Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

gwiazdki

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. gwiazdki

    Kafeteryjny Klub Plotkarek

    jakoś przetrzymam, może choć jakaś fajna knajpa będzie :D zresztą mój krasnolud wytrzymuje wszystkich moich powalonych kumpli to i ja muszę w sobie odnaleźć pokłady cierpliwości ;)
  2. gwiazdki

    Kafeteryjny Klub Plotkarek

    a ja się głupio zgodziłam iść na z chłopem na piwo z jego koleżanką za którą nie przepadam. i jeszcze się nie bardzo mam jak wykręcić, bo już ostatnio go 2 razy samego wysłałam, a on się jednak z moimi znajomymi spotyka.
  3. gwiazdki

    Kafeteryjny Klub Plotkarek

    ja jak boli to sobie wygrzewam brzuszek podusią elektryczną (może sobie ja do pracy przytachać) leków staram się nie brać (jak mnie bardzo dopadnie to nospa tylko), bo to raz ze chemia, a dwa że organizm się uodparnia. nie chce mieć tak jak mój krasnolud, że jemu to już tylko ketonal pomaga jak go coś boli.
  4. gwiazdki

    Kafeteryjny Klub Plotkarek

    ze stolycy :/ mam tez kije do nordicu i nawet umiem chodzić, ale nie mam z kim i mi się nie chce bo nawet z mp3 umieram z nudów po 30 minutach :/
  5. gwiazdki

    Kafeteryjny Klub Plotkarek

    nie no w sumie waga porządna jest i może przetrzyma, ale sobie humor popsuje. wiecie święta były i takie tam :/ muszę zacząć ćwiczyć, ale przy deficycie kasy z racji, że jestem bez pracy (znaczy jeszcze do końca miesiąca siedzę w starej) stałam się strasznym żydem i żydzę sobie na basen. hmm...może sobie zaciągnę jakiś filmik z jogą, przy okazji nad postawa bym popracowała...hmm...
  6. gwiazdki

    Kafeteryjny Klub Plotkarek

    o kurde przypomniałyście mi ze miałam się odchudzać...cholera :(
  7. gwiazdki

    Kafeteryjny Klub Plotkarek

    jestem analitykiem statystykiem i rzuciłam robotę w firmie badań rynku. bo mnie wkurwili podejściem do nas, małych mróweczek analityków. gorzej, ze mnie ta praca zniechęciła do mojego zawodu i teraz tylko marzę by żyć z lepienia misek.
  8. gwiazdki

    Kafeteryjny Klub Plotkarek

    jak można o sobie to ja napisze, że rzuciłam robotę z małym przytupem i teraz muszę szukać nowej. i mi się taaak nie chcceee. szkoda że pieniążki z nieba nie spadają.
  9. gwiazdki

    Kafeteryjny Klub Plotkarek

    właśnie sami dawaj! :D
  10. Zarzucam temat, który mnie ostatnio zastanawia w sobie samej, choć nie jestem pewna czy znajdę rozmówców. Jestem uważana za osobę mocno samoświadomą i muszę przyznać że w bardzo wielu aspektach życia tak jest. Dokładnie wiem czego oczekuję od związku, od pracy, czy przyjaźni. Jestem świadoma stopnia w jakim mam sama wpływ na własne szczęście. Mam swoje pasje. Mam swoje zasady. Moje życie ma całkiem solidny \"szkielet\", a osobowość na pierwszy rzut oka jest ukształtowana. To jeśli patrzeć na sprawy duże, ważne, życiowe. Natomiast w drobiazgach odkrywam w sobie niemierzone obszary nieokreślone. Obszary w których nie wiem jaka jestem...to daje trochę odczucie jakby mnie częściowo nie było. Podam przykłady. 1. Muszę wymienić meble w kuchni, zastawiam się jakie wybrać. I zupełnie nie wiem jaką bym chciała kuchnie mieć. Niby podobają mi się takie ascetyczne nowoczesne wnętrza, ale mam wrażenie że taka kuchnia nie pasuje do mojej natury bałaganiarza. Wydaje mi się że lepiej bym się czuła w kuchni w stylu swojskim, ale gdy widzę tak urządzoną kuchnie to mi się nie podoba. Zupełnie nie wiem we wnętrzach w jakim stylu dobrze bym się czuła i jaki mam gust jeśli chodzi o meble. 2. Nie umiem odpowiedzieć na pytanie czy jestem oszczędna czy rozrzutna. Jak odkładam dużo to ciesze się że jest odłożone, ale martwię się że nie umiem \"zaszaleć\". Jak \"zaszaleje\" to mam martwię się ze nie odłożyłam. W efekcie raz buszuje po lumpeksach, a raz w najdroższych sklepach. 3. Nie wiem jaki styl ubierania się by mi pasował. Raz mam ochotę na zwiewne delikatne sukienki, a za chwilę biegam w glanach i marzę o ramonezce. Buty mam albo płaskie albo na 10cm obcasie. 4. Nie wiem czy wolę życie na wsi czy w mieście. Mieszkam w mieście i chętnie korzystam z jego dobrodziejstw, lecz tęsknie za wsią. Jak jadę do rodziców pod miasto na dłużej to wściekam się że wszędzie daleko. I jeszcze parę podobnych spraw. W sumie można by to trochę podsumować jako brak gustu. Uwiera mnie to, że nie umiem się w tych niektórych tematach określić. Wydaje mi się, że to jakieś nienaturalne, że inni ludzie znają samych siebie w całości, w każdej dziedzinie. Zastanawiam się jak się w tych dziedzinach określić i odnaleźć? Czy można sobie postanowić, że od dziś lubię to i to, lub jestem taka a taka? Czy wy też macie takie \"obszary niezdefiniowania\"?
  11. gwiazdki

    wanna czy kabina prysznicowa?

    zależy od upodobań. ja nie wyobrażam sobie życia bez czytania książek w wannie. mam wannę narożna z siedzonkiem i na tym siedzonku rano normalnie biorę prysznic (bo nie mam czasu na kąpiel). jak dla mnie sama kabina prysznicowa to ograniczanie sobie możliwości.
×