zuuzik
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez zuuzik
-
no to piękne kwiatki, a pachną chodziaż jak tulipany?
-
haha właśnie kliknęłam na pokaż i się ukazały dowcipy:):) wcześniej klikałam na zapisz i wtedy była d u p a;)
-
Bechemotku nie odtworzyłam ostatniej wiadomości od Ciebie tej o temacie Miłego dnia:o otwiera mi się dokument Live mail 2011 i nic...
-
Bechemotku, jak zwał tak zwał;) fajne jaja zrobił;) a tulipanów nigdy dość:)
-
niemniej bardzo mi miło i dziękuję Tokinie i personalnej za karteczki:D:D:D
-
cześć i czołem:D qrcze jakiś odmieniec ze mnie, bo nie świętuję walentynek:P wolę dzień kobiet, hehe wynika z tego, że stara pudernica ze mnie;):P Tokina dzięks za info o gotowych, ale w pakiecie, który odbieram nie mam tego programu:o a w pracy jeszcze tylko 2 tygodnie, prawda? a może dzieci na chwilę zakotwiczą u Ciebie? Terterku to już finiszuje Twoja córcia z przenosinami:) rónież czekam na foty, by popaść oczyska:) Wesołku na pociechę powiem, że u mnie wiatrzysko pi...i że głowy urywa:o fajnie chociaż, że w dzien słonko pięknie świeci:) Małgoś i dobrze zrobiłaś z tymi papierami, sama rozliczam pity rodzinie, ale bez żadnych niespodzianek;) więc nie dziwię się, że wolałaś oddać pita w fachowe łapki:) Beti poopowiadaj gdzie byłaś?
-
haloooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo drę się, nie słychać???;)
-
strajk jakiś czy cuś?;):P Banderasku nie ładnie tak długo milczeć - nie mamy przecież cichych dni;) kończy się niedziela i ja już chora jestem, że jutro do pracy:o a kiedyś tak tę swoją pracę lubiłam, hehh
-
selera nie lubię wcale, jabłka w sałatce nie cierpię:P więc ta słałatka - pewnikiem pyszna - odpada jak dla mnie;) ale ja jestem dziwoląg;) papapa
-
oki dziewczynki lecę spać, miło było z Wami poklikać:) buźka i papapa
-
Marijko masz 100% racji:)
-
ja tam czekam na gruntowe pomidorki, a tej zimy skusiłam się raz na koktajlowe
-
też używam tych torebkowych winiar albo knora a moja mama zbiera i co ważne praktykuje różne przepisy np na ogóki w musztardzie, albo surówkę z ogórków, marchewki i cebuli - mniammm, kładzie to w słoiki i jak znalazł do obiadu
-
hihi Bonita zaprawiam, albo rodzina zaprawia, bo sieją i uprawiają na ogródku - tylko dlatego:)
-
Bechemotku a na czym hodują?
-
Bonita jak przyprawiasz sałatki? gotowymi - mieszanymi z wodą i oliwą mieszankami?
-
zależy czym przyprawione;) a my wyjadamy przerobone latem na sto sposobów ogóreczki, mniam:)
-
i rzodkiewek i ogórków świeżych - wszystko to ma dziwny smaczek:o
-
na chwilkę zeżarło mi kafeterię:o Marijko robiłam pierwszy raz, robiłam rogaliki i saszetki z brzoskwiniami, jedno i drugie malutkie, więc brzoskwinie kroiłam na cząstki Bechemotku właśnie z powodu koszmarnego smaku nie jadam pomidorów w okresie zimowo-wiosennym:P
-
Bechemotku znam ten ból, jak wszystko rośnie w buzi, bo zbyt długo się je tego typu posiłki:o kiedyś naśladując moją koleżankę, która odchudzała się jedząc gotowane mrożone warzywa i surówki różniste, wytrzymałam zaledwie trzy dni:o i nawet jak lubię surówkę z buraczków, tak jedząc je codziennie, po kilku porcjach na sam ich widok miałam odruch wymiotny:P
-
Bonita no mogłam;) ale ciasto miałam w zamrażarce, chciałam najpierw zapiec w nim frankfurterki, ale że nie znalazłam ich w lodówce;) to wzięłam marmoladkę i brzoskwinie z puszki i są na słodko:P Marijko masz rację ja też mam oczy w mokrym miejscu i sama się dziwię jak łatwo się wzruszam
-
na jakiej górce??? że wygwiazdkowało:P moje maisteczko na kilku wzgórzach, ale jest rzeka i kanał i tam jest ból:o ja szczęśliwie na jednej z górek:)
-
Bechemotku a diety już nie stosujesz?
-
a ja dogadzam sobie słodyczami:o niestety jestem ich niewolnicą, ale tak w ogóle to za mało się ruszam
-
ja śmigam na zmianę w kozakach i w botkach, a w pracy i tak zmieniam na pantofle
