Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ambaje83

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. a ja miałam na opak.. radziłam sobie ze wszystkim, do formy wróciłam, na seks miałam ochotę, czułam się super jako ja.. ale chłop mi nic a nic nie pomagał i mimo że radziłam sobie sama to miałam do niego żal bo mnie zawiódł i też kryzys był.. szkoda że kryzys przeszedł nie dlatego że chłop się opamiętał tylko dlatwego że dziecko już starsze bardziej samodzielne i radzi sobie samo..
  2. to ja wyrodna matka jestem chyba bo jak mi odeszła cukrzyca ciążowa po porodzie to sobie słodkościami dogadzam niemal codziennie.. oczywiście uważam na to co jem ale czekoladę wpylam.. na szczęście małemu nic nie jest.. ogarnęłam się już trochę choć mam syndrom zmęczenia trochę mimo że mały grzeczny ale starszak mój chory w domu siedzi.. i ja zamiast się zdrzemnąć w międzyczasie jak junior śpi to ja muszę opiekować się starszym marudnym.. i jestem mega zmęczona wieczorem..
  3. a mój jutro wyjeżdża. niestety nie dostał jeszcze urlopu tatusiowego.. zła jestem jak osa bo mi pomoc potrzebna żeby się ogarnąć.. bądź co bądź nie było mnie miesiąc w domu bo w szpitalu leżałam.. no ale może od poniedziałku będzie miał wolne.. a jak nie to jak się wkurzę to napiszę skargę do PIPu na jego szefa.. co to ma być (!!!) nie był na urlopie od dwóch lat i jeszcze tatusiowego nie dostał..;/ Starszy mój synek w przedszkolu a mały Mirek jest jak jego straszy brat kiedyś czyli 3,5 godziny snu, jedzenie, bek, kupa, 3,5 godziny snu.. w nocy to nawet co 4 godziny się budzi więc nie jest kłopotliwy.. oczywiście ma swoje humory wieczorem zwłaszcza po kąpieli jak zje to zasnąć nie może i kwęka z godzinę ale dajemy radę.. dziś nawet włosy sobie ufarbowałam póki śpi.. setunia a Ty który tydzień>? witamy nowa koleżankę;) podlej ile to Twoje maleństwo już ma?
  4. w dzień w który urodziłam zajęłam dosłownie ostatnie miejsce w sali + dwie laski na korytarzu leżały co po mnie urodziły.. ;(.. ale na drugi dzień tyle wypisów było że byłam na sali 4 osobowej w dwie osoby i już tak do końca mojego pobytu było.. luz sę zrobił.. jakoś falami idzie chyba hehe
  5. ja już urodziłam;);) 5 października;)
  6. dziewczyny wróciłam do domu. Mirek urodził się 5 października 0 16:05, waży 3600 i mierzy 54 cm. Urodził się 3 tygodnie przed czasem naturalnie ale po oxytocynie. Musieli wywoływać bo wyniki mi się pogorszyły..;( spędził tydzień w inkubatorze bo był podduszony, wycukrzony i dostał mocnej żółtaczki.. ale od wczoraj jesteśmy w domu. odezwę się jak się rozpakuję,. całuję was
  7. Przepraszam że nie piszę ale już tydzień w szpitalu jestem. Biorę sterydy na krew i mdleje po nich wiec do porodu tu zostane.
  8. Ja też współżyłam w pierwszej ciąży do samego końca. A wróciłam do współżycia 5 tygodni po porodzie. Niby wszędzie zalecają 6 tygodni połogu ale mój lekarz akurat szedł na urlop więc miałam opcję pójść do niego do kontroli po 5 tygodniach albo po 8miu a że krew nie woda i hormony mi już buzowały i mężowi i czułam się dobrze fizycznie to poszłam po 5ciu tygodniach. Długo w ogóle krwawiłam po porodzie bo jakieś 4 tygodnie.. Lekarz powiedział że wszystko dobrze i że można już. Miałam mega tremę i stresa. Bałam się odczuć swoich i męża.. Jak to może głupio mówią czy "Za luźna" tam nie będę albo co.. Nie powiem że było ekstra bombastycznie za pierwszym razem bo odczułam nieprzyjemną suchość mimo rozległej gry wstępnej i pewności że jestem gotowa to taki lekki dyskomfort czułam ale mój mąż był bardzo delikatny i subtelny więc wszystko skończyło się okej;) zaopatrzyłam się w lubrykanty nawilżające na kolejne razy ale okazały się zbędne bo już za drugim i trzecim razem było super jak przed porodem a może i lepiej bo po takiej przerwie to namiętność płonie.. tylko niestety jeden wielki minus czyli piersi.. mleko tak leci z cyców że nie ma mowy o ściągnięciu biustonosza chyba że chcesz opryskać męża wielką dawką mleka.. ja osobiście lubię pieszczoty górnych części ciała więc mi ich brakowało troszkę ale nie dało rady bez stanika.. się rozpisałam hehe..
  9. awsiulka gratulacje i dużo zdrówka dla Ciebie i małego. Teraz chyba moja kolej;);) Jeszcze ze dwa tygodnie i będę tulić też małego;) co do warunków sanitarno-bytowych to kokosów się nie spodziewałam bo drugi raz będę rodzić i wiem jak było 3 lata temu i pewnie od tamtego czasu rewolucji ani ani.. Pani położna Iwona faktycznie to jest z powołania.. nawet przychodzi do pacjentek potem na poporodowy oddział i pyta o samopoczucie.. naprawdę super babka! Też mnie masowała i prysznicowała i cuda na kiju ;)
  10. Gościu napisz coś więcej. Podlej no jak nauczysz na rękach nosić to klękajcie narody.. choć mi pewnie łatwo mówić bo mój Sławek to był taki Aniołek że jak o 23 go nakarmiłam to do 6 rano spał i w ciągu dnia spał po 3,5 godziny i godzinna przerwa na jedzenie i kupę i charce.. Nakarmiłam, odbekłam, przebrałam kupę, położyłam do łóżeczka, pogłaskałam po główce i już spał.. a ja wtedy na odkurzacz wsiadałam albo do kuchni do garów hehe.. Zobaczymy jaki będzie drugi.. Może podobny.. Póki co wczoraj byłam u hematologa i miałam dostać wytyczne do porodu ale jak się doktorek dowiedział że do ginekologa idę dopiero 27 września to stwierfdził ze jeszcze 25 września chciałby mnie zobaczyć z wynikami a póki co dostałam sterydy do łykania na ochronę płytek krwi i szybszy rozwój płodu.. Stresuje mnie już ta cała sytuacja..
  11. katar złapałam od syna i leżę już trzeci dzień w wyrku a jutro mam ostatnie ostatnie ostatnie badania i boję się że przeziębienie mi skiepści wyniki..;/ a pogoda taka że się pisać nie chce..;( setunia napisz co u Ciebie?? podlej Twoja córcia już miesiąc ma?
  12. o widzisz podlej może też sobie kupię tą książkę bo ja taka sroczka na książki jestem.. przy pierwszej ciąży kupiłam kilka poradników ale nigdy za wiele;) a kiedy chrzciny planujecie? ja w środę mam ostatnią konsultację z hematologiem i dostanę ostateczne wytyczne do porodu i z nimi 27 września idę do ginekologa i on mi już datę cesarki ustali.. może jeszcze we wrześniu.. zmęczona jestem strasznie tym jeżdżeniem po lekarzach..;/ chciałabym już wiedzieć że małemu nic nie grozi i jest cały i zdrowy.. setunia a jak tam Ty?
  13. często też promocję są w lidlu na pampersy ale trzeba stać od rana pod sklepem bo rzucą trzy paczki na krzyż i tyle..
  14. Ps najlepszy przykład to kuzynka której rodzice kupili mieszkanie a ona nie chce się wyprowadzić z domu bo przecież będzie trzeba samemu za prąd zapłacić i lodówkę zapełnić.. Mało mało wciąż mało..
  15. To ze rodzice kiedyś mieli darmowe przejazdy wcale nie znaczy ze teraz mają płacić za twoje.. Albo najlepsze jest ze każdy dziadek i babcia mają obowiązek opiekować się wnukami bo jak nie to muszę dac do niania i płacić i potem mnie nie stać na zagraniczne wczasy.. Boże ci biedni rodzice do śmierci spokoju nie zaznaja.. Zaraz mnie ktoś tu zje ale piszę tak właśnie dlatego że mam cudownych rodziców którzy mnie szanują a ja ich szanuje. Wiele razy widziałam ich pot i łzy by zapewnic nam godne życie i każdego dnia swoją zaradnoscua udowadniam im ze ich poświęcenie nie poszlo na marne.. To właśnie oni mają ciężko bo może przywykli do darmowych przejazdów i wczasów a teraz mają marna emeryturę i jeszcze siwieja i lysieja widząc nasze stale bezradnie rozłożone ręce.. A jakbym wygrała w totka to bym zrobiła to co bym chciała z pieniędzmi. Jeżeli miałabym dac je dzieciom to tylko w tak zabezpieczony sposób by miały do nich dostęp w naprawdę czarnej godzinie.. Bo jak ktoś napisał jak dziecku daje się wszystko to ono nigdy nie będzie myśleć i działać samodzielnie i w chwili gdy nas rodziców zabraknie budzi się z ręką w nocniku i to jest prawdziwą krzywdą dla dziecka.
×