

zuuzik
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez zuuzik
-
u teściowej na ogródku opadło jakieś 15 cm wody, ale daleko jeszcze do dna:o dlatego mogłoby już nie padać i nawet wiatr mi nie przeszkadza - wysuszyłby trochę tę zgnilznę
-
o cholera to znaczy, że do swojej 38 już nigdy nie wrócę, buuuuuu ale jak mam wrócić jak żrę jak koń:P i sobie dogadzam, dziś upiekłam rogaliki z francuskiego ciasta:P idiotka ze mnie:o
-
masz rację Bechemotku, byleby nie padało nic, albo nie za dużo
-
Bechemotku 42:(:(:(:(:( a o cyckach nie wspomnę, chyba znów mi urosły:P wg tvn u mnie ma jutro padać śnieg:o
-
Bechemotku u mnie narazie spokój - nic nie leci z nieba:)
-
jestem jestem:) Bonita a myślisz, że jaki ja nosze rozmiar?????
-
co do córek Gabi, to w ogóle nie wiem kiedy ona zdążyła je urodzić:P
-
Tokina sooooorki, przepadłam na portalu, na którym odpowiadałam wczoraj na durny wpis:o
-
na parapecie mam namiastkę wiosny - mama przytargała mi pierwosnka i hiacynty:) te ostatnie (trzy w doniczce) jeszcze w pączach ale niedługo zapachną bajecznie:)
-
Tokina, ten odcinek, o który pytam to ostatni jaki leciał do tej pory na polsacie, sama mi go opowiadałaś, bo ja zapomniałam obejrzeć:o a pani niestety jest przekonana o swojej wspaniałości, mądrości do kwadratu - ona jest chora:P
-
witanko Marijko nie zasłużyłam na Twoje rarytasy, bo przez swoje nerwowe rozedrganie nie złożyłam Ci wczoraj życzeń ale Ty wiesz, że życzę Ci wszelkiej pomyślności, pociechy z wnusiów, i piątek w szkole, zdrówka, siły i miłości:D Pszczółko zaraz polecę na nk oczy nacieszyć:) Tokina mam pytanko w kwestii gotowych na wszystko - na któy odcinek muszę kliknąć żeby znaleźć ten jak ta blondyna z cycami jechała w latarnię, wysiadła, wdepnęła nogą w kałużę i poraził ją prąd? bo nie mam za dużo czasu żeby wszystko oglądać:o i jeszcze jedno pytanie jaką masz jakość tych filmów? Bonita przy tym wczorajszym popisie rudej była jeszcze jedna pani od nas, więc świadek jest:P Personalna to teraz poszalejesz w kuchni, a i nam przy okazji odrobinka skapnie:) Bechemotku trzymaj się cieplutko:) u mnie dziś było cudnie - zaledwie minus pół stopnia i słonko świeciło cały dzień na bezchmurnym niebie:D
-
oki, nie to nie:P
-
u mnie leje deszcz: w nocy ma być minus 5 oj będzie się jutro działo:o halooooooo jest tu ktoś? przybywajcie:D:D:D
-
a jeszcze preparowałam odpowiedź na szkalujący tekst pewnej naszej klientki - jest taki nasz miejski portal społecznościowy i tam baba napisała stek bzdur - musiałam zareagować, ale najchętniej dałabym jej z plaskacza:P oj agresywna jestem czy cuś?;):P
-
houk;) nareszcie piątkowo:) dziś robiłam za szefa, nie było wierchuszki i mnie kopnęła ta wątpliwa przyjemność:P wszystko byłoby oki, ale trafił się dziennikarz radiowy i chciał informacji na pewien temat. się spięłam, bo nie lubię tak z zaskoczenia, ale co robić...chcąc nie chcąc trochę się poplułam;) następnie zaprowadziłam go w miejsce, w którym będzie się działo coś co go interesowało, zapytał jeszcze o jedną rzecz, a że na ten temat może wypowiadać się moja antagonistka - ta ruda małpa - zadzwoniłam do niej żeby zeszłą i coś opowiedziała ze swojej działki. Usłyszałam zdecydowanie NIE, że nie będzie z gościem rozmawiać i już. No to ok, mówię: nie chesz to nie - nie przychodź. Facio jeszcze się kręci o coś pyta, nagle patrzę a wchodzi krowa i zaczyna mu nawijać to co chciał usłyszeć, ale... kategorycznie nie pozwala się nagrywać. gościu prosi: niech pani powtórzy to do mikrofonu, ona: NIE, więc facet już poirytowany mruczy pod nosem: więcej do Was nie przyjdę żegna się, a ona (jeszcze przy nim) do mnie: po co mnie wezwałaś (sic!) przecież pan nie chce ze mną rozmawiać!!! o to się facet wku..ł na to i odpalił do niej: to przecież pani nie chciała nic powiedzieć!!! wiem, że trudno to opisać, nie da się dokładnie przedstawić tego przedstawienia, ale możecie sobie wyobrazić co facet sobie o nas pomyślał:o Bonita hihi miły gość w domu to fajna sprawa, byle nie za długo;) a nie mogłaś spreparować murzyna mojego autorstwa? zawsze wychodzi:) Małgoś oj widać, że dawno nie robiłaś fotek do dokumentów, te zasady obowiązują już od bardzo dawna;) do dowodu lewym pofilem, ucho odsłonięte i bez kolczyków - przynajmniej dużych:P do paszportu am face, bez uśmiechu i z bardzo bliska - koszmar:o Wesołku grypa szaleje i pewnie chce Cię dorwać:o kuruj się
-
z domowego też można słać smsy:) Tokina dobranoc Rowerysztko dzięks za info, my wybieramy się od dwóch tygodni, ale ciągle coś wypada:P może w ten weekend się uda a teraz ja też się zmyję;) trzymajcie się dziewczyny
-
jeśli masz siłę na takie przepychanki, to nadaj. moim daniem warto ociupinkę utrzeć im nosa:P a z tym rachunkiem to czy zapytali się czy chcesz, czy była to oferta nie do odrzucenia? mnie co jakiś czas kuszą darmową fakturą z ery, bym tylko zgodziła się przejść na rachunki emailowe, a ja uparta i odrzucam propozycje:P
-
Rowerzystko i jak? warto iść na ten film?
-
Tokina a może wzięłaś udział w jakimś netowym konkursie, a może masz abonament w orange - oni są powiązani z tepsą
-
Tokina a co pan powiedział na Twoje pytanie? przyznał sie, ze nie wie? a tak między nami firmy wykupują od siebie namiary na klientów, wystarczy, że wzięłaś w czymś udział, w jakiejś ankiecie, w czymkolwiek i wyraziłaś zgodę na przetwarzanie danych - stąd mają adres
-
zerkam na tvn24 i wiem od jakiejś godziny:(
-
Bechemotku moje koty też znajduszki:) Tokina ja bym zadzwoniła, po co później płacić odsetki:o
-
Tokina serducho do zwierzaków masz:) nakarmione, na wolności są na pewno przeszczęśliwe i nie wykluczone, że szczęśliwsze niż w te trzymane chałupce bez możliwości wyjścia na zewnątrz
-
Rowrzystko witaj w klubie:D i poproszę o fotę mruczka:) Bechemotku i tak trzymaj, nie wszędzie należy trzymać rygor porządkowy;) równowaga musi być, ot co:)
-
Bechemotku po 17 latach z ukochanym piesiem i jego trudnym odejściu nie chciałabym znów tego przeżywać:o nowego piesia nie wzięłam, ale mam jeszcze dwa ukochane sierściuchy i na samą myśl