałam sobie pójść:o Pszczółko tak to normalne z tym plamieniem po badaniu, chociaż nie u każdej kobiety musi wystąpić, mnie tak mówiło dwóch lekarzy i tak miałam. Bechemotku to teraz tylko konferencje via skype zacząć czas:D Smutasku jak tak możesz zostawiać nas na tak długo bez słowa, usprawiedliwienie poproszę:P Kosmitko to 3 miechy masz spokoju:D
-
Kochana Pszczółko, plisss nie łap dołka. Tak to bywa, że po badaniu, nawet jak nic nie dolega lekarz mówił, że można plamić. Mnie to też drażni, ale tak już jest.Wiem, jesteś zmęczona i masz prawo tak się marnie czuć, ale proszę spójrz na to z innej strony, torbielki i krwiak się zmniejszyły, a to już coś pozytywnego. Zmniejszyły się i to jest teraz ważne i tego się trzymaj. Nie pozwól zepsuć sobie Twoich ukochanych świąt. Niedługo minie ten paskudny przestępny rok i zła passa się skończy, zobaczysz:D
-
Puk, puk jest tam kto? Niestety nie ma, buuu, ale i tak zdam relację:P Zrobiłam uszka, kóre tak naprawdę powinny nazywać się uszydłami hihi takie wielkie wyszły, bo coś nie miałam weny do ich miniaturyzacji;) Bondi już staram się nie zwracać uwagi na to czy się ludziom podoba, czy nie, bo zawsze znajdzie się ktoś komu z założenia nic nie pasi:P, na początku się przejmowalam, tłumaczyłam, ale teraz mam to w nosie, a jak się nie podoba to mówię, że mogę odstąpić swoje miejsce w składzie komisji i tym zamykam usta roszczeniowcom:P Tokina może u Twojego M komisja soc. inaczej podzieliła kasę i np. jest większa kwota np. na imprezy zakładowe, zapomogi czy wczasy pod gruszą, u nas te ostatnie należą się tylko co drugi rok, a kwota jest \"zawrotna\" ok. 180 netto na osobę. I pewnie co zakład to inne zwyczaje, jak ze wszystkim. Nam i tak cały czas powtarzają, że mamy się cieszyć z tego co mamy, już tego słuchać nie mogę:o Tokinko myślę, że na miejscu u syna zdążysz nadrobić to obecne kulinarne nic nierobienie;) a zresztą narobiłas się sprzatając i czyszcząc, czyż nie? Ciekawe czy któraś się odezwie?
-
Spotkanie opłatkowe za mną, paczki rozdane, życzenia złożone:D Najgorzej było wstać o 5.45;) zwłaszcza, że chyba zasnęłam ok 1 w nocy:P Ale dziewczynki, nie poznaję Was!!!!! Gdzie się wszystkie, no prawie wszystkie podziewacie? Zmęczenie materiału czy jakie licho? Nie wierzę, że tylko kuchnia, kuchnia i porządki;) Zatem wzywam do raportu w kolejności alfabetycznej:P wszystkie piękne panie:D Banderasku wiem, że zapracowana jesteś, ale nasmaruj nam o tym jak się bawiłaś, nie daj się prosić:D Bechemotku wiedziałam, że nie zapomnisz o aniołach :D Beti ciężki czas dla Ciebie teraz w pracy, bo kientów pewnie masa, ale cieszę się, że mimo zmęczenia do nas zaglądasz:D Bondi choinka rozumiem wyprana, a kiedy ją ubierasz? i jaki stosunek ma do niej Twój kocur? Bonito książka pewnie przeczytana, oko prawie zdrowe więc liczę, że dzisiaj pogadamy:D Kosmitko co Cię tak ostatnio rozprasza, że pojawiasz się i znikasz? trzymam kciukasy za wizytę u dok.:D Łasiczko jak nie pomieszałam, to chyba masz ranny tydzień, więc czekam wieczorkiem:D i może fotkę w nowej fryzurze na nk zobaczymy, bo przecież zmieniłaś, prawda?;) Malutka przed Tobą jeszcze tylko 2 dni pracorki i 2 tygodnie laby, heh niektórym to dobrze;) też tak chcę:P Mariijko co się dzieje? machnij chociaż, by nas uspokoić:) Małgorzatko ciekawe ile Ty nalepisz tych pierogów i uszek, daj znać:D Personalna już pewnie po szkoleniu, więc zapraszam do nas:D Poetko wiem, że nad nami czuwasz:D Pszczółko dobrze, że trzymasz rękę na pulsie:D, chociaż rozumiem Twą niechęć do tych ciągłych wizyt u lekarzy, też tak mam:o Roberto ale z Ciebie ranny ptaszek:D, ale chyba dzisiaj byłam lepsza;) Rowerzystko pewnie koniec roku i roboty huk, ale machnąć łapką poproszę:D rowerek dalej w użyciu, czy zimuje? Tertereku dobrze przeczytałam, że masz kolędę??? a myślałam, że takowa dopiero po świętach:P udanego spotkania zyczę:D Tokino i jak, doczekałaś się wnusi i ubrałyście już choinkę? Smutasku co z Tobą? tak zapracowana, czy szlaban na kompa? nie daj się:P No to się napisałam, idę do kuchni, bo gdzie indziej mogłabym pójść:P Aaaa i kolejne dwa prezenty kupione:D, jeszcze tylko 3, jak czegoś nie pomyliłam:P
-
a gdzie się podziewają nasze anioły???
-
Malutka chodzi o syrenki:D Utknęłam na poczcie, bo w końcu doczekałam się miłego w gruncie rzeczy listu i musiałam zastanowić się co i jak odpisać:D ale widzę, że u nas dzisiaj strrrraszne puchy:( No nic spadam zatem i ja, jutro pobudka przed 6, socjal wzywa poczęstunek szykować i paczki wręczać:D służba nie dróżba jak mówią i nie ważne, że mam urlop:P Poetko
-
Witam i od razu ciasteczkami częstuję (o o o o o o o o o o o o o o o o o o o o o o o o o o o o) pyszniutkie, sama się chwalę:P ale jeszcze je opiszę, to są kruche ciasteczka wykrawane kieliszkiem, posmarowane przed upieczeniem pianą ubitą z białek z cukrem, która po upieczeniu zmienia się w bezkę, a następnie dwa takie ciasteczka łączy się galaterką lub kwaskowatym dżemem:D Tokina, będziesz chyba pierwsza z naszego grona, która ubrała choinkę:D A ja jak zwykle nie mogę znaleźć ozdób świątecznych, takich które stawiam na parapecie czy komodzie, no wcięło je a moja skleroza jest powalająca:P Kosmitko dowcip w dechę;) Bonita a z okiem chociaż lepiej? i jaką diagnozę postawił doktor?
-
Łasiczko noooo pomysł przedni;) hihi ale ufff, pierogi ulepione, wyszło 120, jeszcze tylko trzeba je pomrozić. Jutro uszka, bo dzisiaj robię jeszcze ciasteczka:D A gdzie reszta babeczek, haloooooooo wyściubiać noski:D A zapomniałabym, kupiłam prezent dla siostruni, no to mam już dla dwóch osób, a zostało jeszcze 5, kiedy ja się z tym wyrobię, no kiedy???;) jak ja lubię święta:P;) no to do potem
-
Zaglądam nieśmiało, żeby mieć wymówkę i nie robić tego co powinnam:P, ale puchy w naszym klubiku. Pewnie obiadki jecie. Oki, nie przeszkadzam i chyba powlokę się noga za nogą do tej stolnicy co na niej już mąka przesiana czeka, żeby wlać do niej gorącą wodę, trochę masła i soli i zagnieść na pierogi. Bo dzisiaj pierogi na tapecie, a może i ciasteczka jak złapię wenę;) Kto to wie, hihi
-
O Terterku dziękuję i już kopiuję:D u mnie chyba bardziej gęsta jest ta masa makowa. Małgorzatko czy Twoje ostatnie dolegliwości wynikły, bo się podźwignęłaś? Dobrze, że już lepiej się czujesz:D
-
Dobry;) witam dziewczynki serdecznie:D w ramach oddalania od siebie przedświątecznych obowiązków (wiem, wiem co się odwlecze itd.) za godzinkę idę do kosmetyczki:P Na dworze szaro, ale sucho i jest ok. Terterku czekam na przepisik:D, a tak w ogóle nie wiesz co się dzieje z Mariijką? Kosmitko, ale nabrałaś powera z tą szopką:D Roberto Banderasku nu nu;) zaniedbujesz nas kochana, napisz jak się bawiłaś na weselisku? Pozdrawiam serdecznie wszystkie panie i do zobaczyska później:D
-
Aniołka poproszę, Bechemotku:D Kosmitko Terterku
-
oki dziewczynki żegnam się pomalutku, bo późno się zrobiło, buziole dla wszystkich papapapapa
-
a chowacie łuskę z karpia do portfela, żeby kasiorki nie zabrakło w następnym roku?
-
Terterku ja poproszę Twój przepis na makówki
-
Poetko przybywaj i nie zważaj, że my znów o przyziemnych sprawach nadajemy;)
-
Smutasku gdzie jesteś, haloo dzisiaj poniedziałek Twoja pora przy kompie:D
-
Bechemotku zaraz prześledzimy cały stół wigilijny;), a śledziki w ilu odmianach serwujesz? znasz po litewsku?- to też ze strony mojej mamy
-
to takiego nugatu nie znam:o
-
i nakrycie dla przybysza:D łazanki z makiem to podróbka:P ale też dobra. Oryginalne makiełki-makówki to mak z bułką paryską moczoną w mleku i bakaliami, moja babcia przeniosła tę potrawę ze Śląska i tak jak ona potrafiła ją zrobić, nikt niestety nie potrafi:o Z kolei u rodzinki ze strony mojej mamy króluje kutia
-
nazwa znajoma, ale czy smakuje jak to najlepsze nadzienie w czekoladkach?
