zuuzik
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez zuuzik
-
kupiłam dzisiaj książkę, na którą czekałam aż się ukaże, ciekawe czy spełni pokłądane w niej oczekiwania:P;)
-
Wesołku od dawna chciałam się zapytać jak się ma ryży sołtys?:P
-
hihi i chopin a'la kobieta też się znalazł;) wyślę Wam fotki zobaczycie:)
-
piątkowo tak tu mądrze filozujecie;) że jak napiszę o urywające łepetyny wichurze jaka u mnie dzisiaj była to wyjdę na głuptoka:P ale co mi tam;) nie chcę pisać o swoich lękach i obawach, faktycznie im człowiek straszy tym ich więcej, ale na razie sobie z nimi radzę i oby tak dalej:P dzisiaj byłam dobrą wróżką i rozdawałam nagordy. oczywiście z tą wróżką żartuję, ale nagordy faktycznie rozdawałam - dzisiaj mieliśmy rozstrzygnięcie konkursu plastycznego, a jak to w konkursie muszą być laureaci i nagrody dla nich:P prace nt Chopina - wszak rok chopinowski jeszcze trwa i trzeba było m.in. tak to zaakcentować - to istna galeria wariacji dzieciaków z portretem Chopina w roli głównej (no bo cóż innego namalować) był więc Chopin a'la sędzia, Chopin a'la Beethoven, Chopin a'la murzynek Bambo, itp. itd. dzieci mają wyobraźnie, boki można było zrywać;)
-
dobranoc
-
paaaaaa Bonita
-
Bonita a ja coraz bardziej jestem zakręcona:o
-
Pszczółko Tobie też napisałam na @:) dziewczynki, czy któraś z Was uczestniczyła kiedyś w warsztatach szybkiego czytania?
-
hejka leje i leje i końca nie widać:( cały bity dzień:( głowizna pękła, nic się nie chce, oby do wiosny;) byłam dziś na ćwiczeniach po dwutygodniowej pauzie, czuję się przeczołgana - chociaż tyle dobrego Terterku nie poradzę nic na fugi, bo mój małż to pomysłowy Dobromir i zrobił fugi z kleju tego, na który klejone były kafle i... nie mam z nimi problemu, są siwe, nie widać brudu i nie trzeba ich specjalnie szorować odświeżać czy po jakimś czasie uzupełniać:P Tokina Twoja titanka to u nas jabłecznik;) Bonduś pychotka te Twoje rogaliki:) Beti napisałam Ci coś na @
-
heloł pewnie nikogo już nie zastanę:( bo ostatnio z kurami chodzimy spać;) nie mam natchnienia, więc tylko machnę łapencją
-
witanko podpisuję listę obecności;) pogoda u mnie się kaszani, dziś choć w miarę ciepło już była mgła, od jutra ma lać:o coś czuję, ż wraz z pogodą będę się kaszanić i ja:o
-
to przestawianie czasu wkurza mnie okropnie poproszę o tydzień płatnego;) wolnego na przystosowanie;) idę w poduchy
-
i mądrze zrobiłaś Bechemotku, ja na szczęście takich czasów nie pamiętam, ale przygoda harcerska skończyła się w liceum:o
-
Becemotku sto lat temu też byłam harcerką, nawet zaliczyłam jeden obóz;) było
-
Pszczółko
-
dzielnego:)
-
dielnego masz harcerza Bechemotku:) właśnie w garnku zastanawiałam się czy są jeszcze zuchy?
-
Terterku, skleroza nie boli;) całus urodzinowy dla Twojej córci czy był tort chałwowy?
-
Bechemotku doszły doszły, dzięks, a wnusio jak na moje oko podobny do Ciebie:)
-
Bonita i jak, udało się zaparkować? u nas msza też o 15:) ugotowałam;) bukiet, jaki wstawiłam tacie, takie kompozycje (hehe inne też) właśnie lubię i powiem Wam, że jeśli nie ma zbytnich przymrozków to w ub. latach trzymały się 2 tygodnie, mam nadzieję, że teraz też tak będzie:)
-
Terterku śniadanie wyśmienite:) słyszałam, że południe Polski dziś bardzo pogodowo udane, super:D, u mnie też ciepło, ale słonka niet:o buziam wsie i do zobaczenia
-
dobranoc-pchły na noc, karaluchy pod poduchy, a szczypawki pod zabawki;)
-
coś Wam puszczę http://www.youtube.com/watch?v=V1bFr2SWP1I
-
wieczorowo a my dziś byliśmy w kinie na filmie RED z doborową obsadą, tak naprawdę trochę z przypadku, bo w naszym grajdołku nie grają filmu, który chciałabym obejrzeć:o wiocha normalnie:P ale film spoko, można się pośmiać zwłaszcza z kreacji mojego ulubionego aktora Johna Malkovicha - uwielbiam go niezmiennie od czasu "Niebezpiecznych związków":) Tokina u nas drobne chryzantemy doniczkowe po 15, bomby ponad 20, ale ja tylko bomby;) cięte nie wiem, bo nie kupuję
-
ze mną jest tak, że nie lubię zapachów w ciastach:o i bałam się, że mak z puszki jest zbyt napachniony (choć troszkę migdałowego olejku chyba nawet moja mama dodaje) w takim razie musze spróbować i kupić bakalanda Bonita fakt nie szalałam do rana, ale nogi nie bolały nic a nic, jak np. w tych sandałakach, które są też w garze - w nich po kilku godzinach podeszwy aż pieką:o chyba są źle wyprofilowane:o
