Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Czarnulek

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. I mi sie temat przypomnial. Pozdrawiam dziewczyny.
  2. markotka u mnie zawsze nawal facetow byl, ale teraz jakos tak, ze mi sie wielu podoba i nie wiem co robic :P Tez bylam na meczu jak praktycznie co tydzien i jestem zadowolona, ze az sobie pije vodeczke i juz mam bombe, wiec sie zwijam, bo zaraz napisze jakies bzdury :P
  3. U mnie jak zwykle wiele zmian, mnostwo facetow i szaleje juz od tego wszystkiego :P Ogolnie w porzadku, nie narzekam :)
  4. Kurde dziewczyny juz tu ponad 2 lata jestesmy... U mnie duzo zmian znowu, ale ogolnie jestem sama, nie mam faceta, meza, dzieci ani nie jestem w ciazy :p
  5. Nasz topik umarl, a szkoda tyle tutaj czasu spedzilysmy...
  6. Ciekawego to chyba nic. Hmm... zyje sobie od weekendu do weekendu, teraz odpoczywam na zwolnieniue, jutro ide zrobic kolejny tatuaz co mnie bardzo cieszy, koniec rundy jesiennej, wiec nie bedzie juz meczow i troche mnie to smuci, ale mam za to szkole i od lutego chyba zaczne jeszcze jedna. Jakos tam leci :) A co u Ciebie?
  7. weronik to zalezy od tego, czy nie masz problemow hormonalnych. Przy PCO najczesciej wychodza ciagle pozytywne. Ja jednak bym sprobowala. Zawsze daje to jaki obraz.
  8. weronik, jesli owulacja wystepuje prawidlowo i masz hormonki w porzadki to faza lutealna prawidlowa powinna wynosic 11-16 dni. Co do testow ciazowych nie zaleca sie robienia szybciej niz w 13-15 dniu po owulacji. Powodzenia.
  9. markotko oczywiscie, ze mielismy kontakt telefoniczny, ale bardzo rzadki. Chce zeby to sie dobrze ulozylo, tymbardziej, ze z B jest mi naprawde dobrze. Dzis caly dzien razem spedzilismy, byl ze mna zrobic sobie tatuaz, w zasadzie poprawke starego i 3mal mnie za reke caly czas. Jest kochany i bardzo dobry. Taki czlowiek mi wlasnie pasuje. W glebi serca chce zeby tak zostalo.
  10. Dziewczyny, trudno mi odpowiedziec na Wasze pytania. Czy go kocham... sama juz nie wiem. Na pewno cos caly czas jest, ale nie wiem czy ja chce w ogole byc w takim zwiazku. Rozmawialam juz nie raz, ze ja tak nie moge zyc, ze nie chce, ale w danej sytuacji nie moglo byc inaczej. Na dzien dzisiejszy sytuacja wyglada tak, ze nie widzielismy sie juz 10 miesiecy. Nie moglabym mu powiedziec, ze sie z kims spotykalam, bo to markotko nie jest kilka razy, a codziennie. Spedzamy ze soba prawie kazdy wolny czas i wiekszosc osob z klimatu kibicowskiego juz wie... Moze sie wpieprzylam w bagno, nie wiem, ale po prostu brakowalo mi faceta, przytulenia sie i chyba w srodku chcialam znalezc tak naprawde jakis motyw, aby odejsc i ulozyc sobie zycie z kims innym. Bylo mi po prostu juz naprawde zle i wiedzialam, ze moj juz sie nie zmieni. To taki typ czlowieka, dla ktorego praca i pieniadze sa baaardzo wazne. Dla mnie tez, ale nie na tyle, aby burzyly mi zwiazek. Nie wiem jak to bedzie, boje sie tego bardzo.
  11. padlinko my sie nie staralismy, wiec i w ciaze nie zaszlam. yslelismy o tym, ale ciagle cos i jakos do staran nie doszlo. Bylam niedawno w Warszawie na meczu Legii i pare dni tam zabalowalam, myslalam o spotkaniu jakims, ale nie mialam dostepu do neta itp. Wczoraj bylam pod Warszawa na meczu, ale do stolicy juz sie nie wybralismy tylko wrocilismy do siebie. Na pewno niedlugo bede sie znow wybierac to dam znac:) Moze i dobrze sie stalo, ze jest jak jest. Ja jednak nadal nie mam pewnosci, boje sie, waham... To jednak prawie 4 lata. Martwie sie co bedzie jak on wroci i go zobacze? Wtedy bedzie juz za pozno skoro z kims sie spotykam, bede musiala mu powiedziec tez o tym w oczy, bo przez telefon to bez sensu... Przeraza mnie tow szystko, naprawde sie boje, ze bede zalowac, ze z tym facetem jednak nie bede, bo sie rozmysle albo cos... Nie wiem czemu ciagle mi sie w zyciu tak przewraca, chcialabym zeby to wszystko bylo jakos normalnie, a jak pomysle, ze mojemu musze to powiedziec, zobaczyc jego reakcje i zalamke... Boze... Zycie jest dziwne naprawde, 4 lata, tak mi szkoda tego czasu bola mnie wspomnienia caly czas, ale nie potrafie tak zyc, ciagle w samotnosci. ja po prostu chce zyc normalnie, miec dom, rodzine, normalny zwiazek. Ehh mowie Wam dziewczyny jak mi ciezko z tym wszystkim w glowie.
  12. Witam. Poniewaz dostalam maila z przypomnieniem tematu postanowilam zajrzec. markotko mieszkam niestety z rodzicami, w zyciu moim zmienilo sie WSZYSTKO. Mam innego faceta, spotykam sie z Nim od jakiegos czasu, zyje swoja pasja naprawde pelna para, pracuje caly czas, niedlugo moze sie wyprowadzam do Warszawy, znowu podjelam nauke. Moglabym tak dlugo wymieniac, ale w koncu odzylam, czuje, ze zyje. Nie bede pisac co sie wydarzylo, ze jest jak jest, bo to dluga historia. Powiem tylko w skrocie, ze z moim facetem nie bede, nie ma go dlugo w kraju i po prostu jakos nie widze juz sensu. Poznalam kogos i jak na razie fajnie. Facet ogarniety, powazny i bardzo inteligentny. Przede wszystkim mamy wspolne zainteresowania:) Mam nadzieje, ze podjelam sluszna decyzje i nie bede jej zalowac. To chyba tyle tak na poczatek:) A co u Was?
  13. No to 3mam kciuki aby sie wyjasnilo wszystko.
×